SPIS GÓRSKICH TREŚCI
Oto wpisy, w których góry lub pagóry posłużyły mi za odskocznię do zarysowania jakiegoś problemu, zagadnienia lub po prostu – wspomnienia:
A. NOTKI
Gorce z okolicami na nowo oswojone (27-28 04.07) – gawęda o powrotach, synestezji, zimie wytapiającej się pod koniec kwietnia’07, szoku nagłej samotności podczas wędrówki, etc.
Nad Ochotnicą (drugi dzień nawiedzin Gorców po latach pod koniec kwietnia ‘07) - wspomnienia poprzednich wizyt we wsi i nad nią, przetaczające się przez głowę podczas wędrówki Pasmem Lubania, na Sokolicę pienińską i Palenicę nad Szczawnicą.
Fotki z obu dni kwietniowych
Świece na wietrze (III) – ostatnia z notek poświęconych wędrówkom myśli w dziesięciolecie śmierci Księżnej Walii (doświadczonej przeze mnie tuż przed wyprawą w góry Szkocji… i w samych górach, w których wszędzie odnotowywaliśmy kwiatowe tributs i inne marks of respect).
Zimowe Gorce – z Rdzawki do Szczawy w mocno śnieżną Niedzielę Palmową ‘08
Fotki
Wielkość gór – o względności (i niedawności) naszych wertepowych zauroczeń – głównie za myślą Gór niewzruszonych Jacka Woźniakowskiego.
Pułapki gór – przestroga lekarza i alpinisty Jerzego Hajdukiewicza (uzupełniona o moją własną) na wieść o wypadku (na szczęście dobrze zakończonym) w bliskim kręgu towarzyskim.
Waga w kolejce – impresje i dygresje po wyjeździe (służbowym, z gościem z pracy) zmodernizowaną kolejką linową na Kasprowy (Nb, w sezonie letnim wagonik zabiera ponoć pół stanu czyli 30 osób; gigantyczne kolejki do kolejki od samego rana będą się pewnie ustawiać do końca świata i jeden dzień dłużej… )
Wichrowe wzgórze – o trzeciomajowym wejściu na owianą huraganem i mgłami Babią; o tym, że – jak mówi podtytuł – ‘warto realizować plany – nawet te niezaplanowane’ i o kilku jeszcze innych sprawach.
Fotki.
Góry przestrzenne, góry czasowe – majowo na Turbacz (Rdzawka – Koninki); motywy: ptasi, dewirtualizacyjny i czasoprzestrzenny.
Fotki.
Góry realne – ogłoszenie możliwości zwieńczenia ’sezonu aktywnego w wirtualu’. Realnie. Za 150 dni. I dlaczego wtedy oraz tam.
Wysoka kultura – uogólnienie odruchu turystki podczas zejścia z huraganowej Babiej (niezwykle mi ta pani zaimponowała kulturalną zimną krwią).
Ambasadorowie – spojrzeć na ociekający upalną żywicą Beskid Wyspowy oczami cudzoziemca. Wiedzieć, że on patrzy. Jak patrzy. Że nas ‘odmładza’, patrząc ‘świeżo’ w naszym towarzystwie…
Fotki (na Picasie) a także na Onecie, jeśliby ktoś wolał…)
Tatrzańskie przypadki – wypadki, przypadki i wpadki na kanwie wędrówki z Wiktorówek w rejon Hali Gąsienicowej a później na Karb i Kościelec.
Fotki.
Czynniki osuwiskowe
O blokadach małych i większych bystrzaków… Autobiograficzną odskocznią wspomnienie dziecięcej nauki ‘tatrzańskiego’ wiersza Asnyka.
Style i styliści – kilka impresji nt zderzeń stylów życia: zachowań, ubiorów, rekreacji; przy okazji ponownych nawiedzin Przeł. Szpiglasowej z Wierchem, Wrót Chałubińskiego i dolnych okolic PpCh.
Fotki.
Kilka niewzruszonych przekonań – Czy (wysokie) góry wychowują?…
Orla Perć zdobyta – raport – odnotowanie drugiej przebieżki po całości Orlej (z dojazdem i powrotem do krk). Można się już przyznać do kilku kontemplacyjnych momentów, na co nie pozwalała dotąd poetyka wpisu…
Fotki.
Kto się boi… – poruszanie się nad przepaściami jako metafora kształtowania wyobraźni i odpowiedzialności.
Od kiedy spadłem na tej oto ścianie… – zakończenie gawędy tatrzańskiej Wawrzyńca Żuławskiego Pochwała samotności w funkcji cytatowo-aluzyjnego odnotowania, co autorka blogu robiła w okolicy swych urodzin.
Zawratowa przewrotka – część strony Wysokogórskie dedykacje… poświęconej solidarności i bezpieczeństwu w wysokich górach.
Korony – przygotowania do wyprawy… nawet jeśli jest to tylko ‘bliska zagranica’…
W planach Jaworzyna Spiska – Dolina Jaworowa – Przełęcz Lodowa – Pięć Stawów Spiskich – Czerwona Ławka – Chata Zbójnicka w Dolinie Staroleśnej * Staroleśna – Rohatka – Polski Grzebień – Mała Wysoka – Polski Grzebień – Kotlina Litworowa – Dolina Kacza – Dolina Białej Wody – Łysa Polana.
Babel – wielojęzyczność na szlaku; duma narodowa Słowaków; językowe aspekty bycia w gościnie…
Inspiracją dwudniowa wędrówka szlakiem zaanonsowanym we wpisie ‘Korony’.
Fotki z pierwszego i drugiego dnia.
Natręctwa pod górkę – melodie, wcale nie ambitne, jakie nie chcą opuścić człowieka podczas żmudnego podejścia.
Przekora-nostalgia-dziedzictwo – po śladach tych, co odeszli… w przestrzeni, po śladach w czasie, klimacie, kolorystyce… w otoczeniu Doliny Chochołowskiej w polskich Tatrach Zachodnich.
Nie-wielkie improwizacje – czujność, giętkość, dostosowywanie się do zmian większych i małych w letnio-jesienno-zimowych Tatrach Zachodnich… 13 i 14 października 2008.
Fotki z poniedziałku (szczytem dnia Starorobociański Wierch) i z wtorku (Jarząbczy, Raczkowa Czuba).
Wielicki klasyczny – pierwszy zimowy zdobywca Everestu; piąty – Korony Himalajów i Karakorum w ‘Bliskich Spotkaniach’ RMF Classic.
Fałszyki – czy i jak mobilizować ‘przypadkowych’ turystów wysokogórskich, którzy znaleźli się na szlaku tylko przez poważne nieporozumienie, niemniej włożyli/wkładają spory wysiłek by dotrzeć tam, gdzie ich spotykamy. Na podstawie wspomnienia zejściowego z Krzyżnego do Piątki, 28.07.08
To tylko taki wstęp był…
-…to wszystko było chyba zamiast
Skrócona wycieczka w okolice Tokarni… czyjeś przedwcześnie zamknięte życie…
Fotki
Najbanalniejsze pod słońcem – wycieczka poranno-niedzielna na Luboń Wielki. W mokrym, kopnym śniegu i upalnym (jak na początek kwietnia) słońcu… które cieszy, leczy, mobilizuje. Fotki
Duchy schroniskowych imprez – o ‘nizinnych/niskich’ rozrywkach i hałasach w górach.
Punkty na śmierć według Głowackiego – znany publicysta ironizuje na temat klisz związanych ze wspinaczką.
Obrysować odległą chwilę – wspomnienie ostrej górskiej panoramy, podziwianej w towarzystwie najbliższej osoby, jako metafora dziecięcego szczęścia.
Ptasi budzik – majowo, ptasio-koncertowo, porannie – na Leskowiec. Fotki
B. STRONY
Zakopane – październik ‘08 – możliwość realnego i wspólnego zwieńczenia wirtualnego ’sezonu aktywnego ‘08′ pod Tatrami a nawet w nich.
Wawrzyniec Żuławski, Pochwała samotności – pełny tekst gawędy wspomnieniowej o wypadku taternickim Wawrzyńca i Juliusza na Hrubej Turni w 1934 roku i samotnym powrocie Wawrzyńca w górne partie Doliny Białej Wody w niecały rok później.
Wysokogórskie dedykacje… – Turystyczny etos wysokogórski. Planowanie, solidarność, bezpieczeństwo. W 51 rocznicę śmierci górskiej Żuławskiego.