Uderzyć w pozę

Od dobrych paru lat w atrakcyjnych plenerach, ruinach, spektakularnościach (lecz i gemutliśkajtach) kwitną a nawet się rozpleniają fotosesje poślubne.
Jeśli jej tylko wejdą w drogę – B zerka z upodobaniem na te kreacje i re-kreacje. Czasem też uwiecznia akcje i sensacje. Ostentacyjnie, bo i one ostentacyjnie przykuwające uwagę swą białodamową żarówiastością; niekiedy jednak foteczkę pozyska w trybie ścichapęk, z ukosa a nawet biodra – aurę epitalamijnej intymności (i cóż, że re-kreowaną po raz piąty czy pięćdziesiąty na potrzeby megafotoseszyn?!) wypada wszak chronić, hołubić, dopieszczać a nie z buciorami (trzaskospustami lub podstępną ciszą nieautoryzowanej migawki) w nią włazić.

Wchodzi tu w grę nie tylko wspólnota delektacji (z młodymi, czasem rodzinami, innymi statystami), wyborem lokalizacji i pejzażowych detali, rekwizytów (pozyskiwaniem), przebierankami, odzywkami i pomysłami paparazzich, lampami, ekranami… nie tylko nadzieja na wieczną trwałość stadeł z takim trudem i pomysłowością uwiecznianych na starcie oficjalnego trwania — lecz też zachwyt spektaklem jako takim: oto w anonimowo-zwyczajny tłum spacerowiczów, turystów, aktywnych wkracza wyraziście obrysowana inscenizacja, interakcja, nawet happening. Teatr to, nie żeby od razu ogromny czy totalny, ale momentami naprawdę rozrywający (choć niekoniecznie z powodów zamierzonych przez aktorów).
Z reguły zaciekawiają przebierańcy – zwłaszcza ona, wyśliczniona, niekiedy trzęsąca się z zimna, często przestylizowana, zawsze zmotywowana, że już tu… a raczej tam… wyżej, bardziej, niebezpieczniej, perwersyjniej, perfidniej… w pałacach, ruinach, nad przepaścią… na bank i dla pokoleń uwieczni się, jego i ten moment, błysk i skok, co miał miejsce wczoraj (w ostatnią sobotę, rok… pięć lat temu? ;])… w sposób idealny, taki że i za pół wieku kolana zmiękną późnym wnukom.

Eeeetam, jakie pół wieku! Teraz mają zmięknąć, się rozdziawić – za chwilę na fejsie fejsy koleżanek z pracy i tych przyjaciół, co ich kupię tysiąc albo choć pięćset bo kumpela ma już 23 Ka!
A jak nie, to w kolejną sobotę znów pójdziemy na całość. Choć on ma już dość.

Idą w to miliony – w sezonie w pewnych okolicznościach przyrody spotkać można pozy (poślubne i pozostałe) o takiej ekspresji i egzaltacji, że Ekstaza Świętej Teresy to przy nich wzór statecznej statyczności… Czasem z tej współtwórczości (inwencja domorosłych paparazzich + „nowożeńcy” żądni wyników „jak nikt”) wyłażą zbitki semantyczne raczej wbrew intencjom czy intuicjom wykonawców. Gdy widz ma wiedzę i skojarzenia – wysoce zastanawiającą wyda mu się ona uciekająca ze zrujnowanego zamczyska, stojąca na sypiącym się gzymsie utrwalonej ruiny… albo leżąca ekstatycznie, na górskim kamolu nad przepaścią niczym w jakich Popiołach tylko „lepiej”, z usteczkami wydętymi w żądzę i alurę holyłud+ …oni na barierkach, nad płytką parkową sadzawką pałacu, gdzie obecnie znajduje się Ośrodek Terapii Nerwic NFZ… nie dość, że nerwic, to jeszcze NFZ!… — co jeden omen, to ciekawszy.

…Wokół lampy, rury… tudzież gapie: Allle modela! Tylko czy one muszą być takie kościste żyrafy? – Nie bój żaby, i tak ją wzdłuż wyciągną, będzie w proporcjach wyższa o 30 cm… szopy pracze wyciągną… a dopiero potem wkleją gdzie tam chcą albo muszą.

Więc niby wszędy i wiecznie lans, ułuda, załganie, pozerstwo. Często wcale udatne, choć wyczuwalne; niekiedy dość nieudolne (subiektywnie szacowany lansfaktor ~0), za to ochocze a w porywach żarliwe.
Żeby zapomnieć jak najdłużej, iż w poniedziałek zaś o świecie przyjdzie się mocować z życiem – życiem, które znakomicie wie… że i kiedy to strike a pose rozsypie się przy pierwszym podmuchu mroźnego wiatru.

Lecz z drugiej strony B swojego kijka nie przyłoży tak całkiem i na serio do tej siekierki, co z nią nawiedzeni świętoszkowie latają i chcą wszelką „nieautentyczność” piętnować, wycinać w żywy pień albo martwy.

Bo mocno siedzi jej w głowie jedna zachodnioeuropejska diagnoza Nadwiślan – jako największych okolicznych słabeuszy w dwóch tematach: pracy w grupie i przyjmowaniu na siebie ról społecznych. A przecież – w sprzyjających warunkach – od pozy do roli niedaleczko: tylko szerszy zakres pojąć i przyjąć, jeszcze lepiej się jej-roli nauczyć, jeszcze gorliwiej wczuć… dokonać stu starannych powtórek… albo tysiąca… rozłożonych w czasie, żeby się uleżało, co Pan Szekspir głosił (o naszym świecie-teatrze i człowieku-aktorze, który wchodzi na scenę i ze sceny schodzi).
Się wczuć, dograć szeroko i wnikliwie elementy konwencji – a jednocześnie zawsze być obok – gotowym do zmiany roli w dowolnym momencie (jak w życiu: z mistrza w ucznia i z powrotem, z szefa-lidera na szeregowego pracownika wolontariatu, niefrasobliwego dziadka włażącego z wnukami pod stół za uciekającą resorówką…)

Jeśli niemożliwa (byłaby) specjalizacja w niczym innym – bądźmyż, gdzieś AD tysiącsto, krajem nieustannych zabaw uliczno-parkowo-pałacowych z najlepszymi albo choć najdziwniejszymi przebierańcami w uniwersum!

Konkurencja nie śpi. Ale to prorozwojowe przecież, zwłaszcza gdy się kocha to, co się robi.

Odpowiedzi: 77 to “Uderzyć w pozę”

  1. basia Says:

    Dla porządku nadmienię (choć zupełnie niepotrzebnie, ale strzeżonego…), iż ‚to strike a pose’ oznacza (oczywiście😉 ) „przybrać pozę”, „udawać kogoś innego”, itp.🙂

  2. pro-fan Says:

    bardzo ciekawy wpis, sporo nie znanych mi wyrazów.🙂

    w sumie karnawałowe klimaty, poza, rola. tylko, że w taką zimę, jak mamy, jakoś mało się chce wychodzić z domu wieczorem.. a wystrzelić z pozą albo z pozy do telewizora – to jakoś nietego.😉

  3. basia Says:

    W nieznanych rewirach teraz łatwo – nawet po słownik nie trzeba sięgać😉

    Co do klimatów karnawałowych – rozmawiałam onegdaj z artystyczną studniówkowiczką: sami dekorowali, załatwiali katering, etc., i to dla bardzo małej, jednej-jedynej klasy (do tego nagrywanie filmu – części artystycznej).
    Motyw przewodni – Wenecja. A, czyli była też w dress-code? Nie, tu każdy miał wolność i dowolność. Czy gdyby się umówili i dotrzymali (w jakichś maleńkich szczegółach, rzecz jasna) – byłoby fajniej czy też mniej?…
    (Pytam, a w Dwójce Stuhr i inni mówią mi o kinie włoskim w ogóle choć w szczególe🙂 )

  4. TesTeq Says:

    Wygięła się ślicznie,
    Uderzy ła w pozę,
    Wiatr porwał jej welon
    I zaniósł na kozę,
    Co obok stała
    I nie meczała.

  5. basia Says:

    O, właśnie, mogłam mieć też taki obrazek ze Słowacji – biała dama, fotoseszyn i kozy… Ale brak zuma uniemożliwił to (i nawet komórkowy daleki plan nie wyszedł).
    Zatem pozostaje, jak na razie, wizja PanaMaestrowa, w słowa zaklęta😎

  6. Asia Says:

    Niepotrzebnie się martwiłam, czy Cię wena nie opuściła! 😀

    Widujemy w Kraju owe rozbudowane fotosesje (nie tylko ślubne), z podobnie mieszanymi uczuciami. Podrzuciłaś kilka zgrabnych bonmotów.😀

  7. pro-fan Says:

    @basia, @Asia, @TesTeq
    🙂

  8. basia Says:

    Chciałam już odpowiedzieć, że w istocie niepotrzebnie…
    Lecz z drugiej strony – pomartwcie się czasem, wena krucha rzecz… ;P 😀

  9. pak4 Says:

    Można by podobny narysować, tylko z dopiskiem: „Fotografowałem ich z takim zapałem, a…”

  10. basia Says:

    😀

    Z zapałem twórczym niezmiernie a niekiedy aż do bólu…🙄

    Nb, gdyby ktoś nie wiedział, w Jukeju zaczyna się dziś Marriage Week – przechodniu, westchnij nad state of the unions… same unions…
    Nb’ – czytam, że z Barackiem i Michelle (też) coś kiepsko…😕

  11. nietoperek Says:

    uderzanie w poze
    budzi we mnie zgroze
    jak poza podskoczy
    to was rabnie w oczy
    /wykrz/

  12. nietoperek Says:

    moj faworyt
    pozyskianie rekwizytow nad urwiskiem
    to i nast
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/WciazZOtaPolska#5793989432765201490

    a gospo to czasem umi podpisac
    skomentowac
    /;lol;/

  13. Joszko Says:

    Ja bym się nie martwił o wenę naszej Pani Gospodyni, a raczej czy jej czasu wystarczy.🙂
    Zabawny felieton, w karnawałowym nastroju. Dzięki! 🙂

    Obejrzałem fotografie, niektóre okolice mnie skusiły i poszedłem dalej. Chyba rekord sesji fotograficznych widzę tu:
    https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/NieTylkoOgrodzieniecIOlsztyn
    Czy by to oznaczało, że młodzi ludzie uznają riuny za romantyczną scenerię, godną początku „drogi we dwoje”?
    A może w tamtych okolicach moda na wychodzenie poza atelier rozlała się szerzej, niż w innych stronach?

    Pozdrawiam Basię i Czytelników.🙂

  14. pak4 Says:

    @Joszko:
    Ruiny są romantyczne co najmniej od epoki romantyzmu😉
    Moja kuzynka kuzynki (a przy tym sąsiadka) też się wybrała do Ogrodzieńca na sesję😉

  15. pro-fan Says:

    @temat & dygresje:

    co jest ważne dla Kamila Stocha?- miłość, oczywiście, Love Actually, „sport jest tylko na chwilę”.🙂

    a czy Kamil Stoch pozuje? a skąd, jest doskonałym sobą. jednak Adam Małysz był sobą w większym stopniu- powiedzą niektórzy Polacy.

    i bądź tu mądry!

  16. pro-fan Says:

    źródło:

    http://www.skijumping.pl/wiadomosci/17225/Kamil-Stoch-Sport-jest-tylko-na-chwile/ 🙂

  17. Tom Says:

    „Ogrodzieniec i Olsztyn” trzeba obejrzeć cały, zgadza się! 😆

    Żoneczka pisze „widujemy”. Mówi za siebie, ja jakoś nie przyuważyłem, dopiero Gospo mi otworzyła oko.😉

  18. mru Says:

    😀

    a jednak największych (najgłębszych?) ekstaz to nie pokazałaś. ani nawet jednej owieczki zabłąkanej ( https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/MieguszowieckaPrzeEczPodChOpkiem#5786790447041580610😉 )
    czemu?😮

  19. basia Says:

    Nietoperku, zawsze umiała…😉
    Dwa rowery nad urwiskiem to – jak dla mnie – jakiś nienapisany Harry Potter… albo nieprzeczytany, bo zaliczyłam tylko pierwszego – po angielsku, dwa razy 😉😀

    Joszko, wycieczka do Jury była w październiku, to ślubny czas… Było co prawda zimno, ale nieostre słońce (a nawet jego brak) sprzyja bardziej wyrafinowanym fotkom (gdy obiektyw dostatecznie „jasny”)… w użyciu była też biała parasolka, co uwidoczniło się w zalinkowanym przez Cię albumie…
    A💡 — tam, tylko trochę dalej albo w bok widzieliśmy sklep „dekoracje ślubne eks…” https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/NieTylkoOgrodzieniecIOlsztyn#5799793791033641186😉 Prawda, że niejeden semantyk by się pożywił… albo jeden, za to godnie…😀

    Za to w Olsztynie ziąb, wiatr, ostrawe światło momentami i tylko jedna para poślubnie się snująca… na taaaakim obszarze… O_O

    PAKu, Ogrodzieniec brzmi tak ogrodowo, że może nawet nie potrzebuje kwiecia z firmy „eks…” 😉 😀
    Do tego można wpaść do parku miniatur (z okna trwałej ruiny) i tam dopiero mieć scenerie…🙄

    Pro-fanie, „powiedzą niektórzy Polacy” – bo gdy Małysz wygrywał, byli o te 10-12 lat młodsi a lubią nostalgizować czyli rozpatrywać wartość z pozycji utraty🙄 – co nie przeszkadza im się wkurzać na Małysza, który rozpatrzył wartość najnowszej olimpiady z pozycji utraty kasy własnej albo timu… nie rozpaczając rozpatrzył😀

    Tom, nie od dziś wiadomo, iż kobiety mają oko do detalu… Ale hurtowo rzecz ujmując, lepszymi socjologami są wciąż faceci (powiedział mi pewien dr, co chce być hab. – sprzedaję, za ile kupiłam, jak zrobi hab., będzie pewnie drożej😉 )😀

    Mru, „czemu”? Ano po części temu, że te największe ekstazy nie były udrapowane na biało. A musiałam dokonać jakiejś selekcji i zasadą jej stała się białość.
    Jedna z ekstaz kolorowych miała miejsce na kamolku nad Morskim Okiem, pod MB od Szczęśliwych Powrotów. Była tyleż spektakularna, co w nie najlepszym guście. Pomyślałam sobie, że gąska zmądrzeje (albo się wybije i dostanie się w łapy prawdziwego Testino, a nie setnej wody po kisielu) – dajmy szansę.
    Zabłąkana owieczka była wiedziona. Szła ofiarnie. Też dałabym szansę… w sumie.😀

  20. mru Says:

    albo się jest prawdziwym satyrykiem, albo się nie jest.😛

  21. basia Says:

    Konsekwentnym satyrykiem się z pewnością NIE JEST – to ani pożyteczne, ani bezpieczne…🙂

  22. Ja Says:

    „spotkać można pozy (poślubne i pozostałe) o takiej ekspresji i egzaltacji, że Ekstaza Świętej Teresy to przy nich wzór statecznej statyczności…”😉

    Dziś każdy wygina śmiało ciało.🙂

  23. TesTeq Says:

    Uderzają w płozę snołbordozę…

  24. zawada Says:

    Uwierzyć w pozę?

    Tu gdzie jestem wierzą raczej w posturę.🙂

  25. basia Says:

    Zawado, i dobrze wierzą, i dobrze ćwiczą… choć postura na stoku w niczym nie przeszkadza pozom_po – w różnych discos i innych apres ski😀

    TesTequ, tu płozy (sanek jak gęśliczka) chwilowo tracą zastosowania… (mogłoby tak pozostać aż do końca sezonu🙂 )
    …Wyżej i dalej – wszystko przed nami… i różne telewizje: te co pokazują niedorozwinięte śnieżynki, i tamta, która Правдy ci powie😀
    Telewizję i olimpiadę rosyjską a zwłaszcza pozy prez. Putina najlepiej ogląda się przez pryzmat zachodnich doniesień medialnych😈

    Ja, bo śmiały ruch to zdrowie, psze Szanownego Pana… Ale za śmiały – nie zawsze😀

  26. mru Says:

    polskie media za śmiały się z Putina
    a on nazajutrz gaz nam odcina. 🙄

  27. TesTeq Says:

    Justyna Kowalczyk
    Za bardzo dziś walczy.
    Się z każdym kopała
    I stopę złamała…

    A na poważnie – albo nie otrzymała, albo nie umie skorzystać ze wsparcia psychologa, który pomógłby jej poradzić sobie z wyzwaniami popularności. Widać, że sobie z tym nie radzi – brak jej cynizmu, a przecież jest od kogo się uczyć: poseł Kurski, poseł Hofman to mistrzowie!

  28. basia Says:

    A ja, ze spaceru wróciwszy widzę przez okno (nie ma liści to nie mam wyboru) jak sąsiad, który stale ogląda sport a już skoki to pasjami*, odkurza mieszkanie… — pewnie na cześć kolejnych walczaków, no chyba żeby na cześć póz i postur Vlada…
    http://www.dailymail.co.uk/sport/winterolympics/article-2553458/Its-Vladimir-Putin-Russias-leader-splashed-51bn-Games-just-shame-TV-doesnt-work.html (2. fotka!… 🙄 )😀 😀

    _____
    *może inne sporty też pasjami, ale jak są liście to mam wybór – przedzierać się przez nie sokolim mym wzrokiem albo nie😉

  29. basia Says:

    Tymczasem czytam, iż Brytania zdobyła ‚first ever olimpic medal on snow’… (snowboard – oj proroczy był Maestro😮😎 )

    http://www.dailymail.co.uk/sport/winterolympics/article-2555064/Winter-Olympics-2014-Jenny-Jones-wins-womens-slopestyle-bronze-medal.html — no kto by przypuszczał, że first ever… Brytania… i to Wielka… do 9.2.2014 bez Zimnego Medalu Olimpijskiego!😯 U nas by już powołali Naczelny i Obywatelskie Komitety Obrony Godności Narodowej…😛

    Sam Maestro widzi, że o Justynie doczytam w dalszej kolejności… w jeszcze dalszej mogę zawiązać jaki komitet w jej obronie albo w inny sposób pomóc w godności, równowadze i pokrewnych…😎

  30. basia Says:

    Fantastyczny Chłopak! 😀 😀 😀

    http://www.wykop.pl/link/1859816/kamil-stoch-zloty-medal-sochi-2014-ii-seria-103-5-m-09-02-2014-soczi/

  31. nietoperek Says:

    Kamil
    moze byc
    na razie
    /trzykropki/

  32. basia Says:

    Rozumiem, że dla Nietoperka Stoch będzie godny „/wykrz/” dopiero po drugim złocie? 😛 😆

  33. gradus Says:

    brawa dla całej czwórki Polaków! to był piękny wieczór.🙂

  34. basia Says:

    Z całą skwapliwością się przyłączam do braw!😀 Maciej i Jan super (7), (13), Dawid pechowo (31), ale też w sumie nieźle😀 😀 😀

    Nb, 12-letni Kamil Stoch marzy o złocie olimpijskim – już to linkowałam przy okazji MŚ… ale cooo tam!…😉

    _______
    PS,
    MŚ 2013 – dekoracja
    IO 2014 – dekoracja
    (dekorację olimpijską szybko usunięto; miejmy nadzieję, że wywiad „Pani Jadzi z Zębu” dla Szlachetnej Paczki przetrwa dłużej…)

  35. Joszko Says:

    Adam Małysz, jak słyszę, oddałby swoje cztery medale za jeden złoty. Jeśli jest to elegancka mobilizacja chłopaków i Kamila do dalszej walki – to w porządku. Jeśli Mistrz naprawdę tak myśli, pozostaje westchnąć nad naturą ludzką, która każe nam bardziej cenić tą zabawkę, której pożądaliśmy, a nie dostaliśmy🙂

    Pak4, a gdyby ona tam poszła w innej sukni a on w dżinsach, nie we fraku – ruiny byłyby mniej romantyczne?🙂

    Basia, widziałem białą parasolkę i cały zabawny fotoreportaż, „Eks” dekoracje ślubne też mnie ubawiły, jak i Was🙂

    Dobrego tygodnia!

  36. pak4 Says:

    @Joszko:
    Moda ślubna, dzięki swemu konserwatyzmowi, bardziej przypomina wyobrażenia o modzie epoki romantyzmu, niż ‚inne suknie’ i dżinsy😉 Choć, oczywiście, zruinowane ‚inne suknie’ i dżinsy, mogłyby dodać do zamku sporo dramatyzmu, nasunąć na myśl nawet historie niczym z powieści gotyckich😛

  37. basia Says:

    Ha, z punktu widzenia ruin wygląda to zupełnie inaczej, niż z punktu widzenia sesyjnych nowożeńców ruinowych (bo raczej nie zrujnowanych?… )🙄

    A te medale – złote i inne – to też jakieś zrujnowane albo na wpół… dziurawe ze szczętem! Małysz miał całe o ile pamiętam, więc niech się może nie zamienia… no chyba, żeby mu je ząb czasu już zaczął nadgryzać…😮

  38. Tom Says:

    By się doinformować, o czym piszecie, czytam –
    oto Prawdziwy Patriota gratuluje Stochowi, że skakał z… szachownicą smoleńską na kasku.
    Ludzie!

  39. basia Says:

    Taaak…🙄 A zielony kask to na pamiątkę brzozy, której nie dana była szansa rozwinięciasię?…
    Choć nie – ta brzózka to podstępna i podstawiona zdrajczyni i zaprzańczyni przecież…

    (No pewnie, że ludzie… Tygryski ani inne koty by czegoś takiego nie wymyśliły😈 )

  40. Joszko Says:

    Doniesienia o nastrojach w przedszkolach polskich.🙂

    Wczoraj najmłodsza wnusia mówi: „Dziadku, powiedziałam specjalnie „Kamil Skok”, tak dla zażartowania, i nikt mnie nie poprawił, nawet Patrycja, która zawsze poprawia gdy się komuś przejęzyczy (sic!) powiedziała, że błąd, ale może tak być”.🙂

  41. basia Says:

    Dzieci z wielką naturalnością uprawiają gierki słowne, w tym eufonie i eufonizacje. Potem niektórym to przechodzi niestety, na szczęście nie wszystkim, bo życie z twórczością językową, zabawą słowami, skojarzeniami, jest bogatsze… zwyczajnie fajniejsze😎

    Chyba, żeby wnusia miała udziały w pewnej firemce zbieżnej nazewniczo z jej sko…jarzeniami. Lub nadzieję zatrudnienia.
    – O, wówczas to zdecydowanie inna zabawa…😀

  42. nietoperek Says:

    widze lokowanie produktu
    precz mi z olimpiady
    /wykrz/

  43. Joszko Says:

    Myślisz, Nietoperek, że trzeba jej zwrócić uwagę? A to dobrze, gdy już w przedszkolu wszystko się kojarzy z mamoną?😉

  44. Joszko Says:

    Widzę że skojarzenia pierwsza miała Gospodyni..😉

  45. basia Says:

    Kiedyś małe dzieci były zamilczane lub odwlekane najczęściej od tematu „skąd się biorą dzieci”…

    Teraz jest większy wybór😉
    „a dlaczego Adam Małysz jest cały oblepiony logami?”
    „bo siedzi w tiwi na Woronicza a nie w Soczi”
    „ale jak skakał, to był oblepiony tylko trochę, a teraz dużo?”
    „bo motorsport to droższy sport. jeszcze droższy”
    „a czemu Adam Małysz nie jest już tak chudy na buzi, jak na klipie gdy był młody?”
    „bo już może”
    (Plus minus autentyczne – relata refero – z ostatnich dni🙂 )

  46. TesTeq Says:

    Konia z rzędem temu, kto wyjaśni dziecku, gdzie jest Dakar w Ameryce Południowej…😀

  47. nietoperek Says:

    dorysowac do falklandow jeszcze jedna malwine
    i podpisac

    nie kazdy smarkacz od razu poleci sprawdzic

  48. nietoperek Says:

    imie
    malwina

    nazwisko
    dakar

    brzmi okej

    tylko dorysowac LADNIE
    /wykrz/

  49. basia Says:

    A gdyby nawet co poniektóry poleciał – wyspy się wszak wyłaniają (z piany morskiej i innej) a też bywają zatapiane…🙄

    Dorysować trzeba ładnie – to podstawa sukcesu.
    I z guglami wejść w konszachty… i z Argentyńczykami…
    😀 😀

  50. basia Says:

    Doczytałam wreszcie o Justynie… – podobno jakiś medal zdobyła czy cóś…😀

  51. nietoperek Says:

    podobno sa cztery
    medale
    ladne
    ;D

  52. nietoperek Says:

    a dzien kota
    to tez
    dzien lwicy
    /pyt/

  53. basia Says:

    …Oczywiście!
    A nawet nNietoperka, jeśli czuje w sobie kocie pierwiastki… 😀
    Najlepszego wszystkim Kotom!!! 😀 😀 😀

    Faktycznie ładne. Za cztery złote jeszcze niedawno można było kupić tygodnik opinii… nie każdy co prawda…🙄

  54. mru Says:

    tu
    mru
    z nart.

    dziś dzień kota.
    liczę na Stocha i Maćka Kota. 😀

    złote koty – na płoty! 😎

  55. basia Says:

    Marzmy skromniej – na pudło! 😀

  56. basia Says:

    …chyba żeby istniało jakie płotkarstwo zimowe a tylko ja nic o tym nie wiem…🙄

  57. pak4 Says:

    Sztachet na ZIO nie ma, ale są sztafety… Prawie to samo😉

  58. basia Says:

    Najlepszy był Jan Ziobro…😀

    Brawa dla całej drużyny!😀

    I dla Moniki Hojnisz, last but not least❗ 😀

    (Nb, nie posmarujesz, nie pojedziesz (na biegówkach) 😀
    http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/biegi-narciarskie/soczi-2014-norwescy-serwismeni-w-ogniu-krytyki/kqy55 )

  59. basia Says:

    Właśnie przeczytałam* tekst i obejrzałam wywiad przeprowadzony dla Productive! Magazine z wieloletnim Komentatorem tego miejsca, TesTeqiem!
    Orzeźwiająca dawka energii, konsekwencji, skupienia, optymizmu – dokładnie to mi było potrzebne w tych dniach – wielkie dzięki, TesTequ!
    Szczegóły do osobistego sprawdzenia przez Państwa
    tu:
    http://productivemag.pl/1/wywiad-z-krzysztofem-wysockim

    ____
    *nie żeby w kółko od 4:44… choć dziś zaczęłam dzień wyjątkowo wcześnie… znacznie wcześniej, niż rzeczona chwila magiczna…😉

  60. TesTeq Says:

    Jej, joj, ach! Co za miłe słowa! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Dla takich chwil warto założyć świeżutką, jeszcze-nie-noszoną koszulkę polo do skajpowego wywiadu!😀

  61. basia Says:

    …i ta dodatkowa dawka zanęty-reklamy, wprost od Samego Maestra płynąca… – bezcenne!😉 😀
    Przeczytają-pooglądają Państwo koniecznie – naprawdę warto!

  62. pro-fan Says:

    @dzisiejszy link Gospodyni:
    rodzina, firma, wartościowy blog, fora obcojęzyczne, pływanie, windsurfing, maraton…
    gratuluję, Testeq!

  63. TesTeq Says:

    Dziękuję! To bardzo miłe słowa. Zawsze się zastanawiam, ile w tym wszystkim mojej zasługi, a ile szczęścia…

  64. basia Says:

    …Jeszcze tenis, narty… – Pro-fanie, krótki wywiad „biznesowy” zmieścił znacznie mniej, niż wy-wiedzieli (się) przez wiele lat blogowi znajomi 😉

    …A szczęście sprzyja chcącym i pracującym nad, proszę Maestra 😎

  65. mru Says:

    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?
    nie uderzać!
    uderzyć?

  66. mru Says:

    a jak się nie podniesie?

    zmarła poza zmarła,
    juz lezy na desce!
    gdyby ji zagrali
    to podskocy jesce!
    😈

  67. basia Says:

    Też sądzę, że się podniesie… W takiej pozie, w innej pozie, w jeszcze kolejnej…😀

    Allleż już dzień długi… Tu dziś co prawda skiśle („krzywduje się” po słonecznym tygodniu… tygodniach😉 ), lecz ptaszętom powalentynkowym, karnawałowym to w niczym nie przeszkadza😎

  68. basia Says:

    Ach, co za cesarsko-olimpijski dzień: pierwsze rowerowe 25 km 2014 roku, potem dłuuuga wędrówka, po nich zamykanie Olimpiady…

    O roku ów (uff)! – Ciekawe, kiedy następnym razem polscy sportowcy zdobędą na zimnie cztery złote?…

    Wielkie brawa!!!
    😀 😀 😀

    (A teraz do roboty my… Sądząc po tłumach rekreujących się dzisiejszego przepięknego dzionka – w niektórych kręgach nie trzeba prawić kazań😎 )

  69. Anonimowa Celebrytka Says:

    Rola Panny Młodej była i jest atrakcyjna zawsze, nie tylko w „Weselu”. Cóż więc dziwnego, że tyle młodych kobiet chce ją grać najlepiej, najefektowniej, przedłużyć trwanie tego spektaklu! Ludzkie, arcyludzkie.

    Moda na foto-sesje poślubne, sprzężona z szybkością przesyłania wyników przez internet, trafiła na bardzo podatny grunt.
    Dodatkowo w czasach, gdy stadła często trwają nieoficjalnie, zanim pójdą do urzędu czy przed ołtarz, owe „wędrówki kostiumowe” mogłyby być częścią miodowego miesiąca? Bo podróże poślubne swoją drogą, lecz co się stało z miesiącami miodowymi?
    🙂

  70. Anonimowa Celebrytka Says:

    Pomyślałam też, że kto jak kto, ale Ty powinnaś się przyjrzeć pozom, aranżacjom, tłom owych foto-sesji pod kątem nawiązań do wielkich dzieł plastycznych. Napomknienie o „Ekstazie Świętej Teresy” obiecywało więcej, niż czytelnik otrzymał.🙂

  71. Anonimowa Celebrytka Says:

    https://picasaweb.google.com/acappellasupernova/ZaOba20102#5462151473977973074

    Pamiętałam, że oglądałam w Twoich fotografiach jeszcze jedną swoistą fotosesję: na Drodze Królewskiej, w pogodny wieczór przez pogrzebem pary prezydenckiej. Łatwo się odnalazły, wbrew obawom starszej pani.😉

  72. basia Says:

    Miło Cię znów czytać, Anonimowa Celebrytko!🙂

    Niewątpliwie, temat jest znacznie szerszy niż wpis blogowy, nawet przydługawy.
    Sztuczne aluzje, pastisze, etc. miałam oczywiście w notatkach, ale się wyrugowały… pewnie powinnam była gdzieś wpleść bodaj hasło „Arnolfini Marriage”…🙄

    Młode pary, którym „los” dał daty ślubów 10 i 17 kwietnia 2010, stanowiły wymowny kontrast z ogólnym żałobnym poruszeniem – nie mogłam nie zauważyć…

  73. Anonimowa Celebrytka Says:

    Przeczytawszy uważniej, cofam wytyk, bo widzę nie tylko aluzję do teatru ogromnego, lecz też filmowych „Popiołów”. W książce napiszesz obszerniej.🙂

  74. basia Says:

    Hi, hi…😉 😀

  75. Anonimowa Celebrytka Says:

    Żadne „hi, hi”, tylko do roboty! 😉

  76. nietoperek Says:

    pozerek
    jest
    wiecej
    niz
    pozerow

  77. basia Says:

    🙂 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: