Burza górska

– Czy wypadek taki jak ten dowodzi, że turyści nie są świadomi, jakim zagrożeniem jest burza w górach?

– Przeważnie burzę można przewidzieć i zadziałać, zanim nas dopadnie w eksponowanym miejscu. Ale może też zaskoczyć i możliwe, że tak właśnie było w tym przypadku. Pasmo burzowe potrafi się przesunąć w ciągu 10 minut o kilkadziesiąt kilometrów. Myślę, że większość turystów, którzy mają jakieś pojęcie o górach, dobrze to wie. Ale osoby, które wybierają się w góry raz w roku na niedzielny spacer, mogą nie być świadome zagrożenia.

(Całość)

– Mówi ratownik GOPR, źródło najbardziej predysponowane do komentowania tragedii z ostatniej środy, gdy w absolutnie idyllicznych (wydawałoby się) Małych Pieninach od pioruna zginęły cztery osoby.

Mieć jakieś pojęcie o górach? Nawet na tak trywialną czynność jak wałęsanie się po tysiącmetrowych pagórach nie ma prostej rękojmi wystarczalnego doświadczenia, gwarancji czujności i zimnej krwi.
Jako i niżej tako i wyżej popadamy w samozadowolone uśpienie. Albo z lekka zmęczone. Albo otępione zbliżającym się frontem. Albo zaślepione adrenaliną czy imperatywem zrealizowania planów. Albo…

Niedawno sama popełniłam lapsus (zresztą z widokiem na grzbiet – scenę środowego dramatu), po którym, choć nic się nie stało, przeszły mnie zawstydzone ciarki.

Trzeciego lipca we wschodniej części Magury Spiskiej czyli w paśmie Veternego vrchu było dobrze ponad 30C. Prawie od rana. Wyszłam na kilkugodzinną wędrówkę około szóstej (na razie wszystko zgodnie z regułami sztuki), szłam powoli (poziomki!, borówki!, maliny!); szlak zgubiłam niegroźnie (gdybym nie odnalazła, cofnęłabym się dokładnie po świeżych śladach leśniczej terenówki – punkty orientacyjno-rozwidleniowe zapamiętywałam super-pilnie, aż po pokusę notowania ich ;/).
Już schodząc, pod szczytem (ze spektakularnym choć wówczas zaparowanym widokiem na Małe Pieniny) spotkałam podchodzącą parę z niemowlakiem w nosidełku. Było południe i popodziwiałam ich myślnie za determinację w tym upale (z dzieckiem niesie się mnóstwo dodatkowych drobiazgów, nawet w murowaną pogodę).
Schodziłam baaaardzo wolno. Tuż nad Lipnikiem skusiła ocieniona i (nawet) chłodnawa łączka z wystawą północną i gęstwiną za plecami (o tam, na granicy lasu, wyższa z łąk w środku kadru) — kwadranse uciekły przyjemnie – muzyka, lektura, notatkowanie, rozmyślanie… –

Z błogostanu wytrącili mnie dopiero ci młodzi z dzieckiem, zasuwający w dolinę jak dwa samochodziki. Zerk wstecz nad głowę – między smrekami chmursko jak się patrzy. Ruszyłam co prędzej, rugając się w duchu za danie się złapać w tak idiotycznie-dziecinne nie-kontrolowanie-sytuacji… w przedpułapkę.
(Kolejny lapsus – zapędzenie się zanadto na lewo => spocony powrót na grzbiet i na ‚bezszlakową’* łączkę, którą (jak doskonale byłam widziałam) popędzili młodzi).

…Nic się nie stało, grzmoty pohuczały nawet w dziesiątej części nie tak strasznie, jak pierwsza górska burza doświadczona na postoju w Alpach w drodze z Włoch ’84, czy ta z 1 sierpnia ’92 na Sławkowskim Grzebieniu, czy owa cztery lata temu w Kotle Mięguszowieckim…
…burza wyszumiała się obok, mnie przydybało podczas jazdy powrotnej kilka jej ostrych siostrzyc.**

Ale food for thought jest, nauczka jest.
Innym potrzebne są znacznie dobitniejsze (i powtarzające się) przestrogi – mi wystarczy taka. Mam nadzieję i postaram się, by wystarczyła. Na jak najdłużej.

______
*szlak był lecz po raz kolejny (w Magurze Spiskiej) niedokładnie znakowany i nieprzechodzony…
**teraz (29.7, przed szesnastą) sroży się siostrzyczka miejska

Odpowiedzi: 41 to “Burza górska”

  1. pak4 Says:

    Ofiary dokładnie na trasie sprzed roku…

  2. Tom Says:

    Nosidełka mają metalowe stelarze, co niejednego potrafi wpędzić w panikę…

  3. Joszko Says:

    Film instruktażowy TOPR-u o burzach, który znajduje się w artykule „Całość”😉 oraz to miejsce http://gopr.com.pl/ – oba wyglądają całkiem sensownie.
    Żeby jeszcze jaki medyk wytłumaczył mi raz na zawsze, jakie są najnowsze obowiązujące zasady masażu serca ze sztucznym oddychaniem?.. Bo com się w długim życiu nauczył i naoduczał – to moje.

    Poza tym burza huczy wkoło nas, jako i gdzie indziej huczą.🙂

  4. Joszko Says:

    Wnuk mi pokazał, jak wkleić film „Całość”.🙂

    Cytat:
    „I rano nie oznacza o ósmej albo dziewiątej, ale skoro świt.”

  5. TesTeq Says:

    Uderzenie pioruna w głowę jest najlepszą nauczką, którą zapamiętuje się do końca życia.

    Minister Zdrowia powinien ostrzegać, że spożycie gór grozi śmiercią lub kalectwem.

  6. Joszko Says:

    A żebyś wiedział Testeq że grozi.
    -Może grozić!

  7. pak4 Says:

    @TesTeq:
    A potem przeprowadzić akcje o groźbach spożycia biernego, zza atlasu, czy ekranu😛

  8. 18 karatów Says:

    Spożycie tych gór grozi uzależnieniem🙄
    Bonboniéra s čokoládovými Eigery se zasněženou špičkou ve variantě hořká a mléčná je specialitou z nejvýše položené cukrárny v Evropě na Jungfraujochu ve výšce 3.454 m n.m.

  9. basia Says:

    @PAK, taaaak…
    (Albo obok, zależy jak szeroko policzymy ścieżkę…)

    @Tom, w tym filmie instruktażowym o górskim bezpieczeństwie, który Gazeta.pl wkleiła w artykuł „Całość”😉 ratownicy perswadują by nie wpadać w panikę z powodu posiadania przy sobie telefonów komórkowych – słyszałam o przypadku, że ludzie odrzucili aparaty daleko od siebie a potem nie mieli czym wezwać pomocy do zwichnięcia (bo zamokły)…

    @Joszko, Żeby jeszcze jaki medyk wytłumaczył mi raz na zawsze, jakie są najnowsze obowiązujące zasady masażu serca ze sztucznym oddychaniem?

    Ja znam tak, jak instruują goprowcy: 30 uciśnięć, dwa wdechy – do skutku (odzyskania oddechu albo nadejścia fachowej pomocy). Ale medykiem nie jestem, nawet nie mam kursu ratowniczego a tylko trzygwiazdkową (najtrudniejszą) harcerską sprawność samarytańską…😉

    @TesTeq, w spożywaniu gór powinniśmy się kierować ogólnodietetycznymi zasadami: liczy się całość, balans, kontekst, dalej nasze zdrowie, brak łapczywości i wielkoobjętościowych posiłków… oraz gryzienie w jednym kęsie tyle, by dało się przeżuć oraz przełknąć… żołądki mamy różne ale w obrębie pewnych prawidłowości anatomiczno-funkcjonalnych (powiedziałabym) 😉

    @PAK, 30 lipca, moim skromnym zdaniem do spożycia biernego idealne są wysmakowane albumy (koniecznie kreda) i dobrze zapomponowane tudzież opisane reportaże na picasie — te dwa posiłki trawię idealnie…🙂

  10. basia Says:

    Mamma mia, 18 Karatów o tej porze?!!! 😯 😀

  11. basia Says:

    …od ROI PAKa dostałam (dostawałam?…) onegdaj czekoladki o nazwie (lub firmy) Mont Blanc…🙂

    *** * *** * *** * ***

    Typom i typkom outdoorowym przyda się jakiś adres internetowych ostrzeżeń burzowych – np http://www.BLIDS.de wykorzystywany też przez polskie serwisy —

    http://d1verse.pl/gdziejestburza/blids/index.html — ten wczoraj był we wszystkich kolorach tęczy (czerwony – aktualna burza, inne barwy – minuty po przejsciu)… – dziś mapa szara jak poranek pod Wawelem (choć na Lubelszczyźnie grzmi też nad ranem)…

  12. TesTeq Says:

    basia mówi: żołądki mamy różne ale w obrębie pewnych prawidłowości anatomiczno-funkcjonalnych (powiedziałabym)

    TAKIE SAME! TAKIE SAME! TAKIE SAME! Ile razy mam powtarzać?

  13. Joszko Says:

    Nie zgadzam się. Widziałem niedawno zdjęcia żołądka zaszytego w połowie – wnioskując po skali zdjęcia, w drugiej połowie zmieściłyby się jeszcze trzy moje obiady (lub sześć mojej małżonki.

  14. Joszko Says:

    Niedomknięty nawias.😦

  15. basia Says:

    Tak jest proszę Maestra,
    TAKIE SAME! TAKIE SAME! TAKIE SAME!

    (kilka dni temu obejrzałam wreszcie film „Kieł” (2009) i cały czas jestem pod wrażeniem… jeśli nie pod stylistyką… ;))

  16. basia Says:

    Joszko, można też zabalonowany żołądek zabalonikować…🙂

  17. mru Says:

    Joszko,
    spis treści szkolenia ‚W górach bezpiecznie’ wygląda całkiem całkiem.
    plus wydrukować sobie certyfikat z PODPISEM Naczelnika TOPR!😀

    tylko
    czy mru to młodzież?😮

  18. mru Says:

    💡
    tak, zdecydowanie młodzież!
    przeżywa regularnie okresy burzy i waporów!
    😛

  19. basia Says:

    😀

    tak, rzeczywiście sensowne, treściwe szkolenia.
    a zalogowanie się – no problem. i takie odmładzające…😎

    krakowskie poranne wapory też całkiem, całkiem.
    i ochłodziło się — ufff! 🙂

  20. TesTeq Says:

    Joszko mówi: Widziałem niedawno zdjęcia żołądka zaszytego w połowie – wnioskując po skali zdjęcia, w drugiej połowie zmieściłyby się jeszcze trzy moje obiady (lub sześć mojej małżonki.

    A ja widziałem dwa identyczne autobusy miejskie. Jednym jechało pięć osób, a w drugim pięćdziesiąt. Jaki stąd wniosek? Ten drugi był dziesięć razy większy!

  21. mru Says:

    Testeq,
    jeśli ta pięćdziesiątka dmuchnie albo choć się nadmie – kaban się powiększy.
    proste jak konstrukcja.

  22. pak4 Says:

    @mru:
    A jeśli będzie dmuchać, to ekologicznie przyspieszy🙂

  23. Anonimowa Celebrytka Says:

    W piątek, w spektaklu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie, znalazł się na początku cytat z „Burzy” (The Tempest) Szekspira. Basia niniejszym ładnie nawiązała do owego nawiązania.🙂

  24. owcarek podhalański Says:

    Pikny jest ten małopieniński ślak. Jaz skoda, ze teroz bedzie sie tak smutno kojarzył…
    Z kolei w takik Tatrak to jo widziołek juz telo turystów pchającyk sie do wierchu akurat wte, kie straśliwe burze nadciągały, ze tutok chyba momy najbardziej niezbity dowód na istnienie Pona Bócka – w Tatrak ginie od pioruna duzo mniej turystów niz to by wynikało z rachunku prowdopodobieństwa, praw fizyki i syćkik inksyk potela znanyk ludzkości praw😀

  25. basia Says:

    @TesTeq: A ja widziałem dwa identyczne autobusy miejskie. Jednym jechało pięć osób, a w drugim pięćdziesiąt. Jaki stąd wniosek? Ten drugi był dziesięć razy większy!
    Na pewno był – dowcipem, serdecznością, ogólnym potencjałem twórczym…🙂

    @Mru: proste jak konstrukcja.

    …pana Tuwimowej „Lokomotywy”? 🙂

    @PAK: „Ekologicznie”? A metan? 🙂

    @Anonimowa Celebrytka: W piątek, w spektaklu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Londynie, znalazł się na początku cytat z “Burzy” (The Tempest) Szekspira.

    Oczywiście, że nawiązała ładnie*. W głowie ma tyle cytatów, klisz, schematów, etc., że supełki same nie wiedzą, jak się plątać.
    Tylko w pana Boyle’owym spektaklu było ich tyle, że aż strach… Pokąd Olimpiada trwa – można wiązać, nawiązywać, motać, gmatwać… Takie „Jeruzalem” Blake’a dla naprzykładu… (nie żeby Blake czy motyw „Et in Arcadia ego” się tu nie pojawił (5 lat temu!))

    Ok, ok… ona zacznie – first thing first – od „All you need is love…”🙂

    @Owczarek Podhalański: Pikny jest ten małopieniński ślak. Jaz skoda, ze teroz bedzie sie tak smutno kojarzył…
    Bardzo piękny…🙂
    https://picasaweb.google.com/108271870011088271461/MaEPieninyJaworkiSzlachtowaSzczawnica (zwł. kilkanaście pierwszych fotek, rok i miesiąc temu…)
    Bardzo smutno…

    w Tatrak ginie od pioruna duzo mniej turystów niz to by wynikało z rachunku prowdopodobieństwa, praw fizyki i syćkik inksyk potela znanyk ludzkości praw Wiele tatrzańskich porażeń piorunem omawiają obszernie ratownicy GOPR/TOPR w owym filmiku „bezpiecznościowym”… http://vimeo.com/13832580
    A co do rachunków prawdopodobieństwa ‚będących na naszą niekorzyść’ – to samo wrażenie mam na temat dróg (i nie tylko polskich)…

    ______
    *nb, ten „wprowadzający” cytat z „Burzy”
    Be not afeard; the isle is full of noises,
    Sounds, and sweet airs, that give delight and hurt not.
    [całość]
    — był bardzo postmodern całkiem – po brytyjsku autoiro… – bo pamiętać należy, jaki bohater The Tempest wypowiada tę kwestię (Caliban), w jakim otoczeniu słowno-sytuacyjnym…

  26. Tom Says:

    /Asia/
    Wszystko fajnie, tylko czemu Ken Branagh był przebrany do tej kwestii za Brunela – that’s beyond our depths!🙂

    Be not afeard; the isle is full of noises,
    Sounds and sweet airs, that give delight and hurt not.
    Sometimes a thousand twangling instruments
    Will hum about mine ears, and sometime voices
    That, if I then had waked after long sleep,
    Will make me sleep again: and then, in dreaming,
    The clouds methought would open and show riches
    Ready to drop upon me that, when I waked,
    I cried to dream again.

    http://quiteirregular.wordpress.com/2012/07/29/caliban-and-brunel-kenneth-branaghs-speech-at-the-olympics-opening-ceremony/

  27. basia Says:

    Asiu,
    Isles of Wonder – as simple as that! 🙂

    http://islesofwonder.com/

  28. mru Says:

    ‚all you need is love’ – too obvious, love

    chyba żeby
    ‚a tempestuous one’? 🙄

  29. mru Says:

    kropka.
    albo wykrzyknik!

  30. TesTeq Says:

    Od Brunela do Brunera:
    Nas historia poniewiera,
    Oni wciąż coś budowali,
    Kiedy myśmy powstawali,
    Z ruin odgruzowywali…

  31. basia Says:

    Oni wciąż coś budowali

    często mosty przerzucali

    …choćby i ‚niepewne’, zawieszone… (pielgrzymowałam oczywiście do Clifton, we wrześniu 1998🙂 http://en.wikipedia.org/wiki/Clifton_Suspension_Bridge )

  32. mru Says:

    Testeq,
    bo my lubimy być w oku cyklonu…

  33. pak4 Says:

    Rozumiem, że na burzę w górach Szekspir albo The Beatles (obok tradycyjnych metod ze instruktarzu T/GOPR)?

    @TesTeq:
    Nasi też budowali, tylko że często za granicą. (Zarówno ówczesną, jak i obecną.)
    (BTW. Lokalnie trwa dyskusja o budowaniu się w XIX wieku. Bo jedni mówią, że to ważne, a inni, że nie, bo Niemcy (a zwłaszcza Szkoci i Francuzi😉 )…)

  34. basia Says:

    Mru, w oku a nawet okiem…😉

    PAKu, lubię się kimś lub czymś zbudować przynajmniej raz dziennie… uzależnienie takie, nawyk myślowo-obserwacyjny… głód optymizmu…😉

  35. mru Says:

    być okiem cyklonu?

    czy na to jest jakiś autoryzowany instruktaż bhp? 😛

  36. jankora Says:

    Cudni jesteście!😀

  37. zawada Says:

    – cudni
    – oczytani
    – prze-dowcipni

  38. zawada Says:

    [🙂 ]

  39. basia Says:

    …jakiś śmiech w Zawady głosie…🙂
    Jankoro😀

  40. mru Says:

    musi już mieć pełny dzbanek…😈

  41. basia Says:

    Uhmmm, ROI Zawady to idealne skrzyżowanie Balladyny (a dokładniej Aliny) z Konikiem polnym i (a zwłaszcza) mrówką… pracuje i zbiera na zimę, że aż strach…🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: