Niektóre odcienie zimy

Było to tak…
Gdy byliśmy mali, Tato zabierał nas w zimie na sanki, jak wielu tatów. Nasz miał zwyczaj zajmująco opowiadać – pod dachem i na zewnątrz. W zimie prawił o tropach zajęczych, sarnich, lisich i wilczych (w czasach, gdy w okolicach lisów było mało a wilki to ostatnio chyba w szesnastym wieku)… oraz o świetle, ciekawych zimowych światłocieniach, obrysach, graficzności, że w rzekomym monochromie też dojrzysz wiele barw i odcieni, tylko trzeba czujniej patrzeć.

Wytrzeszczałam zaciekawione ślepka ku tym kolorom, co ich nie ma… choć… żółte słoneczko, niebieskie niebo, przed kurniawą granat, fiolet, czasem pomarańcz, nawet i zieleń, choć o nią najtrudniej. Braciszek, siedzący za mną na sankach, nie miał takich zmartwień; od kołyski (czyli wózeczka) naśladował udatnie dźwięki pojazdów… Do ucha wpadał mi warkot ciągnika albo innego konika.

…Skrzypienie kroków i płóz saneczkowych na zmrożonym śniegu podobało mi się też. Jednak opowiedzieć o odcieniach skrzypienia było jeszcze trudniej, niż o tonacjach przed-zamieciowego chmurska: było to tak… dwie dziurki w nosie i skończyłosie…

Tegoroczna zima nie dała wielu okazji do potropienia śladów, podumania nad ascezą obrysu versus wycieniowania. Choć wyszła na górskie spotkanie wyjątkowo wcześnie – na początku października, z obfitą i szczypiącą szadzią w Szczawnicy tudzież Jaworkach. Pejzaż zaczął natychmiast przejawiać monochromatyczne inklinacje.
Potem aura najwyraźniej postanowiła utrzeć nosa najlepszym meteorologom radz… rosyjskim i rzuciła się ochoczo na Amerykę, nie na rejony korzystające z gazu gospodina P. W porze górskiego przedzimia podziwialiśmy więc dłuuugą upalną jesień, w zimie też jesień, w porywach mocnosłoneczne lampy z przymrozkami, szadziami czy innymi poszlakami (że się czai do skoku) o porankach i wieczorkach

Och, jak relaksująco wędruje się w lutym i początkiem marca po pagórkach suchych, choć z rana zmrożonych i porośniętych grubą szadzią, potem rozświetlonych i ukwieconych majowym mleczem. Od cienia ku światłu, prawie nie zaznawszy cienia!

Oby tak częściej, najlepiej co sezon! – bezpieczna, retoryczna herezja… Cóż – to i więcej też przyjmiemy… Mniej chętnie w mieście, boć wciągające bajeczki dzieją się w lasach i na polanach, wśród piesków, sarenek, ze śnieżycą na horyzoncie.
Dwie dziurki w nosie i skończyłosie.

forsycje 2014 Forsycje 2014, jak najbardziej zimowe… Więcej…

Odpowiedzi: 22 to “Niektóre odcienie zimy”

  1. nietoperek Says:

    siasc na saneczka niebylejakiego
    ;D

  2. nietoperek Says:

    jedni
    lubia
    od cienia

    nietoperki
    wola
    pod cienia
    /wykrz/

  3. pro-fan Says:

    @temat
    zasmuca – to raz,
    irytuje – to dwa. 😉

    lecz mam nadzieję, że w przyszłym roku się odwróci.🙂

  4. nietoperek Says:

    to dobrze
    ze czasem
    irytuje
    Temat

    a nie tylko
    Nietoperek

    /wykrz/

  5. pro-fan Says:

    @nietoperek:
    a co, monopolik się marzył, hę? 😉

  6. nietoperek Says:

    na
    kolejnym
    etapie
    reformy
    bloga

    ;]]]

  7. Jankora Says:

    „Dwie dziurki w nosie, i skończyła się” -jesteś aby pewna? 😀

  8. pak4 Says:

    @pro-fan:
    Moja kuzynka parę lat temu podsumowałam temat:
    — Śnieg w mieście? Skandal!
    Popatrzyłbym na biel tu i tam, albo pocieszyłbym się dumą z chadzania w głębokim śniegu po szlaku, ale taka zima też ma wiele zalet, by wspomnieć choćby nieśliskość dróg umożliwiającą (niemal) wszelką aktywność.

  9. TesTeq Says:

    O, kurniawa! Ale granat!

  10. basia Says:

    Nietoperku, co kto lubi, co kto woli! 😀
    (Irytować też niektórzy lubią… i za to ich lubimy😉
    Ew. reformę blogu trzymamy mocno w rękach swych – i nie popuścimy! 😐 )

    Pro-fanie, i wówczas co tydzień będziesz nam sprawozdawał jakieś góry lub pagóry Dzikiego Zachodu! 😀
    (Po głębszym śniegu też można chodzić – vide zeszły sezon w Polsce!)

    Jankoro, nie stuprocentowo pewna… dość…😉
    …Lecz jak zaczynały się nasze twórcze domowe bajeczki (każda od „byyyyyłoo to taaakkk…”) i jak kończyły (nieodmiennie „dwie dziurki w nosie i skończyłosie!”) — tego jestem pewna na sześćset procent! 😀

    PAKu, …i niegryzącość solną ludzi, zwierząt i samochodów…😎 😀

    TesTequ, możliwości ekspresyjne polszczyzny są nieograniczone i niezgłębione! 😀

  11. zawada Says:

    Też bym rzekł, że na podsumowania białego sezonu jeszcze za wcześnie – n.p. szczyt zimy tatrzańskiej to miesiąc kwiecień, moja pani! 😉

    Wszystkie linki bardzo ładne.🙂

  12. basia Says:

    napisano „niektóre”
    czyli nie wszystkie
    nawet nie większość… 😉

    dzięki za wszystkie komplementy (fotkowe i inne)… nawet te niewyrażone i nieprzedstawione…😀

  13. Joszko Says:

    Umiejętność snucia ustnej opowieści – improwizowanej albo przygotowanej – czy odeszła do lamusa?..

  14. basia Says:

    Nie sądzę🙂 Z drugiej strony nigdy nie była powszechna. Np nasze domowe zwyczaje improwizacji bajkowo-baśniowych nie były, o ile mi wiadomo, imitowane przez nikogo w sąsiedztwie czy pokrewieństwie bliższym ani dalszym… Ale też obudowane to było wspólną głośną lekturą, dysputami (czasem gorącymi) na jej temat, w młodszym wieku wyświetlaniem bajek-przeźroczy, żarcikami w trakcie projekcji, rozwijaniem tematyki… – kanwy muszą być; nie zaszkodzi też kilkoro zdatnych rozmówców🙂
    Wszystko to najczęściej w zimowe wieczory – kiedyż indziej byłby czas? 😀

  15. Anonimowa Celebrytka Says:

    Lubię kolory zimy i lubię, gdy twórcy o tym sprawnie opowiadają.

    Bezśnieżna i mało śnieżna zima na obrazkach Basi sprawia oglądającemu wielką przyjemność. Tekściki, i to, co za nimi stoi są najczęściej ucztą, uśmiechem, delektacją. Tak trzymaj!🙂

    Dziś nietrudno jest wprowadzić w życie nakaz „od cienia ku światłu!”
    Niechże się ziści.🙂

  16. basia Says:

    Dzięki za tak szczodre i miłe słowa! 😀

    Owszem, przedwiośnie mieliśmy długie i cudne, wiosna przyszła spektakularnie, prognozy łaskawe… jest nieźle, niechże będzie tak jak najdłużej! 😉 😀

  17. pak4 Says:

    Z okazji wiosny astronomicznej — dobrej wiosny (wszelakiej)🙂

  18. Tom Says:

    Wzajemnie, PAK! 🙂

    P.S. Co się tu porobiło z emotami? (Ohydztwo! 👿 )

  19. basia Says:

    Wzajemnie, wzajemnie! 😀

    Czy da się brzydkimi (i niewyraźnymi) emotami uwypuklić ładne treści? – Oto jest pytanie! 😀

  20. basia Says:

    …może „im” chodzi o to, by się nam znudziło używanie „kuf”?… – najechałam kursorem na ;evil; użyte przez Toma… i ono jest praaawie identyczne, jak mój ;biggrin; ;p

  21. kij włóczy Says:

    dawno mnie tu nie było:)
    widzę,że @basia wędruje zimą jak latem.
    ładny dorobek foto.
    gratsy i pozdro dla całego @@@towarzystwa,pasowało by się gdzieś wybrać samemu,ppogoda służy.:)

  22. basia Says:

    Dzięki i pozdrowienia! 🙂

    Zima była bardzo letnia to się i powędrowało tu czy ówdzie😀
    (Wiosna też niezła jak na razie; zachęcam do korzystania z jej uroków😎 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: