Archive for the ‘a cappella’ Category

Artyzm weselnego tortu

19 Maj 2018

The Supreme Court argument of the Masterpiece Cakeshop case began with comedy, on Tuesday, and may have ended in tragedy. The case arose when Charlie Craig and David Mullins sought to order a custom-designed wedding cake from the Masterpiece Cakeshop, in Lakewood, Colorado. Jack Phillips, the proprietor, has a religious objection to same-sex marriage, and he refused to design a cake for them. The couple filed a complaint, which they won, under a state law that bans discrimination on the basis of sexual orientation. Phillips appealed to the Supreme Court, arguing that the state ruling violated his rights to free speech and the free exercise of religion.

…Dyskusyja się rozwija… ;-/ (The New Yorker, 5 Dec 2017)

A gdyby tak geje chcieli podyskryminować heteryków? Zwłaszcza z zasadzki? ;D)))

Reklamy

Powody

18 Maj 2018

Są różne powody, dla których ludzie chodzą w góry. Zdrowie, rywalizacja, wysiłek, gimnastykowanie ciała i charakteru, ekstremalne przeżycia, adrenalina, piękne widoki, poczucie obcowania z absolutem.

— Tak rozpoczyna pewien Samozwańczy Autorytet swój wielce spóźniony felieton podsumowujący zimowy sezon w skokach narciarskich a zwłaszcza wyczyny skoczka o ksywce Rakieta z Zębu.

Nie kwestionując pretekstów powyższych, dodamy jeden — ludzie są bardzo często powodem wdrapywania się na kopce, pagórki, wierzchołki i inne szczytności.
Co więcej – cele byłyby mniej szczytne gdybyśmy nie tylko nie podziwiali w trakcie ich zdobywania wielkich, lepszych, dojrzalszych, cierpliwszych, mocniejszych kolegów (w górach każdy prawdziwy wędrowiec to kolega, do którego masz prawo zwrócić się – z całym szacunkiem – per ty/Ty), ale też nie „zabrali” czasem na wędrówkę małych, zastałych, nieśmiałych i opieszałych pieszych z dobrymi – jak szacujemy – rokowaniami.

Czasem z tego wyjdzie wielkie nic. Zamiast wdzięczności za dotlenienie i olśnienie delikwenta, uświadomienie mu (pośrednio bądź wprost) małości jego wobec Natury i Szlaku – dostajemy burczenia, aż po totalną negację naszego stylu życia. (Intrygi, zapiekłości też się zdarzą, selawi!…)

Lecz – co stracisz na huśtawkach, wygrasz na karuzelach – przyfruną między tym wszystkim Powody (niech nawet jeden!), dla których warto przemyśleć, przemodelować, dostosować, zrezygnować.
Bo prawdziwej Osobowości (skromność jest rzadką zaletą i my ją najoczywiściej posiadamy) swego-górskiego zostanie tak czy owak przeobfitość, a cudze-górskie (zachwycenie, doinformowanie, się-rozwijanie) niewiarygodnie szybko naszym własnym się stanie!… I intensywniejszym – jeszcze, bardziej, coraz.

;-/

Nie tylko dziecięca biel majowa

17 Maj 2018

…liturgie, fotosesje ciągnące się dłużej, niż redkarpetowe… spotkania rodzinne radosne i orzeźwiające. Plenery.
— Bo okazja, bo pogoda dopisuje (jak długo jeszcze? – zdumiewamy się co dnia).

Ale również odwiedzenie, nawiedzenie, zwiedzenie zakątków twego własnego miasta, gdzieś nie bywał od lat, ba – dekad.

Takie na przykład Nowohuckie Centrum Kultury. Ostatnio był bodaj styczeń 1995 i seria koncertów dla dzieci organizowanych przez Filharmonię, z czego parę – właśnie tutaj. Klimaty świetlicowo-postkomunistyczne (choć akustykę dało się ścierpieć), sala pełna, występy udane.

Teraz wnętrze po remoncie, bistra tchną klimatem, w pozostałych zakątkach wystawy sztuk wszelakich – nawet można podejrzeć to i owo przedwernisażowo!… Jak ktoś chce większych wrażeń – znów może zanurzyć się w Beksińskim. Jeśli perspektyw – zachłyśnie się wizjami po remoncie całkowitym!

I jak tu nie docenić wyskoków do Nowej Huty, dokąd krakusom niekiedy dalej, niż do Zakopanego, Lwowa czy Wrocławia…

Zdjęcia: Pak4 i basia

[13.5.2018: Opactwo w Mogile. NCK]

Odskoki

15 Maj 2018

od bezpiecznych poletek ambitnie-muzycznych niejedną przybrały postać w dziejach Teamu.

Ale żeby aż Tribute to Violetta Villas?! O_O

Jednak

– ROI Paka4 nie był jeszcze w Kinie Kijów (10%)
– do maja, do tego maja klimaty rewiowe pasują jak ulał (20%)
– i tak po południu w górach mają być burze; uciec wcześniej nie zaszkodzi (30%)
– muzycznym talentom rodzinno-towarzyskim kibicujemy od lat z zapamiętaniem (40%)

[12.5.2018 godz. 19:00: Tribute to Violetta Villas. Kino Kijów. Wystąpili: Krakowska Młoda Filharmonia pod dyrekcją Tomasza Chmiela; soliści, m/in Natasza Urbańska. Prowadzenie (niezbyt udolne) – Tomasz Schimscheiner]

Gwiazda wieczoru

Przyszłe gwiazdy jazzu i czego zechcą ;D

Kastingowiczki małe i duże

Kiczora i Turbacz z Ustrzyka

12 Maj 2018

Zdaniem ROI Paka4 do odbycia tej właśnie wycieczki Team BP został zainspirowany miesiąc temu przez Owczarka Podhalańskiego (pod wpisem #cze).

No to poszli.

I niewiarygodne, ile wyszli puent, konkluzji tudzież innych ram kompozycyjnych!!!

Zdjęcia: Pak4 i basia

[12.5.2018: Os. Sikory – Sarnia Polana – Kiczora – Schronisko PTTK na Turbaczu – Kiczora – Hala Młyńska – Przeł. Knurowska – Os. Sikory. Ślad gps]

Zatrzymujemy się w drodze na Przełęcz Knurowską by pokontemplować mgiełki nad Zalewem Czorsztyńskim

Mogielica z Turbacza

Jezioro Czorsztyńskie olśniewa również w drodze powrotnej – tu z polan pod Kiczorą, przy czerwonym szlaku na Lubań

Widzieliśmy dziś doskonale wszystkie cztery masywne wieże obserwacyjne okolicy (tu – Magurki). Piątą i starszą – tę na Mogielicy – zresztą też…

Lubań, Pieniny, zalew, Magura Spiska, Tatry…

Ilustracje – Pak4

Koskowa

3 Maj 2018

Ekspresowa.
Poranna.
Trzeciomajowa.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[3.5.2018: wokół kopuły szczytowej masywu Koskowej Góry]

Ilustracje – Pak4

Okrąglica

29 kwietnia 2018

Motywy złodziejskie

…Widoki ku Grzechyni

A tak w ogóle to gooorąco było. Nawet tam, wysoko.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[29.4.2018: Sidzina (Skansen) — Kaplica MB Akowskiej — pomnik pod Judaszką — Naroże — Soska — Krupówka — Urwanica — Okrąglica (Kaplica MB Opiekunki Turystów) — Przeł. Kucałowa — Schronisko „Hala Krupowa” — Hala Krupowa — Kordelka — Sidzina (Skansen). Ślad gps.]

Czytelnicy

26 kwietnia 2018

Dla odwiecznego i naturalnego mola książkowego dyskusje o czytelnictwie i czytaniu zawsze pobrzmiewały lekkim absurdem. Nobo co to za fochy, że Dziady to nie Czterej pancerni? – To drugie (i sto podobnych) se przeczytasz w domu; w szkole i pokrewnych miejscach kaźni ma być coraz trudniej, żmudniej i wyzywająco.
Potem będziesz wyzywał ty sam. Się.

Nobo co to w ogóle za dyskusje, ileś przeczytał w miesiąc, w rok, w życiu?!
— Harlekenów czy Doktorów Faustusów, ja się pytam!?
A jeślibyś nawet wreszcie wyczerpał jaką bibliotekę (jedna taka wyczerpała szkolną już w trzeciej klasie podstawówki… inna rzecz że ona mała była, ta libraria)… a jeślibyś nawet wyczerpał zasoby całe sieciowe, płatne i bez- — to przecież znaczy… znaczyć może, iż już jakiś czas temu natknąłeś się na westchnienie „Trudniej dzień dobrze przeżyć, niż napisać księgę”.

— Albowiem – podobnie, jak podróże – czytelnictwo najbardziej kształci młodych, wykształconych, przygodowych, osobniki o umysłach giętkich, antystadnych…

Noi mamy osobnika giętkiego i antystadnego wielce, mamy poranek jeden cudny kwietniowy o powietrzu burzą zjonizowanym (mózg tnie jak brzytwa!) a o poranku owym czytelniczy kwiatuszek. A imię jego Neri Oxman i przypisywane są ostatnio imieniowi owemu zdobnicze właściwości wobec niejakiego Brada Pitta. Tego, co to (objaśniam okolicom Doktorów Faustusów; that don’t impress me much ;-/) – porzuciła go wstrętna wiedźma Angelina, ale to była słuszna karma, bo on wcześniej porzucił dla wiedźmy słodką i wszech-przyjacielską Jen. Rozumią? No!

Wszystko powyższe i wiele innego pilni czytelnicy znajdują codziennie w papierze oraz sieci. Nad pitraszeniem i donoszeniem coraz pyszniejszych odżywek czuwają rzesze pisarsko-fotoreporterskie, które normalnie wzlatają niebotycznie wysoko, lecz gdy się postarają ekstraordynaryjnie – pokażą nam poranka jednego, bardzo kwietniowego (powietrze przepysznie zjonizowane po burzy)… pokażą nam kampus niebylejaki bo MIT, przez który przefruwa zjawiskowa geniusz Neri:

W czarną ulotną bieliznę odziana
w ręku dzierży Wykłady Feynmana.
Czerwone.

Dociekliwy reporter tabloidu skwapliwie zbrifuje zawartość bestsellera (146 dolarów za trzy tomy):

the tome’s first volume focuses on mechanics, radiation, and heat, including relativistic effects. The second volume covers mainly electromagnetism and matter., while the third volume covers quantum mechanics.

…co oczywiście uznajemy za inwestygatywny passus miesiąca, zwłaszcza iż…

zwłaszcza iż po nim następuje następny ;-/

Professor Oxman, a divorcee who was born in Israel, is an award-winning architect with a PhD (in design computation) from the renowned college MIT, where she now works.

Aaaa!… (poburzowy umysł tnie jak brzytwa) – czyli nie tylko tryumf Feynmana, ale fashion accessory, czerwone na czarnym, set-up dla paparazzich. W tych dzisiejszych czasach, gdy nawet od profesora nie można wymagać, by czytał poważnie i się zachowywał gra-vitalnie (a nie tylko dizajnowo).

W Ameryce nie można. U nas czerwone i czarne czytają i analizują wszyscy, którzy akurat odpoczywają od Doktora Faustusa.

Dixi.

Ukarać celebrytę

16 kwietnia 2018

W UK sąd wymierzył właśnie kolejną historycznie najwyższą grzywnę za kolizję na podwójnym gazie.

Na biednego co prawda nie trafiło.

Lecz na nielubianego – także nie.

Ant McPartlin said he is ‚ashamed and mortified’ at having smashed into two family cars while twice the legal alcohol limit as he was handed a record £86,000 fine for drink driving today. The 42-year-old also said crash could have been much worse and he knows he should set a positive example. (Całość)

Tomaszowice

15 kwietnia 2018

— to byłby w zasadzie sikłelek do „Sharp-cze”/”Hash-cze”. Wdzięczny swą malutkością, post-post modernistycznymi mrugnięciami opalizacyjnymi i prawie-autoironicznymi na kanwie (względnie pod kanwą), jak to ze spacerku minimalistycznego – ale koniecznego dla resetu i odstresu – wyszedł jeszcze mniejszy (bo gps nie od razu zaczął zliczać)… jak to biżutkowo-urokliwe i bliziutko-niezliczone wędróweczki w Podkrakowskich Dolinkach są… jak można się zgubić pomiędzy dwoma drzewami i jednym potoczkiem na krzyż.

Ale nie, my w tę niedzielę, w taką niedzielę nie popełnimy niczego malutkiego. W dniu, gdy o nas ocierają się (a my tego nawet nie zauważamy) wielcy, więksi i najwięksi, wydźwięk notki może być tylko tryumfalnie-fanfaralny.
Czyli o potędze wiosny i zagadnień pokrewnych, wielkim widoku Krakowa z Łysej Góry, największych oszczędnościach czasowo-paliwowych w historii wycieczek Teamu.

Niektóre typy narracji przyjmą wszystko. Synchronicznie, diachroniczne, anachronicznie i na długo przed MaBeNą.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[15.4.2018: Tomaszowice (Centrum Konferencyjne Ziyada Raoofa) – Podskalany – Jaskinia Borsucza – Wąwozem Podskalańskim – Łysa Góra – Tomaszowice – spacer po Parku Dworkowym (niepełny ślad gps)]