sms

Najmłodsza osoba, jaka zwierzyła się młodej B z „czucia się staro” miała niepełne 16 lat. B o dwa więcej i pamięta, że nie zdziwiło ją odczucie – wyłącznie jego źródło.

Chodziło bowiem o jakąś dyskotekę, teoretycznie zarezerwowaną dla osiemnastolatków, no może 17+, ale obleganą przez dzieciarnię (jak Jaszczury czy msze duszpasterstwa akademickiego – przez licealistów).
No co za bzdet! Mogło pszesz się rozchodzić o nienadanżanie za jakimś slangiem czy innym subkodem, jakie codziennie wytwarza perfidne młodsze rodzeństwo ku utrapieniu najstarszych sióstr, co to muszą świecić przykładem do końca świata i jeden dzień dłużej. Mogły zdołować nieradzenie sobie w basenie pływackim jako au pair doglądająca trójki wartkich podopiecznych albo detronizacja sprinterskiej najszybszości dokonana przez brata młodszego o całe dwa lata i dwa miesiące. (I dlaczego ten Tata wciąż tak niesprawiedliwie ustawia bloki startowe?! Toż to jawny rozbój! Już nigdy nie wezmę udziału w tych dziecinnych zawodach!!!)

Dziecinne zawody w ukrywaniu bądź podnoszeniu faktu permanentnego starzenia się, wygłaszaniu deklaracji, że w sercu ciągle maj przeplatanych (bezwiednie) utyskiwaniami na wszystko i wszystkich, co młodsze, sprawniejsze, żywsze, wrażliwsze, bardziej pomysłowe, mniej rewerencyjne… trwają wokół nas i w nas. Takoż wymyślanie metonimii, peryfraz, politspików i innych cukrowych wat mających osłodzić i odizolować od.

Oczywiście cieszą (ilekroć tylko są dymione) kadzidła, iż metrykalna to jedno a biologiczna czy mentalna wieczna młodość – to coś zupełnie innego. I młodszego oczywiście. Cieszy każde nazwanie kozicą czy gazelą na szlaku bądź rowerze, otuchą napełnia konstatacja, że światy i pojęcia nasto- czy dwudziestolatków fascynują w niezmiennym stopniu, szalejący urwis czy wydzierające się niemowlę nie męczą nic a nic a podejście pod Kopę Kondracką czy Prehybę nawet zdecydowanie mniej, niż to było w kwieciu lat szesnastu czy dziewiętnastu.

Lecz pojęcia cieszą najbardziej. Onegdaj przybieżał taki na przykład sms – stan młodości stabilnej. Z jednej strony zrównoważenie i wszelkie niuanse zasiedzenia miejsca, z drugiej szpitalnie podtrzymywany stan ciężki, w ładniejsze opakowanie zawinięty ku uspokojeniu rodziny pacjenta.

Z esemesem to naprawdę żyć nie umierać! Przyjmując bądź nie przyjmując zbyt spokojnie, co ci lata doradzają, w dresingu typu mutton as a lamb albo w klasycznie bezczasowym futrze kobiety, co ją ongiś trzydziestoletnią nazwano. W samoułudzie na laurach lub w ostatnich potach na siłowni i w innych miejscach kaźni. Czytaj – produkcji endorfin, co jak każdy narkotyk są, tylko jeszcze gorsze czyli lepsze.
Niech w Nowym Roku 2016 wszyscy mają taką stabilność, jaka się im zamarzy i za taką kasę, by resztek starczyło pod bazę małej lub całkiem sporej stabilizacji! Jeśli zaś ktoś musi używać do kolan stabilu (maść taka), to mu z serca życzymy, by jak najdłużej tylko tego! ;D

*** * ***
W okresie świąteczno-noworocznym ta nasza młodość stabilizowała się na wiele sposobów, trybów, czasów i stron!
***
Pomogła w przygotowaniu świąt; późną nocą, choć niedospana, uradowała się pasterką, następnie spacerami, wszechobecnym słońcem, objazdami, zwiedzaniami, kolędowaniami miejscowymi, podróżnymi i zajazdowymi, nakrywaniem, zmywaniem, podróżowaniem do północy, wstawaniem o piątej rano, podziwianiem, kolejkowaniem do atrakcji, prezentów rozdawaniem i przyjmowaniem, innych stabilnie młodych na cmentarzach odwiedzaniem…
***
Baranią Górę poświątecznie zdobyła; Tatr, Fatr, mgiełek i innych widoków nienasyceniem się zdziwiła.
***
3295 km w dwutysięcznym piętnastym wyrowerowała. W bezsłonecznej chwili MOCAK nawiedziła i Muzeum Inżynierii Miejskiej. Co przeplatane było regularnie bajnajtami, spotkaniami rodzinno-towarzyskimi, aktywnością kulinarną (pasywnością takoż ;-/)…
***
Na tatrzańską Kopę Kondracką z podziwieniem wniosła (i bezpiecznie sprowadziła). Wśród lśnień, skrzypienia śniegu, zimowo umaszczonych kozic.
***
Na sylwestrową Prehybę pognała dnia następnego (w ramach dekompresji i odkwaszania zakwasów). Przez Bereśnik i Dzwonkówkę, z delektowaniem się pięknie iluminowaną Szczawnicą.
***
W dzień szczęśliwego nowego roku poprowadziła nad Zakrzówkowe tonie, potem do Arki Pana, potem do… dwudziestej trzeciej z minutami…
***
…By kolejnego dnia znów popędzić w pagórki coraz to mroźniejsze i fantastyczniejszymi szadziami udekorowane. Zdobyć kazała tylko dwa – Śnieżnicę i Ćwilin.
***
A ostatniego dnia już tylko na jeden pogoniła, za to jaki! Leskowiec-bajkowiec bez szlaku, w mrozie -20 i więcej (dolinami), w szadziach, że szczęka opada ale rękawiczki wielowarstwowe nowego patentu spaść nie mogą.
***
Cudnie było!

Odpowiedzi: 157 to “sms”

  1. gradus Says:

    Ja też wysłałem w święta dużo esemesów, na szczęście nie do szpitali.🙄

  2. pak4 Says:

    SMSu przenajstabilniejszego Gospodyni🙂

  3. basia Says:

    I wzajemnościowo, i wzajemnościowo! 😀 😎

    A dopiero kole N Roku to się dostaje i wysyła… Niektórzy nie mogą nadążyć z odpowiedziami do szóstego i dalej…🙄 😀

  4. Asia Says:

    SMS. Zgrabne określenie, doprwdy!🙂

    A czy mieliście, czy pamiętacie moment, gdyście sobie uświadomili, że od teraz młodość nie jest już oczywista, od teraz trzeba na nią zawsze zarobić? Ja tak miałam, gdy po drugim dziecku poczułam zadyszkę pod małą górkę, nie niosąc absolutnie nic.🙂

    Dołączam się do dobrych życzeń – samej stabilności w Nowym Roku!😉

  5. TesTeq Says:

    Tym tekstem Szanowna Gospodyni wzniosła się na wyżyny niedostępne Maestrom. Coś o młodości, ale akapit ze stanem młodości stabilnej i szpitalem jest poza moimi możliwościami pojmowania. Ki czort? Czy Gospodyni coś popala albo czegoś nadużywa?👿

  6. Asia Says:

    Mówi, że nadużywa endorfin…🙄

  7. gradus Says:

    TesTeq, może się jej rozchodziło o niestabilną stabilność rzeczy świata tego?🙂

  8. TesTeq Says:

    Endorfinek nadużywa,
    Beret myśli jej przykrywa,
    Lecz roweru pęd je miesza,
    Kiedy zwalnia i przyspiesza…😛

  9. basia Says:

    Asiu, dopiero po drugim dziecku? Szczęściara!😉😀
    Nas (tzn uniwersytecką przyjaciółkę i mnie) dopadło to pewnego listopada na schodach Żaczka, wówczas naszego domu. Winda się akurat zepsuła… Natychmiast poleciałyśmy ubłagać wuefistkę, by nas zapisała na aerobic pracownic UJ (co się dało jakoś załatwić)… bo to były pierwsze miesiące bez wf (choć po bardzo aktywnie spędzonych wakacjach… i tygodniach czytelnianego bezruchu).

    Maestro, a czy ktoś kiedyś obiecywał, że zawsze będzie łatwo?🙄 😀

    Gradusie, sama bym tego nie ujęła zgrabniej…😎 😀

    Asiu, TesTequ, jest znacznie gorzej – ostatnio to one nadużywają mnie… tak się skarżą…😛 😀 😀

    Okej… to już lepiej idę zalinkować tę endorfinogenną Baranią Górę sprzed dziesięciu dni. Komu tekst za trudny, ten sobie choć poogląda Fatrę, Tatry, Pałacyk Prezydencki z góry i mgiełki…🙄

  10. TesTeq Says:

    Się doigra, patrząc na Pałacyk z góry…

  11. basia Says:

    Mogli nie budować tak nisko…🙄

  12. Kumaty Says:

    Stan stabilny mi sie też kojarzy z OIOM-em, oby nie było gorzej;D
    3mcie sie w NR!;D

  13. gradus Says:

    Co to za porządki, ja się pytam? Zdobywanie Baranów jest gdy „Pól Elizejskich” nie ma?

  14. kij włóczy Says:

    padło kolano?:)
    -są lepsze stabilizatory, niż denny stabil!
    http://www.e-ortopedyczny.pl/stabilizatory-stawu-kolanowego-c-1.html

    a młodość to, jak powiedział ktoś mądry, stan ducha.
    gdy jako-tako poparty możliwościami – dobrze.
    gdy nie – drugie dobrze.
    byle nie gorzknieć:)

  15. pak4 Says:

    @Kij włóczykij:
    Kolano padło i powstało😛

  16. basia Says:

    Kumaty, oby! 😀

    Gradusie, barany to się chyba liczy…😀

    Kiju Włóczy, a Pan to bezinteresownie, czy?…😀

    Paku4, bo w jednej piosence oazowej było „kochać to znaczy powstawać”…😀

    Dla Państwa tatrzański obrazek z dnia, który nie dla wszystkich był tak udany, jak dla nas… 30.12:

  17. zawada Says:

    Foty fajne.
    Wyjścia na Kopę w takich warunkach bym jednak nie polecał.

    To nie to, że myślę źle o Twojej ostrożności, doświadczeniu, ale pomyśl, niech przy tych tłumach niewyżytych „narciarzy” ktoś pojedzie..
    To też trzeba brać pod uwagę, kalkulując ryzyko.

  18. TesTeq Says:

    Kochać to znaczy,
    Że gdy kot paczy,
    Miast butem rzucać,
    Swoje uczucia
    Kapciem okazać:
    Pójdź, mordo wraża…

  19. basia Says:

    Maestro w Nowym Roku w stabilnie bardzo wysokiej formie😎 😀

    Zawado😀 na pewno pamiętasz, w jak szerokim terenie poprowadzona jest ścieżka na Przełęcz pod Kopą. I że ja w zimie nigdy nic nie planuję na siłę. Da się dojść tylko na Kondratową – dobrze. Idziemy trochę dalej – za każdym krokiem (okej, dziesięcioma) zerkamy, jak by się tu schodziło, po własnych śladach (że czasem trzy razy trudniej, niż wejść – to wie chyba każdy). I tak dalej, spokojnie, dnia dużo, dobry śnieg skrzypi pod nogami a jak się znudzi, pozostają trawki czy suche kamienne stopnie… Każdy krok uważny, kondycja ze sporym zapasem…

    Co ja sądzę o ostatnim OGROMNYM upowszechnieniu się raków i czekanów na tatrzańskich szlakach (momentami wygląda tak, jakby wypożyczalnie nart sobie dorabiały na bezśnieżu taką ofertą) — to kwestia na oddzielny komentarz. Deliberowałam o tym podczas podchodzenia na Kopę, ROI Paka4 świadkiem…

  20. pak4 Says:

    @Zawada:
    Nie widzieliśmy żadnego narciarza🙂 Za mało śniegu, zresztą i droga chyba średnio narciarska, tzn. dwie przełęcze i grzbiety.

  21. basia Says:

    Paku4😀 Zawadzie chodziło chyba o ludzi, którzy zjechali do Zakopca z zamiarem aktywności klepiskowych, i z braku warunków ruszyli pieszo na szlaki.
    Nb, owszem, z tego, co pamiętam z literatury przedmiotu – w śnieżną zimę okolice Czerwonych Wierchów od dawien dawna były klasycznymi terenami narciarstwa turystycznego. (Nie trzeba dodawać, że nie dla początkujących turowców).

  22. kij włóczy Says:

    całkowicie najbezinteresowniej:)
    to zn. z interesem, żeby jeszcze długo oglądać reportaże Gospo z ciekawych bezdroży:)

  23. mru Says:

    mru bezinteresownie przyłącza się do teamu Zawady.😉

  24. mru Says:

    jeszcze bezinteresowniej – coś zmaluje ;):

  25. Tom Says:

    Niby Team @Zawada, ale zdjęcia fajne…😉

    Dla Wiecznie Młodych – Pomyślności w Nowym Roku!😀

  26. basia Says:

    Kiju Włóczy, o jakże to szczytna intencja! 😉 😀

    Mru, drugie aby załagodzić pierwsze?😉 😀

    Tom, no pain, no gain! 🙄
    A z Toma to już istny Jankes – co zdanie to duże litery w większości😛

    *** * ***

    PS, dnia już widzialnie przybyło z wieczora! Mało, ale cieszy!😎

  27. zawada Says:

    To miałem na myśli, mniej czy więcej.😉
    Widzę, że szeregi popleczników rosną, jeszcze dzień, i trzeba będzie wystartować w wyborach prezydenckich.😉

  28. zawada Says:

    Na razie trwajcie w gotowości, I nich codziennie każdy wyśle SMS na podane konto.🙂

  29. TesTeq Says:

    Zgłoszę do laski marszałkowskiej projekt ustawy zobowiązującej Zarząd Szlaków Górskich do odśnieżania i odladzania ścieżek dolina-szczyt i szczyt-szczyt. Zima nie powinna zaskakiwać turystów w górach. Trudno oczekiwać, żeby się spodziewali gorszego standardu odśnieżenia szlaków niż mają zapewniony na Zakopiance!👿

  30. basia Says:

    Tak tak, „turyści są coraz bardziej wymagający w stosunku do szlaków turystycznych”🙄 ➡ Dopiero odnalazłam, o co chodziło z tymi nieszczęśnikami „utkniętymi” na asfalcie do Morskiego Oka:
    http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/turysci-utkneli-w-tatrach-na-asfaltowej-drodze-zostawiliscie-nas-w-gorach,606380.html

    Więc w miarę jak Polska Powiatowa ruszy w śniegi i skały w dancingowych mokasynach (albo wytartych „wojskowych” trepach) będzie można zbić na „pozostawiliście nas w górach” niezły kapitalik polityczny😉 😀 😀

  31. basia Says:

    http://www.wykop.pl/link/2944751/hamowanie-czekanem-eng/

    Czekanie, Czekanie!!😉
    Nie tylko na sensowną zakopiankę. Śmigaliśmy po niej w tę i nazad i najpierw była sucha i czarna a potem sucha i biała (od soli, zapobiegliwie🙂 )… Tylko to godzinne wyjeżdżanie z wyrostka robaczkowego – w środku tygodnia… bezśnieżnego, bezferyjnego… Miasto w zasadzie zakorkowane wyjazdami z pracy do domów… 😦

  32. pak4 Says:

    @Temat:
    Przypomina mi się, jak w czasach licealnych spieszyłem się wraz z kolegą na lekcje. Biegnę więc korytarzem, kolega nie bardzo. I kolega mówi:
    — Ja mam 18 lat. Nie mogę tak biegać. To przecież poważny wiek!

  33. basia Says:

    O, to już wiadomo, na czyją cześć powstało określenie „powaga chodząca”!💡

    Może być nawet dużymi literami, jak lubią Jankesi ;P

  34. GK Says:

    A może Kamil Stoch nie skacze w proteście przeciw rządom Pisu i zawłaszczaniu mediów?

    PS, dostałem Teraza, zgrabna książeczka, szapo dla Maestro!:)

  35. basia Says:

    O, widzę, że w święta były w ruchu TeRazy!!!😎
    Mam nadzieję, że dalej są w ruchu. A szapo dla Maestra to my tu nieustannie, od lat.
    Lecz ekstraordynaryjnie, z okazji dzieła, też przecież możemy!!!
    😎 😎 😎

    W ruchu jest też, jak się dopiero co zorientowałam, Agnieszka Radwańska. I nawet już coś wygrała na ten nowy rok!
    O radości!
    Tylko ja się pytam, gdzie był-jest Pro-fan, by nam o tym (nie) donieść?!😮😥

  36. TesTeq Says:

    Basia & GK: Dziękuję, że poświęciliście trochę swojej uwagi http://teraz3.pl . Wierzę, że ta inwestycja się zwróci!😉

  37. pro-fan Says:

    @basia:
    jezdem w ciepłych krajach.😉
    no i co z tego?
    – wycofała się z Sydney.😦

  38. mru Says:

    to też jest sehr hot!

  39. basia Says:

    TesTequ, to oczywiste, że zainwestowaliśmy właściwie. Ma się to rozeznanie! 😎 😀

    Pro-fanie, takiemu to dobrze!😀
    A może wreszcie jakieś foteczki ujawnić po powrocie? Choćby kilka…

    Mru, przez grzeczność nie zaprzeczę…😉 😀

  40. zawada Says:

    Wybieram normalne i urocze:

  41. Jankora Says:

    Pozdrawiam Was z życzeniami pomyślności i zdrowia w Nowym Roku.
    Staram się jeszcze oszczędzać, dziś zrobię wyjątek.
    Trzymajcie się ciepło!🙂

  42. zawada Says:

    Brawo, Jankoro!🙂

  43. basia Says:

    Bravissimo, Jankoro! 😀
    …I wzajemnie… ale nie przemęczaj się, cierpliwie poczekamy! 😎

    Zawado, właśnie! Normalność jest urocza!😉 😀

  44. pak4 Says:

    Brawo, Jankoro!

  45. basia Says:

    Tymczasem coś z wielkiego świata stabilnie młodych… bardzo! 😉

    http://www.theguardian.com/media/2016/jan/12/rupert-murdoch-and-jerry-hall-announce-engagement-in-classifieds

    The 84-year-old media mogul and the 59-year-old former supermodel have been dating for four months after being introduced by Murdoch’s sister and niece in Australia.
    […]
    The notice appeared in the Tuesday 12 January edition of the Times. The newspaper also ran a news story online, behind its paywall.
    I zwłaszcza:
    Guardian Australia investigations suggest Murdoch could have paid close to £300 ($US436) for the classified, though as the executive chairman of News Corporation, which owns the Times, it seems reasonable to assume that he would not have paid full price.

    He, or his representative, did shell out extra for a black border.

    No wiesz co, Guardianie (Australia)!… Tak niedelikatnie… tak nieromantycznie…😉

    A, wiedzą Państwo, kto to są? Jerry Hall była żoną (albo i nie) Micka Jaggera… a Rupert Murdoch… czy ktoś nie wie, kto zacz i ilu małżeństw popróbował?🙄

  46. pak4 Says:

  47. basia Says:

    ❓ O_O

  48. TesTeq Says:

    Wywoływał Pak razy kilka
    Nietoperka chciał, a ma wilka…

  49. basia Says:

    Kędy się nie obejrzeć – pesymizmem zionie…🙄 😦

  50. TesTeq Says:

    Optymistycznie za to na fejsbuku! Chór mi rośnie! Dzięki!😉

  51. nietoperek Says:

    kto
    mie
    wolal

    czego
    kcial
    /pyt/
    /wykrz/

  52. Kumaty Says:

    Wilka chciał,a ma nietoperka!He he;D

  53. basia Says:

    TesTequ, rośnie! Już rozmiar Filharmonia + Radiówka😎😀

    Nietoperku i Kumaty, nic nie rozumiem (kto kogo goni, kto kogo woła, kto kogo chciał), ale przynajmniej jest zabawnie😉😀 😀

    *** * ***

    Ja tymczasem (albo tamtym czasem, bo wczoraj o poranku) wpadłam na tekścik niewinny jak niemowlę albo pacynka…

    W powietrzu wisiała nerwowa atmosfera. Była tak gęsta, że dałoby się w niej zawiesić nie tylko siekierę, ale parę kowadeł. Pot kroplił się na czołach. Gospodarz nerwowo zerkał na zegarek i stukał palcami w blat imponującego, mahoniowego biurka. Nawet kot wyczuwał wirujące w powietrzu opary kortyzolu i co chwila – zupełnie nieprowokowany – jeżył się i prychał.

    – Gdzie Broszka i Pacynka? – rzucił zniecierpliwiony Prezes sekretarce, która właśnie wniosła na tacy filiżanki z parującą kawą i herbatą. Sekretarka zdębiała. Nieoficjalnie każdy w tym gmachu mówił tak o dwóch nieobecnych osobach, ale pierwszy raz Prezes użył tych przydomków w jej obecności.

    Pośmieją się Państwo (może) troszeczkę… Lub bodaj uśmiechną. A potem… Względnie przedtem… Hmmm…😕

  54. zawada Says:

    Dobre, uśmiałem się.😀
    Czyli kto daje tą wódę? Palikot?

  55. ManJak Says:

    Po obrazki Kulm polecam meldować się raczej tu
    http://www.skifliegen.at/de/
    niż na denne polskie fora.
    Chociaż przyznaję, „zdjęty” tekst na skijumping.pl rozbawił mnie, za co dziękuję.
    Pozdrawiam Noworocznie zza Oceanu, trafiłem przez przypadek. Miło spotkać miejsce z klasą, kolekcjonuję takowe w zakładkach.
    Maniak narciarstwa

  56. basia Says:

    Zawado, nie mam pojęcia! (Lecz głównych bohaterów opowiastki rozczytałam natychmiast😉 )

    ManJaku, witam Cię serdecznie!🙂
    I dzięki za miłe słowa oraz za link (który ongiś znałam, a w którym pierwszą dziś rzeczą „się mi ukazaną” była skocznia Kulm z królującą ponad „Naszą Górą”😎

  57. pak4 Says:

  58. basia Says:

    Tak… to jest a propos, że Stoch nie zakwalifikował się do konkursu indywidualnego o mistrzostwo na naszej skoczni… Jak on mógł, jak mógł?… Gańba!😥 😉

  59. TesTeq Says:

    3295 km przerowerowane, to daje ponad 9 km dziennie, czyli ponad 10 cm na sekundę! Przez cały rok! I co z tego? Tak sobie liczę i gratuluję i podziwiam!😉

  60. basia Says:

    Jak gratulują, to podziękować trzeba!😎 Co czynię🙂 nadmieniając, że spece (albo amatorzy) od aktywności twierdzą, iż, aby wykręcić ekwiwalent biegowy na rowerze, trzeba przemnożyć kilometry co najmniej przez trzy. A ile Maestro wybiegał w 2015 to ja wyszpiegowałam tu:
    http://biz.blox.pl/2016/01/Spowiedz-noworoczna.html
    Zatem gratuluję i podziwiam bardzo, ale w kompleksy mocno postanawiam nie wpaść gdyż primo kolano a secundo coś tam jeszcze przeszłam w górach, przebieżałam na nartach, przegimnastykowałam na macie, itd…
    A ten wynik rowerowy to po prawdzie winien wynosić wyraźnie ponad 3300 – zapomniałam dopisać „resztówki” znane bądź oszacowane, gdy czujnik licznika się obsunął (zaśnieżenie koła i błotnika🙄 ) albo gdy zapominałam założyć licznik po „bezpiecznościowym” zabraniu go ze sobą na czas parkowania bicykla mego gdzieś w mieście. Tak czy siak pobić 2015 nie będzie prostą sprawą*, co tym mocniej uwypukla biegowe osiągi TesTeqa!…😀
    ______
    *w 2016 mam już całe 24 km🙄 – a dziś w nocy spadł lekki śnieżek, w najbliższych godzinach dosypie…😉

  61. gradus Says:

    Ze Stochem, bez Stocha, weekendowy obrazek może być tylko jeden

  62. gradus Says:

    Mnie goni robota, a kto ma czas😉 -niech powędruje z Basią i Pakiem4. Gdyby nie oni, to ja bym nie wiedział, o co chodzi z „Salzkammergut” na koszulkach skoczków🙂
    https://picasaweb.google.com/basiainlondon/KremsWachauMelkKulm#slideshow/6198103381770025298

  63. basia Says:

    Allleż Gradus zareklamował albumy i wyjazd. Sama bym lepiej nie potrafiła!!!😉 😎

    A w konkursie jest trzech Polaków. Niech walczą (ale bez dodatkowej presji… mrzonki ściętej głowy😉 …)

  64. TesTeq Says:

    Oj, to będzie ostro, bo ja, korzystając ze sprzyjającej, stołecznej pogody (najniżej -12C, ale bez śniegu), nabiłem już w 2016 na biegowy licznik 40km, a dzisiaj mam nadzieję dorzucić 8…🙂

  65. mru Says:

    ostro to miało być, na skokach narciarskich w wykonaniiu naszych. a wyszła kicha.😦

  66. basia Says:

    Mru, co do wyników czysto cyferkowych – bardzo podobał mi się występ Kubackiego. Poza tym, jak to na mamutach – już dużo powiedzieć, że wszyscy nasi póki co cali i zdrowi…🙂

    TesTequ, gratuluję ostrych wyników dotychczasowych i (powtarzając za Olgą Tokarczuk😉 ) ja się nie wyściguję😛 a poza tym trochę też przeszłam w górach na mrozie… Teraz lekuteńko śnieży, co mi daje idealną wymówkę😎

    *** * ***
    Nb, obrazki wrześniowe Paka4 z okolic Tauplitz
    …i sama skocznia Kulm z drogi powrotnej objazdu Salzkammergut

  67. TesTeq Says:

    A jak pogodzić rowerowanie ze słynnym smogiem krakowskim?

    Czy Gospodyni stosuje maskę-pegazkę?😯

  68. pro-fan Says:

    @TesTeq, można dostać bezdechu…😉

    pusto, bo oglądacie skoki czy wszyscy lecicie do Australii? ah, wiem, wszyscy stabilizują formę na ślizgawkach i stokach.🙂

  69. mru Says:

    destabilizują, piwko, frytki, golonko, te rzeczy.😛

  70. Asia Says:

    Tymczasem w UK znów idylliczna zima😉 – nie do uwierzenia dla mnie, bo gdy tam mieszkałam, nie doświadczyłam ni płatka śniegu!
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3403381/Waking-white-Snow-blanketed-country-night-5-inches-areas-temperatures-plummeted-11C-forecasters-say-way.html

  71. basia Says:

    TesTequ, taka maskarada to raczej w Rio…😀

    Pro-fanie, lecimy; drugi set zacięty…*😉😀

    Mru, zalecamy u-ważną roz-wagę – zwłaszcza to golonko to równia śliska i pochyła!😛 😀

    Asiu, pięęęękne obrazki; zwłaszcza powspominałam Cumbrię (Lake District) i Peak District!🙂
    …A u as śnieżek niewielki i sypki, antybałwanowy (i słusznie – bałwanów bezlik gdzie indziej😈 )… Też nie doświadczyłam śnieżnych zim w UK… w marcu ’96 przyszło kilka arktycznawych dni, w sylwestra 96/97 pamiętam mrozik i szadzie… – w Londku rzecz jasna 😀
    (A, śnieg ponoć spadł też tu i ówdzie w maju ’97, w same urodziny premiera, który dopiero co z hukiem wygrał wybory… a w Wielką Niedzielę ’98 w Yorkshire otrząsaliśmy go z tulipanów rozkwitłych…🙂 )

    ____
    *drugi set zakończył się pomyślnie i bodaj wcześniej, niż publikacja niniejszego komentarza… ale😦 http://www.bbc.com/sport/tennis/35319202 — this is the biggest tennis story… no names as yet, but… (Tennis match fixing: Evidence of suspected match fixing revealed); http://www.theguardian.com/sport/2016/jan/18/tennis-match-fixing-claims-authorities-absolutely-reject-any-cover-up

  72. TesTeq Says:

    Otrzęsiny premiera w Yorkshire?😯 Z tulipanów?😯 Może jeszcze tęczowych?😯 W Wielką Niedzielę?😯

  73. basia Says:

    W Wielką Niedzielę ’98 popularność i uroki premiera zaiste mieniły się wszystkimi barwami… tuż po Good Friday Agreement…🙂

  74. pro-fan Says:

    @basia: ‚zacięty’?😯 – Gospodyni nie widziała zaciętych setów…🙂

  75. TesTeq Says:

    Zacięty?

  76. basia Says:

    Taaaak, sport wymaga hartu(w) ducha, ofiarności i temu podobnych…😉 😀 😀

  77. Kumaty Says:

    Ciacho?Zaczęte. Praca?-Poczeka;D

  78. pro-fan Says:

    @ basia Says:
    18 Styczeń 2016 o 7:03 am

    dziś Waszym wieczorem.. przykre to, niestety.😦
    http://www.buzzfeed.com/heidiblake/the-tennis-racket#.jgMVD4VEw

  79. TesTeq Says:

    Co jest przykre? Że dziś naszym wieczorem?😯

    Przykre, że dziś, że wieczorem, że naszym, a nie Waszym?

    Osochozi? :-shock|

  80. pro-fan Says:

    @TesTeq: dziś, Waszym wieczorem, dowiecie się więcej., jak naprawdę wygląda Tenis, i nie będzie to przyjemne.🙂

  81. TesTeq Says:

    Czy ma się okazać, że tenis to gra przypadkowa, gdzie wszystko zależy od kaprysu formy zawodnika i okoliczności przyrody? Będę zdruzgotany. Miałem nadzieję, że tak jak w innych dyscyplinach sportu wszystko jest ustawione…😦

  82. TesTeq Says:

    A wiadomością wieczoru jest to, że zlaliśmy mistrzów świata, Francuzów, w szczypiorniaka! Taki był plan!

  83. pak4 Says:

    — Czy można kilka słów?
    — Pan na pewno chce ze mną? Przecież to oni wygrali.
    — Wiem. Ale ja tak ogólnie.
    — No dobra. Słucham. […]
    — Pan jest jakiś inny — dukam.
    — Że nienormalny? Ktoś mi to mówił. Dawno.
    — Nie, przeciwnie. Panu nie zależy aż tak bardzo.
    — Przeciwnie, bardzo mi zależy. Może tylko nie na tym samym.
    — A na czym?
    — Na życiu. Lubię żyć. Radośnie, cieszyć się. Dlatego gram. Zawsze dlatego grałem.
    — A wygrywać?
    — Strasznie lubię. Ale to już coraz trudniej. Więc sobie wymyśliłem, że skoro trudno mi wygrywać całe mecze, to mogę się cieszyć, jak wygram jedną piłkę. A całego gema albo seta — to już wielka frajda.
    — A nagrody?
    — Bardzo lubię. Przez jakiś czas żyłem z tenisa. I go też kochałem. Ale chyba nie po to głównie grałem. Teraz też zarabiam tenisem, ale mogę się tak bardzo o to nie troszczyć.
    […]
    — Jeszcze jedno pytanie. Bardziej osobiste. Może zresztą banalne. Można?
    — Można każde.
    — Co panu dał tenis? Czego pana nauczył?
    Zastanawia się przez chwilę. Znów zdziwione oczy. Wreszcie mówi:
    — Widzi pan. To są dwie rzeczy. Jak zacząłem naprawdę grać, to szybko doszedłem do wniosku, że każda piłka jest ważna. I zaraz do drugiego. Że tak naprawdę żadna z nich nie jest najważniejsza. Ani piłka, ani gem, ani mecz. I to mi zostało. Myślę, że tak jest w życiu.

    Wiktor Osiatyński (w rozmowie z Johnem Newcombem) za Antologia polskiego reportażu 100/XX, tom. 3, red. Mariusz Szczygieł, Czarne, 2015

  84. basia Says:

    Hmmm, już jakiś czas temu powiedziano mi, że nie ma drugiego sportu globalnego, który (już ze swojej natury) byłby bardziej podatny na ustawki… nie tylko bukmacherskie…😦

    Tennis match-fixing ‚a secret on the tour everybody knows’

    Hmmm, zobaczymy. Na razie nie widzę nazwisk (poza austriackim dyskwalifikantem i oponentami z Sopotu 2007) a od kilku dni mówi się jednoznacznie o liczbie biorących w tym udział tenisistów z czołowej pięćdziesiątki rankingu ATP… oraz nawet – ilu z nich jest teraz z Melbourne.
    (- Tekst w BuzzFeed długi i „poważny”, ale…
    Tennis match fixing: Evidence of suspected match-fixing revealed)

  85. Kumaty Says:

    Ustawki niebukmacherskie,bo buki tracą, a karteli zakładniczych;D

  86. pro-fan Says:

    @Wszyscy: dokładnie. :):):):)

  87. Asia Says:

    Słuchajcie, świat zwariował!😉
    Eight-month-old Princess Charlotte beats THE QUEEN to top spot on Tatler’s list of ‚people who really matter’
    (http://www.dailymail.co.uk/femail/article-3408059/Princess-Charlotte-beats-Queen-lead-Tatler-s-influential-list-includes-Kitty-Spencer-Manners-girls.html)😆

  88. pro-fan Says:

    Gospodyni chciała nazwiska?
    http://www.theguardian.com/sport/2016/jan/20/novak-djokovic-blasts-claims-match-2007

  89. TesTeq Says:

    Ale to było dawno, ta Novak była młoda, naiwna, bez pieniędzy, pierwszy raz w wielkim mieście…

  90. basia Says:

    TesTequ, jeśli wierzyć tym doniesieniom, to już nie taka nova była w tym mieście, a na 3. mcu w ATP… 2007… ech, zobaczymy… nie skaczmy do konkluzji😉 🙂

    Pro-fanie, bardzo dzięki za wszystkie linki i za tenisowe bycie na bieżąco!🙂

    Asiu, świat może jeszcze nie zwariował, ale Asia na pewno urodziła się wczoraj😈 🙂

    Kumaty, trochę się usiłuję dokształcić w tych zakładniczych machlojkach; nigdy ich nie kumałam, ale długaśny tekst z Buzzfeed jest pewną pomocą🙂

    [Nb, nie aż tak długie…😉 http://www.theguardian.com/sport/blog/2016/jan/20/fifa-iaaf-tennis-icss-sport ]

  91. zawada Says:

    W Waszym Jukeju oficjele tenisa będą przesłuchiwani przez parlamentarzystów – słyszę właśnie.

  92. basia Says:

    Hmmm, zakładniczy biznes tenisowy ustępuje tylko piłkarskiemu. A Brytyjczycy lubią się zakładać…🙂

  93. pro-fan Says:

    nieźle, gdy Aga kosi mecz za meczem.

  94. mru Says:

    może i ustawione, ale jak nasza kosi, to może być.😛

  95. basia Says:

    Podsłuchane i podejrzane w samo południe (bez włamywania się do mejli – „naszych” czy „cudzych”…) ===>

  96. pak4 Says:


    (Się zdziwiłem, bo organizatorzy pilnowali by nie było „wzywania do przemocy” i nawet chłopaka z transparentem o „kopie w kaczy kuper” poprosili o niedemonstrowanie.)

  97. basia Says:

    …To ja dla porządku też podlinkuję coś ponad tę jedną foteczkę z Katowic🙂

    U nas to nawet postulowali Prezesowego Kota na Senatora (z Podkarpacia😉 )… a już kaczuszki… pilnowane całodobowo, na jakościowo-zielonej trawce… – no pełna kulturka i szacunek dla zwierząt!😎

  98. Ja Says:

    Nie rozumiem subtelności zakładów bukmacherskich lecz nawet mnie łatwo przychodzi wyobrażenie sobie, na ile sposobów Agnieszka Radwańska mogła „sprzedać” dopiero co ukończony mecz.
    Podejrzenia? Rozwiały się. Póki nie mam dowodów, wolę myśleć, że ktoś chciał zaszkodzić Serbowi, N. Diokowiczowi i jego sztabowi.

    Serdecznie Was pozdrawiam w Nowym Roku.

  99. basia Says:

    …i – sprzedawszy – w końcu go wygrać; szczwana bestyjka! 😉
    Serdecznie odpozdrawiam dawno nie widzianego Komentatora! 😀

  100. TesTeq Says:

    Kto skutecznie sprzedaje,
    Temu Pan Bóg daje…

  101. basia Says:

    Taaaakkkk…😀 …A skarbona czasem odbierze trochę…🙄

  102. pro-fan Says:

    who said don’t play with your food? 😉

  103. pro-fan Says:

    nie, to miało być w kolorowankach, a tu miało być, żem przeczytał, jakoby Brytole podniecali się mieciem/maniem w 1/4 Szlema i kobiety i mężczyzny, po raz pierwszy od 1977, a pamiętacie Wimbledon, gdy POL miała 3 osoby w ćwiartce i dwie w półlitrówce?🙂

  104. Asia Says:

    Uwielbiam głupie dyskusje!
    Np o narodowości pewnej tenisistki. Chyba o tej samej myślimy, Pro-Fanie?🙂
    ‚If you park a german car in a UK garage for so long – does it become a british car after a while?

    Or does it have to start sounding like an austin healey 3000 or similar before it can be called british?’😆

    Nie, nie zasypało nas tak całkiem.😉

  105. TesTeq Says:

    @Asia: Narodowość tenisistki? Czyżby któraś z sióstr Williams miała podobny kłopot z birth certificate co prezydent pewnego mocarstwa?😀

  106. basia Says:

    Brawo, Agnieszka! 😀

    TesTequ Nie wiem na sto procent, ale na 95 Asi i Pro-fanowi może chodzić o Johannę Kontę, Brytyjkę zrodzoną w Australii z „austro-węgierskich” rodziców…🙄 — faktycznie niektórzy w UK robią z tego jej sukcesu ‚big deal’ (nb, do ćwierćfinałów doszła też w zeszłorocznym US Open).

    …hmmm, teraz Serena… hmmm…
    😀 😀 😀

  107. pro-fan Says:

    Aga – tak

    Konta – tak

    Serena – tak

    Aga – tak, tak, tak!

  108. TesTeq Says:

    Ja się tam wolę nie domyślać, o co komu chodzi. Jeśli nie mówi, o kim mówi, to znaczy, że mówi o osobie, o której strach mówić. Ja tam jadę po nazwiskach… resortowych tenisistek i tenisistów…😉

  109. basia Says:

    In a sense, Aga has long been our last resort…🙄

  110. kij włóczy Says:

  111. kij włóczy Says:

    Gospodyni pożyczyła komuś swoje ulubione szorty?;)

  112. zawada Says:

    Kto by powiedział, że włóczykije mogą mieć takie oko do mody damskiej. 😉

  113. Asia Says:

    TesTequ,
    bywasz lekko złośliwy, lecz i tak Cię lubię.🙂
    Kiju Włóczy, Zawado,
    istnieje też możliwość, że słynna tenisistka, obejrzawszy urodzinowe podboje Basi, zapragnęła jej dorównać bodaj garderobą – kopiując.🙂

  114. TesTeq Says:

    @Asia: Cieszę się, że tolerujesz moje alternatywne konteksty i rzeczywistości. To dla mnie niezbędne rozciąganie mózgu.😀

  115. basia Says:

    Taaakkkk… Oczywiście jestem od dawna doradcą wizerunkowo-garderobianą Słynnej… Dodam skromnie, iż mój klasyk – (ćwierćwieczne) szorty (nb szyte samodzielnie, choć dokładnie w/g jakiegoś ówczesnego wzoru) – przeżywa w ostatnich latach szerokofrontowy renesans…🙄
    😀 😀 😀 😀

  116. TesTeq Says:

    Royalties płyną do Gospodyni szeroką rzeką…😉 Ja zarabiam na Teraz!, Gospodyni odcina kupony od Kiedyś!😀

  117. Asia Says:

    TesTequ,
    „tolerujesz” jest tak minimalistyczne! By opisać odniesienie do tego bloga i zaglądających tu ludzi, potrzebowałabym zgrabnego odpowiednika to cherish.🙂

  118. basia Says:

    Zgrabnego odpowiednika, powiada Szanowna… no cuszsz, ja mogę być tylko uosobieniem…🙄 😉

    A co do teraz – śnieg się stopił, czas wrócić na rower!… w jakiejś wolniejszej chwilce – nie wiem, czy to zarobek; inwestycja na pewno!😎

  119. pro-fan Says:

    @tenis:
    wynik – niestety
    styl – niestety

  120. TesTeq Says:

    @pro-fan: A to nie było ustawione? Myślałem, że musiała słabo grać, żeby słabiutka Serena wygrała wbrew prognozom bookmacherów…😉

  121. basia Says:

    A ja w takich razach zawsze wygrywam, whatever! —
    — Justyna, Agnieszka, Małysz, Stoch wygrywają => cudownie, świetny przykład, feelgoodfactor => ruszamy i my!!!
    — Justyna, Agnieszka, Małysz, Stoch przegrywają => lekki frust, który trzeba skanalizować (a porażkę skompensować) przy najbliższej okazji… => ruszamy im pokazać, jak się walczy!

    …Prawda, że sobie to sprytnie wykombinowałam?!😎

    Wiemy już o groteskowych przepychankach (gł. na forach pod artykułami brytyjskimi) nt narodowości?… obywatelstwa innej przegranej półfinalistki, owej trójpaszportówki Johanny Konty. Dziennikarze doprawdy wydają się szczuć kliknięcia i spory poprzez mnożenie prawie identycznych tekstów (zawsze natrącających o rewiry ulubione przez trolli).
    Ale największy zachwyt wzbudził we mnie Telegraph: ostatnio mieliśmy kobietę w finale Szlema w 1977 roku, w czasie srebrnego jubileuszu monarchini… w roku, gdy obchodzi ona 90. urodziny będą jeszcze okazje, by się wykazać… a być może godne to i sprawiedliwe, że dostępu Sereny do rekordu Steffi Graf będzie bronić Niemka…😆 [luźna choć wierna jest parafraza ma😛 ]

  122. basia Says:

    Przyszedł człowiek zmęczony, włączył radio, nastraja się na transmisję Opera Rara…
    A tu
    …kulturalne tuzy ministerialne (Kolarski, Dziedziczak) oceniają Instytuty Adama Mickiewicza i że nic nie robiły prócz feminotek i lgbt („O wszystkim z kulturą”)
    – Może panom wiadomo (mówi prowadząca), że niedawno w Los Angeles odbył się wieki koncert promujący muzykę m/in Agaty Zubel, Pawła Szymańskiego…
    – Szymanowskiego chyba! (pewnym głosem wchodzi w słowo tuz)
    – …no właśnie Szymańskiego, Pawła Szymańskiego…

    Boże, Boże, czy już nawet w Dwójce musi być nienormalnie… nawet tu nie masz człowieku schronienia… wieczorem… Ale oprę się pokusie wklejenia mistera grina😆

    Tuzy będą promować w świecie Chopina, Kopernika, Skłodowską-Curie i Jana Pawła II… A i Solidarność jeszcze… oraz prostować polskie obozy🙄

  123. pro-fan Says:

    @TesTeq: nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że możesz się zakładać też o przebieg meczu.🙂

    @basia: też mi halo, minister pomylił nazwiska kompozytorów!🙂
    tutejsi kandydaci – to dopiero tuzy intelektu!😉

  124. basia Says:

    Pro-fanie, Ameryka sobie poradzi oraz sama się wyżywi, nawet gdy prezydentem będzie półgłówek (a bo to pierwszy raz😛 )…
    A nasze tuzy… to „prostowanie” prowadzącej było wierzchołkiem sporej góry: zero elokwencji, erudycji, głosy niepostawione, mamrotliwe jakieś, argumentów brak, słuchanie rozmówczyni (i reagowanie) takie, że podstawówkowe testy kompetencyjne by się oblały… niezgrabne powtarzanie w kółko kilku wyświechtanych fraz… spięci ludzikowie, pilnujący kurczowo tylko tego, by mówić „kulturalnie” czyli cicho i spokojnie… no czyż naprawdę oni tam zupełnie nikogo nie mają, by wypchnąć na półgodzinny czat do kurturarnego radia?! ;lol;

  125. TesTeq Says:

    Bo ja sama wszystko wiem
    I śniadanie sama zjem,
    I do radia sama pójdę,
    Powiem jedną, drugą bujdę!
    A gdy ktoś mnie skrytykuje,
    To trollami go poszczuję!

  126. basia Says:

    …na usługach wielu mam
    krytykantom radę dam!

  127. mru Says:

    a czy mógłbym ogłosić na tym blogu bezterminową detuzyfikację?😛

  128. pro-fan Says:

    @odkrycie:
    z Sereną można grać jak równa z równą.🙂
    nie widziałem tego od… AO.😉

  129. Ja Says:

    „Pograj sobie, dziecino”, pomyślała królowa. „nie chciało mi się zrobić rozgrzewki przed meczem”…🙂

  130. pro-fan Says:

    @Ja:
    coś może być na rzeczy.🙂

  131. Ja Says:

    Bardzo ciekawy mecz, proszę Ja Was.🙂

  132. Ja Says:

    Niesamowite!

  133. Asia Says:

    Ukartowane!😉

    Pro-fan, a Ty której kibicowałeś, przyznasz się? 🙂

  134. Tom Says:

    (Zapytywał Tom, omyłkowo z cudzego okienka. 🙂 )

  135. TesTeq Says:

    Asiu, nie udawaj, że jesteś Tomem. I tak wiadomo, że wszyscy jesteście sztucznym ruchem generowanym przez Gospodynię, żeby mnie wciągnąć w dyskusję z duchami. NIE WIERZĘ W WASZE ISTNIENIE!😀

  136. Tom Says:

    TesTeq, zapisz się do PiSu – słyszałem, że niektórzy członkowie tej partii nie wierzą nawet w demonstracje, jakie objawiają się w biały dzień w wielkich miastach.
    (I że to niby sztuczki mediów, zaprzedanych imperialistom).😉

  137. TesTeq Says:

    @Tom: Wiara i niewiara mają różne oblicza. Jedni nie wierzą w demonstracje w telewizorze, inni wierzą w lądowanie człowieka na Księżycu albo w to, że wszystko jest elementem jednego wielkiego planu Stwórcy, którego dowód istnienia… nie istnieje.

    Bo istnieje tylko to, co się da polizać. (TesTeq, 2016-01-30 18:30)

  138. Asia Says:

    „NIE WIERZĘ W WASZE ISTNIENIE!”

    TesTequ, moja Mama mawia „bo przestanę wierzyć w wasze istnienie” gdy wyłania się temat wakacji innych, niż polskie (europejskie).
    Ale to chyba nie znaczy, że mam jej poradzić spróbować lizania słuchawki czy wyświetlacza telefonu?😉

  139. TesTeq Says:

    Skuteczne polizanie telefonu dowodzi istnienia telefonu, a nie rozmówcy. Głos dochodzący z telefonu to jakieś czary. Nie wiadomo, kto mówi, co mówi i dlaczego bez sensu…😉

  140. mru Says:

    @TesTeq we mnie nie wierzy!
    chyba sobie wygeneruję sztuczne futerko – z czarnej rozpaczy.😛

  141. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Parę dni temu byliśmy świadkami referatu. Jednak nie udało się pani referującej znaleźć na FB. No i zaczęliśmy się zastanawiać… Czy referat był zbiorową halucynacją? Czy może to rosyjska szpiegini, której KGB nie dość dobrze przygotowało tożsamość? (Tę ostatnią możliwość braliśmy szczególnie poważnie pod uwagę, gdyż na FB znaleźliśmy 5 kobiet o identycznym imieniu i nazwisku, ale żadna z nich nie była środową prelegentką…)
    Co notuję jako towarzysz wątpienia i niewiary. :p

  142. TesTeq Says:

    A wystarczyło referentkę polizać…😀

  143. mru Says:

    podrapać?😛

  144. Mela - Woman Says:

    Uszczypać!

  145. TesTeq Says:

    Brutale! Nie chodzi o to, żeby cel pisnął, ale żeby go posmakować!

  146. Mela - Woman Says:

    Pis-nął – wypraszam sobie, proszę TesTeqa.
    Stosujmy się do prośby wyżej wyrażonej o „bezterminową de-tuzyfikację”, ja w każdym razie jestem za!

  147. TesTeq Says:

    No proszę! Wyszło szydło z worka!

  148. Mela - Woman Says:

    Szydło ma się nieźle, w worku, i poza!

  149. basia Says:

    Mru, ogłosić można (tą albo ową detuzyfikację)… tylko z ratyfikacją będzie problem, bo to panie czasy goronce (momentami) 😉 😀

    Pro-fanie, niektórzy Brytyjczycy to nawet wieszczą (co prawda bez wstrzymywania oddechów😉 ), że w SW19 tak przeciwko Serenie zagra Agnieszka…😛 😀

    Ja, i owszem, niewiarygodna niesamowitość jest tak atrakcyjna, że czasem można ukartować. Zwłaszcza gdy moce przekazali Sztefi i Puszczykowo😉 😀

    Asiu, Pro-fan miewa rozdwojenie lojalności. A ja go rozumiem… do pewnego stopnia😛 😀

    …aaa, to Tom 😛 …lecz Tom chyba też rozumie (ew. rozdwojenie Pro-fana)😉 😀

    TesTeq niby takie niebożątko wciągane przez duchy do ciemnej komory… — a ja się pytam, kto MNIE wkręcił od początku roku w wyścigi rowerowo-piesze?! No kto?…
    Rzutem na taśmę, w wichrze i śniegu dobiłam do 151 – wiem, że bida z nendzom (Maestro ma pewnie wybiegane 2x tyle😦 ), ale bez wkrętu nie byłoby nawet tego😎 😀

    Tom, oni (znaczy niewierzący w PiS) nie są konsekwentni…🙄 😀

    TesTequBo istnieje tylko to, co się da polizać..
    Czyli, jak wie każda krowa, lizawka najpierw istnieje a potem nie?😯 😀

    Asiu-Asiu, to ja pójdę na kompromis z Waszą Mamą – po dwóch latach niewidzenia ludzie a nawet abstrakcje (jak Polska nasza umiłowana w czasach Długiej Anglii) zaczynają mi się widzieć figmentem imaginacji jeno. Albo i pigmentem😉 😀

    TesTequ, a gdy głos w telefonie mówi z sensem? – Może wtedy Dowodem Istnienia? Choćby tych Sztucznych Generatorów Wciągających? Lecz z drugiej strony równie skutecznie można wkręcić bezsensem… lub – z powodu bezsensu dookolnego😮 😕

    Mru, skoro futerko może być z białego misia (lisia, rysia), to chyba z czarnej rozpaczy też będzie ładne? Tylko czy ciepłe, czy tylko na lato albo wybieg? 😀

    Paku4, toż trzeba było w te pędy wyrobić jej fejsbukowy dowód tożsamości zanim zrobią to inni!😮 😎

    TesTequ (a wystarczyło), no wie Maestro, narażać Paka4 na rosyjską szpieginię, a może nawet napromieniowaną? Albo umówioną z Bondem… na ustawkę…😮 😀

    Mru & Mela – Woman, Maestro chyba ma rację, że piski mają krótką falę i długie nogi… albo odwrotnie…🙄 😀 😀
    … Szydło to ale wyszło z Kraków-Areny… O, tu widać, jak wychodzi🙄 – prosto do worka:

  150. pak4 Says:

    Szanowna Gospodyni się śmieje z „dowodu tożsamości na fejsbuku”, ale to całkiem poważny temat (podobno). Jeśli spotyka się nieznajomego, to może on nas chcieć sprawdzić na FB, Linkedin, czy twitterze nawet.

  151. basia Says:

    No ja przepraszam bardzo, ale nieznajomemu nie zaleca się podawać ani gdzie się mieszka, ani daty urodzin, ani nazwiska, a tembardziej przezwiska czytaj nika…🙄

  152. nietoperek Says:

    hu hu
    /wykrz/

  153. TesTeq Says:

    „hu hu” krzyknął nietoperek,
    co znaczyło: „pan jest zerem!”,
    więc mu zero w ramach kary
    wlot zatkało do pieczary…

  154. zawada Says:

    Słusznie, Nietoperka trzeba strącać. Jak dziada ze śliwy.😉

  155. pak4 Says:

  156. basia Says:

    O, Hallstatt, o wspomnienia! Dzięki, Paku4!😀

    Zawado, mam nadzieję, że śliwa jest nisko-pochyła a po strąceniu z niej Nietoperka (😯 ) zaprosisz go do jakiejś miłej zabawy w pieczarze…🙄 😀 😀

    …w pieczarze, której wlot odblokujesz rycersko – jeśliby wizja TesTeqa miała okazać się odpowiadającą rzeczywistości…😯 😀

  157. nietoperek Says:

    ha ha
    /wykrz/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: