Kaśka, załóż sensowne… buty

…następnym razem!
(List otwarty do Księżnej Cambridge aka Kate Middleton, którego nie będzie ponieważ wczoraj był dzień dziecka i namsie nie chciało ćwiczyć, dietować ani napisać porządnie po angliczańsku.)

Niektórzy czytelnicy – wiedzeni od lat tu wpajaną i szczepioną sympatią do wszystkiego, co brytyjskie – mogli zauważyć, iż Wielce Szykowna Jej Wysokość Kate udała się kilka tygodni temu z małżonkiem (drugim przyszłym królem UK) i synkiem (kolejnym przyszłym królem, po prababci, dziadku, tacie), w podróż na Antypody. Tam reprezentowała, wyciągnięte łapki ściskała albo tylko swymi wdzięcznie machała, ciuszki śliczne obnaszała, kilka wardrobe malfunctions miała (co bardzo zirytowało jedną gazetkę, którą kochamy dla obfitości dużych obrazków).

Jednak nie, tytuł mówi wyraźnie, że nie o częściowo gołej pupie Kate byłby letter (gdyby namsie chciało).
Król jest albowiem nagi w innym sposobie i trybie.
Kilka dni temu Lancet a za nim prawie wszystkie media (nawet polskie) doniosły, że wreszcie porządnie policzono, iż na świecie jest ponad dwa miliardy grubasów, a gdy się tym zatrważamy, jakiś kolejny nieszczęśnik przekracza właśnie cienką…? – żebyż! – grubą, grubą czerwoną linię BMI=30!

Lecz co ma z tym wspólnego Jej Szykowna Wysokość Cienka Kaśka?
A to, że podczas rzeczonej podróży angażowano ją wraz z małżonkiem w różne urokliwe i ekscytujące miejsca tudzież aktywności (skoro rządy Nowej Zelandii i Australii płaciły i gościły – niech młodzi-piękni podpromują kraje, ich turystykę, naturę, koalę uratują, niemowlęciem bilbiego rozpropagują).
I na brzegu dech zapierającego kanionu Kate stanęła jak poproszono – cała piękna i z talią osy, lecz w butach tak wysokich i niestabilnych, że tylko zwichnąć/skręcić/złamać stópkę jej książęcą.
Pokarało próżną próżn… (pracowitkę! – przynajmniej na tym turze) – stópce wprawdzie nic się nie stało, ale fota z gołą pupą, co ją (fotę) media germańskie wylicytowały (pokazując dopiero w zeszłym tygodniu; podróż była w kwietniu) – ona właśnie stamtąd.

Zatem gdyby misie chciało, to bym jej wyłożyła (właścicielce pupki i stópki), że w czasach, gdy nawet VB i Kim wiedzą już, jak się obuć na treking i sajkling – ona ma wiedzieć też, nie robić z siebie idiotki, dawać dobry przykład sabdżektom, co są na tyle młodzi, iż może kiedyś małżonka a potem pogromcę bilbiego na tron wwindują. Pod warunkiem, iż się wezmą jakoś za siebie. Najlepiej na wielu frontach, od rekreacyjno-radościowych po rozpaczliwie odchudzaniowe.

Ale nie napiszę, bo po pierwsze primosekundo misie nie chce z powodu, że misie nie chce i że był DzDz, więc się objadłam ma(r)ksami, snikersami, milkiłejami i ptaaaasim mleczkiem. Po trzecie primo, co jasie będę martwić o angolskie talie. Jak będą dalej ekspandować z powodu iż nie dostaną… dobrego przykładu, to Polacy a zwłaszcza Polki na jukejskiej ziemi wyróżnią się na plus. Po czwarte primo nie napiszę, bo już jakżem po jukejskich górkach łazikowała pod koniec lat 90., czasem mnie rozpytywali o nasz-polski hajking, że podobno fajnie zalesione pagórki mamy, w nich ludzików tylecotrzeba, którzy nie czują piętna ‚working class’ ani restrykcji praw przejścia.
Więc kto wie, gdyby za poważną promocję autdoru wzięła się Kaśka (na przycynek do VB i Kim), hajking mógłby się zrobić w UK i USA popularny, przekroczyć granice, sięgnąć w polskie Tatry i Beskidy.

A tego byśmy nie chcieli, bo – jak bardzo kochamy widok zdrowych i szczęśliwych ludzi na (wszystkich) ulicach i szlakach – bardziej, niż owczy pęd kochamy zrównoważony rozwój tudzież zrównoważone a w porywach małe frekwencje w miejscach dech zapierających.
Już z samymi tylko krakusami na codziennej trasie rowerowej mamy ostatnio skaranie boskie przechodzące w stany przednerwicowe.

Zatem sorry Wasza Szykowna Wysokość, liściku nie będzie.

(To i tak dużo, żeśmy się wysilili powiedzieć, dlaczego nie powiemy.)

Może jaki doradca wizerunkowiec-marketingowiec rozjaśni Waszej Jaśnie-Wysokości (a WJW go posłucha), że dzisiaj salony to trasy biegowe i rowerowe, że trainers to new stilettos… że dżob uprzywilejowanych to też być widzianym/fotografowanym w akcji (np. w bezpiecznych a nawet górskich buciorach – niech i do sukienki!… publicznie na rowerze, super gdy z dzieciakiem/-ami, itede).
Gdy kamery się odwrócą, można nie przejść i dwustu metrów, nawet spaść z tegoż rowerka, jak role-model Kim.
Bo sygnał został już wysłany.
…W tych naszych owczo-papuzich czasach…

Jam za tym, byście się – Ty, Kim, VB – ujmowały na koronach kanionów, nie na rysach i sokolicach.
Lecz gdybyście się bardzo upierały – nasi szefowie promocji nie będą się sprzeciwiać. We trójkę zniszczycie mniej, niż olimpiada, co była już pewna, aleśmy potuptali butnie i ją obalili referendalnie ;]

Odpowiedzi: 85 to “Kaśka, załóż sensowne… buty”

  1. Joszko Says:

    😀

    Choć problem raczej poważny, uśmiechnę się szeroko do felietonu, poniedziałku i do Was!..

  2. pak4 Says:

    Ale, że mąż jej nie szepnął do uszka, by do śmigłowca wkładała hełm… No…
    A VB to nie tylko buty, bo promuje outdoorowe auto. (Choć zawsze można zapytać, czy projektowane wnętrze ma zachęcać do wyjścia, czy nie.)

  3. pak4 Says:

    A propos 2 miliardów.

    PS.
    Ale nie, sam bez winy nie jestem, nawet jeśli podziwiałem wczoraj, jak dziecięcia w wózku jeszcze będąc, na 5km biegały. I numer startowy miały🙂 Tylko nie wiem, czy zrobili śpioszki organizacyjne😀

  4. GK Says:

    Jak cenię opinie i styl Gospodyni, to w DM, British National Paper stoi jak byk, że Kaśka ma włożyć sensowne majtasy a krótkie suknie dociążyć ołowiem (?!😯 –

  5. GK Says:

    Uciekła mi przepióreczka przed puentą – słowa drukowanego w brytyjskim piśmie narodowym będę się trzymał w pierwszej kolejności a postulatów w blogu basiaacappella, w drugiej.😛

  6. TesTeq Says:

    A gdzie jest link do pupy? Bo ta seria zdjęć z wizyty nad krawędzią zawiera tylko wypiętą pupę Williama i to odzianą w dżinsy. Zastrzeżeń nie mam, ale mistrzostwo świata to to nie jest!

  7. basia Says:

    Pierwszy obrazek w pierwszym linku („co” => http://www.dailymail.co.uk/news/article-2639702/Royal-privacy-row-German-tabloid-website-publishes-picture-Duchess-Cambridges-skirt-blew-Australia-tour.html ) niech posłuży Maestrowi za trop😀 Ja się będę trzymać😎 kontroli „słowa (i obrazu) drukowanego w brytyjskim piśmie narodowym” 😛 …poza tym jeden obrazek to tysiąc słów – troszkę za dużo (cały mój genialny wpisik ma mniej niż 700🙄 )

  8. pak4 Says:

    Pupa raz: http://www.heute.at/storage/pic/bilder/stars/international/prinz_george_in_neuseeland/844737_1_Kate_the_Duchess_of_Cambridge__-_kate_-_AP-Bild_-_07.04.14_-_14.35_-_AP20870_-_Vollbild.jpg?version=1396879402😛

  9. pak4 Says:

    Pupa dwa, żeby nie było: http://i1.ytimg.com/vi/8nuuAq2PIJ0/0.jpg

  10. kij włóczy Says:

    ma gospodyni wąta w sprawie wyniku referendum przeciw olimpiadzie;p
    ja bym nie miał, dla samej przyrody było warto:)

    oglądam ostatnie wędrówki powoli, bardzo zarobiony jestem kurde:(
    pozdrówka:)

  11. TesTeq Says:

    basia @ 2 Czerwiec 2014 o 8:38 am: To jest szkocka pupa – w kratkę!

    pak4 @ 2 Czerwiec 2014 o 8:44 am: Ach, te tatuaże – cały się rozma(rz/ż)ę!

    pak4 @ 2 Czerwiec 2014 o 8:44 am: Eee, tam!😦 Tego typu ekscytacje przeszły mi po uzyskaniu promocji do starszaków…😉

  12. TesTeq Says:

    @pak4: Uprasza się o wrzucanie komentarzy z mniejszą częstotliwością, żeby się różniły timestampem.

  13. Tom Says:

    Autorko,
    gorszyć dzieci nielzja 1. czerwca, ale i po tym dniu nieładnie.😈

    (Co do Kim – „sława” podobno bardzo cierpiała na wyprawie rowerowej w Irlandii.
    – Że nie było naporu fanów, uszczęśliwionych jej przybyciem?😈 )

  14. zawada Says:

    Autorko,
    1.😀

    2. Nawet celebrytów nie wolno krzywdzić wrzucaniem do jednego worka.
    Wytatuowany piłkarz były i jego żona, była spajsetka, wydaje się, że są z dziećmi do kamer i poza kamerami, w sali, z piłką, w domu. Tacy i podobni pomagają trzeźwić zakute łby siedzące z czipsami przed telewizorem. Nie wszystkie zakute łby, ale przynajmniej niektóre.
    Są też inni celebryci, wiele odmian.

    3. Zastanów się, czego chcesz: czy żeby obuci (i ogólnie dobrze udający) „trendseterzy” podsyłali ci masy w góry? Czy przeciwnie? A może trzecie, zażartować sobie z nich? 😉
    (Z celebrytów, z ziemniaków kanapowych.)

  15. NIEKRAKUS Says:

    Są buty sensowne.
    Są buty seksowne.

    Wybór należy do ciebie.

  16. Asia Says:

    Z majtasami jest tak samo, Niekrakusie.🙂

  17. pak4 Says:

    @zawada:
    Była spajsetka ma różne ambicje. Przed Świętami szukałem książki na prezent i znalazłem taką z jej przedmową. Nie kupiłem przez przesąd (że spajsetka), ale może ją krzywdzę? Chodzi to za mną (ale nie powiem, że cały czas😉 ).

  18. TesTeq Says:

    @pak4: Czyli spajsetka napisała przedmowę do nieistniejącej w Twoim świecie (choć chodzącej za Tobą) książki? Czy ta spajsetka ma na imię Stanisław? A na nazwisko Lem?

  19. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Podpowiadam: spajsetka ma imię, jak pewna brytyjska królowa z XIX wieku, a książka była o wyposażeniu wnętrz.

  20. basia Says:

    Joszko, od-uśmiecham się szeroko😀 w deszczowy wtorek.
    Poważne problemy należy traktować dzielnie czyli – jeśli tylko stosowne – z uśmiechem na ustach😎

    PAKu, na tyle, na ile wzmiankowane auto jest bardziej outdoorowe, niż wszystkie inne podobne i gorsze…😈
    Państwo Cambridge dostają ostatnio od kochającej publiczności-poddanych różne wyposażenia dla synka. Hełmy też – historyczne i współczesne. Może więc czas sfinansować coś takiego i pani Kasi… do kompletu? 😈 😀
    (Otyłych herosów już dziś nie ma ja joemonster😦 )

    GK, brytyjskie pismo narodowe, ile razy wspomina o ołowiu dla (sukienek) Kate, twierdzi, że życzy sobie tego sama Królowa…😀
    Tak jest, ambiwalentne postulaty niniejszego wpisu mogą być rozważane w drugiej kolejności, tuż po Her Majesty😎 😀

    PAKu, wczoraj 8:44), aż zapomniałam, że na samym początku kwietniowej podróży państwa C była i ta imponująca pupa autochtonicznie-powitalna…😀

    TesTequ, wczoraj 11:01; 11:03, czyli one przychodzą i przechodzą w różnych rozmiarach, wzorkach i ekscytacjach? 😀
    Co do timestampów – dotąd maszyna zazwyczaj krzyczała ‚slow down’ – widocznie biegacze wolnościowi są z tego wyłączeni…🙄 😀

    Tom, ależ ja bardzo delikatnie… do dzieci, bo już do Kim to… jak wszyscy używający komórek mózgowych😀

    Zawado, 1.Tak. 2.Tak. 3. Tak. 😀

    NIEKRAKUSie, tu wszystko zależy od umiejętnej promocji, od uporczywego i długotrwałego (lub krótszego ale nawalnego) wciskania ludzkości nowych kanonów.
    Tak samo jest w temacie wzmiankowanym przez Asię 😀 😀

    PAKu, dziś, była spajsetka to łebska babeczka, po prostu😀

    TesTequ, może jeszcze nie Lem, not just yet 😉 …jednak łebska 😀

  21. basia Says:

    No proszę, na wyposażaniu wnętrz też się zna… mówię pszesz, że łebska…🙄

  22. nietoperek Says:

    tu miało być

    1
    jacie
    ale temat
    /wykrz/

  23. nietoperek Says:

    2
    batman nic nie musi
    /./

  24. acai berry Says:

    naturally like your website but you need to take a look at the spelling on several of your
    posts. A number of them are rife with spelling problems and I to find it very troublesome to inform the truth then again I’ll surely come again again.

  25. staruszka Says:

    Koniec świata, Jeśli wymienione tu osoby to są postaci do odniesienia i naśladowania -czas umierać!

  26. TesTeq Says:

    ŁAMIĄCA WIADOMOŚĆ Z WYSP!

    West Midlands Safari Park elephant ‚takes selfie’ with dropped mobile phone http://www.bbc.com/news/uk-england-hereford-worcester-27624575

  27. pro-fan Says:

    @Tom:
    wersja na dziś jest, że się jej jednak podobało w IRL.🙂

    @temat:
    z zestawionych przez @basię przykładów wynikałoby: ‚brytyjskie celebrytki mają więcej klasy a mniej masy, niż amerykańskie’?😮

  28. pak4 Says:

    @Basia &…
    Otyli superbohaterowie nie na JM.

  29. pak4 Says:

    Media podają, że do Polski przyleciał prezydent USA by ćwiczyć w siłowni w Mariocie. Nie ma to, jak promocja dobrego stylu!🙂

  30. TesTeq Says:

    A PDT biegał po Polu Mokotowskim z Robertem i Jagną o 6:00 rano!

  31. basia Says:

    TesTequ, może miał dżet-laga…🙄 😀

    PAKu, dzięki za styl i za zawartość (herosowo-(nie)monstrualną) 😀

    Pro-fanie, czasami to by może była i prawda… Lecz tylko czasami…😀

    TesTequ (3 czerwca, 11:59am), łamiąca i powalająca (przełamawszy wpół a niektórych tylko podłamawszy pierwej)😈 😀

    Staruszko, spokojnie, na to zawsze jest czas. Wpierw zobaczymy, co epokowego zadziało się w kolejnej edycji Keeping up with… 😉 😀
    …Witam Cię serdecznie! 🙂

    Nietoperku, musisz to sprawdzić! 😀

    Acai berry, we do appreciate, naturally (enough) – feel free to name them.. 😀

  32. Luteq Says:

    O matko, co to za kreolska polszczyzna żony (małżonki!) dróżnika, która w saloniku „ploci-gawozi-sklerozi” wśród wytwornych państwa sołtysów i proboszcza znających wykwint z „Dynastii”?
    W językowej biomasie utopione zresztą nie mniej nikczemne, drobnomieszczańskie „obserwacje”.
    Specjalne zakładanie bloga,żeby dawać upust zasobom swoich ścieków świadczy o potężnej sile frustracji w niepozornych ciałkach obywateli oraz obywatelek trawionych poczuciem niespełnienia.

  33. Jankora Says:

    Dawniej mawiali:boso, ale w ostrogach.
    Nie odważę się wywnioskować,jakby ten postulat mógł brzmieć odnośnie księżnej Kate!😀

    /Wedle życzeń – Jankora przeniesiona spod poprzedniego wpisu przez Admina🙂 https://basiaacappella.wordpress.com/2014/05/22/majowe-wyskoki/#comment-30805 /

  34. basia Says:

    Brzmieć mógłby dość… dowolnie filuternie.
    Lecz gdy już (przez przypadek) jakakolwiek elegantka wyjdzie/wyszłaby w prawdziwy autdor – przekona/-łaby się prędko, że chronić tam trzeba nie tylko stópki i pupki, ale nawet łydki… a kolana – na sto procent! 😀

    Tyle, że w przypadku celebrytek naprawdę wystarczy (jako się rzekło), że się dadzą sfocić tu i ówdzie. Co w istocie robią same, by utrzymywać się w kształcie i formie – obchodzi nas znacznie mniej, w porywach wcale…😈 😀

  35. pak4 Says:

    Boso ale z vibramem😉

  36. TesTeq Says:

    Ale miałem zaćmienie! Przez chwilę wydawało mi się, że vibram to proszek przeciwbólowy sponsorujący Voice of Poland! A to przecież buty palczaste!

  37. basia Says:

    Moja wersja (robocza) byłaby „w wibramie i z odblaskiem”😉
    Boso w wibramie nie polecam – plastry będą w użyciu już po stu metrach… a może i proszki przeciwbólowe niesponsorowane…😀 😀

  38. pro-fan Says:

    🙂

  39. basia Says:

    Wczoraj i przedwczoraj w Tatrach Wysokich
    – obuci na ogół byli (najlepiej na najranniejszej mszy na Wiktorówkach ;p), otyłych staraliśmy się nie focić…
    Poza tym cud-pogoda… i non stop akcje z użyciem śmigłowca… – absolutny rekord, i to o dobre kilkaset procent, wszystkiego, czego kiedykolwiek byłam „w tym temacie” świadkiem w okolicach Morskiego Oka… – lecz pogoda letnia, śniegu niby mało, lecz początek czerwca to w górach skalistych jeszcze nie letnie chodzenie!!!…😦

  40. Tom Says:

    Miodzio wypadzik, zazdrość ogarnia a wdzięczność większa wszelako🙂 za to, że się dzielisz.

  41. basia Says:

    Dzięki śliczne!
    Przyjemność także po mojej stronie!😀

  42. nietoperek Says:

    niezle niezle

    wy

    bo
    ze

    malo sniegu
    duzo wypadkow
    to gorzej

  43. TesTeq Says:

    #drony zamiast śmigłowców, to ludzie będą się bali spadać. Kto chciałby być ratowany przez #drona? Jeszcze wybije się na niepodległość i poleci na Słowację…😉

  44. pak4 Says:

    I wlepią mu 66 euro mandatu za brak karty taternika😛 Bo kto dronowi da kartę, jak taki nawet peselu nie ma? #równeprawadladronów

  45. zawada Says:

    Jedni walczą o równe prawa dla dronów, drudzy lajkują jednych, nieśpiesznie..🙂

  46. basia Says:

    Nietoperku, Zawado, dzięki za uwagę i za lajki 🙂🙂
    Wypadki w Tatrach, na typowych ścieżkach turystycznych to naprawdę jest problem, smutek i ręce opadają, zwłaszcza, że sklepy pełne sprzętu, internet – instruktażu a szkółki wspinaczkowe – praktycznych doszkoleń (gdyby ktoś chciał się jednak przygotować do wędrówki na Rysy w czerwcu…)
    A jak idą – najlepiej zerknąć na tę fotkę (powiększywszy maksymalnie) https://picasaweb.google.com/100017103147766566592/KolebaPodChOpkiemOkoliceRusinowej#6022799962227043634 — rządek osób na śnieżnej ścieżce…
    Tam się też najprawdopodobniej ujęło miejsce wypadku i kto wie, czy i nie ofiara…

    TesTequ, PAKu, drony swoimi drogami; na razie podziwiamy wyszkolenie i każdorazową odwagę pilotów TOPR… 🙂 🙂

  47. TesTeq Says:

    Moim zdaniem w dzisiejszych czasach usługi (tak, usługi) TOPR powinny być pełnopłatne (albo pokrywane przez indywidualne ubezpieczenia). Dlaczego? Ponieważ skończyła się pionierska turystyka, a zaczęła bezmyślna rozrywka.

  48. basia Says:

    Z najnowszej Kroniki TOPR:

    Za nami pierwszy tydzień czerwca, pełen szkolnych wycieczek. Podczas weekendu, ponieważ w Tatry zawitała letnia pogoda, szlaki zaroiły się od indywidualnych turystów. Niestety, nie dla wszystkich tatrzańskie wycieczki zakończyły się pomyślnie. Doszło do sporej liczby wypadków, w tym jednego śmiertelnego, którego przyczyną było poślizgnięcie na stromych, zalegających jeszcze w wyższych partiach śniegach.

    […]

    Sobota, 7.06
    Po godz. 11 z Kalatówek do szpitala 32-letniego uczestnika biegu górskiego z objawami osłabienia i przewieziono odwodnienia.
    O godz. 11.43 do TOPR-u zadzwonił turysta idący na Rysy informując, że przed chwilą widział jak z Grzędy Rysów do Rysy i nią po śniegach zsunął się do wylotu żlebu jakiś turysta. Wystartował śmigłowiec. Z jego pokładu ratownicy desantowali się u wylotu Rysy. Po dojściu na miejsce lekarz TOPR-u stwierdził zgon 34-letniego turysty z Krakowa, który w wyniku upadku z wysokości, doznał wielonarządowych, śmiertelnych obrażeń. Ratownikom pozostał smutny obowiązek przetransportowania zwłok. Jak się okazało, mężczyzna był dobrze wyposażony. Mimo raków i czekana nie udało mu się bezpiecznie zejść Grzędą i wyhamować czekanem upadku, podczas zsuwania się po stromych śniegach zalegających w Rysie.
    Po godz. 17 z Hali Gąsienicowej przewieziono do szpitala 32-letnią turystkę z Otwocka, która doznała urazu nogi.
    Na najbliższy tydzień przewidywane są najpierw słoneczne i ciepłe dni. W drugiej połowie tygodnia ma się stopniowo ochładzać i trochę padać.

    Na najwyżej położonych szlakach , zwłaszcza po płn. stronie zalega jeszcze sporo śniegu, który z rana jest dość twardy. Planując wysokogórskie wycieczki należy brać ze sobą raki i czekan, które pozwolą, jeśli potrafimy dobrze się nimi posługiwać, bezpiecznie przejść zalegające śniegi.

    O akcji na Mnichu nie wspominają. Albo coś taternickiego, albo ćwiczenia, albo jeszcze coś…

    TesTequ, ludzie, którzy „się znają” na rzeczy i „siedzą w temacie”, twierdzą, że świadomość, kultura chodzenia, wyposażenie, realizm planowania wycieczek górskich — to wszystko rośnie i idzie ku lepszemu. Co nie znaczy, że jest idealnie.
    Wyjątki się zdarzają i będą zdarzać. Tak zdarza się na biegach, na rowerach po równym i pagórkowatym, tak zdarza się też w domu, ogrodzie, parku – myślnie i bezmyślnie na schodach czy przy kuchence. Nie mówiąc już o ludziach, którzy robią najmniej ile się da, poza molestowaniem pilota tiwi i hodowaniem sobie nowotworów, cukrzyc, wieńcówek, zwyrodnień kręgosłupa, etc. Ich wszystkich też bym dodatkowo ubezpieczyła, a jeśli wkład podatkowy i inne pro publico bono są procentem minimalnym – dowaliłabym jeszcze trochę więcej😈 …😉

    Nie wiem, w którą stronę to pójdzie dalej, co postanowi ustawodawca (być może pod naciskiem coraz liczniejszej rzeszy przeżartych resentymentem „ja nie potrafię, mnie to nie kręci – to i oni niech nie mają” i pospolitym zaślepieniem „ziemniaków kanapowych”)… – ale historia GOPR/TOPR i ich symboliczne, częściowe dotowanie przez państwo (czyli też przez wszystkich rozsądnych aktywnych, aktywnych szczęściarzy, chodzących dekadami bezwypadkowo po górach, czerpiących z tego siłę dla rozlicznych płatnych/opodatkowanych i bezpłatnych wysiłków i twórczości miejskich) — ta historia i to zjawisko to bodaj najpiękniejsza karta polskiego alpinizmu, polskiej zaawansowanej rekreacji, ludzkiego wysiłku-poświęcenia dla innych. Finanse państwa nie upadną, jeśli potrwa jeszcze trochę w obecnej formie. Jeśli nie – na pewno nie zbankrutują indywidualni wędrowcy tatrzańscy i beskidzcy. Lecz niewątpliwie będą wówczas naciskać, by popatrzeć na problem szeroko => bezmyślnych jednorazowo a nawet pasożytujących na służbach ratowniczych i służbie zdrowia systemowo są w naszym kraju dziesiątki, setki tysięcy…

  49. zawada Says:

    Basia, w punkt!

    Testeq, GOPR, TOPR prowadzą szeroką akcję uświadamiającą, szkolą młodzież, dzieci. Cennik detaliczny byłby trudny, dla rodziców kosztowny. Każdy dzieciak wydarty komputerom, telewizji i Bóg wie czemu jeszcze, to nasza wygrana, nas wszystkich.
    Dziedzictwo etos Pogotowia to jest skarb!

    Naprawdę głupich uratowanych wysłałbym na szkolenie strażników ochrony przyrody i zbieranie śmieci w górach. Jak nie chcą, to niech płacą słone kolegium w gotówce, ratach – jak ich stać. Ale szkolenie lepsze, choć dla „państwa” dodatkowy koszt, niby.

  50. TesTeq Says:

    @zawada: Mam inne doświadczenia. Mnie nie uświadamiał TOPRowiec ani GOPRowiec.😉

    Cennik detaliczny byłby trudny? Dla mnie to bułka z masłem. Za jego opracowanie wezmę 195 tys. PLN + VAT. Detalicznie.

    Etos pogotowia jest dziś tyle wart, ile TOPR ma lajków na fejsiku.

    A dzieciaków nie należy odciągać od komputerów – wręcz przeciwnie! Wtedy zrobi się luźniej na szlakach!

  51. zawada Says:

    Testeq,🙂

    Odciągać wszystkich dzieciaków nie zamierzam, i nie dał bym rady.😀
    Próbuję tylko córę i jej towarzystwo „wdrażać”, żeby miała fajne kumpelstwo, nie bojące się trudu. A gdyby kiedyś i męża, co potrafi się ruszać, to już ho, ho, chyba do Częstochowy bym poszedł..😀

  52. pro-fan Says:

    @a propos:
    seksowne buty zakładają właśnie 22 faceci, arbitrzy, rezerwowi,

    kaśka? też może.🙂

  53. basia Says:

    Tak, profilaktyka we właściwym obuwiu – to jest to! ::)

    Na weselu też trza być w butach – hej, kto Polak, oczywiście, bo Angolki to czasem paradują boso przez Londek nawet po królewskim garden party😮

    Dzieciaki z fejsikiem radzą sobie nawet mobilnie – takie sprytne, multitaskujące i wyekwipowane bestyjki nam wyrosły po 4 czerwca…🙄

    Właśnie przeczytałam, jaki był wynik wczorajszego…🙂

  54. TesTeq Says:

    Podobno mecz wygrał sędzia. Wreszcie koniec z obłudą w piłce nożnej!

  55. pro-fan Says:

    @testeq:😉
    niestety, małe narody, jak Chorwacja, niech nawet nie marzą żeby sędzia był po ich stronie.😦

    ogólnie jest ciekawie, tylko, kiedy dojdzie jeszcze Wimbledon, to, choć mnie wyleją z roboty, i tak nie wyrobię!😆

  56. pro-fan Says:

    @TesTeq, przepraszam!

  57. basia Says:

    Pada… Wieje… Na rowerek się jakby nie da. Otwarłam więc BBC live text bieżącego meczu a obok są grupy – czas się (kilkusekundowo) zorientować, kto jest na tym mundialu (prócz Gospodarzy i Angoli🙄 )

    Nb, ktoś dziś mówił w kolejce po truskawki, że wczorajszy sędzia ukrzywdził był kiedyś Brazylijczyków i dlatego wczoraj się bardzo starał, by nie było powtórki z rozrywki.
    Relata refero😎

    PS, widzę pod „Polityką” ciekawie się zapowiadający blog okołomundialowy Artura Domosławskiego:
    http://domoslawski.blog.polityka.pl/2014/06/13/dzien-pierwszy/

  58. mru Says:

    noty kul.
    foty bardzo niezłe.
    fajna pora roku.
    #zycnieumierac
    padać też musi kiedyś.
    profan, wimbledon to nudy w porównaniu. 🙂 🙂 🙂

  59. basia Says:

    Zgadzam się, że nudy… na Mundialu nie doświadczymy!😎
    Gdy wczoraj wyłączałam komputer – Hiszpanie byli sensacyjne 2 gole do tyłu; sprawdzam przed chwilą, i… O_O O_O O_O

    …koniec epoki?…😮

    PS, dzięki za miłe słowa. Co do pory roku w której żyć nie umierać – też zgoda. Lecz pamiętają Państwo, jak się w zeszłym roku faworyci wykaszali na łymbledońskiej trawie. Tym razem też przestawienie się z pomarańczowego na zielone nie wszystkim idzie gładko…
    Nb, gdy nie grali Biało-czerwoni, Tato prawie zawsze kibicował Pomarańczowym…🙂

    (Ot, taka mieszanka firmowa brazylijsko-angielsko-holenderska😉 )

  60. TesTeq Says:

    2 gole do tyłu? Samobóje?

  61. basia Says:

    Dziś do tyłu są między innymi Angole. O jednego gola ale tak czy owak trzy punkty.
    Za to do przodu są o wielu frendsów, których rzekomo pozyskali młodzieńczą, ambitną grą. (Pisze prasa.)

    Tak to jest, gdy żurnalista chce podtrzymać ducha w narodzie:
    — Brzydka gra ale trzy punkciki wpadły = doskonale. Ładna gra + Balotelli = nie jest źle…😀

  62. TesTeq Says:

    Czy są jakieś nagrania z szatni? Wprost czeka…

  63. basia Says:

    BBC daje cytatowy hedlajn: ‚A damaging defeat but cause for optimism’ – z pewnością to jest właśnie to, co sobie powiedzieli w szatni! 😆

    (Wyżej Blair z Bushem oświadczają ‚We didn’t cause Iraq crisis’ …🙄 )

  64. zawada Says:

    Basiu!
    Posłuchała Cię!
    Dziś wystąpiła w sensownych butach! 🙂
    http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2658394/Is-Prince-Georges-step-Future-king-makes-bid-freedom-day-polo-Duchess-Cambridge.html

  65. TesTeq Says:

    To szpilki, tylko wbiły się w trawnik!😀

  66. Joszko Says:

    W sprawie niedoszłej wycieczki B. i P. do Białej Wody, zaciekawiło mnie, jak też słowaccy strażnicy reagowali w miniony weekend, czy gonili i mandatowali w sobotę 14 czerwca, dzień przed „abolicją”?

  67. basia Says:

    Zawado, zaiste! A do tego Gorgeous George pokazany brytyjskiemu ludowi na jego własnej ziemi a nie na jakichś anty… tego… i z piłką, i w spodenkach w biało-czerwone paseczki, z których by ew. można skomponować krzyż św. Jerzego!…😎 😀

    TesTequ, gdy pięta Księżnej pozostaje w oderwaniu od nieskazitelnego angielskiego trawnika widać, że to są szpilki z recyklingu. Bo Kate pasjami lubi recykling. Znaczy, czasami jest widywana w tej samej ‚working wardrobe’ więcej, niż jeden raz…🙄 😀

    Joszko, może gonili i mandatowali w sobotę ze słowami „przyjdźcie jutro to wam podarujemy i wpuścimy?”…😀

    A serio w sobotę w Tatrach mógł padać śnieg. Nie sprawdzałam, ale „zważywszy” ogólne tendencje i temperatury nieco na północ – mógł. Zatem „problem” rozwiązany, nie licząc hardkoru, który ma kasę (albo ubezpieczenia) na słowackie akcje śmigłowcowe😐

  68. basia Says:

    …bramek ci na tym mundialu dostatek… ale i kolejne przyjmiemy z ukontentowaniem wielkiem… keep going, guys! 😀

    Nb, ukontentowanie z lekkim posmakiem Schadenfreude…
    Mundialeiro, mundialeiro, jak można było przegrać cztery zeiro!…🙄

    (Nie płaczcie bo wygrają Brazileiros! 😈 )

  69. TesTeq Says:

    Sędziowie już się głowią, jak zapewnić wygraną gospodarzom…

  70. basia Says:

    Eeeetam… Brazylijczycy sobie już jakoś* radzili bez 12 zawodnika… kilka razy, zdajsie…🙂

    A kibic lubi bramki. Dużo bramek. I ma. Z jednym wyjątkiem (Meksyk-Kamerun 1:0) w każdym dotychczasowym meczu padły 3 gole. Lub więcej😎
    _____
    *w 1998 znajome Brazylijki londyńskie stawiały zapalone świeczki na telewizorze… mój brat – nieświadom wagi rytuału – zdmuchnął raz jedną taką (drocząc się z dwiema takimi)… i dlatego Francja wygrała…😦 😐

  71. TesTeq Says:

    Kiedyś piłkarze radzili sobie bez pomocy sędziów, a politycy bez pomocy sów. Ale świat się zmienia i trzeba iść z postępem.

  72. basia Says:

    …Niby ta sowa nagrała?… O_O
    Bo wczoraj wieczorem przypomniałam sobie, że kilka dni wcześniej powzięłam byłam wiadomość, iż coś bardzo rozrywkowego ma się odbyć w pn o 15:00. Ale jeśli na BBC nic o tym nie napisali (nawet ‚Europe’ sprawdzałam, nie tylko gł. stronkę) – stwierdziłam, że się raczej przełączę na mecze a jutro (czyli dziś) zerknę jeszcze na FT…

    Skoro wiem, że sowa – to już nie muszę, prawda?…😎 😕

  73. pak4 Says:

    Irańczycy i Nigeryjczycy nie posłuchali… Czyżby bloga nie czytali? Skandal!😛

  74. basia Says:

    Najwyraźniej…😯
    …Lecz bieżący mecz znów jest na najlepszej drodze do dostarczenia historykom i statystykom futbolu wdzięcznych analogii, symetrii i innych wariacji z powtórzeniami😀

  75. TesTeq Says:

    Od dawna wiadomo, że:
    „The owls are not what they seem.”

  76. basia Says:

    Nie dość, że pszemondżałe, to jeszcze (myślą że) bardziej…🙄

  77. Tom Says:

    Nie rozumię
    :
    :
    W Harrym Potterze były sowy..
    :
    :
    O to Wam chodzi?…
    :
    :

  78. TesTeq Says:

    @Tom: Agent Cooper – mówi to Szanownemu Panu coś? Przed sowami Agenta Coopera ostrzegał Olbrzym.

  79. basia Says:

    Nie wiesz czegoś, o niebożę – wujcio Gugiel ci pomoże!
    😀 😀

    (PS, kolejne dwa wyniczki smutne i zaniżające poziom imprezy…🙄 )

  80. TesTeq Says:

    Nie wiem, wyniki dla każdego są inne – personalizowane…

  81. basia Says:

    Mnie wychodzi, że najpiękniejsze musiało być (jednak) Polska : Haiti 7:0😀
    (Polska : Brazylia 2:1😎 …w siódmej odsłonie tamtego spektaklu… szkoda, że ona była taka mała, iż ledwie pamięta ludziki biegające po czarno-białym, a trochę lepiej – domową książeczkę „Srebrna drużyna”… )

  82. TesTeq Says:

    To chyba było w 1994. 51 naszych zawodników wylądowało na tej pięknej wyspie – jak GROM z jasnego nieba…

  83. basia Says:

    🙂 …

  84. TesTeq Says:

    Brawo Anglicy! Mogą sobie zagrać z Hiszpanią mecz towarzyski. W wolnym czasie…😀

  85. basia Says:

    …od czegoś trzeba zacząć…🙄

    😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: