Algorytm

1 marca 2021

Struggling with your residency in Poland after the UK’s departure from the EU?
Informational and practical support for UK nationals!

Albo
Sort out your residence documents!
Contact IOM if you need support!

Helplajny podsuwają… Bo na pewno tęsknisz za UK i cierpisz w post-breksitowej Polsce.
Zanim zdążysz kliknąć, dostajesz kolejne oferty asystencji (co jedna – to więcej dramatycznej empatii) w kłopotach niewątpliwych z przedostaniem się twej duszy utęsknionej i ciała fiszendczipsów wyglądającego… na wyspę… do matecznika twego rzekomego.

Pomiędzy tym tony kwiecia… morza kwiecia… też algorytmowo-reklamowego… Prawie zaczynasz personifikować-terapeutyzować program i gazetę (tabloid brytyjski) podpowiadające ci jednocześnie za- i wy-korzenianie…

Obżarstwa

17 lutego 2021

Sądzę, że można mówić zarówno o obżarstwie w sensie dosłownym, tak jak rozumiemy je intuicyjnie, jak również o obżarstwie duchowym, opisanym przez św. Jana od Krzyża, gdy człowiek zainteresowany jest jedynie doznaniami duchowymi, nie zaś samym Bogiem; pragnie wizji, uczucia słodyczy płynącej z modlitwy… Istnieje również obżarstwo emocjonalne, gdy od innych ludzi oczekujemy jedynie uznania, poklasku, nigdy nie jest nam dosyć pochwał, jacy to jesteśmy znakomici, szczególni. To rabunkowe podejście do rzeczywistości; to nastawienie, które każe nam szukać jedynie sposobów na zaspokojenie chorych pragnień zrodzonych z naszych kompleksów i naszych zranień. Zawiera się w tym wielkie niebezpieczeństwo – takie obżarstwo prowadzi do zupełnej dewastacji życia na wszystkich jego poziomach. Osoba ulegająca złej myśli obżarstwa to ktoś niezdolny do rezygnacji z czegokolwiek, człowiek pozbawiony umiejętności wyrzeczenia.

Opat Szymon Hiżycki, benedyktyn

*** * ***

Z pozoru w Wadowicach łatwo możesz doświadczyć wszystkich trzech typów obżarstwa. Ale my… Nad kremówki przedłożyliśmy baton skonsumowany na cześć ostatnich podbojów Marsa… Do Karmelu jakoś nie weszliśmy a bazylika była zamknięta na wszystkie spusty… Co prawda powiedzieliśmy kilka razy sobie i Kompanowi, jacy to jesteśmy znakomici, szczególni i znów genialną wycieczkę wymyślający, ale… z okazji wielkiego postu postanowiliśmy, że lepiej niech – wiele, wiele razy – powiedzą nam to i tamto Inni! ;D)))

Foto: Pak4 i basia
[20.2.2021: Jaroszowice – Zbywaczówka – Muzeum i dworek E. Zegadłowicza – obchodzimy Goryczkowiec (Dzwonek) między Gorzeniem Górnym a Dolnym – Gorzeń Dolny – Wadowice: Park Miejski – Wadowice: Sanktuarium św. Józefa – Wadowice: Rynek – Więciorek – Jaroszowice. Ślad GPS.]

Szanowni Komentatorzy wyrokują, iż istnieje obżarstwo sportowe oraz włóczykijowskie? – Sprawdźmyż po niecałej dobie stan naszych apetytów na okolice pomiędzy Kalwarią a Wadowicami!

Foto: Pak4 i basia
[21.2.2021: Stryszów ZOZ – koło Dworu – Bugaj Stryszowski – Zadziele – Kornela – Na Dziele – Łękawica-Dział – Ostrałowe – Borowin – Rdzawki – Wajdówka – Dział (ale inny!) – Ligocizna – Stryszów ZOS. Ślad GPS.]

Dnia przybywa, śniegu ubywa, przebiec się przed obiadkiem nie grzech i nie obżarstwo (chyba)…

Foto: Pak4
[23.2.2021: Heligundy – Lutego Tura – Browarniana – Benedyktyńska – Opactwo – Benedyktyńska – Browarniana – Heligundy. Ślad GPS.]

W sobotę też spokojnie, lokalnie, niełapczywie…

Foto: Pak4 i basia
[27.2.2021: Bogucianka – Zakleśnie – Zagórze – Bolesława Śmiałego – pod autostradą – wzdłuż Wisły – Benedyktyńska – Browarniana – Lutego Tura – Heligundy. Ślad GPS.]

…Natomiast w niedzielę bardzo apetyczne okazały się tereny nadwiślańskie za Skawiną, naprzeciwko Czernichowa

Foto: Pak4 i basia
[28.2.2021: Facimiech – Na Dole – Pozowice-Podlesie – Kanowskie – Wielkie Drogi (Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy) – Nowiny – Facimiech. Ślad GPS.]

Czeska trauma nr 2 — ta bardziej oczywista

9 lutego 2021

Gościnnie – Pak4

Lata temu, zbliżająca się śmierci ciocia z Zaolzia zostawiła nam książeczkę, w której prawdziwość szczerze wierzyła. Były to proroctwa sybillińskie, wydrukowane po polsku. Przejrzałem je szybko i zdumiałem się odniesieniami do centralnego, straszliwego wydarzenia historycznego — bitwy na Białej Górze.

Książeczka była po polsku, ale ewidentnie stanowiła tłumaczenie z czeskiego i ukazywała czeski punkt widzenia na historię.

*****

A teraz próbuję doczytać, co ta Biała Góra Czechom zrobiła. Bo rozkładając ją na kawałki, nie od razu to rozumiem.

To nie była jakaś szczególna bitwa. Obie strony były słabo zmobilizowane, obu nie bardzo chciało się walczyć. Trochę więcej zdecydowania i chęci wykazały wojska „katolickie”, więc to one wygrały bitwę, która nie była szczególnie krwawa. Potem weszły bez oporu do Pragi, a Król Zimowy uciekł. Wbrew temu co się wydawało decydującym końcem, wojna toczyła się jeszcze jednak prawie 30 lat.

Piszę „katolickie” w cudzysłowie, bo to był konflikt religijny, ale… najkrócej mówiąc, krzyżowały się względu religii, narodu, filozofii politycznej i osobistej lojalności. Katolik mógł walczyć po stronie protestanckiej (i odwrotnie), a Niemiec po stronie czeskiej (i odwrotnie). Wiele rodzin miało się asekurować, dzieląc poparcie między obie strony. Zresztą katolicyzm może, a protestantyzm na pewno nie był wówczas monolitem.

Faktycznie zmieniło się jednak wszystko. Rekatolizacja i zemsta habsburska przyniosły liczne ofiary — choć dotyczyły one tylko elit. Ogromne straty dotyczące wszystkich warstw przyniosła natomiast tocząca się wojna, nawet nie tyle same działania wojskowe i rabunki, co rozniesione epidemie. Do tego wojna bardziej zniszczyła centralne Czechy niż obrzeża królestwa — czyli bardziej zaszkodziła „etnicznym” Czechom niż zamieszkującym w królestwie Niemcom.

Zniszczenia z wojny trzydziestoletniej zapisały się także trwale w świadomości Niemców, dla których była ona najbardziej traumatycznym przeżyciem w historii aż do drugiej wojny światowej.

W przypadku Czechów dochodzi jeszcze jednak inna rzecz — wymiana elit, która przypomina rewolucyjną przemianę. Wielkie rody czeskie znikają: emigrując, tracąc ziemię i wpływy. Zyskują nowi, zwykle Niemcy. Niektórzy, z czasem, stali się czeskimi patriotami. Ale sama wymiana wystarczyła na zerwanie narodowej ciągłości i wypchnięcie czeszczyzny z pałaców, zamków, czy miast.

***

Próbuję Białą Górę porównać z zaborami. Nie podzielono terytorium. Nie odebrano nazwy państwa. Ale zrobiono coś innego — naród pozbawiono elit. To jednak nie miało miejsca w Polsce w czasie zaborów. To może bardziej przypomina przejście II wojny światowej, które w polskim przypadku przyniosło zależność i wymiana elit — ale że tu Polacy zastępowali Polaków, to trudno to porównać do czeskiej traumy.

*** * ***

Czy Czechy mają coś wspólnego z Huculszczyzną? Trzeba by chyba sięgnąć do międzywojennej Czechosłowacji, w której skład weszło Zakarpacie, na mocy umowy z działaczami Ukraińskimi, a wraz z Zakarpaciem kawałek Huculszczyzny. Czyli trzeba się było Czechom i Słowakom dogadywać z Ukraińcami w USA. A my tylko pojechaliśmy do Nielepic i już, tuż, Huculszczyzna na 28 hektarach.
Foto: basia i Pak4
[13.2.2021: Nielepice – Granice – Brzoskwinia – Na Hektarach – Kleszczów – pod Hełmem – Nielepice. Ślad GPS.]

Czesi nie mieli swoich powstań w XIX wieku, ale kibicowali Polakom. To nie był jeszcze czasy, by wyobrażenia obu narodów się rozeszły, a sympatię i braterstwo zastąpiła podejrzliwość i rywalizacja. Więc nie trauma, ale jednak pewien żal, że braciom z północy się nie udało.
Foto: basia i Pak4
[14.2.2021: Szklary – Pomnik Powstańców Styczniowych – Grzybowa Góra – Leśniczówka Dubie – Dolina Będkowska – żółtym szlakiem – koło Brodła – Szklary. Ślad GPS]

Podobno czekają nas w lutym trzy ataki…

1 lutego 2021

…zimy;-/ …W samym lutym, bo dalej to najodważniejszy meteoszaman wysiada. Względnie wymarza.

Postanowiliśmy zatem przypomnieć sobie, jak to było w okolicach parkingu Las Zwierzyniec w marcu trzy latka temu, gdy zima wysrożyła się (ostatnio) …przed niezapomnianym kwietniem (ten przed niezapomnianym majem;D), a my – pomiędzy zatrudnieniami baaardzo wieloma (niezapomnianymi;-/), acz bez pandemijnych atrakcji – wyskakiwaliśmy tu i ówdzie dla zdrowia, radości i calm down – business as usual.

Puszcza Dulowska zawsze piękna. Ostatni odcinek drogi znów zalodzony. Lecz od czego raczki i/lub nieboraczki.

Foto: Pak4 i basia
[31.1.2021: Las Zwierzyniec (Parking) – szlak czerwony/tenczyński – d. kopalnia Krystyna II – Porąbka – ul. Zwierzyniec – Parking. Ślad GPS.]

Przed wielkośnieżnymi zamieciami kilka kwadransów wędrowniczej wygody… – korzystamy!!!
Foto: Pak4 i basia
[6.2.2021: Jeziorzany-Kościół – Podwale – przystań promowa Podwale-Kopanka – wzdłuż Wisły – obok łowiska OSP Wołowice, vel. Szlakiem Bocianich Gniazd – Dąbrowa Szlachecka – Powieszon (Cracovia Training Center) – Kuściel – Jeziorzany-Kościół. Ślad GPS]

Niby nie musieli, ale wybieżeli (minus osiem, północny wiatr, śnieg w powietrzu i pod nogami, będzie gorzej)…
Foto: Pak4 i basia
[7.2.2021: Bogucianka – Juranda ze Spychowa – Stępice – pod Guminkiem itd. (szlak zielony) – Bagno – Bagienna – Juranda ze Spychowa – Bogucianka. Ślad GPS.]

Czytadła

25 stycznia 2021

My playing partners were two amiable guys in their sixties, who worked in real estate and chatted about the résumés of the pilots they employed. They were also in town for the wedding, although neither seemed to know Trump that well. It interested one of them that I was a writer. He told me that the thriller writer James Patterson lived nearby and often played this very course, and that he, the real-estate developer, had a thriller of his own all figured out. For the duration of several holes, he related its plot in great detail. It had something to do with—I may not have got this right—serial killers serially killing detectives who themselves serially killed serial killers.

Narrator – „znajdując się” raczej przypadkiem na ostatnim weselu D. Trumpa – po zakwaterowaniu w słynnym (osławionym?) przybytku na Florydzie idzie skorzystać z pola golfowego.

Ciekawe, jak, kiedy, komu się tak dzieje, że go za skarby świata nie wciągnie kryminał, czarny kryminał, sensacja, większa sensacja, horror, terror, romansidło, wszelakie opium w rosole, ryba w fugu… ani westchnienia (dla) pensjonarek, których na parnasy nie chcą wpuścić.

Gdyby nie okres monachijski i dojazdy ubanami-esbanami, tramwajami-autobusami (z jednoczesnym dostępem do sporej biblioteki czytadeł u przenajmilszych klientów, teraz długoletnich znajomych) – obwąchałabym z piśmiennictwa niższych lotów niewiele poza:
– Szerlokiem (po angliczańsku)
– Musierowicz (tą jedną)
– Trędowatą (pani Walas kazała)
– Przeminęło z wiatrem (akurat film odkurzyli a siostra książkę zdobyła na wakacje)

Monachijska sieczka nie odcisnęła się. Jakieś to były medyczne zagwozdki (trup młodej-pięknej na stole sekcyjnym, itepe, itede). Holms bardziej, bo jednak 4 lata wcześniej, a klimaty opowiadanek zaciągnęły mnie aże do Dartmoor.

…Nie, to nie sugestia, by trampek wylądował w jankeskim odpowiedniku słynnej instytucji Princetown

Mnichov

17 stycznia 2021

Gościnnie – Pak4

Trauma Trianon jest szeroko znana. Znawcy Węgier piszą też tak często o Mohaczu. Czasem o Mohi. Że Serbowie i pewien kompleks Kosowego Pola, to wszyscy przerabialiśmy przy okazji ambicji niepodległościowych Kosowa. A Czesi?

Początkiem tej notki jest uwaga rzucona przez Piotra Majewskiego w „Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu”*, że Mnichov, czyli czeska nazwa Monachium, znamionuje traumę narodową; i że dla Czechów słowo to nie jest neutralne. Rozumiem, że coś tak, jakby ktoś z nas jechał do Targowicy, zamieszkał w Katyniu, czy zgubił się na wycieczce w Jałcie.

W 1938 roku, Czesi zostali przymuszeni przez sojuszników do oddania swego terytorium. Było w tym wszystko, od rozlewania za granicę wewnętrznych napięć politycznych, poprzez absolutnie nieuczciwego i zakłamanego Hitlera, małostkowość sąsiadów**, francuski lęk przed stanięciem przeciwko Niemcom w samotności i brytyjska wyniosłość nad pół-dziką Europą Wschodnią.

My zaliczyliśmy klęskę rok później, ale jednak sam fakt, że wojsko walczyło i można być dumnym z jego bohaterstwa, że sojusznicy wypowiedzieli mimo wszystko wojnę, że Polacy należeli do koalicji, która wygrała***, sprawiał, że to historia raczej niż trauma… A może to bardziej schadenfreude, jako maść na skołataną narodową psyche, że Francuzi też przegrali, Anglicy musieli znosić bombardowania, Berlin legł w gruzach, a Stalin swoich wymordował jeszcze więcej.

Cóż, Czesi tego nie mieli. I dlatego lękają się Mnichova.


*) Piotr M. Majewski, Kiedy wybuchnie wojna? 1938. Studium kryzysu, Krytyka Polityczna, 2019
**) Podobno, gdyby ruszyła na wojnę Francja, to Polska wystąpiłaby jako sojusznik Czech. Ale… Polacy o tym nie powiedzieli ani Francuzom, ani Czechom. A skoro Francja się nie ruszyła, to Zaolzie było nasze. I Jaworzyna Spiska.
***) To się Beneszowi akurat udało.

***** * *****

Aneksy

Trauma i tak lepsza, niż rzucanie się ze skały. O ile mi wiadomo, żaden czeski rycerz nie rzucił się ze skały, zawiedziony miłością do Europy i zachodnich demokracji przez zdradzieckie Monachium. A i Monachium nie wstąpiło do klasztoru, choć przecież nazwa to wprost sugeruje…

Foto: basia i Pak4
[16.1.2021: Parking w Dolinie Grzybowskiej – żółtymi znakami pod Krzyż Grunwaldzki nad Skałą Kmity – Zabierzów-Podskale – Pomnik Lotników Polskich – Głaz JP II – Stanisława Kmity – Studzienka – Nad Zaściankiem – Góra Wał – Aleja Jurajska – Grzybów – Dolina Grzybowska – Parking w Dolinie Grzybowskiej. Ślad GPS.]

Niedzielny spacer nie był traumą. Gdyby szukać odpowiednika w czeskiej historii, to może epopeja czeskich żołnierzy, którzy z rosyjskiej niewoli, przeszli do Legionu Czechosłowackiego, przeszli walcząc z Armią Czerwoną całą Syberię, by wrócić do ojczyzny od zachodu? Skala zupełnie nie ta, ale jak oni wracali do domu okrążając całą Ziemię, tak myśmy okrążali Tyniec.
Foto: basia i Pak4
[17.1.2021: Tyniec: Bogucianka – Bolesława Śmiałego – Wielkanoc – Toporczyków – Duża Kowodrza – Skołczanka – pod Ostrą Górą – Bagno – Wyrębiska – pod Guminkiem – Stępica – Bogucianka – Grodzisko. Ślad GPS.]

Roziskrzenia i lśnienia takie, że nie sposób się oprzeć!
Foto: basia
[18.1.2021: jak dzień wcześniej, tyle że w odwrotnym kierunku, od wałów wiślanych, czyli ponad 10 km.]

Czesi, Kraków i trauma? Trzeba by sięgnąć do roku 1003, kiedy to Chrobry zaprosił do Krakowa Bolesława III Rudego, kazał go tu oślepić i uwięził, po czym sam, pozbawiwszy władzy nad Czechami jednego tyrana, stał się kolejnym.
Foto: basia i Pak4
[23.1.2021: turyści z Tyńca zażywają ruchu na oczyszczonych chodnikach Starego Krakowa;-/ Ślad GPS.]

4 sierpnia 1306 roku, w Ołomuńcu został zamordowany król Czech, Polski i Węgier, Wacław III, przygotowujący właśnie kampanię mającą na celu odzyskanie Polski. Wraz z nim zakończyły się rządy dynastii Przemyślidów. A co to ma wspólnego z naszym niedzielnym spacerem? Cóż, ówczesny trakt z Czech do Krakowa wiódł przez Skawinę i Tyniec.
Foto: basia i Pak4
[24.1.2021: Bogucianka – Zakleśnie – Obrońców Tyńca – Podgórki Tynieckie – Cmentarz Komunalny – Wielogórska – Bogucianka. Ślad GPS].

Beskid Wyspowy całkiem jak nowy

9 stycznia 2021

Przez śnieżyce przez zamiecie, poprzez wiele gór i mórz
Idzie nowy rok po świecie, do nas także przyszedł już!
;-/

Foto: Pak4 i basia
[9.1.2021: Łostówka (szkoła) – koło Oberwanki – Ćwilin – Tworki – Łostówka (szkoła). Ślad GPS.]

Foto: Pak4 i basia
[10.1.2021: Półrzeczki-Miśki – doliną potoku Tromiska – Krzystonów – Kutrzyca – Polana Skalne – Jasień – Polana Łąki – Przełęcz pod Kobylicą – trawers Kiczory/Kobylicy – Jarosze – Półrzeczki – Półrzeczki-Miśki. Ślad GPS.]

Ten noworoczny spacer

1 stycznia 2021

…miał coś z baśniowego moralitetu:

myślicie, że wiecie i widzicie, czego w drodze dostąpicie?
…a guzik – mgły (rozświetlonej w najlepszym razie)

a, podoba się wam jak dzieciom?
dziwne…

i że niby epifanie jakieś?
– ok, macie, na krótko, taką, że padniecie z wrażenia

a potem znów tuman

wicie, widzicie, rozumicie?

no pewnie, że nie…

(z kolanami ugiętymi nawykowo – na lodowicy bezpieczniej…)

Foto: Pak4 i basia
[1.1.2021: Orawka – Kuligowa – Danielki – pod Polskim Wierchem – pod Pająków Wierchem – Pikujdowa – Markówka – Dziedzicowa – Szklarze – Marchewki – Orawka. Ślad GPS.]

tak się im spodobało na orawskim płaskowyżu, że postanowili tam wrócić już następnego dnia!
Foto: Pak4 i basia
[2.1.2021: Podszkle – Podgrapa – Bukowiński Wierch – Bukowina Osiedle – Bugaj – Podszkle. Ślad GPS.]

niedziela (wreszcie) stacjonarna: pojazd w stajence, oni na Kozobicę marsz!
Foto: Pak4 i basia
[3.1.2021: Bogucianka – Wielogórska – Kozobica – Bukówka – Obrony Tyńca – Zakleśnie – Bogucianka. Ślad GPS.]

Epifania podeszczowa, ale ładna, w sam raz na spacerek niedaleki!
Foto: Pak4 i basia
[6.1.2021: Szczyglice-DK – ul. Sportową – ul. Poziomkowa – ul. Jodłowa – ul. Wapienna – Bukowina – ul. Celakówny – Szczyglice-DK. Ślad GPS.]

Dobry czas

31 grudnia 2020

Gościnnie – Pak4

Prognozy nie były zbyt korzystne. Że mgła, niskie chmury… A tu odsłania się niebo, a skały jeśli się zasłaniają, to tylko po to, by przydać tajemniczości wycieczce. Z każdego czasu można wycisnąć coś dobrego. Owszem, potrzeba trochę szczęścia do tego „czegoś”, ale szczęście do „czegoś” to całkiem popularna rzecz. Trzeba być tylko gotowym, na to że to „coś” może być inne, niż chcemy i nas zaskoczyć. Ale dość już moralizowania. Wystarczy radość, że czas minął dobrze.

Foto: Basia, PAK4.
[31.12.2020: Kolonia Zachodnia – Jerzmanowice – koło Fijołkowej – koło Babiej – niedaleko miejsca zdarzenia atmosferycznego 15 I 1993 -Na Przycznej Drodze – Kolonia Wschodnia – pod Parosolem – źródło Pióro – ul. Dalnica – Słoneczne Skały (Sokołowe (Cyrk) – Ogrodzieniec – Ostatnia – Dziewczynka) – Kolonia Zachodnia. Ślad GPS.]

Na świątecznych ścieżkach

27 grudnia 2020

W Boże Narodzenie…
Foto: Pak4 i basia
[24-25.12.2020: Małopolska i Śląsk]

…Przyśnieżyło nieco. Tyci-tyci. Lecz ogłaszamy white merry Christmas! I ruszamy na poddomową pętelkę bożonarodzeniową!
Foto: Pak4 i basia
[26.12.2020: Bogucianka – Zakleśnie – Toporczyków – Kowadza – Skołczanka – Podgórki Tynieckie – Bagienna – Wyrębiska – Stępica – Bogucianka – Grodzisko. Ślad GPS.]

Niedziela zapowiadana jak malowanie…
Foto: Pak4 i basia
[27.12.2020: Jaroszowice – Jaroszowicka Góra – Leśniówka – Gołębiówka – Chobot – Peniówka – Gorzeń Górny – Dworek Emila Zegadłowicza – Zbywaczówka – Jaroszowice. Ślad GPS]