Bystra

10 sierpnia 2020

Gdy jest okazja i czas, który trzeba spożytkować aktywnie.
Gdy jest pogoda, przed którą trzeba uciekać, a bystro.

Foto: Pak4 i basia
[7.8.2020: Podbanske – Dolina Kamienista – Przełęcz Pyszniańska – Błyszcz – Bystra – Dolina Bystra – Trstenik – Zihl’avnik – Podbanske. Ślad GPS.]

Pilsko

4 sierpnia 2020

W sobotę odczarowywaliśmy pewną żerdź przy Zielonym Kieżmarskim.
W niedzielę zaś – pogodę, która od dekady jakoś nie chciała współgrać z wchodzeniem Teamu na pagór Pe.
Znaczy była, znaczy dało się, tyle że albo w zaparowaniu niemożebnym, albo z burzą spędzającą-popędzającą ze szczytu już o dziewiątej rano.

Czy tym razem?… – Gość albumów oceni sam.

Foto: Pak4 i basia
[2.8.2020: Korbielów – Doliną Buczynki – Czarny Groń – Schr. PTTK na Hali Miziowej – Góra Pięciu Kopców – Pilsko – Góra Pięciu Kopców – Turnia – Schr. PTTK na Hali Miziowej – Hala Górowa – Uszczawne – Malorka – Przeł. Przysłopy – Łabrysówka – Korbielów. Ślad GPS.]

Rakuska Czuba

2 sierpnia 2020

Solo ostatnio zwiedzana w 2009, w duecie planowana na 11.8.2017, jednak wycieczka skończyła się wówczas nad Zielonym Stawem Kieżmarskim…
=> Odczarować trzeba było tę traskę, co się przeczarownie udało.

Foto: Pak4 i basia
[1.8.2020: Kežmarské Žľaby – Dolina Kežmarskej Bielej vody – Zelené pleso – Sedlo pod Svišťovkou – Veľká Svišťovka (Rakuska Czuba) – Sedlo pod Svišťovkou – Huncovská kotlina – Huncovská vyhliadka – Skalnaté pleso – Sedlo pod Malou Svišťovkou – Dolina Kežmarskej Bielej vody – Kežmarské Žľaby. Ślad GPS.]

Więź hejtu

30 lipca 2020

When people are in a hate frenzy and they find something to mutually hate together, it bonds them. And anything you say is in an echo chamber of mockery.

https://www.mirror.co.uk/3am/celebrity-news/worrying-reason-taylor-swift-didnt-21739647

Taki drobiazg „wypłynął” onegdaj – mniej zauważony na spienionych falach koronawirusa, niż może byłby na spokojniejszych wodach popeliny.
Jak w wielu innych odnotowaniach, i tu chodzi nie tyle o konkretną celebrytkę, ile o mechanizm

Zakazy

25 lipca 2020

Gdzieś mi mignęło…

20 lipca pracownicy Polskiego Radia dostali zakaz publicznych wypowiedzi i kontaktowania się z mediami. Helsińska Fundacja Praw Człowieka powołując się na Konstytucję RP, prawo prasowe, wyrok TK i ETPC uznała, że to niedopuszczalne ograniczenie swobody wypowiedzi.

pracownicy radia?
zakaz kontaktu z mediami?

ergo
zakaz przychodzenia do pracy?
wykonywania świadczeń pracowniczych?
weryfikowania informacji?
rozwoju zawodowego?

na jak długo?
ile można generowywać z siebie infotainment?
tautologicznie?
autotelicznie?
złowieszczo?
bez feedbacku, bez pożywki, bez dyskusji, bez korekty?

*** * ***

Nikt nam nie zakaże maleńkiej wędrówki porankowej!
Foto: Pak4 i basia
[25.7.2020: Szklary – pod Babią Górą (460 m n.p.m.) – Racławice-Krupka – Czubrowice – pod Kozłową – Cisówki – Jerzmanowice – Szklary. GPS]

Św. Anna rządzi!
Foto: Pak4 i basia
[26.7.2020: tam…]

Potraktować niedźwiedzia normalnie…

21 lipca 2020

Trzeba się Rosji bać?

– Nie. Trzeba ją traktować normalnie. To znaczy – nie dokuczać, nie kpić, nie uważać za kraj zacofany i europejską drugą ligę, ale też nie umizgiwać się, nie stosować taryfy ulgowej.

Kto to mówi i co jeszcze

Winowajca

12 lipca 2020

po(d)ręczny

Moda na szukanie winnych trwa.
Od win Tuska po warzenie piwa gdy wypić nie potrafisz — koń by się śmiał i śmiał z ludzkich przemieszczeń odpowiedzialności, strachu, frustracji, bezsilności…

Lecz żeby domieszał do owsa moje poddomowe Jezioro Rożnowskie?!

Po nader suchym kwietniu i wyjątkowo zimnym maju nastał ci nam na jedynie-najsłuszniejszym miejscu do życia (czyli południu Polski) czerwiec mokry, nawałnicowy… w takiż lipiec przechodzący.

Ktoś/coś musiał(o) maczać w tym palce.

Moja babcia?! Po mieczu, rocznik 1910, zmarła 40 lat temu, która w 2. połowie lat 30. XX wieku dorabiała kateringiem „na zaporze” (chyba jakoś inaczej się toto wówczas nazywało – gotowanie wielkomasowe robotnikom budowlanym).

Jak to możliwe, że sztuczne jezioro może wyprodukować chmury burzowe, które stają się przyczyną kataklizmu? Dla naukowców nie jest to wcale nic nowego. Badacze z Politechniki Tennessee w Cookeville w USA już kilka lat temu postanowili sprawdzić wpływ największych sztucznych zbiorników wodnych na intensywność opadów deszczu w ich okolicach. Wnioski okazały się zaskakujące.

Badacze wzięli pod uwagę 633 największe tamy i zbiorniki retencyjne na świecie. Następnie przeanalizowali sumę opadów sprzed wybudowania tych obiektów oraz po ich zbudowaniu. Okazało się, że w przypadku największych zbiorników roczna suma opadów wzrosła o 4 procenty. Zwiększyła się też intensywność opadów.

*** * ***

Foto: Pak4 i basia
[11.7.2020: tam właśnie, albo prawie… a i owszem, ulewy były…]

Foto: Pak4 i basia
[12.7.2020: poranek w wyborczą niedzielę był całkiem obiecujący…]

Jest kilkoro winowajców ostatniego mniejszego chodzenia po najbliższych okolicach.
Na przykład brak czasu. Spotkania sąsiedzkie. Goście. Komary.
Fakt, że dzienne-codzienne aktywności rowerowe kilkudziesięciokilometrowe plus upał sprawiają, iż wieczorem nie ma ani ochoty, ani potrzeby „czegoś więcej” (a obłędne zachody słońca możemy obserwować z domu… w końcu wały tak czy owak w remoncie).
Wyjazdy weekendowe to kolejny winowajca.
A jeszcze jeden to deszcze, ulewy, wichury, nawałnice.
Po jednej takiej, nocnej świat jednak jest taaaaki świeży, że grzechem byłoby nie docenić poranka!… Zwłaszcza, iż od południa… tak, zgadł Szan. Czytelnik – kolejne ulewy, burze…
Foto: Pak4 i basia
[18.7.2020: Zakleśnie – Obrońców Tyńca – Grota – Pol. Strzelnica – Nad Czerną – B. Śmiałego – Browarniana – Heligundy. Ślad GPS.]

Niedziela niczemu nie winna. Pogoda, czasu chwilka…
Foto: Pak4 i basia
[19.7.2020: Nielepice-Parking – pod wzgórzem Chełm (371 m n.p.m.) – przecięty wąwóz Jadybówki – Kleszczów – Zadół – parking w Dolinie Aleksandrowickiej – Brzoskwinia-Szkoła – ul. Kamyk – Granice – Nielepice-Parking. Ślad GPS.]

Granica

10 lipca 2020

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Gdy czytaliśmy „Piarżysko” Michała Jagiełły uderzało mnie, że południowa strona Tatr była dostępna dla polskich turystów w Zakopanem… ale Szmeks to jednak była wyprawa, wyskok, a nie norma.

Teraz mamy od 12 lat strefę Schengen. Przy drodze do Zielonego Stawu, czy Stawu Popradzkiego z perspektywą Rys, czy innego Koprowego, sporo polskich rejestracji.

Ale już Osterwa…? Na wąskim szlaku, przy mijankach, względnie rzadko słyszy się polski. Dużo częściej czeski i słowacki; chwilami węgierski.

Ludzie przekraczają granice łatwiej niż sława miejsc?

PS.
Zerkam do Wiki. Po polsku dość duża notka, porównywalne (i bliźniacze względem siebie) czeska i słowacka. Więcej po węgiersku. Ale kto opisywał Osterwę w cebuańskim?

Foto: Basia, Pak4 (+powrót).
[5.7.2020: Vyšné Hágy – Staw Batyżowiecki – trawers Kończystej – Osterwa – Staw Popradzki – Štrbské Pleso. Ślad GPS.]

Osturňa

8 lipca 2020

Trafiają tu nieliczni, przypadkowi turyści. Osada jest rzadko wymieniana w zagranicznych przewodnikach. Za to cenią ją etnografowie.
Próżno szukać opisu Osturni w „praktycznym przewodniku” z serii Pascala – „Słowacja” autorstwa Roba Humphreysa. Za to entuzjastyczne anglojęzyczne i niemieckojęzyczne opinie o miejscowości, głównie etnografów, znajdziemy w internecie.

Jak się tu dostać

Mamy do wyboru dwie drogi: krótką przez zieloną granicę i legalną, choć dużo dłuższą, przez słowacki Spisz. Osturnia leży bowiem tuż przy granicy z Polską, zaledwie kilometr od naszej Łapszanki. Obie wioski łączy polna droga, czy jak kto woli szlak turystyczny. W zeszłym roku planowano tutaj nawet otwarcie turystycznego przejścia granicznego. Na razie jednak pomysł upadł. Nieliczni turyści – o czym straż graniczna pewnie oficjalnie nie wie – przekraczają tu zieloną granicę. Ryzykują chwilą strachu, by dotrzeć do urokliwej Osturni na Zamagurzu Spiskim, w powiecie starowiejskospiskim. Nad wioską górują szczyty Tatr Bielskich, odległych w linii prostej o 10 km. Legalnie dostaniemy się tu samochodem (15 km od przejścia granicznego w Niedzicy lub prawie 60 km od Łysej Polany, bo trzeba jechać dookoła Tatr Bielskich).

Kolorowo i z drewna

Osturnia przypomina polski Chochołów, tylko bardziej autentyczny. Tutaj ma się wrażenie, jakby czas zatrzymał się na przełomie XIX i XX wieku.

Kuraś dla Wyborczej, 2002

Nieprzypadkowi;-/ turyści od zawsze wiedzieli o najdalej na zachód położonej wiosce rusińskiej (przy okazji jednej z najdłuższych w Słowacji). Kroha czytali, itakdali, ale wciąż im było niezupełnie po drodze, aż do dnia, gdy po pandemii nasza połudnowa Sąsiadka tym droższą się stała cała w spektakularnościach i smaczkach koneserskich:
Foto: Pak4 i basia
[4.7.2020: …Osturňa]

Małe Pieniny

6 lipca 2020

– A co będzie, gdy zacznie padać? – Zapytał (nagle olśniony taką możliwością) młodociany uczestnik obozu wędrownego.
– To się nam będzie gorzej szło. – Odparła przed laaaty niewzruszona przewodniczka znajoma.

– A co będzie, gdy solidnie popadało?…

Szło się nieco gorzej, fakt. Małopienińska klasyka dla Teamu, jak się okazuje. Ale te ptaki rozśpiewane jak nieboskie stworzenia, soczystość zieleni, tajemniczość… a potem wkręcenie się w endorfinowy haj… i poprawa pogody, jak zapowiadano, widoki, doświetlone kwiecia górskie, tłumy na szlaku…

Foto: Pak4 i basia
[4.7.2020: Szlachtowa – Jaworki – Rezerwat Biała Woda – Rozdziele – Wierchliczka – Wysoka Pienińska – Wysoki Wierch – Szlachtowa. Trasa.]