Ludzie listy piszą…

Ach ten swoisty styk wirtualu z realem – prywatna korespondencja!

Mam ogromne szczęście – listy małostkowe, zapiekłe, złośnickie, jakie dotarły w ostatniej pięciolatce, dają się spokojnie zliczyć na palcach jednej ręki.

Zaś najwięcej tych rzeczowych, przychylnych, pełnych admiracji i inspiracji dotyczy od zawsze… nie, nie wyznań ‚czternastolutowych’ (choć i to fenomen zadziwiający – całoroczne walentynki…) —
— oczywiście gór!

(Inna sprawa, że nieplanowane zderzenia ‚fizyczne’ wirtualu z realem również miały najczęstszą występowalność w górach albo na związanych z nimi wydarzeniach dolinnych: oż kurczę, to ty… to pani… to basia a cappella… oglądaliśmy… inspirowaliśmy się… szliśmy dokładnie po twoich fotkach na Jagnięcy/ w Małą Fatrę/ Skrzyniarki… — trzy-cztery takie teksty (w bliskiej sukcesji) – i nic tylko zacząć się zastanawiać, czy to wciąż a certain degree of recognition, czy już full-fledged fame? O_O).

Wracając do listów na ‚wiadomą’ pocztę – najzabawniejsze jest, że nie wiesz, nie dociekasz, jak i co… – czy ktoś ‚znany i kojarzony’ udostępnił adres, czy może treści, sugestie, zaproszenia, itp. doszły po tropach blogowych, fotkowych, stowarzyszeniowych, drogą dowolnie krętą skojarzeń prywatno-zawodowych… hobbystycznych…

Pokąd jakoś ujarzmiasz-kanalizujesz ten bystry potok…

I właściwie dlaczego również państwo nie mieliby się wybrać pod Przehybę na rakietach śnieżnych?! ;D

Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK oraz Schroniska i Hotele PTTK „KARPATY” zapraszają 25 lutego 2012 r. w Beskid Sądecki na spotkanie zimowe do schroniska PTTK na Prehybie.

Spotkanie przeznaczone jest dla turystów wędrujących zimą po górach na nartach, rakietach śnieżnych oraz tylko na butach.

Podczas spotkania odbędzie się BIEG NA RAKIETACH ŚNIEŻNYCH, w którym każdy może wziąć udział – używanie rakiet nie wymaga posiadania specjalnych umiejętności i doświadczenia.

Można będzie również przejść nowe trasy narciarskie w rejonie Prehyby oraz obejrzeć pokaz slajdów.

Szczegóły na http://www.zima.pttk.pl

ZAPRASZAMY!

— Piękna zima trwa; tam-wysoko jest jeszcze piękniej. I znacznie serdeczniej, cieplej… relatywnie a w porywach bezwzględnie! ;D

Odpowiedzi: 49 to “Ludzie listy piszą…”

  1. basia Says:

    P.S. Wszelkich możliwych i pożądanych walentynkowych afirmacji z całego serca i całorocznie Wszystkim Państwu życzę…😀 😀 😀

  2. basia Says:

    P.S.’ …i nie wyłącznie listownych…😉 🙄 😎

  3. Asia Says:

    Wzajemnie, wzajemnie.🙂

    I żeby statystyka złych listów dalej pozostawała ‚incydentalna’.

    PS Czy wybierasz się na wspomniany wyścig rakietowy?😉

  4. nietoperek Says:

    a gdyby się tam wkręcić, na ten wyścig kosmiczny, jakiejś rakietnicy… we włos… – to byłby fenomen zadziwiający, admiracyjnie-adoracyjnie-inspiracyjnie-afirmacyjny, prawda? 😐

  5. Asia Says:

    Czyli że złośnice i nietoperki adorują najlepiej jak umieją? – to chciałeś powiedzieć, Nietoperku?🙂

    Dobrze, że znów jesteś! 🙂

  6. nietoperek Says:

    Asiu,😀 😉 😎

  7. TesTeq Says:

    Zimna wojna się skończyła, a wciąż organizowane są rakietowe wyścigi. Czas założyć maski (mogą być pegazki) i skocznie zaprotestować!

  8. owcarek podhalański Says:

    I właściwie dlaczego również państwo nie mieliby się wybrać pod Przehybę na rakietach śnieżnych?!
    Bo to nie jest zodno Przehyba, ino Prehyba.* Oto dlocego😀

    * Lato 1983 rocku. Władze krajów zaprzyjaźnionych musiały chyba uznać, ze ekstremiści byłej Solidarności (o, Jezusicku! – właśnie se uświadomiłek, ze przymiotnik „była” wobec tego całego ruchu jest bardziej właściwy dzisiok niz wte!) som juz na telo niegroźni, ze mozno w polskik górak zorganizować cosi w rodzaju „rajdu przyjaźni” (oficjalnej nazwy nie boce). Tak sie złozyło, ze ślak owego rajdu w paru miejscak był wspólny ze ślakiem pewnego obozu wędrownego pod kierownictwem pewnego przewodnika z SKPB (dzisiok – pona profesora uniwersytetu). No i przybyli na ten rajd rózni demoludowi turyści. A jednym z przystanków na trasie – było schronisko na Pr(z)ehybie. Rajdowcy nawet pamiątkowom piecątke mogli tamok se przybić. Piecątke, na ftórej było piknie napisane: „Schronisko na Prehybie”. I siedziała se – prose piknie – przed tym schroniskiem jakosi babina, przed sobom miała stolik, na stoliku ta piecątka, a babina siedziała i wygrzewała sie na słonku, co to wte piknie świeciło. Jaz przysli organizatorzy rajdu. Poźreli na piecątke i… pedzieli, ze jest źle! Powinien być napis „Przehyba”, nie „Prehyba”! Babina zacęła sie bronić, ze przecie tutok, w tyk stronak godo sie „Prehyba”. A organizatorzy dalej swoje. I awantura krucafuks! Jaz ucestnikom wyzej wymienionego obozu wędrownego zol sie bidocki zrobiło, więc zaroz zacęli wołać, ze ocywiście, ze to Prehyba! Prehyba i ślus! No i od tej pory postanowili bronić Prehyby jak niepodległości. A jo – jakimsi zrządzeniem losu – tyz tak postanowiłek😀

  9. pak4 Says:

    Tymi rakietami śnieżnymi to chyba Gospodyni uświetniła wczoraj pierwszego polskiego satelitę😀


    Wszystkiego walentynkowego!🙂

  10. mru Says:

    …w ogóle — wszystkiego…🙄

  11. mru Says:

    …i odpalam rakietem.😀

  12. TesTeq Says:

    Rakietem uderzam piłka okrągłego…

  13. pak4 Says:

    I jest coś, co łączy wszystkie rakiety — służą do przemieszczania się.

  14. TesTeq Says:

    Mogą też służyć do przemieszczania kogoś. Jeśli rakieta trafi w żołnierza, to żołnierz ten przemieszcza się we wszystkich kierunkach – po kawałku…

  15. basia Says:

    Przeserdecznie pozdrawiam Wszystkich Państwa. Nie powiem, że przesłodko, bo udało mi się przetrwać Tł. Czw. w stu procentach bezsłodyczowo… chyba pierwszy raz w życiu🙄 i to nawet mimo faktu bywania w owym sądnym dniu w:
    – sklepach (z małymi pączkowymi kolejkami),
    – wielkopowierzchniowcach (tesco) z prawie-bezkolejkowymi ladami pełnymi taniopączkowych ofert (ponoć wcale smacznych)
    – w pracy z pączkami za darmo
    (na próbę, gdzie też rzeczone p. bywają, nie zdołałam dotrzeć… znów… 😳 … wielkopostnie się poprawię, mam nadzieję :)).

    Za to wczoraj (i dlatego będzie jednak przesłodko :twisted:), w chwili niespodziewanie-wolnego czasu upiekłam dawno planowane ciemne ciasto (bardzo dawniej zwane murzynkiem, lecz od średniego dawna tak go zwać nie wolno a od niedawna – zupełnie nie wolno :roll:)…
    …Dwie pięknie wyrośnięte a przy tym ‚soczyste’ okrągłe blachy polałam ślicznie jeszcze ciemniejszym płynnym, udekorowałam i posypałam czym trzeba… — półtorej foremki powędrowało do zamrażalnika (ciastko rozmraża się błyskawicznie, przechowuje doskonale; sprawdza się na wycieczkach i wyjazdach… ćwierć wieku temu koleżance wytrwało 3 tygodnie*, ponoć w bardzo zjadliwym stanie😕 na letnim wyjeździe harcerskim do Włoch :D)

    Tak więc, choć dziś przetańczyć chcę całą noc (na otarcie łez po odwołanej zimowej wycieczce pieszej :)) — mam jednakowoż nadzieję zamknąć ten karnawał ‚dorobkiem’ tylko kilku faworków skonsumowanych w styczniu przy okazji chóralnego kolędowania domowego (wypieki były autorstwa naszych pań więc naprawdę nie można było się nie poczęstować). Mały kawałek murzynka zjadłam na śniadanie – był pyszny, lecz kolejne porcje spokojnie doczekają niedzielnych gości…

    Czyżbym, zupełnie mimochodem, osiągnęła idealny stan dolinowej (a co ważniejsze – również zimowej) bezsłodyczowości?… Kilka kosteczek dobrej czekolady w górach albo na nartach, jedna po rowerze czy rolkach — i juszsz? 😀

    Nie, aż tak dobrze z pewnością nie będzie… lecz z roku na rok obserwuję u siebie ‚w tym dniu’ coraz to przemożniejszy ‚efekt odrzucenia’ stylu i zawartości naszego stadnego wielkiego żarcia…

    [I nie, wcale jak na razie nie przeszłam na Owczarkową dietę: smadny + jałowcowa😆 ]

    ____
    *było polecenie, że każda druhna ma upiec trwałe ciastko, dla uatrakcyjnienia ‚polskiego’ menu autokarowej wyprawy… i o dziwo (harcerka potrafi) te nastoletnie produkcje (może z udziałem mam czy babć?) były/są wspominane jako bardzo udane…

  16. basia Says:

    Poza tym bardzo słodko napadało masę śniegu*, teraz deszcz go zgołoledził, narciarzy to nie przeraża, balowiczów tym mniej, o preferencjach operatorów rakiet wszelakich nic mi nie wiadomo…😀

    Pozdrawiam Państwa bardzo serdecznie!!!😀 😀 😀

    ____
    *Pre-/Przehyba😉 była (mówili) nieosiągalna na ten weekend😯

  17. wru Says:

    Jeden pączuszek jeszcze nikomu nie zaszkodził>>>

  18. mru Says:

    słodko się nam wiosna robi.🙂

  19. mru Says:

    a gospo jeszcze słodziej karnawałuje? 😀

  20. ha! Says:

    Karnawałuje albo pracuje!

  21. pak4 Says:

    Słodko, a bezcukrowo…😉

  22. el kondor Says:

    Coś jakby rzadziej ostatnio Gospodyni publikuje.

  23. pak4 Says:

    Real wciąga, el kondorze🙂
    No, ale te komentarze, jakie smakowite! Z murzynkami!😀

  24. basia Says:

    😛 😛 😛

    Pozdrawiam Wszystkich Gości słodko choć bezposiłkowo😀 — jak popielec to popielec❗

    Real wciąga ale co to dla nas – blogowych długodystansowców!!! — powrócimy na mur-beton❗ ❗ ❗

  25. basia Says:

    …sooner or later (we’ll be back) – nie byłabym sobą gdybym tego nie dodała; taż wczoraj był Dzień Ubogacania Języka Ojczystego przez UNESCO… czy jakoś tak… 🙄

  26. basia Says:

    A co tam – jeszcze parę sekund… i pochwalę się.
    Maratonem.
    :
    Sobota – 12h tańca. Ostrego i kompetentnego, nie jakiegoś dreptando*😎 (nb, ach ten niesamowity wschód słońca w niedzielę po szóstej!!!)

    Niedziela – 3h solidnego tańca

    Poniedziałek – około 3h

    Wczoraj (wtorek) – choć się wcale nie zanosiło – od 21 prawie do północy…

    …I popielcowe głowy posypanie dziś o siódmej… Non, je ne regrette rien, aber Ash Weedesday is Ash Wednesday und Ordnung muss sein (Sein!) 😎 🙄

    _____
    *objaśnienie dla tych, którzy nie wiedzą, co to taniec i ile to wymaga tudzież zabiera gdy się zabrać umiejętnie do sprawy… którzy jeszcze nie wiedzą… nie dowiedzieli się**… nawracajcie się i wierzcie… jakoś tak… 😉 😀
    **WPost nie wyklucza wysiłku treningowego, zwł. w zorganizowanej grupie❗ 💡

  27. basia Says:

    A!… — w pn rano byłam też pół dnia na nartach (klepisko + testowanie nowo-wytyczonej trasy biegówkowej), skąd prosto do pracy, potem prywatna konw., potem prosto na tany…😉

    Spadam – real wzywa (spokojniejszy, nie co dzień rekordy, maratony, stachanowy i inne swawole… ;))

  28. el kondor Says:

    Przez Gospo przemawia młodzieńcza radość życia, jaką dać może tylko i wyłącznie real. A ja poczułem się jak stary zasiedziały i zgorzkniały pryk🙂

  29. TesTeq Says:

    basia mówi: A co tam – jeszcze parę sekund… i pochwalę się.
    Maratonem.
    :
    Sobota – 12h tańca.

    Ani chybi, czeka nas nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” (albo „jukendensu”) z udziałem Szanownej Gospodyni.

    Będzie oczywiście zaprzeczać, ale wiadomo przecież, że uczestnicy podpisują zobowiązanie nakazujące trzymanie języka za zębami.

    Udanych treningów życzę i celebryckiej radości życia❗

  30. mru Says:

    jest myśl…

  31. 18 karatów Says:

    El kondorze,
    czemu tak gorzko? Co Cię powstrzymuje przed korzystaniem z uroków zimy?
    Wiosna już za rogiem, luty, nawet przestępny, kończy się za kilka dni.
    Uśmiechnij się i zanurz w realu🙂

  32. basia Says:

    Witam przenajserdeczniej Szanownych Państwa!!!
    😀 😀 😀

    TesTequ, w pierwszej sekundzie miałam oczywiście chęć zaprzeczyć😀 lecz w drugiej powtarzam za Mru😀 — to jest myśl! — ja oczywiście jako ta gwiazda… najjaśniejsza gwiazda blogosfery*!… no dobrze, po mediacji zgodzę się, ywentualnie, że tylko „jedna z”…😆

    El Kondorze, jestem pewna, że Ty też masz już pełne portfolio (czy inny portfel ;)) planów wędrówkowych i ogólnorelaksowych na ten rok… A tu, na południu zima była i jest wyjątkową kusicielką… co więcej, jak wiadomo: wrzucisz piątkę czy szóstkę** – i wózek albo inny kram się toczy… przez jakiś czas, krótszy czy dłuższy…😀

    Zdjęcia Osiemnastokaratowe — sensacja-rewelacja i bomba z przytupem!!!😀 …bo i niby jakie mogłyby być od 18 Karatów?! 😮 ;)) — oglądaj i podziwiaj kto żyw i masz czas!!! (Nb, znów sobie przypomniałam, że miałam zahaczyć nie raz i nie dwa, czemu tam, w tym albumie nie ma nic pomiędzy majem 2011 a zimą, skoro powinno być lato (gorętsze, niż polskie czy inno-górskie)?🙂 —

    Jak tylko wyjdę na czasową prostą (ach ta czasoprzestrzeń!) – to…

    Nb, sama skandalicznie mało*** pstrykałam w zimie (aż do pretensji różnych blisko-spokrewnionych, którzy normalnie wykpiwają moje pokazywanie światu komórkowców)… ale… muszę ochraniać palce wiecznie zimne, kije w nich trzymać i nie upuścić, poza tym ‚sprzęt’ mój woli lato… — summa summarum pozować innym wolę (a oni „najwolą” wizerunkowe, w dodatku najczęściej grupowe, zatem udostępnianie „całkiem” odpada…)

    ______
    */może jaki złośnicki liścik nadejdzie?… już od ponad roku nic nie było…🙄 /
    **lokalnie trwa ekscytacja, czy kolejny odcinek autostrady (Szarów-Brzesko) oddadzą przed, czy nie… dla mnie to jest najważniejszy kawalątek świata…
    ***chyba że ciekawostkę jedną, (czy drugą), przedwiośnianą… *)

  33. TesTeq Says:

    Najjaśniejsza gwiazdo❗
    Gwiazdo blogosfery❗
    Czemu tak walcujesz❓
    Grają wszak na cztery❗

  34. basia Says:

    Czemu?
    Ano temu, że niestety w te klocki (albo na szczęście, gdy oboje kiepscy tancerze) ona może to i tylko to, do czego ją on poprowadzi/ doprowadzi… Czasem się męczy jak jasna […] (zwłaszcza gdy muzykalna, poczucie rytmu ma i ogólnie bardziej wytańczona, niż partner), ale konwencja jest konwencja, nie szkodzi, milcz serce, zaciśnij zęby, zamknij oczy i myśl o… lepszym tancerzu… ale tańcz nie to, co grają, tylko jakeś wiedziona… takie klocki…😥
    😉 😀

  35. basia Says:

    Nb, tu (‚też’) zdarza się czasem, iż nie wiadomo, czy dostosować się do ‚działań czasoprzestrzennych’😉 dyrygenta, czy do poczynań głosu własnego, czy może do innych głosów…🙂

  36. 18 karatów Says:

    „czemu tam, w tym albumie nie ma nic pomiędzy majem 2011 a zimą, skoro powinno być lato” ?
    Bo lato jest gdzie indziej przynajmniej jego część😉 Inne części dojdą może z czasem. Jak będzie lało abo co…

  37. nietoperek Says:

    wszystko super, tylko
    kiedy to obejrzeć
    KIEDY?

    TYLE piękności a szef goni do roboty😦

  38. basia Says:

    Oooo😯 O_O — zaiste ileż piękności Osiemnastokaratowych (albo i wyższych!!! :D) Oglądanie zaczęło mi się akurat od dnia własnych urodzin ;)…

    Dzięki za linkę, już widzę bogactwo treści, widzę też, jak długo tkwiłam w nieświadomości🙂

    Nb, o ile polscy trzydziestolatkowie jeżdżą obecnie ‚na potęgę’ do Ameryki Południowej z Centralną (nawet książka niedawno powstała o polskich ‚travelbryckich’* wyczynach na tym kontynencie… tyle się tego porobiło – ksiąg mundrych, nagrań, programów i programideł)… —
    — o tyle od nastolatka i wczesnego dwudziestolatka najczęściej się usłyszy o marzeniu życia w postaci dłuższego spotkania z Afryką właśnie…

    ____
    *trav(w?)elbryta – celebryta w egzotycznej podróży, celebryta robiący lub umacniający celebryckość swoją sposobami przemieszczeniowymi, itp.😉

  39. basia Says:

    PS, zaległości są znacznie większe, niż mi się wydawało jeszcze parę minut temu —😳 —

    — zatem najserdeczniejsze gratulacje dla Afrykańskich Nowożeńców z Globalnym Półrocznym Stażem😎 oraz dla ich Bliskich!

    Gratulacje i życzenia szczęścia!!! —
    — To się nazywa Wesele :!:)
    😀 😀 😀

    (… Dzięki wielkie za czujnych Czytelników i ich smsy😉 – np. „…żebyś już dłużej nie tkwiła w nieświadomości!” [hmmm… tyle, że czasem… co z tym czasem, ja się pytam… i czemu w czasie, gdy niwelujesz jedną nieświadomość swoją – milion innych narasta, straszy, prześladuje…😕 🙂 ])

  40. mru Says:

    ha, ha!

  41. mru Says:

    hi, hi!

  42. mru Says:

    hejże hola!

  43. mru Says:

    Wprowadź swój komentarz do pola

    adyć wprowadzam:

    hejże, że są tacy,
    co mają czelność
    niepokoić
    gwiazdę blogosfery
    GWIAZDĘ BLOGOSFERY
    „o poranku”!
    😯

  44. mru Says:

    ps. esemesami niepokoić

    (wprowadził mru do tego pola a teraz się wyprowadza — hejże hola i fora ze dwora!

    …na pozwoleństwo wysyłania esemesów do gwiazdy czekał 6 i 1/2 roku… a ci tu!? co? – szok!)

  45. owcarek podhalański Says:

    ho, ho!*😀

    * Fciołek zawołać „ha, ha!” abo „hi, hi!”, ale to by była kradziez Mruckowyk praw autorskik. O własności intelktualnej juz nie godając😀

  46. pak4 Says:

    Gratulacje!!!!! — że wyrwany z nieświadomości powykrzyknikuję🙂

  47. basia Says:

    Mru, bo może Inni zdecydowanie(j) aplikowali…🙄 😉 😀

    Owczarku, o własnościach Mru to właśnie można gadać i gadać, i gadać… skradać się/je i skradać, i skradać… byle go potem jakoś obłaskawić – plus-minus😀

    PAKu, radosnych wykrzyknień i pień nigdy dość… a gdy jeszcze dochodzą hymenowe konteksty…😎 😀

  48. mru Says:

    Hm…😕

  49. basia Says:

    😉 Zimowych zaproszeń ciąg dalszy:

    Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK oraz Schroniska i Hotele PTTK „KARPATY” zapraszają na spotkania zimowe:10 marca 2012 r. w Beskid Sądecki do Bacówki PTTK nad Wierchomlą,24 marca 2012 r. w Tatry Zachodnie do Schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej. Spotkania przeznaczone są dla turystów wędrujących zimą po górach na nartach, rakietach śnieżnych oraz tylko na butach. Podczas spotkań odbędzie się BIEG NA RAKIETACH ŚNIEŻNYCH, w którym każdy może wziąć udział – używanie rakiet nie wymaga posiadania specjalnych umiejętności i doświadczenia. W schronisku PTTK na Polanie Chochołowskiej będzie promocja nowego przewodnika skiturowego Wojciecha Szatkowskiego. Szczegóły na http://www.zima.pttk.pl ZAPRASZAMY!

    Trzeba być fair z cytowaniami…😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: