Ulica Centralna – to brzmi dumnie i obiecująco, nieprawdaż? Jednak centralność krakowskiej Centralnej jest nieco problematyczna: owa kameralna arteria łączy co prawda przemysłowe tereny elekrociepłowni Łęg z brzegiem mieszkaniowej Nowej Huty i bywa kluczowa do „kontynuowania dalej” bądź oblania egzaminu na prawo jazdy (test zaczyna się w MORD* na niedalekiej Koszykarskiej i wiedzie najczęściej do Huty, gdzie są mniejsze korki, zatem egzaminowany może się wykazać)… Ale poza tym – za…uroczy…sty zakątek i tyle.
Nieco więcej, niż tyle. Od kilku lat przy Centralnej odbywają się na przykład Krakowskie Targi Książki – największa tego typu impreza w Polsce (mogąca się równać tylko z warszawską… międzynarodową, posiadającą kilkudziesięcioletnią tradycję, dogodny termin).
Namiot targów** jest dość przestronny i nawet wygodny. Pod identycznymi odbywają się cyklicznie choćby Chelsea Flower Shows czy London Fashion Weeks… Ale ich zaletą jest autentycznie-centralna, tradycyjna i super-atrakcyjna lokalizacja (odpowiednio: ogrody Chelsea Hospital i Natural History Museum – nie jakieś Leytonstone czy Harrow!) Westchnienia ambitnych krakowian idą więc od lat w tym samym kierunku: chcemy i to szybko centra kongresowo-konferencyjne, hale sportowe i koncertowe, powierzchnie wystawiennicze z prawdziwego zdarzenia…
Coś-tam się ostatnio kręci w pożądanym kierunku, a będzie wręcz niebiańsko tuż po roku 2012, gdy przy Centralnej otworzy swe podwoje magistrackie Centrum Obsługi Inwestora. Celem COI jest*** „zlokalizowanie w jednym miejscu wydziałów Urzędu Miasta uczestniczących w szeroko pojętym procesie inwestycyjnym” (Architektura, Urbanistyka, Geodezja, Infrastruktura Miasta, Kształtowanie Środowiska, Planowanie Przestrzenne, Skarb Miasta, Strategia i Rozwój), z podziemnym parkingiem na minimum 400 stanowisk, salami konferencyjnymi, itd. Jednak miasto aktualnie… nie ma pieniędzy na tę inwestorską inwestycję (o powierzchni 18,000 m2, projektu Claudio Nordiego, koszt – drobnych 200 mln PLN). Mimo zamiaru zbycia kilku obecnie użytkowanych nieruchomości****, Kraków musi się więc uciec do „partnerstwa publiczno-prywatnego”. Tym bardziej musi, że ma i inne „drobiazgi inwestycyjne”: dwa stadiony (Wisły, gdzie koszty rosną niepokojąco, i Cracovii); halę sportową w Czyżynach; Centrum Kongresowe, Centrum Sztuki Współczesnej*****… i coś tam jeszcze – spamiętać nie sposób.
Obrazu dopełniają budowy i remonty dróg – za rogatkami i wewnątrz (najbardziej będzie doskwierać rozpoczynająca się „kompleksowa modernizacja” Ronda Ofiar Katynia – u północno-zachodniego wylotu z miasta, z niewielkimi możliwościami objazdów).
Wróćmy do realności czyli namiotu Targów Książki na Centralnej. Kilkuset wydawców-wystawców dwoi się i troi. Czytelnicy oblegają i kupują nie bacząc na kryzys. A ja widzę wokoło jeszcze innych inwestorów. Na przykład tych – jak choćby poznani osobiście w niedzielę PP Adamczewscy – którzy swój styl życia, szyk i urok osobisty, wiedzę, doświadczenie, całą osobowość, proponują a niekiedy uwodzicielsko narzucają rówieśnym i młodszym, bliskim i przelotnie spotkanym. Kapitał ogromny, szczodrość i rozmach biznesplanów nieraz onieśmiela. . – beneficjentom pozostaje nie zapomnieć o rozszerzonej definicji stóp zwrotu…
___
*Nic groźnego, naprawdę ;| – to tylko Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego.
**Różnych targów. Treść biletu wstępu to po prostu: „Targi w Krakowie”.
***”Dziennik Polski, 9 listopada 2009, s.B3.
****np. Wielopole 17a, Kasprowicza 29, Grunwaldzka 8.
***** Podwawelskim tematem ostatnich dni jest pomysł zainstalowania na budowach Centrum Sztuki Współczesnej i obu stadionów kamer… Bezpośredni obraz postępu prac będzie można zobaczyć na portalu Magiczny Kraków…
