DYSPOZYTORNIA

Odpowiedzi: 14 do “DYSPOZYTORNIA”

  1. Anonimowy Celebryta mówi:

    Jestem do usług. Mogę nawet wyjaśnić, co to jest bredniog (jak nie dziś, to jutro). :-)

  2. basia mówi:

    Gdzieś mi się już obiło o oczy to słowo…

    Teraz muszę znów do realu pędzić.
    Zatem króciutko:
    Tyle potrzeb, ilu ludzi (a nawet nastrojów wewnątrz jednej osoby).
    I też tyle stylów pisarskich, ilu piszących.
    Nie mówiąc, że rusztowanie blogu służy i forom, i czatom, i pleć-pleciugistycznemu gawędziarstwu.
    Żadna z tych wersji “okołoblogowych”/blogopodobnych nie jest a priori “zła”. Podobnie, jak nie jest a priori “dobre” nabzdyczanie się książkową erudycją, nie zinternalizowaną, nie wtopioną w czyny i osobowość, pozyskaną godzinę lub dwie przed publikacją prosto z tomiszcza takiego czy owakiego… a nawet Wikipedii.

    Więc zawsze przyda się przypomnienie zbawiennej maksymy: jak najwięcej rozumieć, jak najmniej oceniać… stemplować i potępiać – w ostateczności :-)

  3. Anonimowy Celebryta mówi:

    Tak, Paniusiu Miło, syćko to prowda a nawet i świnto prowda. Ino niech mi taki jedyn, co to już z pół roku robi za jednygo z dwóch rodzynków w portkach w pewnym babińcu pleć-pleciugistycznym, tyj dyktaturze emerytariatu*, jako tu jedna tako pedziała a i łony sami sie dumnie zwą, samżem widzioł — niek taki synek nie źwiendzi, ze ni mo casu na lepsze rzecy. Ni mo i mioł nie bedzie! Ślus i cześ pieśni!

    _________
    *emerytariat mentalny, nie metrykalny – wyjaśniam, bo już tu insy jedyn beknął za “ejdżizm”. :lol:

  4. Anonimowy Celebryta mówi:

    “Juz z pół roku” – palce lezom w standard cy chces, cy nie… ;-)

  5. foma mówi:

    To się nazywa skanalizowanie dyskursu. Odgórnie sterowane przejście do podziemia…
    Tylko żeby się nie okazało, że brać komentująca nie będzie chciała potem wyjść na powierzchnię…

  6. Renata mówi:

    Foma,
    troszkę już poczytałam (także wstecznie) i odniosłam wrażenie, że jak trzeba,to nasza godpodyni potrafi nie tylko skanalizować,ale i nawet spacyfikować. Spokojnie,w białych rękawiczkach. Dla sprawy,nie osobistej zachcianki, czy innego widzi-misia. ;-) :lol:

  7. foma mówi:

    Taaa… pacyfikacje zwykle się robi dla sprawy. I najlepiej z lekkiej odległości, żeby się na czerwono nie pochlapać…

  8. Renata mówi:

    A foma,Komisarzem zwany, ma o tym wiadomości z pierwszej ręki! :lol:

  9. basia mówi:

    No nieeee! kanalizacyjno-pacyfistyczne ciągotki mnie się przypisuje! Co za potwarze! :| :| :|

    AC, powiem tylko, że Pana spicz wykazywał wielkie zróżnicowanie cech dialektalnych… :| Niech no tu Owczarek wpadnie…
    Btw – ja cenzuruję rzadko… w zasadzie wcale (raz za mnie ocenzurowano… w samą Wielką Niedzielę i do dzisiaj nie wiem, co… nie żeby mnie to jakoś specjalnie interesowało ;) ) – ale na rasizm, seksizm i ageism jestem cięta, że hej!!! :)

  10. foma mówi:

    Ni o cenzurę chodzi, ale przesadne sterowanie.

  11. Anonimowy Celebryta mówi:

    Myślę, foma, że wczoraj i tam wskazana była pewna doza powściągliwości, taktu… A niech powiem mocniej – empatii. I Barbara zareagowała – wcale sprawnie, jak to ona – na nasze zagalopowanie.
    Poczytaj okolicę, przyznasz rację.
    Pozdrawiam! :-)

  12. foma mówi:

    Wczoraj i tam może…

  13. basia mówi:

    wcale sprawnie, jak to ona – kolejna próba podlizania się gospodyni?… ;) :roll:

  14. basia mówi:

    Jeszcze dla Komisarza – odpowiedź na pytanie zadane pod wpisem “Anna Black” na temat wherabouts Gejszy :)

    Kamila pojawiła się niczym meteor 20.4 i nawet pozdrowiła Komisarza Ulubionego:
    Żmijka-gejsza wpada poczytać i pozdrowić wszystkich wiooosennie. Szczególne ukłony fruną w kierunku Celebrowanego Złośliwca i Komisarza Ulubionego

    Jak było u Yeti – zupełnie nic mi nie wiadomo. Ale może kiedyś. Znając warsztat Kamili (a też jej Mamy i Cioci, które przejęły X-watch i Y-watch, z czego i ja czasem korzystam… tak z raz na 10 maili, ale Panie wiedzą, że nie mam czasu i mimo wszystko archiwizują :D ) – podróże będą perfekcyjnie udokumentowane, więc i wrażenia (odległej) chwili nie zatrą się zbyt łatwo… :)

Dodaj komentarz