DYSPOZYTORNIA
…w budowie
Moje
ku formie pojemnej
Pocztówka znad Tamizy
Pole Position
****************
Adamczewski
Anna Black
Azrael – zwykłe pisanie
Bendyk
Biznes bez stresu
Blog Alexa
Blog Owczarka Podhalańskiego
Blog (szalonych) naukowców
Dawny Blog Owczarka
Dru’
Good morning, Vietnam
Eee…tam…
M.E.Fircho
Fraglesowe widzenie świata v.2.5
Grześ
Hokopoko
Jacobsky
Kicia_F
Komerski
Komisarza Fomy przypadki
Konkrety ogólne
Kuczyński
Matka Kurka
Marek (i mój kącik na jego stronie)
Lunetarius-Sadoq
Paradowska
Passent
Poradnik internauty
Po stronie rzeczy
Pusta rama
Szostkiewicz
Szwarcman
Torlin
Wirtualny lufcik
Wystawy koncerty spektakle
W stronę fotoszczegółu
Zaawansowane popularyzatorstwo
******************
Niezapomniane-niezwykłe-niesamowite
Władysław Bartoszewski
culture.pl
Dying 47-Year-Old Professor Gives Exuberant ‘Last Lecture’
Felietony Joanny Szczepkowskiej
Fundacja Przeciwko Leukemii im. Agaty Mróz-Olszewskiej
Kabarety
kabarety.com.pl
wkabarety.pl
Piwnica pod Baranami
Podhalański Serwis Informacyjny WATRA
Skispringen.com
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej
Tate Britain: Turner Online
Tatrzański Park Narodowy
Tischner.pl
Towarzystwo Tatrzańskie
******************
A Nice Green Leaf
BBC Blog Network
Faith Central
IndyBlogs
Jessica Duchen’s classical music (see her links!)
mad about mountains
The Editors
Times Online Blogs
Today in Politics
Tom Service on classical music
14 maj 2009 o 12:56 pm
Jestem do usług. Mogę nawet wyjaśnić, co to jest bredniog (jak nie dziś, to jutro).
14 maj 2009 o 1:04 pm
Gdzieś mi się już obiło o oczy to słowo…
Teraz muszę znów do realu pędzić.
Zatem króciutko:
Tyle potrzeb, ilu ludzi (a nawet nastrojów wewnątrz jednej osoby).
I też tyle stylów pisarskich, ilu piszących.
Nie mówiąc, że rusztowanie blogu służy i forom, i czatom, i pleć-pleciugistycznemu gawędziarstwu.
Żadna z tych wersji “okołoblogowych”/blogopodobnych nie jest a priori “zła”. Podobnie, jak nie jest a priori “dobre” nabzdyczanie się książkową erudycją, nie zinternalizowaną, nie wtopioną w czyny i osobowość, pozyskaną godzinę lub dwie przed publikacją prosto z tomiszcza takiego czy owakiego… a nawet Wikipedii.
Więc zawsze przyda się przypomnienie zbawiennej maksymy: jak najwięcej rozumieć, jak najmniej oceniać… stemplować i potępiać – w ostateczności
14 maj 2009 o 1:15 pm
Tak, Paniusiu Miło, syćko to prowda a nawet i świnto prowda. Ino niech mi taki jedyn, co to już z pół roku robi za jednygo z dwóch rodzynków w portkach w pewnym babińcu pleć-pleciugistycznym, tyj dyktaturze emerytariatu*, jako tu jedna tako pedziała a i łony sami sie dumnie zwą, samżem widzioł — niek taki synek nie źwiendzi, ze ni mo casu na lepsze rzecy. Ni mo i mioł nie bedzie! Ślus i cześ pieśni!
_________
*emerytariat mentalny, nie metrykalny – wyjaśniam, bo już tu insy jedyn beknął za “ejdżizm”.
14 maj 2009 o 1:16 pm
“Juz z pół roku” – palce lezom w standard cy chces, cy nie…
14 maj 2009 o 1:21 pm
To się nazywa skanalizowanie dyskursu. Odgórnie sterowane przejście do podziemia…
Tylko żeby się nie okazało, że brać komentująca nie będzie chciała potem wyjść na powierzchnię…
14 maj 2009 o 2:18 pm
Foma,
troszkę już poczytałam (także wstecznie) i odniosłam wrażenie, że jak trzeba,to nasza godpodyni potrafi nie tylko skanalizować,ale i nawet spacyfikować. Spokojnie,w białych rękawiczkach. Dla sprawy,nie osobistej zachcianki, czy innego widzi-misia.
14 maj 2009 o 3:54 pm
Taaa… pacyfikacje zwykle się robi dla sprawy. I najlepiej z lekkiej odległości, żeby się na czerwono nie pochlapać…
14 maj 2009 o 4:25 pm
A foma,Komisarzem zwany, ma o tym wiadomości z pierwszej ręki!
14 maj 2009 o 7:27 pm
No nieeee! kanalizacyjno-pacyfistyczne ciągotki mnie się przypisuje! Co za potwarze!
AC, powiem tylko, że Pana spicz wykazywał wielkie zróżnicowanie cech dialektalnych…
Niech no tu Owczarek wpadnie…
) – ale na rasizm, seksizm i ageism jestem cięta, że hej!!!
Btw – ja cenzuruję rzadko… w zasadzie wcale (raz za mnie ocenzurowano… w samą Wielką Niedzielę i do dzisiaj nie wiem, co… nie żeby mnie to jakoś specjalnie interesowało
15 maj 2009 o 8:59 am
Ni o cenzurę chodzi, ale przesadne sterowanie.
15 maj 2009 o 9:26 am
Myślę, foma, że wczoraj i tam wskazana była pewna doza powściągliwości, taktu… A niech powiem mocniej – empatii. I Barbara zareagowała – wcale sprawnie, jak to ona – na nasze zagalopowanie.
Poczytaj okolicę, przyznasz rację.
Pozdrawiam!
15 maj 2009 o 9:35 am
Wczoraj i tam może…
15 maj 2009 o 3:31 pm
wcale sprawnie, jak to ona – kolejna próba podlizania się gospodyni?…
16 maj 2009 o 7:51 am
Jeszcze dla Komisarza – odpowiedź na pytanie zadane pod wpisem “Anna Black” na temat wherabouts Gejszy
Kamila pojawiła się niczym meteor 20.4 i nawet pozdrowiła Komisarza Ulubionego:
Żmijka-gejsza wpada poczytać i pozdrowić wszystkich wiooosennie. Szczególne ukłony fruną w kierunku Celebrowanego Złośliwca i Komisarza Ulubionego
Jak było u Yeti – zupełnie nic mi nie wiadomo. Ale może kiedyś. Znając warsztat Kamili (a też jej Mamy i Cioci, które przejęły X-watch i Y-watch, z czego i ja czasem korzystam… tak z raz na 10 maili, ale Panie wiedzą, że nie mam czasu i mimo wszystko archiwizują
) – podróże będą perfekcyjnie udokumentowane, więc i wrażenia (odległej) chwili nie zatrą się zbyt łatwo…