walka postu z adwentem

albo – jaki to okres? jakie to święto?

– …i powiedziała, że teraz nie możemy bo jest wielki post czy coś…
– …adwent…
– tak właśnie, adwent… więc nie możemy
– ale babcia to powiedziała, nie rodzice! chrzanić babcię!

Tak przedwczoraj dwoje młodych omawiało – tuż pod Wawelem księżycowobalonowym – swe ślubne aspiracje i przeszkody…

Komentarze 33 to “walka postu z adwentem”

  1. gradus Says:

    Zaprawdę, powiadam wam, nadejdą czasy, owszem, już nadeszły, że młodziak jaki-taki wyjdzie i powie

    – Chrzanić rocznicę lądowania Aliantów w Normandii 11 listopada. My chcemy świętować 4 czerwca!

    Nie, tego chcą rodzice…

    My chcemy się wyzwalać co roku i upajać wspomnieniem trans-seksualnej posłanki z Krakowa.

    😉

  2. TesTeq Says:

    A ja nie chcę się wyzwalać z bandytami w kominiarkach, których polska telewizja państwowa nazywa demonstrantami i filmuje na żywo, jak demolują Plac Konstytucji (!) w Warszawie – nie grzmiąc, tylko komentując: „A może by nie dopuścić do tego w przyszłym roku!” Cóż za odważna idea!

  3. basia Says:

    @Gradus: Obawiam się, że nie tylko młodziakom wiele (wszystko?) się miesza… — skądś się to pomieszanie wzięło… nie nastąpiło z dnia na dzień.

    A że każdy ma swe własne obszary zniewoleń i wyzwoleń – to osobna sprawa. Fascynująca (najbardziej, że starsze pokolenie tak często nie rozumie generacyjnego aspektu sprawy).

    @TesTeq: Niepotrzebna doza uwagi – to filmowanie. Jak zwykle ze zbiegowiskami – obok, dalej i jeszcze dalej tętni życie, tysiące osób wchodzą do restauracji, zachowują się normalnie, nawet kurtuazyjnie w stosunku do swych bliźnich… — lecz media mają jedyną nadzieję na szoł w spopularyzowaniu jednej czy drugiej bandy oszołomów… którą inni (niekoniecznie o mocnych głowach) obejrzą w tiwi-boksie… i sobie „wyrobią pogląd” nawet nie wiedząc, że nic nie wiedzą o społeczeństwie, wśród którego żyją albo które obserwują (tak im się wydaje)…

  4. pak4 Says:

    Zaprawdę, powiadam Wam, młodzi owi uczęszczali w szkole na katechezę, od podstawówki, a może i przedszkola, aż po maturę. No chyba, że uznali, iż Ewangelię stosuję się bezpośrednio, jak konstytucję i słowa:
    Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?”
    oznaczają zniesienie czwartego przykazania kościelnego (w wersji polskiej) przez wesele.

    @TesTeq:
    W poniedziałek spotkałem, nie, nie bandytów, a młode, sympatyczne dziewczyny rozdające ulotki w sprawie marszu, czy kontrmarszu. Co jednak zignotowałem, jako nie-mieszkaniec Warszawy.

  5. pak4 Says:

    Errata: zignorowałem, rzecz jasna.

  6. TesTeq Says:

    @pak4: Ech, żeby tak każdy miał silną wolę ignorować propozycje młodych, sympatycznych dziewczyn… Świat byłby spokojniejszy…

  7. basia Says:

    @PAK
    W poniedziałek spotkałem
    W Stolycy samej czy może w miejscu zamieszkania Szanownego takie zamieszki też planowanemi były? 😉

    oznaczają zniesienie czwartego przykazania kościelnego
    Adwent od dobrych paru lat nie jest już ‚czasem zakazanym’… Anyway ‚wesel’ znikło… ‚zabaw hucznych’ pozostało… w niektórych zaś ‚brzmieniach’ zupełnie się ta kwestia rozmyła… czego babcia mogła nie wiedzieć 😉

  8. basia Says:

    @TesTeq: Niedawno PAK zacytował (a ja właśnie sobie przypomniałam), iż o tematach wprowadzających niepokój, czyli m.in. o kobietach, nie rozmawia(ło) się w domku herbacianym… długi i nużący trening siły woli można zacząć własnie z tego/tamtego odległego punktu… 😈

    …a Doda ma nowego rycerza… wczoraj na tubie widziałam (z dzieńdobrytefauen, czy cóś… [ta tuba]) 🙄

  9. gradus Says:

    Czasem mnie ludzie pytają: co to za religia, która wprowadza więcej zamieszania, niż pokoju serca.

    Nie wiem, co odpowiedzieć.

  10. basia Says:

    …że np. rodzina też powinna być oparciem i przystanią a często nie jest…
    że wspólnota narodowa także się często przeradza w odwrotność (motywów, celów, środków)…

    na tym najdoskonalszym ze światów… 🙂

  11. ksiądz (ale niedoszły) Says:

    Niw widziałbym problemu w tym, że nie znają albo udają że nie znają okresów pokuty, nawet nazw okresów roku kościelnego.

    Kłopot w utracie ducha i serca. Także kierunku i „impetu”. I to przez cały kościół, nie tylko przez młodych.

    Pozdrawiam uczennicę Józika Szkolnego. Jam też z tego chowu:)

  12. owcarek podhalański Says:

    Pod pewnymi względami obycaje upadajom, pod inksymi – piknie sie poprawiajom. 11 listopada rocku (chyba) 1987 demonstrujący tłum zacął w pewnej kwilecce skandować: „Jaruzelski – smok wawelski!”* Wte wchodzący w skład demonstrującej zbiorowości syn mojego bacy, nagle zawiesił swoje ucestnictwo w tej demonstracji i zacął apelować, coby nie obrazano Smoka Wawelskiego. No i wyobroźcie se, ostomili, ze… nifto go nie posłuchoł. Poru ludzi moze sie zaśmiało, ale posłuchac – nie posłuchoł nifto (potem zacęto skandować cosi inksego, więc syn bacy mógł wartko odwiesić to, co przed kwileckom zawiesił).
    Dzisiok – przynajmniej pod tym jednym względem – pełno kultura: nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, coby na manifestacjak obrazać sympatycnego lokatora podwawelskiej groty 😀

    * Tak, tak! Wyraźnie było słychać, ze tłum wołoł „smok wawelski” z małyk liter. A przecie prawidłowo powinno być z duzyk, choćby przez sacunek dlo tej jakze zasłuzonej dlo Krakowa, Małopolski, Polski i Europy postaci.

  13. Anonimowa Celebrytka Says:

    Owcarku,
    jak tu po Tobie pisać poważnie, myśleć poważnie?! 😀

  14. basia Says:

    Owczarku! 😆

    Ach jakże pięknie Smok Wawelski zionął w ostatnio-środowy wieczór do księżyca! ;D

    A propos skandowania i hasełek – wyobrażą sobie państwo konfuzję młodzi naszej dwudziestopierwszowiecznej, gdyby przez przypadek usłyszeli teraz, po 1 listopada 2011 „Wrona orła nie pokona bo jest tępa i czerwona!” — wiadomy kapitan statku powietrznego spowodował sprzęgnięcie orła i wrony w jedną uskrzydlająco-optymistyczną całość… 😉

  15. owcarek podhalański Says:

    Ooo! z tymi WRONAMI to wiele rzecy jest jesce do naprostowania. Na przykład utarło sie, ze WRONA jest straśnie brzyćko i ze – w odróznieniu od wielu inksyk ptoków – nie umie piknie śpiewać, tylko paskudnie krace. A tymcasem prowda jest tako, ze WRONA moze być barzo pikno i moze barzo piknie śpiewać (inkso rzec, ze wypadku tej poni WRONY sam pon Lance Armstrong okazoł sie nie być strong enough, coby zostać jej chłopem) 😀

  16. el kondor Says:

    @Basia: „Niepotrzebna doza uwagi – to filmowanie” – byłem 16 lat temu na spotkaniu z Czesławem Miłoszem w jednym z łódzkich domów kultury (tak, tak, zawitał tam) i pamiętam, że on tam powiedział odnośnie TV (która już wtedy epatowała przemocą, głupotą i straszliwą komercją), że telewizora można po prostu nie włączać. Zatem to nie w tym problem. Warszawskie burdy miały miejsce, były zwyczajnie faktem bez względu na to, czy ktoś je pokazywał, filmował, czy nie. Ich uczestnicy mieli zasłonięte twarze kominiarkami, więc raczej nie nie tłukli się dla telewizyjnej sławy.

  17. mru Says:

    wyższość św. boż. nar. jest taka że są teraz i że się dostaje prezenty.
    niższość tych drugich że się trzeba przynajmniej wyspowiadać, długo siedzieć w kościele i polewają wodą od w. soboty do w. poniedziałku.

    dixi

  18. mru Says:

    wyższość kominiarki jest taka, że wydłuża puste łby i wyszczupla bucze karczycha. pod warunkiem że jest czarna.

  19. mru Says:

    hmmm /mruczy mru/ – gdyby nie była czarna nie nazywała by się kominiarką…

  20. pak4 Says:

    @Basia:
    W stolicy, ledwie parę kilometrów od siedziby Prezydenta RP.
    U mnie niektóre miejsca wyglądają, jak po zamieszkach, ale media nic na ich temat nie podawały. Może zamieszkodawcy wracali z Warszawy?

  21. basia Says:

    @Ksiądz (Ale Niedoszły): Witam Cię serdecznie! 🙂
    Ważne to, co mówisz. Dodam jeszcze, iż czasem ma się wrażenie, że niektórzy tracą ducha bo inni mają tego ducha za dużo (buńczucznej jedynoracyjności, zatrzaskiwania dyskusji, odcinania dostępu do płaszczyzn-pól różnorodności, możliwości błędu i nawrócenia)… Czasem ‚powstaje pytanie’, czy niektórzy, w tym urzędowi szafarze (ostatni wspierani wszak dodatkowo łaskami sakramentu kapłaństwa… dodatkowymi darami Ducha Św.!) czytali w tym tysiącleciu Ewangelię? Czy chociaż raz się nad nią na nowo namyślili…
    …O stopniu namysłu nad dokumentami Vaticanum Secundum lepiej chyba nie wspominać…

    @Anonimowa Celebrytka: Jak po Owczarkowych śpasach myśleć poważnie? – ano najnormalniej w świecie — organizm dotleniony, polot zapewniony… Poza tym już oświeceni kazali „uczyć bawiąc”… 🙂

    @Owczarek: Wrona piękna i utalentowana tudzież pracowita (piękno-dobro-i-prawda! :D) — po prostu chodząco-latający ideał! 🙄

    @El Kondor: Ich uczestnicy [burd, BM] mieli zasłonięte twarze kominiarkami, więc raczej nie nie tłukli się dla telewizyjnej sławy. — Tu chodzi raczej o inne ‚rozpoznanie’ – nas-masy… i o ten typ postrachu… Stróże prawa powinni czynić bezwzględnie swą powinność a media – zdawać sobie sprawę, że epatowanie chuliganerią to zysk bardzo krótkookresowy, strategia krótkonożna.
    My zaś wszyscy powinniśmy mieć mocne głowy – nie histeryzować a raczej wyjść* i posprzątać.. tyleż ostentacyjnie, co spokojnie – jak Brytyjczycy latem. 🙂

    @Mru: Nigdy nie przyszła mi do głowy taka, wyszczuplająca rola kominiarki… Czyli patrzenie na nieapetyczne obrazki też może pobudzić do myślenia… wizerunkowego… a rebours… 🙂

    ______
    *są ludzie, którzy koniecznie i przez całe życie potrzebują wychodzić i coś demonstrować, kontrdemonstrować… – to jest moja ‚światła rada’ dla takich typów osobowościowych 😉

  22. basia Says:

    @PAK: U mnie niektóre miejsca wyglądają, jak po zamieszkach, ale media nic na ich temat nie podawały. Może zamieszkodawcy wracali z Warszawy?

    Ach, gdybyż na pewno wiedzieć, gdzie te ogniska epidemii!… 😮

  23. mru Says:

    Nigdy nie przyszła mi do głowy taka, wyszczuplająca rola kominiarki… – bo pewnie gospo pobudzała swe myślenie ( :roll:) klawą balaklawą. ;p

  24. mru Says:

    😳 errare mruanum est 😳 – bycze karczycha… bucze albo buce to inna bajka.
    też zajmująca, a czasami prze-. 😉

  25. TesTeq Says:

    el kondor mówi: Warszawskie burdy miały miejsce, były zwyczajnie faktem bez względu na to, czy ktoś je pokazywał, filmował, czy nie. Ich uczestnicy mieli zasłonięte twarze kominiarkami, więc raczej nie nie tłukli się dla telewizyjnej sławy.

    Otóż nie. Obecność mediów daje poczucie, że rzucanie kamieniami w policjantów (co jest przyjemne samo w sobie) ma jakiś głębszy sens. To tak, jak gwizdanie robotników budowlanych, gdy na horyzoncie pojawia się wylaszczona niewiasta. Robotnik samotny raczej nie gwiżdże, choć widok go rajcuje, ale gdy są koledzy, to gwiżdże jak najęty, bo gwizdanie nabiera wówczas głębszego sensu.

    A kominiarki są odpowiednikiem pisania w damskiej toalecie „kaowiec jest głupi”. Fajnie byłoby powiedzieć mu to prosto w oczy, ale trochę strach.

  26. nietoperek Says:

    kominiarki są zasłoną ogólnej frustracji – nie wiesz, dlaczego, nie wiesz, po co – wiesz, żeś wkurzony.

    w tłumie wkurzenie jest bezpieczniejsze. i też jakoś ‚usprawiedliwione’.

  27. basia Says:

    @Mru: Wyobrazi sobie Mru, że b. kojarzyła mi się bardzo długo z czymś przyjemnym… chałwą lub koło tego… 😉

    @TesTeq: rzucanie kamieniami w policjantów (co jest przyjemne samo w sobie) — kurrrczę, ilu ja przyjemności jeszcze nie doświadczyłam, o ilu nawet nie zamarzyłam! 😯

    @Nietoperek: kominiarki są zasłoną ogólnej frustracji — czyli jak w akcji są gazy bojowe to za zasłoną dymną czai się zasłona ogólna… przyjemne (samo w sobie ;)) byłoby rozwikłanie, która skuteczniejsza… 😉

  28. mru Says:

    ani za komuny gospo nie rzucała?

  29. basia Says:

    ani.

    ziemi nie rzucałam… 😉

    ani (w) zomo… 🙂

  30. basia Says:

    a oni i owszem.
    gaz łzawiący nam wrzucili do kwartału uniwersyteckiego!*… w dzień kobiet 1988… bo obok – choć nie bezpośrednio – przechodziła manifestacja w 20-lecie 1968… tej wiosny gaz był w okolicach kilka razy… potem strajki majowe, potem jesień, potem luty i kwiecień 1989… potem czerwiec czwarty i po czwartym…

    ____
    *naruszenie pewnego ważnego i odwiecznego zwyczaju

  31. pak4 Says:

    Co ta niepodległość budzi taką agresję? 🙂

  32. basia Says:

    Bo ona trudna jest… jak i każda inna wolność… możliwość wyboru… zatem frustrację powoduje… czasem…

  33. Przyjaciele, WŁAŚNIE O TO nam szło! « przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] dni temu, chcąc odpowiedzieć PAKowi na ‘niepodległościowy’ komentarz, szukałam nagrania pewnej ‘kultowej’ pieśni. Znalazłam… moje wcześniejsze […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: