Przyjaciele, WŁAŚNIE O TO nam szło!

O Wolności
O Wolności, po drogach szukana
o Ciebie waśnie, spory, wojny
Tyś w modlitwie, w codziennej pieśni –
bo w Tobie nadzieja na lepszy chleb i dom

Ref: Bo Ty jesteś we mnie, bom na świat z Tobą przyszedł
Odnalazłem Cię w sobie ziarnkiem
A dziś tańczysz we mnie barwą dojrzałości
Boś kwiatem – i zostań taką

O Wolności, dokąd Cię wiodą
Mrocznym, cienistym traktem
A gwiazda, co im świeciła, zgasła
Więc dom Ci budują i burzą ten dom

Ref: A Ty jesteś we mnie…

O Wolności w słowo zaklęta
Mierzą Cię, ważą, sprawdzają
Uzurpatorzy chcą Cię w słowie zamknąć
Bo słowu wierzą, w słowie widzą cel

Ref: A Ty jesteś we mnie…

W drugiej połowie lat 80tych gitarzyści z mojej drużyny harcerskiej powołali do środowiskowego istnienia Klub Pieśni Polskiej. Spotykaliśmy się raz w miesiącu w Krypcie u Dominikanów; zespół (gitary, skrzypce, flet, klawisze) przygotowywał nowości i odświeżał już-znane rzeczy. I się śpiewało: piosenkę i pieśń historyczną, Kaczmarskiego z szerokimi okolicami, ambitne pomysły turystyczne, ‘religijne’ wyższych lotów, ‘antysystemowe’ (i wysokich, i bardzo niskich lotów), Cohena, Brassensa, Llacha, itd., itp. Przeczesując ostatnio pamięć i śpiewnik (także za sprawką tutejszego Komentatora – niejakiego Blejk Kota) zauważam wiele baaardzo interesujących rzeczy: znaczy on, ten śpiewnik jest w napięciu dialogicznym ;-/ i ze mną dzisiejszą, i z wieloma moimi ówczesnymi Przyjaciółmi (niektórzy skręcili niebezpiecznie na prawo; inni popadli ze skrajnego idealizmu w symetryczny hedonizm, wielu wyjechało)… i z tak zwaną setacją polityczną…

‘Przyjaciele, nie o to nam szło…’ (?… !…) *

Kilkanaście dni temu, chcąc odpowiedzieć PAKowi na ‚niepodległościowy’ komentarz, szukałam nagrania pewnej ‚kultowej’ pieśni. Znalazłam… moje wcześniejsze powołanie się na ów utwór w dyskusji u Owczarka.
Wiosną 2007 wspomnienie Środowiska, jednego z najważniejszych dla mnie (wzmiankowanego choćby tu, tu, jeszcze tu, tu… a także tam…) wygląda dość minorowo (może pod świeżym wpływem jakiejś gorszej wieści?)

Tymczasem mamy jesień 2011 i okrągłą rocznicę –
Stulecie Zielonej Trójki!

Kulminacją było sobotnie popołudnie 12 listopada. Po mszy przed obrazem Matki Boskej, Pani Krakowa w kościele Karmelitów Na Piasku*, przeszliśmy do Barbakanu na uroczysty apel pokoleń (i ‚rodzinne’ zdjęcie dla Dziennika Polskiego – fotoreporterką ‚oczywiście’ nasza harcerka). Potem przemarsz Traktem Królewskim. Energiczny, bo zimno było: najpierw aktywni-aktualni, potem my, weterani różnych pokoleń. (Najstarszy obecny zapisał się do skautów w 1932!… Siedziałam obok Pana Mecenasa: taty Koleżanki licealnej i przewodnika wszystkich wycieczek górskich naszej klasy).

Fetę jednej z najstarszych krakowskich i polskich drużyn harcerskich objęli patronatem (i magistracką gościną): Zastępca Prezydenta Grodu (były harcerz), Rada Miasta i jej Przewodniczący (harcerz i instruktor Zielonej3… ‚naszego’ pokolenia!). Znalazłszy się na salonach (łatwo dostępnych, lecz nie wszyscy to wiedzą, poza tym sam Druh pwd, Przewodniczący RMK zachęca) – niektórzy zerknęli do Sali Obrad i okolic. W Kupieckiej zaś odbyło się Śpiewogranie – wspominki, ulubione piosenki, śmiech, tort urodzinowy (dla tryskającego energią-dowcipem Kapelana… znów ‚naszych’ czasów – sześćdziesiątka… szok!). Wszystko zakończone kręgiem… – choć iskierka ‚zapomniała’ polecieć, zauważyli zwolennicy dokładnego wypełniania obrzędów.

Co zaskakujące (dla kogoś ciągle ostatnio spotykającego po latach osoby i towarzystwa, z którymi się dłużej coś-wspólnie-robiło) – nie tylko jezuita A zachował i rozwinął dar wiecznej młodości, naturalności, wynajdowania zadań i wchodzenia w nie. Podobne wrażenie sprawiała większość z licznie przybyłych rówieśników. Owszem, były zwykłe w takich reunionach badawcze spojrzenia, ‚twarz znajoma, ale powiedz, kto’, itp. – lecz po chwili czujesz się (prawie) jak wtedy… ćwierć wieku temu na Klubie Pieśni Polskiej. A jeśli wyobraźnia troszkę wspomoże – to nawet jak na letnim obozie (Pojezierze Drawskie… zadanie z samarytanki w sosnowym młodniku… i jak tu skombinować nosze?!)

Wdzięczność. Że są, że nasze pokolenie, to z lat osiemdziesiątych, tak trzyma się razem, pomaga młodszym… (np muzycznie – tylko buzię otworzyć; znany repertuar, znany Master of music).

Znów ‚doładowanie akumulatorów’ (jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało); zanęta postawami, osiągnięciami, nowymi i zapomnianymi smakami życia… mobilizacja do działania a co najmniej – do pobycia razem. Bodaj raz do roku, na „pokoleniowym opłatku”…

_____
*Mniej znana perła w przebogatym skarbcu Miasta (wpisanego na listy UNESCO już w 1979). Fundacji Jadwigi. ‚Przysługuje terytorialnie’ zarówno Szkole Muzycznej na Basztowej (pierwsze komunie), jak i historycznemu Liceum Sobieskiego, bazie Zielonej Trójki.
**Tytuł jest parafrazą początku pieśni Llacha (tłum. Zespół Reprezentacyjny), Przyjaciele, nie o to nam szło, kolejnego naszego hitu. (Llach jest też autorem pierwowzoru Murów Kaczmarskiego).

Komentarzy 26 to “Przyjaciele, WŁAŚNIE O TO nam szło!

  1. Tom Says:

    Nas też wkrótce czeka wyjazd na taki ‚rejunion’. Oby wrażenia ‚po’ były podobne do Twoich! 🙂

  2. basia Says:

    Różne kręgi różnie się starzeją…
    Mnie najbardziej uderzyło, że żadna z dziewczyn nie utyła… raczej wyszczuplały… Chłopcy też na ogół świetnie trzymają linię… — niby logiczna konsekwencja wartości, stylu życia, a jednak dodatkowo cieszy i mobilizuje 🙂

  3. TesTeq Says:

    Weź obrożę z mojej szyi!
    Niech oddechu mi nie tłumi!
    Ale smyczy nie zabieraj,
    Bez niej nigdzie dojść nie umiem…

  4. mru Says:

    można powiększyć obwód obroży.
    można kupić nową, szerszą. (nawet kilka nowych, dizajnerskich, na zmianę). 🙂

  5. nietoperek Says:

    za dużo problematów
    – to nie na głowę małego nietoperka 😉

  6. nietoperek Says:

    choć to miłe, że ludzie się spotykają po latach 😉

  7. nietoperek Says:

    ale czy WTEDY właśnie o to im szło, by się teraz miło spotykać?

  8. gradus Says:

    Coś więcej o tych noszach w młodniku?.. 🙂

  9. mru Says:

    nie zmaterializowały się? 😛

  10. owcarek podhalański Says:

    Poźrełek jo pod tego linka do Stulecia Zielonej Trójki – i co uwidziołek? Ona wcale nie jest zielono, ino bioło! Bioło na zielonym tle! No chyba ze po prostu posiwiała przez te sto roków 😀

  11. Joszko Says:

    Zatem brawa dla organizatorów, dla uczestników a szczególnie dla „autorów” sukcesu pierwszego stulecia Trójki. 🙂

    Tylko czemu nie można na Waszej stronie przeczytać o historii, ostatnich obozach, i podobnych? 🙂

  12. basia Says:

    @TesTeq: …Lecz w wierszyku Maestra nie chodzi, mam nadzieję, o to, że niekiedy na takich spotkaniach po latach widzimy neico szersze karki (np. chłopców, w których się kiedyś podkochiwałyśmy) — jak się rzekło, w tym przypadku nie miało to miejsca… prawie wcale 😉 😀

    Mru: Co do dizajnów i dizajnerów – wielu weteranów przyszło w swych oryginalnych mundurkach. Ja też chętnie bym to zrobiła, ale się zagapiłam (trzymam w domu rodzinnym) 😀

    @Nietoperek: Spokojnie… można rozgryźć problemat po problemacie… albo ugryźć troszkę… 😉 😀

    @Gradus: Jedna osoba + nosze to nie najefektywniejsza koncepcja 😉 — ułożyło się ‚poszkodowanego’ w pozycji bezpiecznej (w/g kanonów na tamte lata, ca 1986) i popędziło po pomoc 😀

    @Owczarek: 😀 …Jednak przyznasz, że proporczyk jest wyraziście zielony, z białymi literkami… Szarość i białość zaś eleganckie są… nie tylko u stulatków 😀

    @Joszko: W tych dniach strona ma strukturę ekstraordynaryjną (tak mi rzekła Druhna Szczepowa)… Pewnie wkrótce będzie tam ‚zwyczajnie’… 😀

    Dzięki Wszystkim Państwu za wszystkie miłe słowa! 😀

  13. mru Says:

    ale się zagapiłam

    gospo?
    taka zorganizowana?
    taka samozdyscyplinowana?! 😈

    …świat się wali… 🙄

  14. TesTeq Says:

    basia mówi: niekiedy na takich spotkaniach po latach widzimy neico szersze karki (np. chłopców, w których się kiedyś podkochiwałyśmy)

    Trudno mi się wypowiadać na ten temat – nie przypominam sobie, żebym podkochiwał się w jakimś chłopcu z węższym karkiem. 😉

  15. basia Says:

    Jak Mru widzi, się zdarza… nawet miszczom i miszczynion… 😛 😀

    Naprawdę się Maestro nie podkochiwał? 😮 – najwyższy czas nadrobić braki… Na przykład Mariusz Kwiecień (taki baryton) – wczoraj Dwójka transmitowała (live ;)) najnowszy wywiadzik… choć nie wysłuchałam całości (18 – 19:30) bo już o 19 zaczynałam próbę, to zachwyt mój nie ma granic — cóż za czarujący narcyz (i jak świadom ciała, jak dba o kondycję!…) 😀

  16. Joszko Says:

    Aha. To poczekamy. 🙂
    Zapytam jeszcze o „zdjęcie rodzinne” – gdzie można? 🙂

  17. Asia Says:

    Ładny mundurek; zachował Ci się w dobrym stanie. 🙂

  18. el kondor Says:

    Ja w 1980 roku miałem 5 lat, a w pamiętnym 1981, jak można policzyc, 6, więc tak naprawdę jak ja mam się sensownie wypowiadać na temat pokolenia lat 80?? Nie ma sensu, żebym sie wypowiadał. Jednak najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że dla dzisiejszych nastolatków jestem kimś z prehistorii, z jakichś dawnych pradziejów, gdy podobno internetu nie było i komórek (jak to możliwe?), choć dla pokolenia lat 80 jestem młodzikiem, który nigdy niczego nie pojmie 🙂

  19. Tom Says:

    El Kondorze,
    Pokolenie’80 (w harcerzach czy zuchach) urodziło się bądź w późnych latach 60. bądź w 70. -Nie bądź tak zadufany, że nikt z nas Cię nie pojmie! 😀

  20. basia Says:

    Tom, się zgłaszam na ochotnika – postaram się od czasu do czasu nie-pojąć El Kondora 😈 Ale „nigdy” nie obiecuję. W końcu gdy wprowadzali stan wojenny, też jeszcze oglądałam teleranek… czasem… (dla towarzystwa młodszemu rodzeństwu i kuzynom; sama-z-siebie zawsze musiałam być ten kroczek do przodu… zresztą skąd mógł człowiek wtedy wiedzieć, że kwestia tęsknoty telerankowej będzie kiedyś tak definiująca i definitywna… nie tylko dla ipeenów wszelkich maści 😈 )

    😀 😀

    Joszko, zdjęcie (jak piszą druhowie na fejsbuku Trójki) już było w Dzienniku Polskim. Nie mam; jeśli nie kupię tego egzemplarza w redakcji (ze zwrotów) – pozostaje czytelnia i pstryknięcie strony.

    😀

    Asiu, dzięki! Dobry stan mundurka może też świadczyć o tym, że mam mniej kombatanckich wspomnień, niż właściciele mocno wypłowiałych…

    😀

  21. marzena Says:

    Basiu, nie będzie mnie przez kilka dni – przyjmij już dziś serdeczne życzenia wszystkiego najradośniejszego od trzech budrysów i mnie! 🙂 🙂 🙂 🙂

  22. basia Says:

    Piękne dzięki! – Najradośniej odpozdrawiam Całą czwórkę! 😀

  23. el kondor Says:

    @Tom: „Nie bądź tak zadufany” – „zadufany”? Dlaczego „zadufany”????

  24. el kondor Says:

    @Tom: I jeszcze jedno: ” (w harcerzach czy zuchach)” – a czy byli jacyś przedstawiciele pokolenia’80 nie w harcerzach i nie w zuchach, tylko tak samopas, niezrzeszeni? Bo ja w dzieciństwie i wczesnej młodości przypadającej na tzw. „czas przełomu” nienawidziłem wszelkich form zrzeszeń i zorganizowanych form życia, do harcerstwa nigdy nie należałem i ono było dla mnie wówczas symbolem wszystkiego tego, od czego jak najdalej uciekałem. Dużo z tego sposobu myslenia zostało mi do dziś, i może to mnie jednak odróżnia od „właściwego” pokolenia’80, choć w metryce może być tylko kilka lat różnicy. Jednak jeszcze raz zapytuję: dlaczego „zadufany”??

  25. Tom Says:

    ‚Zadufany’ bo nadmiernie pewny siebie, bez należnej wiedzy.
    (Widzę też spore emocje, niepotrzebne.)

    Autorka pisze o harcerstwie z tradycjami (1911! :-)) . I dobrowolnym – licealnym i studenckim.

    Poza tym – uśmiechnij się! 😀

  26. Apostazje… i plotki « przelotnie-pobieżnie-przejściowo Says:

    […] jednak zeszło na kościół Na Piasku (przy Karmelickiej ulokowany, po drodze z Bronowic do Panny Marii)… — nagabywano mnie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: