W budapesztEńskim upale

15, 16 września

Przyjechawszy ze znacznie bardziej rześkich okolic, wyglądali go trochę, tego żaru. Bo tak – z Polski donosy o rewelacyjnym hajcungu przedjesiennym, a przecież komuś na wakacjach powinno być jeszcze lepiej, niż tym, co dawno po! Zwłaszcza na południe od domu!
Prawda?

Prawda, tyle że, gdy się ma w wielkim mieście wielkie apetyty poznawcze – pogoda powinna sprzyjać w sposób finezyjny. Albo przekorny. Względnie tak i tak. Bezwzględnie nie powyżej 30 kresek, bo wówczas tempo siada, ergo ludź ma tendencję siadania co godzinę w restauracjach, kafejkach, cienistościach, zacienieniech, fontannowych mgiełkach, wielkoprzestrzennych przewiewach, nad rzekami, itepe.

P&B siadali raczej co trzy godziny. Restaurowali się po cesarsko-królewsku, czyli w perfekcyjnych okolicznościach przyrody i widokowości najoptymalniej skomponowanym wiktem własnym.
Sprytnie też sobie zaplanowali megakilometrowe trasy. A centrum B-P – choć zwarte, wysokodomowe (i wypluwające taką porą z domiszcz tysiące metrów sześciennych odessanego przez klimatyzatory gorąca) – daje możliwości cieniste, przewiewne. I nawet wyspy daje.

Zatem padnięci ale nie skonani dawali radę a nawet co wieczór, po kąpieli i krótkiej horyzontalizacji, mieli apetyty na więcej.
Budapeszt był tego po stokroć wart!
Nie trzeba dodawać, iż 95% atrakcji i atrakcyjności Naddunajskiego Paryża pozostało do odkrycia… Winić trzeba fontannowe mgiełki!

Zdjęcia: Pak4 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 i basia 1, 2, 3, 4

Ciąg bliższy nastąpi…

Odpowiedzi: 9 to “W budapesztEńskim upale”

  1. Jankora Says:

    Piękny, piękny Budapeszt!
    Podziębiłam się,więc mam dyspensę w sobotę rano. Powędrowałam zdjęciami Basi na razie, przebiegłam wszystkie,przypomniałam sobie to miasto,gdzie byliśmy z mężem około 30 lat temu, romantycznie, mamy kilka zdjęć,nie tak pięknych.

    Widzę, że to teraz światowa metropolia, wtedy się nam też podobało.
    Na pewno obejrzę zdjęcia PAKa również!

  2. Tom Says:

    Młodzi Jankesi chętnie latają do B-P.🙂

    Zerknąłem pospiesznie na miniatury (wcale czytelne w Google) i przyznaję po raz nie pierwszy, że Oboje PP Fotografowie mają talent i czynią postępy.🙂

  3. TesTeq Says:

    Może i ten Budapeszt (Budapaszt) ładny, ale zapach warszawskiego, rozpalonego upałem asfaltu jest najwspanialszy.

    Warszawa asfaltem upalona:
    Uczucie, którego nie pokonasz!

  4. Mela Woman Says:

    Oglądam z rozkoszą Wasze zdjęcia, na tyle, na ile mam czas, te z Budapesztu koniecznie!

    (Pochodzę z Miasta Bema, i tu mieszkam, w dawniejszych latach, pracując w miejskim urzędzie, bywałam często na delegacjach u Madziarów, to się skończyło, sentyment trwa.)

    Pozdrawiam Towarzystwo, gratuluję dobrych humorów.
    A Basi i Przemkowi – pourlopowej pracowitości!

  5. Mela Woman Says:

    Dziękuję za treściwe i dowcipne opisy fotografii a także (Basi) za krótkie artykuły wstępne do albumów. Bardzo pomagają w „podróżach do przeszłości”.

    Piękne zdjęcia! Jeszcze mi troszkę zostało na wieczór, ale wypogadza się, czas „wracać do realu”.

  6. Mela Woman Says:

    Wróciłam do zdjęć, przebiegłam Wasze kilometry po pięknych ulicach i parkach Budy i Pesztu. Dzięki, szczególnie za Wyspę Małgorzaty.

    W wiadomościach podano, że Agnieszka Radwańska wygrała (zdobyła) jakiś wielki puchar. Nic nie piszecie? I gdzie jest nasz fan tenisa, gdy go rzeczwiście potrzebujemy?
    Dobranoc, wszyscy widać zajęci w niedzielę czym innym…

  7. basia Says:

    Jankoro, masz rację z tą światowością Budapesztu.
    Moda na odwiedzanie go nastała na Zachodzie stosunkowo wcześnie, jeszcze za głębokawej komuny.
    Zawsze tam było co robić – nie zapominajmy, że, obok szerokiej oferty kulturalnej, rozrywkowej, sportowej, itd., jest to też poważny ośrodek uzdrowiskowy…
    No, ósma metropolia Europy (choć liczba mieszkańców spada), doskonale posadowiona w centrum kontynentu, świetnie (od lat) skomunikowana ze światem, dość gorąca latem, zatem od dawna używająca klimy w hotelach… uhotelowiona turystycznie i biznesowo-konferencyjnie…
    Obcokrajowcy są wszędzie. Baaardzo dużo studenckiej młodzi się przewijało dniami i nocami, ale też i bogatych turystów.
    I naprawdę tylko niektórych mogła obchodzić równa rocznica 1956…

    Dzięki za kadzidła okołofotkowe! 😎

    Tom, oczywiscie, iż talenty są, wola pracy jest, postępy są… od dawna 😎 😉
    Wredny Gugiel, odebrawszy wiele narzędzi i informacji Pikasie, daje jednak Gościom albumów parę ułatwień. Np powiększanie pokrętłem myszki bez dodatkowego wciskania jakiegokolwiek klawisza…
    …Jednak wyświetlania się podpisów po najechaniu na miniaturę bardzo brakuje… Dla przykładu, bo brak jeszcze kilku oczywistych rzeczy😦

    TesTequ, asfalt topi się wszędzie – nie uzurpujcie Państwo wyjątkowości i jedyności w tem względzie! 😉
    W Budapeszcie uderzyło mnie niedosprzątanie, niedomycie, niedopucowanie wielu efektownych budynków, z niesamowitą historią, ogromnymi drzwiami (przerośniętej pompy tam więcej, niż w samym Widniu, co oznacza, że sporo😉 )… Ale ja mam oko od dekad wrażliwe na efekty mosiądzu polerowanego co poranek… (Anglicy w Budapeszcie czują się doskonale, zatem nie ma problemu😉 )

    Mela Woman, cieszę się, że – jak i w przypadku Jankory – ktoś znalazł czas i powrócił do miłych wspomnień😎
    Tak, nieco pracy wymagały te albumy, ale dla wykonawców oznaczała ona pozostawanie wciąż w klimatach pięknego wyraju, utrwalanie wiadomości, doczytywanie nawet… A jeśli do tego Goście pofatygują się powędrować, ktoś się zmobilizuje do pojechania tam, ponownych odwiedzin, wyskoku po dekadach… — tym lepiej! 🙂

    Nb, Polacy z krańców południowo-wschodnich jeżdżą w ostatnich latach bardzo chętnie na Węgry, do kąpielisk termalno-leczniczych. Nawet ci z małych i bardzo małych miejscowości.
    I wiedzą, co robią😎

    Wszystkie komplementy przyjmuję z wdzięcznością😎 i podziękowaniem🙂 🙂 🙂
    (Przypuszczam, że ROI Paka4 także🙂 )
    Niedziela, zwłaszcza gdy się uda w miarę ładna (choć chłodna) – to może nie najlepszy dzionek na podblogowe konwersacje. Ale idzie zima, będą jeszcze okazje…🙂

    Oczywiście gratulujemy Agnieszce Radwańskiej zwycięstwa w prestiżowym i obsadzonym turnieju!😎 😎 😎

  8. Mela Woman Says:

    Rozumiem, Basiu.
    Dobrego dnia.

  9. basia Says:

    🙂 — I wzajemnie! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: