Powrót gładziusieńki symetrycznie

…do drogi „tam”
Foto: Pak4 i basia [7-8.10.2022]

Komentarze 32 to “Powrót gładziusieńki symetrycznie”

  1. pak4 Says:

    Pożegnanie z Melinem:

    Wyjazd z Krk:

    Elektrownia Rijeka i instalacje rafinerii:

    Zachód za Ucką (był):

  2. pak4 Says:

    Chorwacja już głęboko-lądowa, ale wciąż winnice się trafiają:

    Kapliczka, pod którą zajeżdżamy, by trochę odpocząć od drogi:

    A to już węgierski pociąg:

    I węgierski staw (Lukachazi viztarozo pod Koszeg), z węgierskimi wzgórzami. No, może austro-węgierskimi, jak Jaśnie Pan przykazał:

  3. pak4 Says:

    Chyba było — Eisenstadt:

    Agrokultura austriacka:

    Płaskości międzystoliczne:

  4. pro-fan Says:

    a teraz to już będzie bez wyjątku o sporcie? 😉

  5. pak4 Says:

    Zamek w Bratysławie:

    Żółć, która przypomina nam majówki, a tu październik:

    Skałka nad Wagiem:

    I nowo wypraktykowany skrót:

  6. basia Says:

    Pro-Fanie 😀 …nnno, jeden sport się właśnie skończył (na kilka tygodni) a drugi bojkotujemy…

    …Chyba, że chodzi o nasze własne usportowienie! 💡 …alleż tak, o cóżby mogło chodzić!!!

    Chodzimy i będziemy chodzić!!! 😐 😐 😐

    Paku4 😀 😀 😀 😀 😀
    …Żal wracać… z tych wspomnień…

  7. Jaś Beskidzki Says:

    Cóż, osobiście nigdy nie lubiłem całego dnia za kółkiem, ale cóż, wrócić trzeba jakoś…….

    A Wy, dajecie radę jak we wszystkim? 🙂

  8. ludź Says:

    zgrabnie, niedaleko, ciekawie

  9. basia Says:

    Jasiu Beskidzki, Ludziu 😀 😀

    Poważniejsze zmęczenie odkładamy na moment „garaż”… — bezcenne… 😆

    Owszem, bardzo fajnie wyszło, po raz kolejny 😎

  10. Madziar Says:

    Węgry tylko przejazdem, ale dobre i to! 🙂

  11. pak4 Says:

    @Madziar:
    Przejazdem i jabłkożarciem 🙂
    Ten staw pod Koszeg, to był nasz przystanek na posiłek.

  12. Wkur--- Says:

    >>gładziusieńko?

    a ja niecierpie mgly

  13. Madziar Says:

    Pak, doskonale rozumiem ale nie zdziw się że wspominam czasy kiedy zwiedzaliście dokładnie mieścinę po mieścinie!.. 😀

  14. Szpila Says:

    Wkur przyzwyczaj się !

  15. pak4 Says:

    @Madziar:
    Po pierwsze: Orban. Ja wiem, że nie zawsze i wszędzie on irytuje, ale przynajmniej dwa razy Węgry wydały mi się przez niego jakieś… brr…
    Raz to były wybory, a raczej kampania, którą widzieliśmy w Gyor. Taka kampania, gdzie można wybrać dowolnego kandydata, pod warunkiem, że z partii Fidesz.
    Dwa, bilbordy, gdzieś na południu, ze złym Żydem-Sorosem, tak w stylu jaki się ogląda w podręcznikach o nazistowskiej propagandzie.

    Po drugie, no cóż, albo człowieka goni nad morze, albo nad nim zatrzymuje. Siłą rzeczy podróż jest bardziej pospieszna, a atrakcyjne miejsca akurat w tej okolicy odwiedzaliśmy już.

    Ale, po trzecie, może to się zmieni, jak jakaś nowa niespodzianka typu COVID, czy wojna nie przyjdzie, bo Gospo mnie namawia na przegląd trasy, by jednak zatrzymania odpoczynkowo-zwiedzaniowe robić. A Węgry chyba na trasę wracają na dłużej…

  16. Madziar Says:

    Pak4,
    Orban zły, nasi nie lepsi, a żyć trzeba.
    Popieram „zatrzymania odpoczynkowo-zwiedzaniowe”. 🙂

  17. basia Says:

    Madziarze, Paku4, Wkur—, Szpilo
    😀 😀 😀 😀

    Jak najbardziej w temacie!

    😎 😎 😎 😎

  18. Anonimowa Celebrytka Says:

    Rytm życia, tak
    muzyka, sztuka, przyjaźń, miłość, piękno natury… tak, to warto.

  19. czarny Says:

    orban wprowadzil drozsze paliwa dla cudzoziemcow

    prawda to?

  20. basia Says:

    Anonimowa Celebrytko, Czarny 😀 😀

    Tak, wprowadził dwie taksy: niższą dla rejestracji węgierskich, wyższą – dla poza; nie sprawdzając przestrzegania, postanowiliśmy nie tankować, po prostu…
    https://www.gov.pl/web/wegry/informacja-o-cenach-paliw-dla-cudzoziemcow-na-wegrzech

  21. basia Says:

    PS, może Madziar albo Węgierka wiedzą coś więcej, mają jakieś doświadczenia w tankowaniu?… 🙂 🙂

  22. pak4 Says:

    @paliwa:
    Słyszeliśmy o tym rozróżnieniu — więc nie planowaliśmy komplikacji, zwłaszcza zdając sobie sprawę, że znajomości języków obcych na węgierskiej prowincji.

    Poza tym… Nie wiem, jak dokładnie kształtowały się ceny paliw w Chorwacji, ale gdy musiałem tam zatankować w trakcie drogi na Cres pozytywnie się zdziwiłem — to nie było jakoś radykalnie więcej niż w Polsce. Dotankowaliśmy więc w Chorwacji w drodze powrotnej (zwłaszcza, że można było wydać resztkę kun, które wychodzą z obiegu), tak by dojechać na tym baku do Polski.

  23. basia Says:

    Paku4 😀

    Cres jest względnie blisko, poza tym jeszcze nigdy dotąd nie zdarzyło się nam, by samochód stał „na wyjeździe” bez uruchomienia prawie 3 doby (i w jakich warunkach!!! 😆 ) — zatem zarówno kilometraż – 2283 – jak i dokarmiania autka wyszły nader przyjaźnie… 🙂 😎 🙂

  24. Renata Says:

    Przyjaźny wyjazd dla kieszeni, i dla środowiska! 😀

  25. Prawie Znajomy Says:

    Naprawdę fajne wycieczki, i chyba relaksujące dla Was? 🙂

  26. Ja Says:

    Wszystko pięknie, tylko ta długa jazda we mgle. Jako przedmówcy tak i ja nie przepadam!

  27. Asia Says:

    Bardzo mi się podoba taki urlop! 🙂

    Dla nas nieosiągalny, ale – nawet we dwoje – jesteśmy chyba mniej „zorganizowani”, niż Wy… 😉

  28. pak4 Says:

    @Ja:
    Myślę, że Madziarowi by się spodobał taki fakt, że mgła nas nękała od okolic Zagrzebia, po… Węgry. Wielka Nizina Węgierska i mgła zanika… Mają więc swoje dobre strony 🙂

  29. basia Says:

    Renato, Prawie Znajomy, Ja, Asiu, Paku4 😀 😀 😀 😀 😀

    Taaakkk, spokojnie było, relaksująco… rzecz można rutynowo 😉
    …A czy jesteśmy „zorganizowani”?… Ależ tak, oczywiście! (Dorobek wielu wspólnych lat… nb, myślę, iż w słowiańskich naturalnych realiach ten aspekt wspólnego dorobku bywa mocno niedoszacowywany w rozmaitych analizach typu „dlaczego im się udało/udaje”)
    Lecz zawsze można lepiej, mądrzej, konsekwentniej… 🙂

    Mgła? Hmmm, coś za coś. Figi, winogrona prosto z plantacji (twojego ogródka, patio). Puste plaże, promenady, muzea, drogi, promy, góry. Pogoda stabilna, na ogół bezburzowa/beznawałnicowa, sprzyjająca aktywnościom morskim i lądowym. Niższe ceny i możliwość bezrezerwacyjnego spontanu…
    I tak dalej.
    Za to płacisz krótszym dniem, nocną jazdą autem, jeśli wolisz tak, niż np. samolotem z wynajmem pojazdu na miejscu…

    🙂 🙂 🙂

  30. basia Says:

    Nb, mgła a Nizina Węgierska:
    nie zapomnę powrotu z Rumunii w 2014 – wjeżdżamy do Madziarów (z kierunku Oradea) i spotykamy niesłychany, prześwietlony słońcem tuman… A pogoda wrześniowa była w Rumunii cały czas upalna jak malowanie… Aż za… 😀

  31. Madziar Says:

    PAK, Basia, 😀 😀

    A Wszyscy uważajcie na siebie w tą pogodę!

  32. basia Says:

    I wzajemnie, Madziarze! 🙂 🙂 🙂

    ***** * *****

    Ewokacyjki… 😉

    …Przy okazji…

    …i

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: