Wszystkie (stare) łady

Święty Ignacy i inni tacy (także w kościele) wiedzieli wiele…

I cóż, że we wspomnienie św. Augustyna wspominamy stare ale jare przestrogi św. Ignacego Loyoli (wspomnienie 31 lipca, nie ma co czekać;-/)?! — Czyż nie tęsknimy – nawet ci, którzy wszystkie dietetyczne rozumy zjedli – do uporządkowania, ładu w jedzeniu jako znaku ładu we wnętrzu człowieka, „bycia panem siebie tak w sposobie jedzenia, jak i w ilości tego, co się spożywa”, do finalnego rozwiązania „problemu, który zaczyna się w głowie”?…

Co zatem radził św. Ignacy (przed wiekami)?
Choćby:
Jedz raczej proste potrawy. Wtedy łatwiej uniknąć nieuporządkowania. Przez wieki wypracowywano proste sposoby odżywiania się, które dostosowane są do naszego klimatu, do środowiska, w którym funkcjonujemy. Ono się zmienia, to prawda, czego ostatnio doświadczamy boleśnie ze względu na warunki pogodowe, ale prostota potraw i lokalne produkty sprzyjają ładowi w jedzeniu.
https://deon.pl/kosciol/komentarze/zaprowadzic-lad-w-jedzeniu,1467500

***** * *****

Nasz spacer przedlunchowy miał (jak prawie-zwykle;-/) ład trasy (i okolicznych hacjend), przekąskę prostą i niewielką, przesmakowite widoki, lokalność, metafizykę…
Foto: Pak4 i basia
[28.8.2021: Rybna, Kościół św. Kazimierza – Droga Skotnicka – Wielka Góra – Głuchówki – Saka – Bednarze – Rybna Kościół. Ślad GPS.]

Komentarzy 36 to “Wszystkie (stare) łady”

  1. pak4 Says:

    Wpadłem ostatnio na reportaż o „naszych” kamedułach. No i obrazek, jak to w kuchni maszynka do mięsa mieli. Zazgrzytało mi. Ale tekst mówi, że kameduli mięsa nie jedzą (choć to „mięso” w sensie katolickim, to znaczy ryby z mięsa nie są).

    Tak sobie o tym myślę, bo potem przychodzi ktoś i mówi o grzechu ekologizmu, albo ktoś inny wypędza szatana salcesonem; że to prawie tak jak zdobienie kościoła porożami — odwrócenie sensów…

    ****

  2. pro-fan Says:

    @post: stare łady na złom! 🙂

  3. Kanadol Says:

    @Profan, Łada Niwa nie była zła… 😉

  4. basia Says:

    😀 😀 😀

    Paku4, Pro-Fanie, Kanadolu, ano… 🙂 🙂 🙂

  5. pak4 Says:

    No…

    W podstawówce koleżanka się Łada nazywała. 40 lat nie pamiętałem, że ją znałem, a teraz mi przypomnieliście… Nie, no w porzo była. Powinna podawać partie rządzącą do sądu, za nadużycie formy nazwiska.

  6. basia Says:

    😀 😎

    Kto wie, może pozywa… 🙄

  7. pak4 Says:

    Stan Bielan (1):

    Babia wyrazista:

    Skrzyczne (?):

    Tatry się chmurzą:

  8. pak4 Says:

    Bielany — c.d.:

    Rosa:

    Babia++:

    Sanka:

  9. pak4 Says:

    W Rybnej:

    Rybna:

    —-
    Ups. Przerzuciło się zdjęcie nr 2, jako numer 1 i tak poszło. Stan Bielan jeszcze raz:

  10. Kamila Says:

    zieleń u was taka soczysta…

  11. basia Says:

    😀 😀

    Ano, Kamilo 🙂 – jak czasem wyjrzy słonko to pięknie jest, soczyście, intensywnie… Tylko maliny i jeżyny kwasieluchowate… 😆 🙄

    Generalnie kolejny czarowny spacerek w bliskich okolicach… —
    — piękne dzięki, Paku4 🙂
    😎 😎 😎

  12. Kamila Says:

    Lubię kwaśnawe owoce. 🙂

  13. basia Says:

    Podobnie, lecz wygrzane słońcem lepsze… 🙂

    ***** * *****

  14. pak4 Says:

    Spóźnione wspomnienie 500. rocznicy śmierci:

  15. basia Says:

    Taaakkk – to w zasadzie ważniejsze, niż pięćsetlecie Dzwonu Zygmunt… 🙂

    Piękne dzięki! 😎 😎 😎 …niebiańska muzyka!!!…

  16. Renata Says:

    Wiem, że to nie o jedzeniu, ale za to aktualne, o Polakach:
    „”- Można bowiem świętować rocznice, można uczestniczyć w różnych odpustach, nawiedzać kolejne sanktuaria, palić świece i składać ofiary, ale na nic się to zda, jeśli zimne i zamknięte pozostanie nasze serce, jeśli obojętne będą nasze oczy, nasze usta będą złorzeczyć, a dłonie krzywdzić. Bo zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym – mówił abp Wojciech Polak w Szamotułach.”””

    https://deon.pl/kosciol/abp-polak-mozna-nawiedzac-sanktuaria-palic-swiece-i-skladac-ofiary-ale-na-nic-sie-to-zda,1547657

  17. pak4 Says:

    Za to ja wpadłem na okładkę o jedzeniu. I jak tu mało widzę zdrowej żywności! 😦

  18. basia Says:

    Paku4, 😀 …odrobinka czegoś „niezdrowego” może podtrzymać życie… nawet… Podczas gdy samo zdrowie, przepychane i przepłukiwane w nadmiarze przez układ pokarmowy… – ech, wszyscy wiemy… 😦

    Renato, 😀 …Tak, arcypolskie i wciąż bardziej aktualne: formy kultu mnożą się jak przez pączkowanie, czucie istoty bycia chrześcijaninem słabnie… Niestety… 😦

    I jeszcze te ulewy… Któreż to już ich „natarcie” w tym sezonie? 😯 — ech, straciłam rachubę!… 😮

  19. Renata Says:

    Basia, 🙂

    Nad ulewami i ogródkiem przestałam rozpaczać,po prostu nie mam na to wpływu………………..

  20. basia Says:

    Taaakkk… Nie mam wpływu i sobie to wciąż „perswaduję”, ale serce mnie boli… Zwłaszcza od skali… powtarzalności… tego lata…

  21. Maryla Says:

    Czasami nie napiszę bo nie mam co, teraz mam za dużo przemyśleń.. 😉

  22. z chicago Says:

    w tym temacie tez bym mial podobnie, Maryla…:)

  23. pak4 Says:


    Jak to ktoś napisał: ci sami ludzie, 25 kg starsi…

  24. basia Says:

    Marylo, Z Chicago, Paku4 😀 😀 😀

    Też miałam do tego wpisu „za dużo” przemyśleń i sądzę, że nie zarysowaliśmy nawet powierzchni zagadnienia „prostoty” posiłków…

    …Bo otóż… 😉

    Gdyby zatrzymać się na „ulubieniach” dzieciństwa (dla mnie – załóżmy – cielęcina podsmażana a czosnkiem a potem duszona z pieczarkami… i może jakieś pierożki jagodowe) – sprawa byłaby prosta: koszt, dostępność, czasochłonność są barierą obżarstwa.
    Ale gdy dojdą wszelkie przysmaki kuchni włoskiej, francuskiej… greckiej… łososie, owoce morza i chińszczyzna, specjały wietnamskie, hinduskie, japońskie… meksykańskie…

    …owoce świata jako takie… knajpki i fast foody wszędzie…
    desery z całego świata łatwo dostępne nawet na półkach hipermarketów…

    => Bogactwo smaków zjawiskowe, ale i moc pokus, którym nie oprze się nawet silna osobowość. Cóż dopiero słaba, potrzebująca sobie co dnia coś „skompensować”…

    A to tylko jeden-jedyny wątek… 🙂

  25. Mela Woman Says:

    Czyżby Basia nie wiedziała ,że mamy Rok Ignacjański?
    https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2021-05/rok-ignacjanski-widziec-nowymi-wszystkie-rzeczy.html

    Proste potrawy przyrządzam najczęściej bo są proste /zaleta/.
    Skomplikowane jem w restauracjach, na specjalnych przyjęciach i wtedy staram się nie przesadzać /wątroba/ czego wszystkim życzę.
    Młode pokolenie już nie wie, że pizza i podobne to nie są Nasze dania Narodowe. Nie pochwalam tego.

  26. basia Says:

    😀

    Wiedziała doskonale… I uhonorowała, jak widać… Czyli potraktowała Loyolę lepiej, niż – przykładowo – Dzwon Zygmunt i Josquina swego umiłowanego (w obu przypadkach tylko wzmianki… przelotne-pobieżne-przejściowe… 🙄 ) 🙂

    Nb, kapusta, por i seler nie są absolutnie i kategorycznie naszymi roślinami narodowymi… Nie są nimi pomidory, ziemniaki… bogato-semolinowe odmiany pszenicy (gdyby skrobnąć – może i żadna pszenica nie jest?…) …Zatem co zostaje? – korzonki dębu „Bartek”?… 😉

    Pełna zgoda odnośnie prostoty potraw pichconych „na codzień” ❗
    I bezpieczeństwa dla psychiki, obwodów (czasu, kieszeni) kryjącego się w nieczęstych bywaniach w restauracjach czy na innych eatings out… 🙂

  27. pak4 Says:

    @basia & pszenica:
    Nie, no nie przypominam sobie „jadła” udomowionego w Polsce. Nie ważne, czy rośliny, czy zwierzęcia. Wszystko to przyszło i to z Bliskiego Wschodu. Jak ktoś chce bez importów, to zostają dzikie: owoce, grzyby, ryby, ptaki i ssaki.

    PS.
    O pszenicy to mówią, że było na opak. Że to nie człowiek ją udomowił, a ona człowieka. O…

  28. basia Says:

    Hmmm, jeśli jadło wzięte w jasyr (Narodowy!!!) ponad 500 lat temu to chyba można się umówić, że nasz ci on (i jasyr i najadek/napitek) — dumę narodową cza mieć… jakąś!!!… 😈 😆 😛

  29. pak4 Says:

    @basia:
    Noale nie wszystko na raz. Bo jedno z Bliskiego Wschodu dobre tysiące lat temu, inne ze Śródziemnomorza ponad 500 lat temu; a jeszcze inne z Ameryki.
    A dodajmy do tego taką truskawkę, co to jest efektem inżynierii genetycznej i to skąd, z Francji, z Amerykańskim wkładem!

  30. nieroberek Says:

    a kiedy urlop?

  31. pak4 Says:

    Madame Olga straszy nas niedźwiedziami, więc co za urlop?

  32. basia Says:

    😀 😀

    Tu Madam Olga, tam Madame Olga… 🙄 …

    https://www.dancio.com/about-madame-olga

    (może by miała jaką starą ładę… czy inną samarę… 😉 🙄 )

  33. pak4 Says:

    Na razie bliżej. No i niedźwiedzi nie przewidują organizatorzy:

    A tak w ogóle:

    Wakacje, to fajny czas. Luźniej na ulicach Krakowa 😉

  34. basia Says:

    Faaajny czas…
    Ale i wrześniowe wakacje niezłe… Burz mniej już… 😉 🙄 😎

  35. pak4 Says:

  36. basia Says:

    😆 … … …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: