Być jak sęp

Gościnnie: Pak4

Ludzie czasem porównują się do zwierząt. Różne to są porównania, co do celu i kontekstu, ale prawie zawsze dziwne. Wybieramy sobie cechę, która nam pasuje pod tezę. A zwierząt nikt nie pyta.

Na przykład, że sęp to tylko sępić, a jak kochać, to jak dwa gołąbki. Owszem, gołąbki w swoich zalotach dość często wchodzą nam w oczy, ale czy gołębie są romantyczne? Raczej rozbuchane seksualnie.

Tymczasem
nie da ci pawian, nie da niedźwiadek,
co dać ci może sępów przykładek.

Bo sępy (albo kruki, by trochę bliżej sięgnąć) to ptaki bardzo „romantyczne” w swych monogamicznych związkach. Coś, co jest dla nas, ludzi wzorem i marzeniem, u nich realizuje się naturalnie, trwale i pewnie. Nie muszą przysięgać i przysiąg wypełniać, a obrączki zakładają im tylko ornitolodzy — to natura stworzyła je takimi, inaczej nie potrafią. No i kto by odróżnił w locie sępa od sępicy? A to znaczy, że nie ma tam seksizmu, że panuje w sępich rodzinach duch równości i partnerstwa.

I jak tu nie podziwiać sępów, gdy ich para szybuje majestatycznie wznosząc się nad morzem?

Foto: Basia i Pak4
[29.9.2020: w drodze na górę Sis (najwyższą lub prawie na Cres) podziwiamy sępy płowe (nieopodal znajduje się rezerwat tych ptaków). …]

Komentarzy 38 to “Być jak sęp”

  1. pak4 Says:

    Śep #1:

    (Najpierw zobaczyłem jego cień, między Basią a mną, na ścieżce. Jak ustawiłem aparat, to już trochę odleciał…)

    Rijeka i Śnieżnik:

    6 na jednym zdjęciu — więcej mi się nie udało:

    No i parka, bo o parkach jest wpis:

  2. pak4 Says:

    Sęp, sztuka jedna, ale przynajmniej dość dobrze go widać:

    Wyspy Kvarneru spod Sisu:

    Nasz, ubiegłoroczny Rab:

    Nasz tegoroczny Cres:

  3. pak4 Says:

    Śnieżnik, bis:

    Coś na Istrii (Labin? Istrię mamy wciąż niedozwiedzaną…):

  4. basia Says:

    Piękne, ewokatywne… — Wielkie Ci dzięki!!! 😀 😎 😀

  5. Spod Polityki Says:

    Super zdjęcia i notka też. 🙂

    A Wy wciąż w miodowym etapie związku, co? 😉

  6. basia Says:

    …Nie-no – w sępicielskim, sępio-posępnym, jak widać… 😆 😈 😉

    😀 😀 – dzięki za komplementa (w imieniu ROI Paka i własnym 😀 )

  7. Jaś Beskidzki Says:

    Brawo, wspaniała wycieczka i sowicie nagrodzona… No chyba, że te sępy się tam stale ukazują turystom?

  8. zza płota Says:

    nie
    tylko @basi i @pakowi sie ukazuja 😛

  9. pak4 Says:

    @Jaś Beskidzki:
    Tego to nie wiemy. Generalnie jest tam rezerwat sępów (na wschodnich stokach/brzegu, poniżej drogi). Przewodniki mówią o możliwościach/szansach, większych bądź mniejszych. I że największe są w ośrodku ratowania sępów, gdzie pomagają chorym dojść do zdrowia. Myślę, że mogliśmy mieć szczęście.

  10. Robert Says:

    Fajnie, choć krótko – potem miał nastąpić upał?… 😛

  11. Sokół Staropolski Says:

    Znakomicie, marsz, widoki, rzadkie okazy przyrodnicze (właśnie o nich przeczytałem), morskie powietrze i słońce. Zazdroszczę, szczególnie teraz gdy rzeczywistość skrzeczy.

    Bądźmy zdrowi.

  12. zzz Says:

    pak fajna notka krotka w punkt
    graty

  13. nieroberek Says:

    Pak4 fajny text

    czytam ze sepy plowe b duze
    rekordowe
    i czasem zalatuja do polski

    cos wiecej do poczytania onich byscie polecili ?

  14. pak4 Says:

    Hm… trudno mi polecić. Bo znana mi literatura traktuje sępy marginalnie. Żeby to napisać musiałem szperać i to po źródłach internetowych. W sumie więcej to sępnikach niż o sępach wiem.

    Inna rzecz, że jakieś książki ptasie u mnie leżą w plikach do wgrania na czytnik.

  15. zzz Says:

    https://www.britannica.com/video/180354/food-griffon-vultures-coast-Croatia-Adriatic

  16. a nie mówiłem! Says:

    https://www.discoverwildlife.com/animal-facts/birds/facts-about-vultures/

    https://www.4vultures.org/vultures/griffon-vulture/

    http://animalia.bio/griffon-vulture

    wraz z linkami poprzednika @zzz, macie chyba już dostatecznie dużo materiałów, co? 😉

  17. Ostoja Says:

    W sepie trudno sie zakochac, nawet innemu sepowi, bo sa to ptaszki ohydnej urody. One napewno zakochuja sie z punktu widzenia osobowosci, a nie urody. Najlepszymi lataczami sposrod ptaszat dostepnych lokalnie sa jednak pelikany, ktore zwykle szybuja w duzych grupach, bardzo wysoko i zupelnie bez wysilku.

  18. Renata Says:

    Ostoja, no wiesz..piękno sępa jest w oku sępicy:-D

  19. pak4 Says:

    Każda potwora znajdzie swego amatora.
    Zasadniczo majestatyczne ptaki.

    A, tak w ogole:

  20. pak4 Says:

    PS.
    Najbardziej majestatycznym ptakiem, latającym nad Tyńcem, jest myszołów. Gdzieś tu blisko parka gniazduje. Gdzie tam myszołowowi do sępa…

  21. basia Says:

    Jasiu Beskidzki, Zza Płota, Paku4, Robercie, Sokole Staropolski, Zzz, Nieroberku, A Nie Mówiłem, Ostojo, Renato, pięęęękne Wam Wszystkim dzięki za dusery, ciekawostki, uśmiechy… ludzkie i sępie!
    😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀
    — Mój zasób sępich wiadomości powiększył się niepomiernie!…
    😎 😎 😎

  22. Krakowianka Jedna Says:

    Piękne widoki, ta przestrzeń, oszałamiające! 🙂

    Trzymajcie się i dbajcie o siebie, bo wirus ze wsząd atakuje, poza tym demonstracje, nie pomagają (rozumiem ludzi że mają dość)..

  23. kij włóczy Says:

    ***** *** ❗

    fajne wywczasy

    badzcie zdrowi i nie dajcie sie ❗

  24. pak4 Says:

    @Krakowianka Jedna:
    No wiesz, rozumiem, że demonstracje dotleniają. Nie wiem, czy to fakt, czy ku pokrzepieniu serc piszą, ale demonstracje BLM w USA nie podniosły poziomu zachorowań. (I to, mimo problemów zdrowotnych Afroamerykanów.) Tłumaczą to tym, że na świeżym powietrzu trudno się zarazić. Co innego w pomieszczeniach zamkniętych — ale tam się nie demonstruje.

  25. Ja Says:

    Miejmy nadzieję, Pak4.

    Z racji wieku, zabroniono mi wyjścia na demonstracje, ale kibicuję Wam czyli Nam -całym sercem.

    Dziękuję za punktualne relacje z urlopu. To ważne, żeby w gorących czasach zachować rytm życia i jakieś przyjemności. 🙂

  26. pak4 Says:

    Przeczytane w autobusie:
    Kiedy apodyktyczna żona Milosevicia oznajmiła, że wolałaby raczej rozlew krwi demonstrantów od dymisji swojego męża, Otpor! zorganizował mobilną stację krwiodawstwa i dostarczył rządowi plastikowe woreczki z żądanym płynem ustrojowym: czy Miloseviciowie łaskawie odejdą, skoro dostali to, czego chcieli?
    Peter Pomerantsev, To nie jest propaganda, tłum. Agnieszka Paszkowska

  27. basia Says:

    Właśnie! — Coś nie słychać ostatnio o obłąkanym Antku… on też promował rozlewy… … … 😦

    *** * ***

    Krakowianko, Kiju Włóczy, Paku4, Ja, dzięki, zdrówka, trzymajmy się! 🙂 🙂 🙂 🙂

  28. Z Karyntii Says:

    Nie znioslbym byc na takiej demonstracji..

    Rozumiem postulaty , ale wulgarnosc razi i jakos obniza? ton..

    Moje zdanie.

  29. pak4 Says:

    @Z Karyntii:
    Ja się zasadniczo kiepsko czuję jako część tłumu, nie ważne, co ten tłum skanduje — pro, czy kontra; „w…ć”, czy „uprzejmie prosimy opuścić rząd”.

    Generalnie jednak teraz ograniczamy kontakty, bo sami mieliśmy parę z chorymi na COVID, bez masek, z odległości mniejszej niż 2 metry. Chyba z nami OK, ale skoro to może być bezobjawowe, to po co narażać innych?

  30. Yankee Says:

    Nic tu po mnie!

  31. Wkur--- Says:

  32. basia Says:

    …Tak tak, poużywajmy se póki możno… stan wojenny nam rzekomo wprowadzają w poniedziałek, internety internują… 😆

    Nb, zdolna młodzież, prawda Yankee? 😉

    A tu jakiś Anonymous Componistus Gorszego Sortu pokazał dokładnie sort swój:
    https://streamable.com/px7onh?fbclid=IwAR0jbItbt0OGF1VnGW4pfYoHHSXN24uW40ReTCQuhuPVVSrb2NfD-MCyV_E

    Z Karyntii, Paku4, Yankee Wkur—, piękne Wam dzięki za kontrybucje! 😀 😀 😀 😀

  33. pak4 Says:

    Hm… ja muszę chyba napisać, bo jestem po trzeciej lekturze dojazdowej, która mówi o tym co za oknem i mnie przeraża.

    Najpierw Taibbi i „Nienawiść sp. z o.o.”. Taibbi pisze o Stanach i o bańkach informacyjnych, które zebrały się wokół Fox News i MSNBC, a które fanatyzują zwolenników „obu opcji”. Cudzysłów, bo tak Taibbi, jak i ja, nie widzimy w tym, że są dwie opcje demokratyzacji dyskusji, pluralizmu, a wprost przeciwnie — zawężenie tego, co w mediach dopuszczalne i wyrzucenia wszystkich niewygodnych i nieprzyjemnych rzeczy poza zakres poznawanego świata. „Opcje” są więc nie tyle opozycją wobec siebie, co pewnym fałszem, narzuconym bo tego chce rynek. Tak właśnie brzmi teza Taibbiego — spór dobrze się sprzedaje, bo ludzie chcą widzieć, jakimi nędznikami są ich przeciwnicy i potrafią za takie newsy płacić. Kiedyś media amerykańskie tak widziały komunizm; teraz widzą tak siebie wzajemnie demokraci i republikanie. A jedynym logicznym rozwinięciem konfliktu jest wojna domowa.

    Potem byli Krastwe i Holmes, i ich „Światło które zgasło”, czyli opowieść o tym, jak Zachód i jego wartości przestały inspirować i prowadzić. Obaj próbują zrozumieć, pokazują jednak przy tym wyraźnie, że za każdym razem sprowadza się to do odrzucenia moralności w polityce.

    A na końcu postraszył mnie Pomerantsev w „To nie jest propaganda”. Pomerantsev jeździł po świecie i rozmawiał z wojownikami wojen informacyjnych. I, cóż, to widzimy. Tu nie chodzi o jakieś prymitywne zakłamanie, jak w „Roku 1984”. Prawdy nie da się zakazać. Ale można sprawdzić, generując biały szum sprzecznych i często błahych doniesień, że prawda zostaje pogrzebana w nadmiarze informacji. I tym „wojownikom” może się wydawać, ze to drobiazg. Że potrollują trochę, że napiszą jakiś komentarz za pieniądze… A Pomerantsev straszy, bo pokazuje raz po raz, że taki szum, czasem dla trolli będący zabawą tylko, ukrywa realne zbrodnie — w Meksyku, na Filipinach, w Syrii, na Ukrainie… Brr…

  34. owcarek podhalański Says:

    No to skoro juz wiadomo, ze sępy som romantycne, to moze pora, coby na wzór utworu „El condor pasa” powstało jakiesi „El sęp pasa”? 🙂

  35. pak4 Says:

    Chorwacja nie jest hispanojęzyczna, więc to musiałoby być się nazywać „Lete lešinar” (dzięki Google Translate).

  36. basia Says:

    Owczarku, Paku, 😀 😀

    Paku, przerazić się to raz… 🙂 …Lecz coś jeszcze możemy robić… Słowem i przykładem… Na taką miarę, na jaką nas aktualnie stać… Choćby demaskować trolling, mącicielstwo… A nawet zwykłe towarzyskie nietolerancyjne zamykanie się w własnej bańce… Bo nam niewygodna dyskusja, bo nam niewygodne spojrzenie albo szpila z ukosa… Bośmy zabiedzeni emocjonalnie jak studwudziestudwóch mikro-lucyferków… i tu zaczynają się te głuche telefony… wsobność… oblężone (nie twierdze, czasem małe, nudne, rozwalające się śmietniki)…
    Oczywiście w innych rewirach, w innych bólach/niedostatkach ludzkiej natury też…

  37. pak4 Says:

    @Basia:
    No właśnie tego w tych lekturach mi brakuje. U Pomerantseva pada taka uwaga, z doświadczeń chińskich, że ci, którzy przebijają się przez mur dezinformacji, to osoby które najchętniej i najłatwiej potrafią przyjąć inny punkt widzenia. Sam Pomerantsev przywołuje tu przykład szkoły, do której chodził, a była to szkoła „europejska” dla dzieci brukselskich elit (on nie z elit, ale ojciec w RWE pracował), gdzie np. młodzi Niemcy trafiali na lekcje historii po francusku i według francuskiego programu. Mówi, że to było bardzo kształcące w takim ćwiczeniu. I obserwował to samo u innych — że Anglik przekształcał się (na chwilę) w Bawarczyk, on, uważany w Anglii za Rosjanina, w szkole był Anglikiem, który wchodzi w skórę Francuza.

  38. pak4 Says:

    PS.
    Właśnie do mnie dotarło, że sęp był pierwszą… hm… literą w… hm… alfabecie, czy hieroglifecie egipskim. Czyli bardzo możliwe, że z egipskiego sępa wyewoluowało nam „A”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: