Czy?

…Pchać się w podróż (relatywnie krótkawą, znaną, lecz jednak) tak późno i na tak krótko, zwłaszcza, gdy pogoda niepewna, kierunki hipotetyczki zmieniają się jak rękawiczki, i w ogóle dnia mniej, nocy sporo?…

Czy więcej szpassu będzie, czy sztressu?…

Czy jez_sens?

Ech, co by to był za rok bez niebylejakich, bo południowo-zachodnich skojarzeń — ruszamy!

Foto: Pak4
[26.9.2020: (sobota, start 2.00 pm): Zwardoń – Żylina – Trnawa – Bratysława – Burgenlandia…]

Komentarze 24 to “Czy?”

  1. pak4 Says:

    Start po deszczu:

    Milówka:

    Droga do granicy pięeekna:

  2. pak4 Says:

    Efekty świetlne na południu Słowacji:

  3. basia Says:

    Piękny to był wieczór… I dalsza jego część, np. przejazd przez Bratysławę tudzież dalej… !!!

    Piękne dzięki za doilustrowanie!!! 😎 😎 😎

  4. Modysta Says:

    Jak mus, to mus! 😛

  5. basia Says:

    Się zastanawiam, czy istnieje mus winogronowy… Albo figowy… Względnie granatowy… 🙄 😆

    Nb, przedwczoraj jeszcze opalanko nad morzami lazurowemi, ale…
    Zima idzie, nie ma przeproś! —
    I atrakcje jej. Wszelakie.
    https://basiaacappella.wordpress.com/2015/01/19/zarazic-prezesow-miloscia-do-nart/#comment-77094
    (A Królowa Nart wyszła za mąż – najlepszego!!! 😎 😎 😎 !!!!!!!!!!!!!!!!! )

  6. Kanadol Says:

    Zmiana warunków bytowania jest konieczna dla każdego, a Wy potraficie się pięknie bawić na wyjeździe! Już ostrzę sobie zęby na opowieść. 🙂

  7. pak4 Says:

    Ostrzyć zęby? Hm… możemy pożyczyć szlifierkę kątową w tym celu 🙂

  8. basia Says:

    😀 😀

    Pewnie, że możemy. Pod warunkiem, że się za bardzo nie stępi… 🙄 😆

  9. pak4 Says:

    Tarcze są wymienne. Spokojnie możemy jedną przeznaczyć na ten cel. Dobro Komentatorów — dobrem bloga!

  10. basia Says:

    Tak właśnie… 😉 … 😎 … 😐

  11. Jankora Says:

    Od Was wszędzie blisko. 🙂

    Też czekam z wytęsknieniem na relacje.:-)

  12. mru Says:

    jak sie juz dojedzie

    to blisko

    ale nie wczesni 😛

  13. Madziar Says:

    Tym razem na strzał, przez Austrię.. 😉

  14. Renata Says:

    Fajne fotki, PAK4! 🙂

    Rozumiem, że o granicznych obostrzeniach przeczytamy we właściwym czasie. A po powrocie Szanowni Podróżnicy nie znaleźli się w kwarantannie?. 🙂

  15. pak4 Says:

    @Renata:
    Nie wiem jakie Gospodyni ma plany.
    Generalnie naczytaliśmy się, że przez Węgry tylko można „korytarzami humanitarnymi”, których trasy nam nie pasowały. Dlatego przez Austrię. Polska-Słowacja-Austria — działa Schoengen.

  16. Prawie Znajomy Says:

    pak4,
    I rozumiem wszystko było normalnie, nikt Was nie przetrzymywał ani nie przepytywał, nie jesteście w kwarantannie teraz po powrocie?

  17. RAFInowany Says:

    Na Słowacji stan wyjątkowy, brzmi groźnie, a jak to wygląda na miejscu, czy coś widać nawet z okna samochodu?

  18. pak4 Says:

    @Prawie Znajomy:
    Nie. Jedyna „nienormalna” rzecz, to patrole na granicy austriacko-słoweńskiej. Austriackie. Granica wewnętrzna Schoengen a sprawdzają, jeszcze w opaskach z austriacką flagą, jak jakieś pospolite ruszenie. Inna rzecz, że wyłącznie dokumenty.

    Chorwaci proszą o podanie telefonu kontaktowego — jest też ewentualna apka do pobrania na telefon. Rozumiem, że chodzi o szybki kontakt z turystą jakby co.

    Za granicą czasem więcej masek, czasem mniej. Może na Słowacji trochę więcej. Ale, generalnie, wygląda to jak w Polsce, tzn. ludzie swobodnie chodzący ulicami nie mają zwykle masek (tu te drobne różnice, że na Słowacji jakby częściej niż w Polsce je mają). Sklepy, kontrole graniczne itp. — w maskach. Chyba, że mają szybę.

  19. mru Says:

    e pak czabylo napsac ze mecyje
    toby wszyscy siedzieli jak na szpilkach co sie bee dziac 😛

    atak kicha i nuda 😛 😛 😛

  20. Prawie Znajomy Says:

    pak4
    Znaczy ludzie przesadzają.

    Znajoma mówiła też że wszędzie dezynfekcje, nie miała zupełnie atmosfery wakacyjnego relaksu, a wszystko jej przypominało zarazę.
    ?

    My byliśmy nad polskim morzem.

  21. pak4 Says:

    @Prawie znajomy:
    Płyn do dezynfekcji był dostępny — na kwaterach, czy w kościołach. Używaliśmy.

    Nie wiem, co kto lubi jako relaks. Myśmy byli na przełomie września i października, czyli po sezonie, co było bardzo fajne (IMHO), gdyż było pustawo, przy całkiem dobrej pogodzie. Nie wiem, czy taka pustać dla każdego jest okazją do wypoczynku.

    Ale też nie wiem, czy w większym tłoku ludzie się nie bali bardziej i nie zatruwali sami sobie atmosfery.

  22. RAFInowany Says:

    Czyli rozumiem, że na Słowacji bez zmian?

  23. pak4 Says:

    @RAFInowany:
    Granicznie bez zmian. Jak pisałem — może więcej osób w maskach na ulicach niż u nas. Ale ‚może’ i ‚więcej’, a nie że kraj zamaseczkowany.

  24. basia Says:

    😀 😀 😀 😀 😀 😀

    Tak, myślę, że na urlopie lepiej mają ci, którzy realizują jakąś swą pasję, niż idący za „a bo inni” — w galeriach, plackiem na zatłoczonej plaży, itp.
    Nasz tegoroczny wyjazd nie był odmienny od dotychczasowych. Ot, maskę założyć na promie… albo i nie założyć, bo pustawy… 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: