Potraktować niedźwiedzia normalnie…

Trzeba się Rosji bać?

– Nie. Trzeba ją traktować normalnie. To znaczy – nie dokuczać, nie kpić, nie uważać za kraj zacofany i europejską drugą ligę, ale też nie umizgiwać się, nie stosować taryfy ulgowej.

Kto to mówi i co jeszcze

Komentarze 53 to “Potraktować niedźwiedzia normalnie…”

  1. pak4 Says:

    Niedźwiedzie nietraktowane normalnie (w przeszłości):

  2. basia Says:

    I to się nazywa początek dyskusji… ❗

    🙂

    …Czytaliśmy ostatnio o Bułgarii…
    Nb,

  3. zawada-Robert Says:

    http://www.topr.pl/organizacja-topr/archiwum/590-kronika-topr-13-07-2020
    ci potraktowali normalnie. zadzwonili do topr

    >>Przed godz. 14-tą do TOPR zadzwonili turyści wędrujący Dol. Kościeliską, że mają problem z dotarciem do schroniska na Ornaku, bo na drodze jest niedźwiedź. O interwencję poproszono Straż Parku.<<

  4. pak4 Says:

    Hm…
    „Szpiegują mnie Rosjanie” — dzwoń do TOPR.
    „Putin mnie obraża” — dzwoń do TOPR.
    „Chcą podwyższyć cenę za gaz” — dzwoń do TOPR.
    I wszystko jasne! 🙂

  5. basia Says:

    Ano juści ze normalnie. Dyć do TOPR sie teroz dzwoni z absolutnie wszystkim, co dopiero z regularnym problemem niedźwiedzia! 😆

  6. basia Says:

    Pak — 😆 ❗

  7. Kanadol Says:

    😀

    Here its a rather regular affair! 😉

    https://www.canadianaffair.com/blog/the-bear-necessities-of-canada-an-insiders-guide-to-bear-watching/

    https://www.insider.com/video-bears-fight-canada-road-wolf-watches-2019-9

    Dobranoc!

  8. basia Says:

    …and a pretty regular affair, too! 😉 😎

    Cudne! 😀

    Dobranoc komu dobranoc, dzień dobry (w odświeżonej frontem* atmosferze 😉 ) dla większości! 😀

    ______
    *atmosferycznym… wyłącznie atmosferycznym… 😐

  9. a a Says:

    ja tylko a propo do wczorajszej dyskusji i nowym pisaniu
    oczywistosci czy nie ze ktos pisze regularnie madre rzeczy

    ze doceniam zagladam

    tylko na stojoco w drodze do pracy nie zawsze dobrze sie pisze w telefonie

    doceniam

    wierna czytelniczka

  10. a a Says:

    nikt kto sam ma malo czasu

    nie traktuje normalnie
    ze inny go ma poswiecac w nieskonczonosc

  11. pak4 Says:

    @Kanadol:
    Na dniach mi mignęła informacja, że w Churchill w Manitobie, zostawia się samochody otwarte, żeby przechodzień miał gdzie się schować, gdy pojawi się niedźwiedź. Prawdaż to?

  12. Dyrdymalista Says:

    Zgodzię się z Tobą, o tajemnicza i skromna a a !

    I wyjeżdżająco się pożegnam. Na razie granice otwarte.

  13. Masz Czas - Czytaj Says:

    Kto ma czas, zainteresowania:

    https://tacgear.pl/2019/12/rosyjski-wywiad-3-0-czyli-jak-rosja-szpieguje-na-swiecie/

    https://tacgear.pl/2020/01/rosyjska-soft-power/

  14. Kamila Says:

    Przedmówco, dzięki.
    Bo już myślałam, że się skończy na dowcipach o misiach.

  15. gk Says:

    Kamila
    nocoty!
    wpisy sie tu traktuje normalnie
    jak cos pod czym sie pisze
    albo nie pisze;p

    a kultura dla autora tu u basi i tak lepsza
    niz w niektorych innych mcach;ppp

  16. Ja Says:

    „Kultura dla Autora” jest tu całkiem znośna, moim skromnym zdaniem. Oczywiście zawsze może być lepiej, ale my chyba wszyscy wyczuwamy, że nasza Basia kochana nie jest osobą z kompleksami, czy taką, która nie rozumie wymagań życia.

    Ja z kolei, mając więcej czasu, niż dawniej, nie czuję się na siłach zawsze wpisywać mądre rzeczy, a trochę mi głupio powtarzać w kółko (prawdę), że zdjęcia ładne, styl pomysłowy, tematy oryginalne, ale i na czasie.
    Musimy sobie wybaczać, zawsze jak dotąd ktoś napisze coś z sensem, czy na wesoło, a inni „sio, do realu”. 😀

  17. to ja Says:

    jest już @Ja, niech i @to_ja dorzuci poparcie dla.
    serio.

    😀

    są takie miejsca, gdy człowiek jest nagabywany (na różne sposoby): pisz, więcej pisz, chwal, głaskaj, spotykaj się. twórz kliki, ten z nami, ten przeciw nam.
    są ludzie, którym to pasuje.
    tutejszym chyba pasuje większy dystans, prywatność, nie-zdradzanie się z „wszystkim, od razu”.

    lubię ten blog za kilka rzeczy.
    za prawdziwość.
    głębię erudycji.
    rzetelne ale nienachalne fotosprawozdania z wycieczek pieszych i zwiedzań.
    że się można powygłupiać, i prawie nikt nie przywala się do pisowni ani wygibasów.

    i za „a sio do realu”, bo czasem lubię za bardzo internet. 😆
    wtedy musze znikam na dugo. 😉

  18. pak4 Says:

  19. pak4 Says:

    PS.
    Czytam w tle o CA, ale… nie wiem. Nic nie wiem. Książka nastraja mnie sokratejsko.

  20. pak4 Says:

    https://tatromaniak.pl/aktualnosci/bardzo-bliskie-spotkanie-z-niedzwiedziem-oto-prawdziwy-test-odpornosci-psychicznej-film/?fbclid=IwAR3KmXYezqRf23_aNCj3XDa9mWSMLcxRh5oppXlwJ1FEM1rVNn7BGAI8TQA

  21. basia Says:

    Zawado-Robercie, opowiadano mi (gdzieś z półtorej dekady temu) o wysypie zaskrońców pod budynkiem pewnego banku (drogę szybkiego ruchu budowano, lato upalne było…) — przy pierwszym przypadku zadzwonili do towarzystwa opieki nad zwierzętami, potem zaczęli wsadzać przyjemniaczki do worków po kasiorze i wywozić (chyba prywatnymi autami) w bezpieczniejsze miejsca… 🙄 😀

    A A, myślę, że te „dyskusje” to takie przekomarzanki małe, dla poddierżania razgawora 😀

    A znacznie gorsze (ślące mocniejsze ciary zażenowania przez grzbiet) są postawy zawiści (nieraz zjadliwej, podkarmianej latami zgorzkniałego wegetowania na obrzeżach spraw) wobec cudzej systematyczności, energii, dorobku… umiejętności (bodaj malutkich technicznych…

    Dyrdymalisto, pięknego i bezpiecznego lata! 😀

    Masz Czas – Czytaj 😀 – strach się bać! …Choć Kamili 😀 strachy niestraszne, oswajania bestii niepotrzebne?… 😉

    GK 😀 kultura tu spoko, nie narzekam jako autorka i/czy moderatorka… lecz są i inne miejsca tego czy pokrewnego typu, gdzie rzeczowość ew. sporu idzie w parze z logiką i kurtuazją relacji nickowych (a dla wielu osób niewdrożonych w retorykę czy poetykę są one równoznaczne z relacjami osobowymi)… 🙂

    Ja 😀 oczywiście, że tak zwane (wirtualne) głaski werbalne są pożywką wyglądaną głównie przez istności zabiedzone emocjonalnie… 🙄 …Lecz z drugiej strony każdy potrzebuje czasami feedbacku (nie tylko czystych kliknięć, samych przemarszów wścibskich, ciekawskich, zaciekawionych… samych „bobrowań” przedwyjazdowych po twoich archiwach zdjęciowych…
    Co więcej – potrzebują tego współuczestnicy, sprawdzający „czy ktoś coś napisał” nawet gdy sami nie mają ochoty na położenie palców na klawiaturze… 😀

    To Ja 😀 — jakiekolwiek nagabywanie, namolność nigdy nie była w moim stylu, a już po UK, z całą „długąąąą smyczą” jaką się tam daje człowiekowi. Z tym większym przerażeniem estetycznym przyszło mi nieraz dowiadywać się o postawach wymuszających (frekwencję, przekliki, hołdy i hołdownictwo, smyrania, tworzenie kamaryli, sabatów, szajek… 🙄

    Dzięki Ci – jak i Wszystkim Innym – za komplementy itp. wyrazy!
    😉 ❗ 😎

    Paku, czasy i spotkania wymagają czasem mega-odporności psychicznej… W porywach – giga- 😉 😆

    A ten niedźwiedź i białogłowy – gdzież on złowion (fotograficznie)?
    😀

    Dzięki za wszelkie podrzucane treści – w punkt! 😎

  22. Kanadol Says:

    Pak4 pisze:

    „@Kanadol:
    Na dniach mi mignęła informacja, że w Churchill w Manitobie, zostawia się samochody otwarte, żeby przechodzień miał gdzie się schować, gdy pojawi się niedźwiedź. Prawdaż to?”

    Gdzieś mi mignęła taka informacja. Nie sprawdziłem jeszcze, co się za nią kryje. Obawiam się jednak, że tutejsze misie, gdy je zdenerwować, poradzą sobie z autem, nawet z dużym, w swoim, misiowym stylu.

    Tu przykład:

  23. a a Says:

    😉

  24. Ja Says:

    Też się uśmiechnę, do Was wszystkich. 🙂

  25. owcarek podhalański Says:

    Niedźwiedzi, ftóre zdarzało mi sie spotkać w okolicak mojej holi, nigdy nie uwazołek za zacofane, nigdy nie miołek ik za europejskom drugom lige, ale tyz nie umizgiwołek sie i nie stosowołek taryfy ulgowej. Cy nie dokucołek i nie kpiłek? No… moze… kapecke… 😳 🙂

  26. basia Says:

    Kanadolu, ten misio zdecudowanie wie, po co przychodzi! 😆

    A A, 😀

    Ja, oduśmiechy poranne ślę! 😀
    Tu czas cudownej pogody, user-friendly, biker-friendly, work-being-done—friendly 😎

    Owczarku, tak bym obstawiała, iż tylko trrrroszeczkęęęę… 😉 😆

  27. Obserwator2 Says:

    Też się uśmiechnę, 🙂 i zgodzę z opinią, że pogod w tym tygodniu super, jak dotąd. 😉

  28. marzena Says:

    zgodze sie pod tym wpisem z opinia Obserwatora2 wypowiedziana pod innym wpisem 😀 – super wyprawa i zdjecia.
    fajnie popatrzec na gorskie kwiatki i sia zadziwic nad cudna symetria, glebia kolorow.. i przepasci. 😀

    a co do pisania nie pisania mniej czesto pisania 😉
    autorzy robia jak chca i kiedy maja czas a czytelnicy sie czasem podrywaja z aktywnoscia z blaganiami zeby jednak autorzy nie przestali 😛
    tak tu bylo od lat i chyba pozostanie jak w orkiestrze Owsiaka. 😀

  29. Rozo Says:

    Prawda, z tym „feedback’iem” – niby go nie potrzebujemy, ale gdy raz się ziści, oczekujemy, nawet wyglądamy.
    Dola autora… 😉

    Pozdrawiam urlopowo. Dbajcie o siebie, wirus nie śpi.

  30. mru Says:

    zawsze

    potrzebujemy
    wygladamy

    niektorzy potrafia poudawac ze nie
    a inni -nie 😛

    tez urlopowo hehe

  31. Anonimowa Celebrytka Says:

    http://wiez.com.pl/2020/07/17/powiem-panu-co-sie-stalo-ksieza-stali-sie-bardziej-urzednikami-a-mniej-duchownymi/

    Bardzo Wam wszystkim polecam także I-szą część wywiadu P. Smoleńskiego z O. St. Opielą, SJ. (Basia zacytowała z II-giej jego części).:
    http://wiez.com.pl/2020/07/17/ojciec-stanislaw-opiela-przespalem-sie-w-przykoscielnej-szopie/
    Obie są niezmiernie ciekawe.

    O. Opiela zmarł niecały miesiąc temu w wieku 82 lat.
    http://wiez.com.pl/2020/06/30/nie-zyje-jezuita-o-stanislaw-opiela/
    Miałam szczęście Go spotkać osobiście!

    Pozdrawiam Was serdecznie.
    b. Z.
    🙂

  32. basia Says:

    Obserwatorze2, 😀 …super 😎

    Marzeno, mieliśmy w ostatnich latach szczęście do podziwiania spektakli górskiej kwietniej wiosny. A rojnikowe symetrie wabiły-kusiły (na tę to właśnie Batyżowiecką traskę) już od paru lat!!! — Warto było czekać! 😎

    Rozo, dbamy o się a wirusa traktujemy normalnie – jak ludzie zdrowi, aktywni, bez nałogów… 😎

    Miłego wypoczynku! – także dla Mru! 😀
    …Któremu odpowiem, iż już „tylko” poudawać (konsekwentnie, w dłuższym interwale czasowym) to pół a nawet 3/4 sukcesu.
    Coś jak wychodzić do ludzi – no matter what – ogarniętym umalowanym, jeśli nie z uśmiechem, to choć z ożywioną, zainteresowaną twarzą…
    !!!Nie dla sieciowego rozmemłania i wiecznej nieprzewalczonej emotional neediness!!! 😉

    Anonimowa Celebrytko, dzięki za linki uzupełniające! Teraz mamy komplet! 😀

    Nieustająco zdrówka życzę! 🙂 🙂 🙂

  33. czarny Says:

    ale wciągle i ciągle tak dodawać szuflować
    zdjęcia marszowe, zdjęcia inne, książki, artykuły

    mibysie niekciało 😛

    ten pan w czarnym:
    „Wolny czas lubił spędzać oddając się górskiej wspinaczce i kolarstwu. Pasjonowały go muzyka klasyczna i teatr, a jego ulubionymi autorami był m.in. Norwid, Baudelaire, Herbert, Hölderlin.”

    i jeszcze skończył polską filologie, i wszystko jasne! 😀

  34. basia Says:

    Taaakkkk…

    Ale nie dlatego wszystko jasne
    nie w tej kolejności wszystko jasne.

    Najpierw mamy gościa (czy gościnię – vide choćby s. Borkowska), której/-emu po drodze z logiką, spójnością, erudycją i sumieniem, a potem sprawdzamy, co go uformowało. Nigdy nie ma tu cudu, wiatru w kominie, iluminacji czy innej epifanii, to nie ten schodek (do nieba 😆 )…

    Cytacik z tekstów podrzuconych przez Anonimową Celebrytkę:

    Dwa lata temu prezydent Francji mianował o. Stanisława Opielę Kawalerem Legii Honorowej. Podczas wręczania orderu ambasador Francji Pierre Lévy powiedział: „Dzisiaj nadal bierze Ojciec aktywny udział w dyskusjach na temat miejsca Kościoła katolickiego w Polsce, przypominając zasadę rozdziału Kościoła i Państwa. Nie waha się Ojciec przeciwstawiać niektórym stanowiskom Episkopatu, ośmielę się może powiedzieć – jego pasywności. Na przykład stanął ojciec w obronie Lecha Wałęsy, gdy różne media sugerowały jego współpracę z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Sprzeciwił się też Ojciec podważaniu zasadności rozmów Okrągłego Stołu, w których Kościół brał udział i które doprowadziły do upadku komunizmu w Polsce. Odznaczając Ojca Legią Honorową, Francja chciała wyrazić uznanie dla Ojca zaangażowania na rzecz swobód i demokracji w Polsce i w Europie, a także za to sumienie, które Ojciec reprezentuje”.

    Bo o. Stanisław Opiela mówił głosem niezależnym. Na przykład na pytanie, czy episkopat Polski powinien wypowiedzieć się na temat ataków na Lecha Wałęsę, odpowiadał: „Tak, powinien. I nie chodzi o osądzanie jego postępowania ani o rozstrzyganie, czy rację mają historycy, którzy badają dokumenty SB, czy sam Wałęsa, który wielu rzeczom zaprzecza. Chodzi jedynie o to, że w latach 80. Lech Wałęsa współpracował z Kościołem. Abp Dąbrowski i wówczas ksiądz, a później biskup Alojzy Orszulik byli zaangażowani w przygotowanie Okrągłego Stołu. Kościół zawsze stał na stanowisku, że ważne jest porozumienie mimo przeszłości, mimo bolesnej historii. Był przeciwko radykalnym rozwiązaniom. Chciał kompromisu tak jak Wałęsa. Nie powinien więc teraz Wałęsy zostawiać samego. Niestety, w obronie byłego prezydenta wypowiadają się tylko hierarchowie na emeryturze: abp Gocłowski czy bp Pieronek. Lech Wałęsa zaprzecza wszystkiemu, niektóre fragmenty jego wypowiedzi wydają mi się wątpliwe. Ale to nie ma nic do rzeczy” („Gazeta Wyborcza”, 2016).

  35. pak4 Says:

    To ja się poddam rosyjskiej propagandzie — nawet YT ostrzega, że to podmiot finansowany przez rząd Federacji Rosyjskiej.

  36. pak4 Says:

    PS.
    Zespół co prawda z Azerbejdżanu, ale radio rosyjskie.

  37. basia Says:

    Powala… (ze sponsoringiem czy bez…)… 😉

  38. Polak z Czykago Says:

    Będzie wiele zależeć od wyborów w US…

    W/s pobocznej dyskusji o letniej frekwencji, śpieszę donieść, że w kategorii blogi, basiaacappella to jest miejsce, które odwiedzam pierwsze, jeśli są zdjęcia, to też – i muszę naprawdę niemieć czasu, żeby pominąć. 🙂

  39. czarny Says:

    >>nie dla tego
    >>nie w tej kolejnosci

    jednak pomaga 😉 😛

  40. dociekliwa Says:

    dyskusja latem o frekwencji mija sie z celem

    ale coz ja tu moge gadac z moja przerwa!

    wazne ze przyjazne miejsca i na poziomie sa i trwaja

  41. basia Says:

    Polaku z Czykago, Czarny, Dociekliwa, 😀 😀 😀

    O „frekwencji” nie dyskutujmy, proszę!!! Ani latem, ani zimą.
    — Bo jeszcze wyjdzie jak w tych rozpaczliwie zabiedzonych mcach, gdzie się listami frekwencyjnymi (liczba, długość komciów) „mobilizowało” komentariat pleć-pleciugistyczny do?… nie wiem, czego – rywalizacji chyba… Ale w czym?… — Bądźmy ponad to! A jeśli nonsensy – to w sposób absolutnie samoświadomy, wysmakowany „plećmy”. Z czego to miejsce słynie od swego zarania! 😎 😎 😎
    (Latem ruch też jest spory, zaskakująco… 🙂 …nieco inaczej sprofilowany, ale… 😉 )

    Tym więc optymistycznym akcentem – a sio, do realu!!! 😉 🙂 🙂 🙂

    Tradycyjnie piękne dzięki SzPaństwu za wszelkie docenienia, komplementa i inne dusery! 😀 😀 😀

  42. Madziar Says:

    Jestem.

    Nie dyskutuję latem o frekwencji, tylko wędruję szlakmi starymi i nowymi, wegierskimi i poza. 🙂

    Jak to dobrze, że uporządkowałaś Basiu wszystkie Twoje zdjęcia, i PAK zrobił tak samo!

  43. a nie mówiłem! Says:

    „sio do realu”? – ja zawsze przyklasnę. 😉

    nawiasem się odniosę do poprzedniej notki, o sztucznych zbiornikach jako „winowajcach” powodzi błyskawicznych. toż to jeszcze jeden dowód, że mieliśmy rację wtedy w Czorsztynie, i wszędzie, gdzie się protestuje przeciw obłędowi hydroingerencji w naturę.

  44. pak4 Says:

    To ja sobie pozwolę na komencik. A nawet koment. Bo doczytałem tę „Dyktaturę danych” pani Brittany Kaiser.

    O książce nie wiem, co sądzić, bo pani Kaiser była marketingowcem Cambridge Analytica, a nie analitykiem, więc nie pisze o szczegółach technicznych — w tym o tym, co z punktu widzenia prawa najważniejsze, czyli na ile były wykorzystywane nielegalne dane. Tzn. raczej były, ale to wszystko jakieś ślady pośrednie, a nie jasne i jawne przedstawienie sprawy. A także nie wie o innej kwestii, czyli kontaktach z Rosjanami, nie licząc Lukoilu. Już raczej o śliskich chodnikach w Davos (jak Was zaproszą na Forum Ekonomiczne, to kupcie sobie dobre buty), czy o trudnościach w zdobyciu udka kurczaka w panierce podczas nocnego rautu (w tymże Davos, tak że pamiętajcie, jakby co, żeby KFC znaleźć przed imprezą).

    W każdym razie, CA zdobywała zlecenia często przez nieformalne kontakty dość autorytarnego szefa — tak B.K. tłumaczy się ze swojej niewiedzy, ale ale tak też ewidentnie było. A nieformalne kontakty szefa wiązały go z brexitowcami, z „twardymi” republikanami (tu Trump okazał się planem B), z różnymi dyktatorkami w krajach 3 świata. Więc mogły i z Rosją.

    (Choć tu uwaga do uwagi — ów szef, Alexander Nix — jest też trochę mitomanem. Trzeba uważać na to, co opowiada.)

    ***** ***

    By pójść w innym kierunku — ludzie zwykle mają dobre mniemanie o swych zdolnościach poznawczych — „reklama, phi, niech sobie reklamują i tak się kieruję swoim rozumem”. Tymczasem współczesna „reklama” to coś bardziej podstępnego.

    CA bardzo się chwaliło nowoczesnością, przywołując taki przykład: „jak zwiększyć sprzedaż napojów gazowanych w kinie?” Tradycyjna odpowiedź, by wyświetlać ich reklamy. CA mówi: „Źle! Skuteczniejsze będzie podkręcenie temperatury sali kinowej”. Czyli: jest cieplej, ludziom chce się pić i kupują taką, czy inną colę.

    Czyli: reklama działa nie wprost. W przypadku CA i „reklamy politycznej” oznacza to często np. zniechęcanie do udziału w wyborach potencjalnych zwolenników przeciwnika. Czyli, np. robimy spot, który wyrywa jakieś zdanie Hillary z kontekstu, wkręcamy go tak, by wyszła na rasistkę, a potem puszczamy go Afroamerykanom (profil sugeruje, że będą raczej za Hillery niż Trumpem). Na Trumpa i tak nie zagłosują, ale mogą zostać zniechęceni wizerunkiem Hillary-rasistki, więc nie pójdą na wybory. Co będą wybierać między dżumą a cholerą?

    Przy tym to rzeczywiście idzie do Afroamerykanów. Brittany Kaiser tłumaczy się, że wielu tych reklam wyprodukowanych przez CA nie widziała. OK, załóżmy, że można — „mikrotargetowanie” oznacza, że grup docelowych było sporo (dobre kilkadziesiąt), filmików też, a marketingowiec firmy mógł nie wszystkie poznać. Tym bardziej, że B.K. nie jest Afroamerykanką, więc do niej adresowane nie były.

    (1: Pani Kaiser opowiada o sobie, jako o zagorzałej demokratce, takiej co bardziej Bernie niż Hillary, poszkodowanej przez kryzys 2008 roku (IMHO, najciekawszy wątek), co to dla niej Julian Assange jest Wspaniałym Sygnalistą i Człowiekiem Wolności (TM). Podkreśla to tak bardzo, że aż w to powątpiewam.)

    (2: Pani Kaiser twierdzi, że szef ją upewnił, że firma przynosiła straty. Że wszystko co dostawała przekazywała dalej, na reklamy. Sprawa w ogóle wygląda dziwnie, bo wiadomo, że w krajach III świata, firma sporo brała do kieszeni, że „wartość dodana” szła w miliony. Więc może coś tam oni nielegalnie? Albo mieli „zniżki” dla swoich?)

    Ale to też oznacza, że możemy nie wiedzieć, jakie argumenty są adresowane do przeciwników politycznych. To tak jak z Amazonem — wchodzę na jego stronę bez zalogowania, mam ceny X; wchodzę zalogowany a wszystkie towary mają nową cenę, wyższą cenę, bo nie jestem już nowym klientem, którego warto pozyskać.

    ***** ***

    Cambridge Analytica, Polska i Rosja… Cóż, słowo Polska nie pada ani razu. Rumunia, Litwa, czy Łotwa — tak, ale nie Polska. Z drugiej strony, na początku swojej działalności CA miała jakiś kontrakcik w naszej części Europy, ale dla chwalącego się nim Nixa (patrz wyżej) sam kraj, w którym miał on miejsce nie był wart wzmianki. Skądinąd pewne elementy kampanii sprzed 5 lat wydają się camrbdigoanalitykalne… Trudno jednak zakładać, że tylko CA stosuje metody CA… Szczerze mówiąc, po lekturze mnie bardziej interesuje to, jak mikrotargertowanie wypada w Polsce. Bo wydaje się, że część naszego podziału to właśnie ono, ale co zawiera, to z samej natury jest nieczytelne.

  45. Madziar Says:

    PAK, dziękuję za ten obszerny komentarz.

    Zniechęcanie do kandydata oponenta a także do całego aktu wybierania widzę co wybory. Czasem ono mi wygląda na celowe, a kiedy indziej – to chyba na dzieło „usłużnych idiotów” mimo wolnych..? – Nasuwa się tu określenie „niedźwiedzia przysługa”. 😦

    A co myślisz o rosyjskich trolach internetowych?

    Zaraz wyjeżdżamy, troszkę dalej. 😉

    Bywajcie! 🙂

  46. Yankee Says:

    przepraszam, ale nie da sie traktowac normalnie kiedy ktos gra takimi metodami jak rosja czy chiny !!!!

  47. Szpila Says:

    albo who hehe yanke

    a teraz gdy juz szpila powiedzial

    sio do realu! 😛

  48. pak4 Says:

    @Yankee:
    Jakiś czas temu czytałem inną książkę: Network Propaganda (Yochai Benkler i spółka) — autorzy twierdzili, że wrzutki owszem, były, ale żeby ich nie przeceniać. Udowodnione wpływy Rosji były niewielkie, co do wydatkowanych pieniędzy. Inną rzeczą jest, co podkreślali autorzy, że te wrzutki mogą być istotne, jeśli trafią na coś, co nazwali „propagandowym sprzężeniem zwrotnym”. I że coś takiego, jak najbardziej, istnieje (to już ci „pożyteczni idioci”).

    A metody? Pamiętam swoje zdumienie przy lekturze Tofflerów, którzy w „Wojnie i antywojnie” zachwycali się, z pozycji amerykańskich patriotów, że USA ma najsprawniejszą machinę kłamstwa i dezinformacji. A zdumienie, bo trudno uwierzyć w trwałą przewagę płynącą z umiejętności lepszego kłamania, zwłaszcza gdy ktoś się nią chwali publicznie. Cóż, trochę mi to wygląda tak, że ktoś to w Rosji przeczytał, przerobił i zastosował. I stosuje logikę wojny informacyjnej w czasach pokojowych.

    @Madziar:
    Poniekąd odpowiedź pada wyżej 🙂 Nie przeceniać, nie bać się, ale tym bardziej nie popierać.

  49. Jankora Says:

    Bardzo Wam dziękuję za rozmowy,te błache,i te ważne -takie jak ta!

    I też tak mam,że planując wędrówki,patrzę czy tam gdzieś Basia i PAK nie byli ostatnimi czasy.:-)

    A sio Jankora,do realu!:-D

  50. Szpila Says:

    Sio wreście!!! 😛 😛

  51. basia Says:

    Madziarze, ja tylko pobrałam nowe linki do „starych” zbiorów i przeniosłam wszystko na listę (z kilkoma literówkami w opisach) 🙂 …Potrzebowałam tego sama, Czytelnicy/Goście wciąż korzystają, zatem było warto 😎 😀

    A Nie Mówiłem!, powtórzmy zatem: a sio do realu, ino już! 😈 😀

    Paku 😀 przeciekawe to sprawy… Dobrze znać mechanizmy, dobrze nie być pożytecznym idiotą… A i tak się raz czy dwa złapiemy (może) w pośpiechu, w odruchu… 😕

    Wielkie dzięki za tę obszerną i treściwą wypowiedź!!! 😎

    Madziarze 😀 zniechęcanie, sianie zwątpienia nikomu nie wychodzi(ło) lepiej, niż zwolennikom praworządności (niektórym!!!) na samym początku samo-kaczyzmu, czyli jesienią 2015 i nieco potem. Niektórzy pożyteczni idioci wieszczyli (w swym politycznym geniuszu prorockim) 40 lat PiSu… No kupieni chyba (bo wcześniej oportunizm w osobniczej historii: od PRL-owskich synekurek, po platformerskie; wszak nikt nie uwierzy, że od razu do PiS weszli, więc choć czerniną pluć na lewo i prawo… kto się ruszy pod sądy gdy mu pokazać wizję 40 lat z Partią JK)… Przez ten czas ludzie poznali troszkę te tricki a ten i ów smęt wystrzelał się z negatywistycznych przymiotników i przysłówków… i przycichł nieco z takich czy innych powodów… (choć PiS zrobił znacznie więcej złego, niż „obiecywał” był, i niż można było się obawiać gdy dochodził do jedynowładztwa swego… 😦

    Yankee, Szpilo, myślę iż Pak4 znakomicie skonkludował zagadnienie! 😀 😀 😀

    Jankoro, przyjemność także po naszej stronie! 😀

    Szpilo, tak właśnie, a siooooooo!!! 😉 🙄 😆

  52. pak4 Says:

    Dowcip rosyjski:
    Sklep z matrioszkami zatrudni starszego managera, managera, młodszego managera i asystenta młodszego managera.

  53. basia Says:

    Ciekawe, czy niedźwiedź zjadałby ich „matrrioszkowo”, czy jednak po kolei… ❓ 🙄

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: