Winowajca

po(d)ręczny

Moda na szukanie winnych trwa.
Od win Tuska po warzenie piwa gdy wypić nie potrafisz — koń by się śmiał i śmiał z ludzkich przemieszczeń odpowiedzialności, strachu, frustracji, bezsilności…

Lecz żeby domieszał do owsa moje poddomowe Jezioro Rożnowskie?!

Po nader suchym kwietniu i wyjątkowo zimnym maju nastał ci nam na jedynie-najsłuszniejszym miejscu do życia (czyli południu Polski) czerwiec mokry, nawałnicowy… w takiż lipiec przechodzący.

Ktoś/coś musiał(o) maczać w tym palce.

Moja babcia?! Po mieczu, rocznik 1910, zmarła 40 lat temu, która w 2. połowie lat 30. XX wieku dorabiała kateringiem „na zaporze” (chyba jakoś inaczej się toto wówczas nazywało – gotowanie wielkomasowe robotnikom budowlanym).

Jak to możliwe, że sztuczne jezioro może wyprodukować chmury burzowe, które stają się przyczyną kataklizmu? Dla naukowców nie jest to wcale nic nowego. Badacze z Politechniki Tennessee w Cookeville w USA już kilka lat temu postanowili sprawdzić wpływ największych sztucznych zbiorników wodnych na intensywność opadów deszczu w ich okolicach. Wnioski okazały się zaskakujące.

Badacze wzięli pod uwagę 633 największe tamy i zbiorniki retencyjne na świecie. Następnie przeanalizowali sumę opadów sprzed wybudowania tych obiektów oraz po ich zbudowaniu. Okazało się, że w przypadku największych zbiorników roczna suma opadów wzrosła o 4 procenty. Zwiększyła się też intensywność opadów.

*** * ***

Foto: Pak4 i basia
[11.7.2020: tam właśnie, albo prawie… a i owszem, ulewy były…]

Foto: Pak4 i basia
[12.7.2020: poranek w wyborczą niedzielę był całkiem obiecujący…]

Jest kilkoro winowajców ostatniego mniejszego chodzenia po najbliższych okolicach.
Na przykład brak czasu. Spotkania sąsiedzkie. Goście. Komary.
Fakt, że dzienne-codzienne aktywności rowerowe kilkudziesięciokilometrowe plus upał sprawiają, iż wieczorem nie ma ani ochoty, ani potrzeby „czegoś więcej” (a obłędne zachody słońca możemy obserwować z domu… w końcu wały tak czy owak w remoncie).
Wyjazdy weekendowe to kolejny winowajca.
A jeszcze jeden to deszcze, ulewy, wichury, nawałnice.
Po jednej takiej, nocnej świat jednak jest taaaaki świeży, że grzechem byłoby nie docenić poranka!… Zwłaszcza, iż od południa… tak, zgadł Szan. Czytelnik – kolejne ulewy, burze…
Foto: Pak4 i basia
[18.7.2020: Zakleśnie – Obrońców Tyńca – Grota – Pol. Strzelnica – Nad Czerną – B. Śmiałego – Browarniana – Heligundy. Ślad GPS.]

Niedziela niczemu nie winna. Pogoda, czasu chwilka…
Foto: Pak4 i basia
[19.7.2020: Nielepice-Parking – pod wzgórzem Chełm (371 m n.p.m.) – przecięty wąwóz Jadybówki – Kleszczów – Zadół – parking w Dolinie Aleksandrowickiej – Brzoskwinia-Szkoła – ul. Kamyk – Granice – Nielepice-Parking. Ślad GPS.]

Komentarzy 81 to “Winowajca”

  1. pak4 Says:

    Generalnie, jak człowiek gdzieś  pozyskuje energię, to gdzieś musi narobić bałaganu w przyrodzie… Tak mi się przynajmniej kojarzy lektura How to Randalla Munroe. Wczoraj, na przykład, czytałem jak wyglądają perspektywy zasilania domu na Marsie w energię elektryczną. Otóż wyglądają gorzej niż perspektywy polskiej polityki. Generalnie, na Marsie, najbardziej ekologicznym sposobem generowania energii elektrycznej, jest zrzucenie jego księżyca z orbity. Dobrze, że na Marsie nie ma dinozaurów, bo by od tego wyginęły. Oczywiście, zakładając że księżyc szczęśliwie nie uderzy w sam dom. I nie ma się co pocieszać, słowami autora, że może trochę przy okazji Mars się nawodni.

    Tak więc burze, CO2 w atmosferze, jesiotry zamknięte na Morzu Czarnym, skażenie po Czarnobylu… Cieszmy się, że to tylko przyjazna Ziemia, która podaje nam kolejne źródła energii jak na tacy i nie wymaga dużych napiwków.

  2. basia Says:

    😆 😎 😆

    i nie wymaga dużych napiwków.
    A co, Mars wymaga napiwków? …To może popiwków jeszcze? I tam Balcerowicz dotarł ze swoimi porządkami szatańskimi?!…

    …Cie choroba…

    😐

    🙄

  3. Spod Polityki Says:

    Ech…

    A nawiasem zapytam, kiedy Basia napisała tą notkę? 😉

  4. basia Says:

    Gdy pojawił się tekścik będący źródłem cytatu.
    Czyli zaprogramowałam ją 30 czerwca albo 1 lipca 🙂

  5. mru Says:

  6. gk Says:

    @Robert, wczoraj wieczór pod poprzednim

  7. Madziar Says:

    Naszło mnie pod wpływem Waszych dedykacji:

    Wiem, widziałem, że Basia już wrzucała linki na ćwierćwiecze zbrodni ludobójstwa w Srebrenicy. Jednak dodam jeszcze jeden:
    http://wiez.com.pl/2020/07/11/pamietajmy-i-nie-milczmy-cwierc-wieku-minelo-od-zbrodni-w-srebrenicy/

  8. basia Says:

    Mru, GK, Madziarze, 😀 😀 😀

    Noto i ja dowalę do pieca patosem
    …I wyborem 😉

    albo

  9. anglofil/anglofob Says:

    cóż, nic nie dzieje się bez przyczyny…

    z innej beczki.
    coraz bardziej mi się podoba ten wasz deon

    kościół jest wtedy wiarygodny, gdy są w nim ludzie myślący krytycznie
    https://deon.pl/wiara/duchowosc/nie-mozna-sie-dostac-do-nieba-przeskakujac-doczesnosc,921016

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Tom%C3%A1%C5%A1_Hal%C3%ADk

    wiem, wybory. odstałem…
    😦

  10. kij włóczy Says:

    a tu apolitycznosc urzedasow kk:(
    https://deon.pl/kosciol/na-domu-96-latki-wisial-baner-wyborczy-ksiadz-nie-odwiedzil-jej-z-komunia-kuria-wyjasnia,931723

    mosz racje nic nie dzieje sie bez przyczyny

  11. pak4 Says:

    Mam wrzucać zdjęcia? No chyba mam:

    Ruch na A4:

    A poza tym kwiecia — trochę uszczuplę zapas do kolorwanek:

    No i w ogóle, rozpadało się, ale to nie przez Rożnów chyba:

  12. pak4 Says:

    Kraków…

    Trochę ideologi gender 😀

    (No… w końcu król Jadwiga był, a nie królowa Jadwiga…)

  13. basia Says:

    Anglofilu/Anglofobie 😀 jest kilka wyznaniowych miejsc, które da się czytać… 🙄
    …A Tomáš Halík to tak czy owak gość klasa… Bez sutanny też byłby… 😎 …dziś trzeba chyba domniemać „byłby tym bardziej”… 😕

    Kiju Włóczy 😀 …ech, siewcy Dobrej Nowiny… 😯

    Paku 😀 piękny weekend, bez dwóch zdań… 😉 …a i fotki niezgorsze… 😎
    Ślicznie dziękuję za doilustrowanie!!! 🙂 🙂 🙂

  14. Renata Says:

    Wrażenie robią na mnie i zdjęcia, i dżemy. 🙂

    Obejrzałam na spokojnie cały wypad górski z ub, tygodnia, piękna sprawa! 🙂

  15. basia Says:

    Piękne dzięki – cudnie było, to fakt! 😀
    A dżemy, galaretki, itp. wszystkie już bezpieczne… Nie mówiąc o mrożonkach, bo one z sb na nd… 😎 😎 😎

    **** * ****

    Nb, właśnie rano znaleźliśmy coś takiego w skrzynce:

    https://photos.app.goo.gl/rjp56mWuuNoeM8NH6 *

    Pewnie jedni mieszkańcy T. dostali przed a inni po… w dwóch komisjach w tym samym obiekcie „padły” znacząco odmienne wyniki… 🙄
    ______
    *P. zasugerował rytualne spalenie – ale że w ogródku to można się ew. rakotwórczo pogrilować, a wnętrza nie będziemy „zasyfiać” tego rodzaju czadem — zachowamy dokumentację dla Trybunału Stanu… 😕

  16. pak4 Says:

    @Basia & ulotka:
    Ulotka musiała być już przed wyborami, to myśmy nie sprawdzali. Ale co by to zmieniło? Utwierdzenie się w przekonaniu, że kandydat kłamie, obraża, szczuje i pluje jadem niczego nie zmienia, gdy jedyną bronią jest karta do głosowania.

  17. basia Says:

    Och, zażartowałam sobie lekuchno…
    Że jedni dostali = wydostali przed… 🙄

    Ale fakt, że u nas widać różnicę (choćby na przykładzie oflagowywania się – całorocznego versus sezonowego) pomiędzy zasiedziałymi i napływowcami. Nie żeby od razu była tego taka moc, jaką zrobiła Warszaffka, Krakówek, G. Śląsk i Wrocek (itd.) w Wołosatem, Cisnej, niektórych komisjach Zakopca czy Krynicy…
    https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/2/pl
    …ale jednak…

    Tym bardziej dziwię się i jestem „zbudowana”, iż w niektórych „wyrównanych” obwodach Nowej Huty zwyciężył jednak RT…

    A fatygę pobierania „zaświadczeń o prawie do głosowania” znam prawie tak dobrze, jak procedury dopisywania się do list za granicami kraju… i wyprawy konieczne na wybory do Domu w okolicznościach meganiesprzyjających, np. w śnieżycach listopadowych czy grudniowych… zbiorowym transportem, opóźnionym z w/w powodów 300%… z zerwanymi przesiadkami…

    W imię tego jednego-jedynego głosu…

  18. Kastet-Kasta-Kakao Says:

    powodzie w malopolsce i na podkarpaciu to moze byc kara boska

    powtorze
    moze byc

  19. Koperkiewicz Says:

    A dyć dobre i Wołosate!

    Wołosate wziąść wielka sprawa 😆

  20. Bardzo Pretensjonalny Anglofil Says:

    Ech, szkoda, brakło niewiele!

    TRudno, gramy dalej. 😎

    A propos dopisanych do list – były i kwiatki jak w Kwiatoni:
    https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/2/protokol/731904
    Piękny remis, trzecia tura a potem karne. 😆

  21. Bardzo Pretensjonalny Anglofil Says:

    To samo w Gładyszowie! Ja nie mogę!

    https://wybory.gov.pl/prezydent20200628/pl/wyniki/2/protokol/731899

    😆

  22. pak4 Says:

    @Koperkiewicz:
    First we take Wołosate,
    then we take Pałac 😀

  23. RAFInowany Says:

    Uśmiechy i Bieszczadzkie pozdrowienia dla Wszystkich! 🙂 🙂 🙂

  24. basia Says:

    😀 😀 😀 😀 😀 😀

    Wołosate, Kwiatoń, Gładyszów…

    A w Bieszczadach być, oj być… Zwłaszcza po stronie ukraińskiej względnie słowackiej… Ach…

    Wakacyjne pozdrowienia i odpozdrowienia przeprzyjemne!!!

    😎 😀 😎 ❗ 😎 😀 😎

    *** * ***

    Pierwszy Winowajca i… inne pisemko wyznaniowo-oświecone 🙂

    http://wiez.com.pl/2020/07/14/przepraszam-czyli-nie-przepraszam/

    W słowach prezydenta Andrzeja Dudy chodzi nie tyle o realną prośbę o wybaczenie, ile o zabieg retoryczny, który ma wyglądać jak przeprosiny, wcale nimi nie będąc. (Zbigniew Nosowski)

  25. Mela Woman Says:

    Dla wiadomych ludzi, wszystko co zrobi Pan Prezydent będzie złe.

    Uśmiechnijcie się, jest dobrze, jesteśmy w dobrych rękach.

  26. Jankora Says:

    Mela!
    do tej pory nie odpowiedziałaś na moje wątpliwości,które podałam pod wpisem pt.: „Głupia”, a było to dn. 15 maja tego roku,o godz. 7:56.

    Zacytuję to, żeby Ci było łatwiej się odnieść:

    „Mela,no wybacz
    ale
    Siostrę Małgorzatę wydali Benedyktyni.
    Ci sami! Którzy przetłumaczyli Biblię,tą co ją mamy na półkach,
    (Większość z nas).
    Czy oni też grzeszą pychą?

    Czy pycha to kształcić się, dochodzić do prawdy,zdzierać pozory?
    Czy pycha to wytrzymać tyle lat w klasztorze zamkniętym?
    I jeszcze tyle zdziałać dobrego?

    Naprawdę czytałaś coś co ona napisała,chociaż widziałaś jakieś filmy z nią?(A są,duży wybór znajdziesz w internecie!)
    Już nie pierwszy raz zdenerwowałam się po Twojej wypowiedzi!”

    Tu akurat chodzi o Siostrę Benedyktynkę, ale podobne odwracania kota ogonem stosujecie Wy (Ty i Twoi pupile) do niemalże każdej sprawy. Wszystko, co ma podłoże rozumowe i chęć porozumienia się z całością populacji, a nie tylko ogłupioną częścią,to Wam nie pasuje!!!!!

  27. pak4 Says:

    @Mela:
    Czytałem Picketty’ego, którego poleca Kaczyński. I rząd PiS postępuje na odwrót.
    Czytałem Mazzucato, do której przedmowę pisał Morawiecki i jakoś tam do jej myśli się odwołuje od czasu do czasu. I rząd PiS postępuje na odwrót.

    Czyli, albo to kłamcy, albo głupcy. Obie wersje nie są pocieszające, a stoimy przed wyzwaniami. Że zacytuję wywiad Sroczyńskiego z Bendykiem (za paywallem, więc cytuję):

    EB: Ta kampania była przede wszystkim dziwna. Ona służyła zapomnieniu i znieczuleniu.

    GS: Znieczuleniu?
    EB: Bo coś dziwnego dzieje się z nami społecznie. My chcemy zapomnieć pandemię, traumę zamknięcia, lockdownu i w ogóle wszystko, co nam może przypominać, że świat się zmienia i kończy. Ten świat, który znamy. Chcemy wrócić do spokojnego życia. I ta kampania temu służyła.

    GS: Przecież ona nie była spokojna.
    EB: Nie o to chodzi. Ona była uspokajająca psychologicznie, bo ominęła wszystkie krwawe problemy, które stoją za naszymi drzwiami. Po raz kolejny zagraliśmy w polaryzację, żeby nie myśleć o dużo bardziej strasznych rzeczach. Z badań wynika, że zdecydowana większość Polaków chciałaby wrócić do normalności, do tego, co „było przed pandemią”. I dlatego nie chcemy dopuścić myśli, że nadchodzi tsunami. Nie chodzi mi tylko o możliwą drugą falę pandemii, ale przede wszystkim o kryzys gospodarczy. KRYZYS. Inny niż inne. Taki, który kończy pewną epokę.

    GS: Kończy?
    EB: Bo on domyka światowy kryzys finansowy, który wybuchł w 2008 roku i właściwie cały czas się tlił. Czeka nas reorganizacja gospodarki i polityki. Odchodzi nasz świat. Naprawdę. I to wielkie nowe wyzwanie zostało w kampanii całkowicie pominięte. To była kampania prowincjonalna, nie istniało w niej nic poza Polską. Myślę, że my po prostu cholernie boimy się tej zmiany, boimy się końca względnie wygodnego status quo, które mieliśmy przez ostatnie dekady: PKB rośnie, jest dobrze, no, może teraz przez chwilę nie rośnie, ale zaraz wszystko wróci do normy. A że za drzwiami potwór czyha, to lepiej o tym nie rozmawiać. Bo jak się nie rozmawia, to tego nie ma.

    Duda postawił na obietnicę stabilizacji, zachowania wszystkich „pisowskich zdobyczy socjalnych”. Ale bez słowa wyjaśnienia, co dalej. Były zaklęcia, że Polska ma być wielka, będziemy bogaci, Morawiecki wygłaszał takie formułki, ale bez jakiegokolwiek odniesienia do strukturalnych czynników, które miałyby ten wspaniały rozwój spowodować. Niby dlaczego Polska ma być wielka, jak wszystko dookoła bierze w łeb i się zmienia? Te zaklęcia nijak się mają do tego, o czym się dyskutuje teraz w Unii Europejskiej, czyli jak wykorzystać impuls antykryzysowy do przeprowadzenia zielonej transformacji. Słyszałeś cokolwiek na ten temat w naszej kampanii?

    […]

    Lęku, że naprawdę wielkie problemy mogą nam zaraz spaść na głowę. I nie będzie to żaden wydumany potwór Gender, tylko potwór realny. A w zasadzie trzy potwory: kryzys, zmiany klimatyczne i depopulacja Polski. Krwawe rzeczy. No to już lepiej się bać LGBT. Polska polityka ma dziś taką niedobrą funkcję, że pozwala nam się oszołomić, zapomnieć, przespać tę całą zmianę świata dookoła. Mimo emocjonalnego wrzenia to jest w gruncie rzeczy sen. Dzięki temu o masie trudnych rzeczy nie musimy myśleć. Plaże są pełne, a my odwracamy się plecami od nadchodzącego kryzysu. Zachowujemy się jak człowiek po amputacji nogi. Ktoś taki jest w szoku, stopniowo coś do niego dociera, ale jeszcze nie czuje straty. Wstaje, chce biec i nie widzi, że już nie ma na czym.

  28. Modysta Says:

    Pak4 osłabiasz.

    Ja zatrzymałem się na Fukujamie, podobno nie muszę kończyć jak mi sie nie chce.. 😛

  29. pak4 Says:

    @Modysta:
    Zdążyłem przeczytać jeżdżąc do pracy pociągiem. Teraz jeżdżę rowerem i już nie osłabiam 😛

  30. Modysta Says:

    ja to samo
    od lat wzmacniam sie
    ale nie oslabiam drugich he he 😛

  31. basia Says:

    Musicie być mocni…

    Dziękuję Wszystkim Szanownym za udział w dyskusji!

    😀 😀 😀 😀

    …Musicie być mocni…




    😉

  32. mru Says:

    modysta nie musisz

    gostek totalnie sie nie sprawdzil

    gorzej niz kula w plot 😛

    (a na plocie kruluje mru) 😛 😛

  33. pak4 Says:

    @mru:
    W sensie Fukuyama?
    Wiesz, lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
    „Końca historii” nie czytałem, ale na półce w naszym pokoju stoi sobie jego „Trust”. I muszę powiedzieć, że mimo uproszczeń i uogólnień, zrobił na mnie wrażenie.
    Teza: państwo, które chce osiągnąć sukces potrzebuje nie tylko dobrych praw dla gospodarki (to przecież liberał gospodarczy), ale też „zaufania”, bo nieufność jest wymiernym i to bardzo, bardzo dużym kosztem gospodarczym i to objawiającym się w wielu różnych miejscach (bariery rozwojowe, koszt nadzoru i zarządzania itp.).

  34. Prawie Znajomy Says:

    Cóż trudno

    Naród zadecydował

    Było blisko, mobilizacja frekwencja zdaniem moim na ogromny plus, zwłaszcza w porze wakacji, rozjazdów (mimo zarazy).

    A wynik jaki jest, każdy widzi…

    Tatry Słowackie przepiękne!
    Dopiero teraz przebiegłem je „na spokojnie”.
    Dziękuję Wam za te wszystkie fotki i wszystkie „powiewy normalności”, świeżego powietrza.

    Wasze okolice domowe, starsze i nowe, też całkiem, całkiem.

    Bywajcie! 🙂

  35. Renata Says:

    Trzeba pracować nad młodymi, wychodzić do starszych,z przeciwnego „obozu” (jak to jest trudne, wiedzą co co próbują), a przede wszystkim świecić przykładem praworządności, demokratycznego prawa dania innemu prawa do własnej opini.

    NIE JĄTRZYĆ A ŁĄCZYĆ!

    Mela? – Ja czasem nie wierzę, że ona to pisze na 100%%

  36. RAFInowany Says:

    tapani dobrze pisze

    zeby jeszcze chcieli jej sluchac

  37. basia Says:

    😀 😀 😀 😀 😀 — do Osób, nie zagadnień…

    Zacytujmy!
    NIE JĄTRZYĆ A ŁĄCZYĆ!

    Tak właśnie.

  38. Szpila Says:

    Ale łączyć nie żeby wyszła armia takich samych. 😛

    Taki jest nasz problem po komunie, że jak kto ciut inny to od razu nie nasz.

    >>>Kto sam -ten nasz najgorszy wróg!!!!

  39. ProfesoR BelwederskI Says:

    Ten Pan/Ta Pani/Ta Szpila ma rację. 🙂

    Popatrzcie państwo, jak „nasi” rzucili się na Hołownię.
    A prawda jest taka, że on by wygrał z Dudą w II. turze. 😦

    Nie wszedł, wiemy dlaczego, i niejako „za to” teraz mają za złe, że podtrzymuje swoją Inność w ramach obozu demokratycznego. 😦

    Przez to nie chcę powiedzieć, że wynik Trzaskowskiego był zły. Był b. dobry, i oby go nie roztrwonić. Ale co mogło być, to mogło.

  40. basia Says:

    Bo Hołownia to taki po(d)ręczny chłopiec do bicia… Wydawałoby się…

    Ale z tymi indywidualistami, których można wyalienować z tłumu, wcisnąć do kąta, osaczyć i unieszkodliwić, to się już niejedna banda (a nawet szajka) przeliczyła. — Zatem niech żyją wyraziste osobowości, mówiące JA gdy trzeba wziąć jednostkową odpowiedzialność (np. za poglądy, za własne koncesje na rzecz tłumu… bo kandydatów w 2. turze jest najczęściej tylko dwóch/dwoje 😈 …za różne rzeczy, które z natury są indywidualistyczne, i tylko miernoty lub manipulatorzy udają, że jest inaczej…)
    Niech żyją Osobowości przez duże O, bo w naszej rzeczywistości potrzebne są niczym tlen!!!
    😎 😎 😎

    I z tym optymistycznym akcentem – weekendowe do realu marsz!!!
    (Chyba, żeby było pogodowo aż tak źle, jak nam wieszczą na zapiątek meteoszamani… – to wówczas można zerknąć na kolorowankę… może coś dorzucić nawet… Lecz nic na siłę, bo nawet focenie kolejnych, setnych, tysięcznych podeszczowych zachodów słońca (jak my wczoraj) jest w lipcu lepsze, niż dywagacje, co myślą o Hołowni ludzie bez wyobraźni albo że komuś przyszło do głowy porównywanie naprędce skleconego programu RT z wykładem noblowskim Tokarczuk (żeby tym żałośniej „wyjrzał” w kontraście Dudowy Martyniuk (jakiś?…)
    😆 😆 😆

    [Dla wyjaśnienia – w obu turach głosowałam wiadomo jak, a kandydaturę Hołowni początkowo przyjęłam z tak zwanym przymrużeniem oka… Lecz jakim idiotą, analfabetą politycznym, czymkolwiek nieapetycznym trzeba być, by nie docenić jego wysiłków teraz, w 2. połowie lipca roku pańskiego zawirusowanego 2020… I czepiać się powyborczych wypowiedzi, i mieć pretensje, że powinien był jeszcze coś „zrobić”, jakoś „pomóc”…]

  41. Hohulik Chochuliński Says:

    Najkrócej, jak się da w piątek:
    Dużo racji w opinii Gospodyni i Przedmówców
    ale
    ani Trz ani Hoł to nie są to jakieś niesamowite indywidualności.
    A gdyby było, to trzebaby je przykroić i opiłować 😛

    Oczyw palma pierwszeństwa w wyścigach o odznakę „człowieka bez właściwości” oczyw przypadnie ich zwycięzkiemu konkurentowi.

    Pozdro z krotkiego relaksu. Nara!

  42. basia Says:

    No, całkiem obszernie, jak na Hohulika Chochulińskiego 😎 – Niektóre jesienno-zimowe śródtygodniowe wejścia Waćpana były znacznie krótsze 😉 (mam szybką opcję przeglądu komentarzy „po nicku” a nawet w/g poczt (bo dziś często jeden nick ma na smartfonie jedną pocztę a do celów publikacyjnych od lat inną, zaś jeszcze inną gdy się akurat zalogował, np. do google i mu się nie chce zmieniać… tutejszy rekordzista posługuje się bodaj sześcioma albo siedmioma… 🙂 )

    Z indywidualnościami chodziło mi raczej o wyborców… – wcześniej (przed gestem przy urnie) i później dyskutantów życiowych i sieciowych… Że rzadko wiadomo, ile „odpuszczają” ze swoich marzeń/ideałów głosując na tego czy tamtego… — Taka kontrakcja odniesień do opinii Szpili i ProfesoRa BelwederskIego… Wyszło cokolwiek nieczytelnie, mea culpa 😳 😀

  43. Wkur--- Says:

    Nie wysyłać na łykend bo nic z tego nie bee

    !

    Tylko moze łykanie he he 😆

    !

  44. basia Says:

    Generalnie
    łykanie
    bardzo
    dobrych
    rzeczy
    nie
    jest
    rzeczą
    złą

    Zwłaszcza
    przy
    łykendzie

    A prognozy?

    Każda
    inna
    i
    gdyby
    zsumować
    milimetraż
    z kilku
    wiarygodnych*
    byłaby
    niezła
    Sycylia**
    albo
    i
    ze
    trzy!
    😉
    _____
    * przykładowo:
    https://www.meteo.pl/
    http://pl.blitzortung.org/live_lightning_maps.php?map=15
    https://meteo.imgw.pl/
    https://meteo.org.pl/radary
    https://www.skyradar.pl/p/radar-burz.html

    ** https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2020-07-17/bomba-wodna-spadla-na-sycylie-ulice-zmienily-sie-w-rwace-rzeki-ktore-porywaly-samochody-filmy/

  45. Maryla Says:

    Nie wiem, czy Wy macie podobnie?
    Bo ja z wiekiem coraz bardziej nie lubię burz.
    Jako dziecko lubiłam nawet, ciekawiły mnie.
    Czułam się w miarę bezpieczna…….

  46. basia Says:

    Ja się bałam jako dziecko. Bardzo. Czemu winna też była panika dorosłych kobiet – gromnice, te rzeczy…

    Teraz raczej nie, ale nie testuję własnej odwagi… Żywioł to jest żywioł… 🙂

    ******** * ********

    Nb, 11 miesięcy temu:

  47. Kanadol Says:

    Dobranoc!

    W pieknym miejscu, widoki, drinki, i zapiatek jak wy to mowicie.
    Super jest.

  48. basia Says:

    A dzień dobry! 😎 😀 😎

    Fajnie, że super i że potrzeba jest podzielenia się tym z nami! 😀

    „Zapiątek” wymyślił i lansuje (na pewno – lansował) @TesTeq, wybitna osobowość blogosfery (tłiterosfery, fejsbukosfery, biznes-poradnikosfery, kilku jeszcze innych sfer), którego i tu mamy przyjemność znania, opinii i poezyj posiadania… 🙂 😎 🙂

    W ogóle wirtu-kontakty to cudna rzecz. Przy umiejętnym dawkowaniu a przede wszystkim – przy coś-do-powiedzenia maniu… 😆

    Dobrego weekendu Wszystkim Szanownym! 😎 ❗

    Tu po nocnej ulewie… Biedne pelargonie – już brak sił do otrząsania z nadmiaru wody… tyyyyle kwiatowych pomponów i jeszcze więcej pąków, a kolejne zlewy na horyzoncie…

  49. basia Says:

    PS, kliknąwszy na nick Kanadola, znalazłam – prócz rzecz jasna pochwał zimnej i wielkiej Kanady 😈 – coś takiego:
    https://www.national-geographic.pl/traveler/artykul/czarnogora-jedno-z-najmniej-odkrytych-miejsc-w-europie-ten-kraj-w-ponad-60-procentach-pokrywaja-gory

    My odkryliśmy, troszkę zdeptaliśmy 2 latka temu.
    Czarnogórskich wspomnień czar (jeszcze lepszy, niż w NG, a z pewnością nie za paywallem 😛 ):

    https://photos.app.goo.gl/RKZCWQUUrfemsfc86 – Tara, Drina, Piva, Tara i wjazd w Durmitor

    https://photos.app.goo.gl/2o7PTmN1CoLtiSX16 – całodzienna wędrówka na Czerwoną Grzędę, Durmitor, UNESCO

    …i kilka innych superhitów, 18-19-20 września 2018, w tym wyskoczek do Albanii… – do znalezienia, się-podelektowania, poinspirowania, nam o tym później pogadania (ewentualnie) 😆

    https://basiaacappella.wordpress.com/aby-obejrzec-albumy-google/
    oraz
    https://pakcytaty.wordpress.com/zdjecia-ze-sp-picasy/
    (Partnerstwo Życiowe i Wypraw(k)owe 😎 ❗ )

    Jest co robić nawet gdyby cały weekend lało jak z cebra… 😀

  50. pak4 Says:

    Ale, muszę powiedzieć, że jak się zachwyciłem Czarnogórą przed wyjazdem, tak… nie, nie rozczarowałem, bo liczba atrakcji na kilometr kwadratowy jest duża, ale może właśnie tej przestrzeni w wielu miejscach mi jakby brakowało. Boka Kotorska śliczna, ale między morzem, górami i turystami miejsca niewiele. Może poza sezonem, to przynajmniej turyści odpadną…

  51. basia Says:

    …Lecz… technicznie rzecz ujmując, my tam jeździliśmy i chodziliśmy też poza sezonem…
    https://photos.app.goo.gl/TZvKSUjU5sRsDKHz7 (Boka Kotorska, 20 września 2018!)… Ale pogoda wyśmienita, aż ZA ciepło, turystów mnóstwo, w tym stonki rejsowej, skaranie boskie. Nie chcę sobie nawet wyobrażać tych okolic (plus Dubrownika) w lipcu-sierpniu… brrrrr!!!!! 😮

    Czarnogóra podobała mi się bardzo, mam spory niedosyt.
    A oni mają wiele do zrobienia bodaj po to, by doszlusować do Chorwacji pod względem porządku, jakości akomodacji (bo cenowo to czasem nawet przewyższają swą popularniejszą sąsiadkę… 😛 )

  52. Śladowy Says:

    Cosik wam się slady rwa.
    Kolejny raz petla niekompletna.

  53. pak4 Says:

    @Śladowy:
    GPS musi mieć rozgrzewkę. Jak ćwiczy codziennie to jest OK, ale jak ma dłuższą przerwę, to jest trochę wczorajszy, a nawet przedwutygodniowy. Wydawało mu się, że w Tatrach jesteśmy i chwilę kombinował, zanim się obudził i zgadł, że jednak nie. Cóż, piękne sny musiał mieć…

  54. pak4 Says:

  55. pak4 Says:

    Świt…. wczorajszy?

    A tu też poranek i sąsiedzi, którzy się chyba proszą o telefon do straży:

  56. basia Says:

    Wiesz, Śladowy, na biednego nie trafiło! – Nie płakusiamy, że wynik poranny 5.8 (i deniwelacja mniejsza, bo górka niedoliczona), a nie kilometr więcej… 😆

    Taaaaaak, szukał nas długo w Sztyrbskim Plesie, co było rozczulające, trzeba przyznać 😆 😥

  57. basia Says:

    …W międzyczasie tak zwanym są i obrazki z naszego poranka (niezbyt wczesnego) — piękne dzięki, cudnie było! 😎

    A teraz do roboty! — Sobotnie porządki (bo od kilku tygodni wyjazdy weekendowe narzucały pośpieszności piątkowe w tym względzie)… Noi goście-goście!!! Może kolejny spacer gdyby pogoda chciała zagrać na nosie meteoszamanom?… 🙄

    ****** * ******

    😦 😦 😦 …

    https://www.theguardian.com/world/2020/jul/18/french-firefighters-tackle-blaze-at-nantes-cathedral

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_cathedrals_in_France

    https://www.bbc.com/news/world-europe-53455142 („Nantes: Arson suspected in fire at Saint-Pierre-et-Saint-Paul cathedral”)

  58. foto-ekspert Says:

    fajne ujęcia, miejscowe i wyjazdowe, zwłaszcza z wysokich gór.
    gratuluję obojgu.

  59. basia Says:

    Piękne dzięki! 😉 😎
    Dziękujemy ślicznie i polecamy się na przyszłość 😀 😀

  60. pak4 Says:

    Dzisiaj nas przyciągnął radar NUR-12M „Edyta”, zwany „Piłką”. Bo widzimy go zwykle z okna. Zwykle, bo jak jest mgła, to nie:

    Takie mieliśmy widoki:

    Generalnie, to to jest nasza wycieczka:

    Ruszyliśmy z lewej i kierowali na prawo 😀

    I jeszcze:

  61. basia Says:

    Piękny spacerek, ok. 14-15 km wysiłkowo rzecz ujmując, bo dokładnie to dziesięć… Klimaty lata… Zboża „dochodzą”, trawy, zioła pachną… Poza tym aktywni, kontaktowi ludzie… — Cuuuudooooo!!!

    😎 😎 😎

    [Wieczorem] – I jeszcze parę km spaceru w pięknych okolicznościach umytej przyrody… 😎 ❗

  62. toperek Says:

    winna
    czy
    piwna

    dajcie inny smak !

  63. basia Says:

    A jaki by sobie Waszmość życzył? 😀

    A może wpisik gościnny popełni wakacyjną porą? —
    Opublikujemy… Honory oddamy… 😎

    ***** * *****

    Tymczasem inny sztuczny zbiornik poderzewany jest o współsprawstwo kierownicze w powodziach błyskawicznych…
    https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2020-07-19/znow-zalalo-mieszkancow-dobczyc-ludzie-uciekali-autami-na-gore-ten-zbiornik-to-jakies-fatum/

    Nb, pyszna woda dla Krakowa. Już nie dla nas, choć tu też mamy dobrą… 😀

  64. pak4 Says:

    Jeśli Toperek jest od toporka, to rozumiem, że spija sok brzozowy.
    Jeśli od nietoperza to jest problem, bo od gatunku zależy, czy to będzie woda, krew, czy nektar.

  65. foto-ekspert Says:

    ja czytam i ogladam co daja 😛
    jednak przyznajcie to fakt ze czasem co wycieczka to nowy wpis albo caly artykul
    a czasem dopisujecie takjakby sie wam za bardzo nie chcialo

  66. pak4 Says:

    @foto-ekspert:
    Cóż, w przestrzeni pozablogowej też istnieje życie.

  67. Król Krywań Says:

    Jag lezom na co wielkigo to pisom z zadenciem

    A jag na beleco to róźnie 😛

  68. Obserwator Says:

    :D)))
    Prawda to co mówisz, Krywaniu!

    Dziórecki Podkrakoskie tyz pikne ale Tatry ciót pikniejse! :D)))

  69. toperek Says:

    @pak4
    najchetniej apsynt 4 xxxx wzmocniony hehe

  70. sympatyczna melołumen Says:

    Dzięki Waszym i porannym przekomarzaniem, poczytałam o absyncie. Bardzo to ciekawe to sprawy, polecam wszystkim.:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Absynt

    Zdjęcia (i opisy zdjęć !) Basi i Paka4 oraz teksty dowolnej długości, im towarzyszące, są zawsze zajmujące i rzeczowe, przepełnione humorem i zaciekawieniem zwiedzanymi miejscami. Doceniam kiedy są, rozumiem, że nie są zagwarantowane „na wieczność”.

  71. Przelotny Gość Says:

    To i tak cud, pisać za darmo bloga, robić albumy przez tak wiele lat. A jeszcze dodać te albumy nie są z przysłowiowego ogródka tylko SKĄDŚ..

    u NAS ROBOTY HUK
    goście są, może mniej, ala przeżyjemy jakoś przecekamy
    czego życze i Wam. 🙂

  72. Anonimowa Celebrytka Says:

    Przelotny Gościu,
    przepraszam Cię najmocniej, ale co jest niewłaściwego w fotografiach z – jak piszesz – „przysłowiowego ogródka”?
    Nie mam ogródka, wzrok troszkę niedomaga, więc chyba już nie opanuję przenoszenia zdjęć z telefonu do Internetu, zwłaszcza, że nie chodzę tyle, ile dawniej, nawet gdy czuję sie lepiej.
    Obejrzę wszystko, ogródek którego jeszcze podobno „nie ma”, ogródek rodzinny, zerknięcia do cudzych ogródków i ogrodów. Parki, góry, miasta!
    Róbcie i pokazujcie wszelkie zdjęcia, proszę! 🙂

    Pozdrawiam Wszystkich Was serdecznie, szczególnie tych, którzy się zmagają z finansowymi, i organizacyjnymi skutkami pandemii i wiosennego zamrożenia życia gospodarczego. Myślę i modlę się…

    I oby ulewy się wreszcie skończyły. Ich złe skutki widzę nawet na moim balkonie. 😦
    Lecz nie wychodzę w tak niebezpieczną aurę. Siedzę,czytam, wspominam starsze książki, nagrania, wpisy, zdjęcia,nasze wspólne rozmowy. Z czasów, gdy żył Mąż,który był tu wcześniej, niż ja.

    Szkoda tylko, że PICASA zlikwidowała dostęp do uwag pod zdjęciami. Tam się też działy cuda i dziwy. 😀
    A nawiasem, czy macie kontakt z Ludźmi, którzy przybywali pokomentować Wasze zdjęcia (nigdy się nie odważyłam jakoś 😉 ) – np. dowcipny górołaz Pyjter, Amerykanin inarciarz Cris?…
    Jeśli wolno zapytać.
    (Od kilku dni mam taki nastrój, nazwijmy go: internetowo-sentymentalny… 🙂 ).

    Bądźcie zdrowi, trzymajmy się razem!
    Wasza
    babcia Zosia

  73. Robert Says:

    Celebrytko nasza miła! 🙂
    Nie ma nic złego w zdjęciach z ogródka, jednak zauważ – bywają trudniejsze obiekty, wymagające pozy. Każdy kto przeszedł byle Czerwoną Ławkę i obfotografował ją minimum tak 😉 jak nam tu Gospodyni pokazała 10 latek temu, c.a., będzie wiedział o czym mówię.

    I Ty sama Celebrytko Miła też będziesz wiedziała. 😉

  74. basia Says:

    Paku, a jeśli Toperek to jest w pewnym sensie Anty-Nietoperek?… 😮 … 🙄 … 😀

    A Nietoperek też tam, gdzie istnieje życie?… 😉 😆

    Foto-Ekspercie, pozory mogą mylić… Bo czasem, żeby wymyślić chwyty, symetrie, przewrotki i inne przekształcenia wokół osi to trzeba znacznie alternatywniej pogłówkować, niż siadając i pisząc co się leje na pióro/klawiaturę jak wół do karety… 😆

    Nb, na pewno znasz format starych matur, gdzie (niektórzy uważali, rze) trzeba było napisac ileś-tam stron papieru kancelaryjnego (np. nie mniej, niż sześć 😆 ). I psorki pilnujące, jak się obawiały, że jakiś abiturient napisał mało, to podchodziły (np. matematyczka) „dopisz jeszcze, choć trochę”.
    A kompozycja, a koncept, pointa, dramatyzm?… 😆

    Królu Krywaniu, zapewniam Cię, że były już dopiski-doklejki dużych, spektakularnych, jednokrotnych zdobyczy. Np. Pietrusula, Gargalau, itd. – Wszystko duuuuże, całodniowe wycieczki w terenie, ba, kraju eksplorowanym „na zupełnie pierwszo” właśnie w trakcie trwania owych wędrówek. Byłoby o czym (i jak!!!) lać wodę gdyby nie fakt, iż koncept wraz z koncepcją podyktowały inną kompozycję całości 😀

    Obserwatorze, dziórecki pikne som i absolutnie unikatowe 😎 ❗
    A Tatery tyz pikne, absolutnie unikatowe, co pokazaliśmy wiele razy w ten i ów sposób 😀 ❗

    Toperku, a czymżeż dokładnie wzmocniony? Bo może być procentami (tak czy owak mocne toto cholerstwo pono 🙄 ), ale i piołunem z jego słynnym tujonem 😀

    …Chyba, żeby chodziło o anyż, itp. klimaty? 🙄 …

    Sympatyczna Melołumen, o, ogromnie ciekawe! – Ci, co musieli na jakimś etapie zgłębić dogłębnie modernizm i modernę, czasami zgłębiali i absynt… organoleptycznie. Ja poprzestałam na teorii… zakazów jego …i poluzowań 😆

    Piękne dzięki za wyrazy zainteresowania fotkami i ich opisami!!!
    Robimy to dla Państwa, i choć się stało nawykiem — wiemy, ile nas onże kosztuje (czasu… piasku w oczach też czasem) — Zatem absolutnie niczego nie obiecujemy na przyszłość! 😉

  75. basia Says:

    Przelotny Gościu, czasem cud, czasem różne zjawiska na różnym etapie… wreszcie nawyk… 😆
    Staram się nie być nawykowcem byle czego (o nałogo(w)stwie nie mówiąc!), zatem nieraz mnie kusi, by sobie dać przerwę dla samej przerwy (dłuższą, niż miesiąc – np. półroczną). Zobaczymy – może na piętnastolecie?… 😆

    To dobrze, że są goście… A mają się jak dystansować na tej Babiej?… Od tej Babiej?… Do tej Babiej?… 😆

    Anonimowa Celebrytko, cieszymy się, że Goście oglądają nasze stacjonarne ujęcia, staramy się, by były żywe 😉 …Będziemy, na ile można… 🙂

    Dziś ulewy (na pewno burze, sądząc po radarach
    http://pl.blitzortung.org/live_lightning_maps.php?map=15
    …idą sobie na pn i na pd od Krakowa… lecz zobaczymy, co wczesna noc przyniesie 😀
    Tak, przydałoby się kilka dni w miarę stabilnej pogody, zwłaszcza, gdy rowerowe przemieszczanie się jest (mimo wszystko!) tak pociągające!

    Też bym zerknęła do archiwaliów, zwłaszcza, gdy co lipiec widzę (np. w aurę taką, jak dzisiejsza) mnóstwo gości w historycznych tekstach i zdjęciach. Często z powodu przygotowywania wakacji, ale i z innych pobudek… 😀

    Oj, te pogaduszki pod picasami swoimi i cudzymi – baaaardzo szkoda, iż się nie ostały!
    Poznałam dzięki nim (i wszystkim moim albumom; bo w każdym miałam nieco inny zestaw fanów, choć byli i kolekcjonerzy „całości”) niesamowitych Ludzi, prawdziwe Osobowości. Z kilkorgiem są kontakty via fb, ale inni znikli, zwłaszcza gdy wyłączono Google+…
    Może niegłupio byłoby intensywniej kiedyś poszukać?
    Troszkę rozpieściła mnie sytuacja, że to do mnie przychodzą, a ja ew. z rewizytą… Jeśli i gdy mam czas, co nie raz oznaczało „baaardzo późno”… „po latach”…
    Amerykanin – yes. Pyjter – niestety. Choć prawie wiemy, gdzie mieszka realowa osoba stojąca za nickiem…

    Bądź zdrowa Anonimowa Celebrytko – bardzo, bardzo mocno tego życzę! 🙂 🙂 🙂

    Robercie, chwyty i pozy Czerwonej Ławki wszystkie były banalnie łatwe w przejściu sprzed 10-ciu lat
    https://goo.gl/photos/REF4tWcL5RKT3yk9A
    …z tego prostego powodu, iż ponieważ-gdyż-albowiem prawie nikt wówczas nie szedł i nie tkwił w łańcuchach osławionych.
    Szedł za to deszcz. I doszedł 😀

    A ogródek też wymaga finezji i serca. No! 😆

  76. Jaś Beskidzki Says:

    😀

  77. basia Says:

    😀

    Do tylu Osób, rzeczy, zjawisk, opinii, konceptów, … … … można się tu uśmiechnąć!… 😀 😀 😀

  78. pak4 Says:

    🙂 🙂 🙂

  79. basia Says:

    😀 😀 😀

    Ochłodziło się, lecz burzy dalej ani słychu… 😉

    (Może i „dobrze” – pelargonie dostały już w ostatnich dniach za swoje (x 300%) 🙄 )

  80. a nie mówiłem! Says:

    jednak zaznaczę i tu:

    sztuczne zbiorniki jako „winowajcy” powodzi błyskawicznych. to jeszcze jeden dowód, że mieliśmy rację wtedy w Czorsztynie, i wszędzie, gdzie się protestuje przeciw obłędowi hydroingerencji w naturę.

  81. basia Says:

    🙂

    https://www.irena.org/costs/Power-Generation-Costs/Hydropower

    https://www.renewablesfirst.co.uk/hydropower/hydropower-learning-centre/how-much-do-hydropower-systems-cost-to-build/

    http://lsa.colorado.edu/essence/texts/hydropower.html

    Miłej lektury… = Początku lektury… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: