Győr

…ponoć mówi się (też) jak [dior], pardon – [djor]

A może po węgiersku lepiej i nie próbować
Za to popatrzeć

Foto: Pak4 i basia

[14.9.2019: jazda, jazda, jazda. Győr]

Komentarze 23 to “Győr”

  1. pak4 Says:

    Nie, nie, Basiu, źle zrozumiałaś co pisał przewodnik. Przewodnik pisał, że mówi się „djor” a nie „dior” 🙂

  2. basia Says:

    aaaa… djoooooor… — to zupełnie inna sprawa… 🙄

    djooooooorrrrrrr… 😛

  3. pak4 Says:

    Foto plus:

  4. Kanadol Says:

    Nigdy nie bylem na Węgrzech, w zdjeciach Waszych brakuje mi troche opisow co jest co.

    Ale i tak doceniam to co robicie. Dziekuje.

  5. pak4 Says:

    I bardziej świecko:

  6. pak4 Says:

    Słoń a sprawa węgierska:

  7. basia Says:

    Paku4, dzięki, piękne! 😀

    Kanadolu, ot przystanek w ważnej, atrakcyjnej miejscowości tranzytowej. Szczegóły można łatwo doszukać w wiki czy innych źródłach gdy zagonieni i zaaferowani podróżnicy sprzed tygodnia nie mają czasu na wywnętrzanie się… 😉 😀

  8. basia Says:

    …Poza tym ja jednak dałam parę podpisów/opisów/komentarzy… 😉

  9. pak4 Says:

    @Kanadol:
    Nie wyrabiam się 😦
    Mogę podpisać te wlepione.
    Od góry:
    — z kolumny Maryjnej na Rynku;
    — potem Maryja z przedstawienia przy katedrze (spóźniliśmy się znowu 2 minuty, więc tylko zewnętrznie…);
    — oraz relikwiarz głowy św. Władysława — może największa atrakcja Gyor (choć co dla kogo…?);
    — uliczki i w ogóle (to podobno jedno z większych skupisk zabytków na Węgrzech, choć musieli sie odbudować niemal od zera po wycofaniu Turków w końcu XVI wieku);
    – eklektyczny ratusz (znaliśmy i wcześniej, bo koło niego są przelotówki);
    — niepodpisany człowiek w łódce (Gyor jest na zbiegu rzek);
    — flagi wielkowęgierskie (nie mylić z oficjalną flagą Węgier) w sklepie z pamiątkami;
    — słonie Narodowego Cyrku Węgierskiego.

  10. pak4 Says:

    PS.
    Może nie tyle „wielkowęgierskie”, co takie patriotyczno-nacjonalistycznie wzbogacone o herb. Cóż, paraliż narodowy w bardzo liczne trafia głowy…

  11. basia Says:

    Turcy „rezydowali” w G tylko 4 lata, za to wycofali się z fajerwerkami…

  12. basia Says:

    …ojjj, w baaardzo liczne… 😕

    A co do nie-wyrabiania – gdyby ktoś pytał to my wciąż na urlopach… 🙄 😆

  13. Kanadol Says:

    Rozumiem, bardzo dziekuje, nie mam dalszych zastrzezen..

  14. basia Says:

    Alleżżżż… — oczekiwania i zastrzeżenia naszej Szan. Publiczności są dla nas nakazem! 😉
    …Aliści czasem ma człek pokusę, by sobie dać urlop od tego i owego, i jeszcze tamtego… Ot, czas nie chce się „zachowywać”… 😉

  15. Węgierka Says:

    Bardzo proszę Was, nie urlopujcie się od blogowania!……..

  16. basia Says:

    Jak widać – staramy się (nie-urlopować)… 🙂

    Lecz pokusy (życia) są siiiilne… arcysilne (silnia)… 🙄

  17. Węgierka Says:

    Postarajcie się jakoś utrzymać. Bardzo Wam z góry dziękuję!

  18. Przelotny Gość Says:

    Ja też dziękuję z góry za bałkańskie góry.
    (I za miasteczka, morza i wyspy!!)

  19. basia Says:

    🙂 🙂

    Nasi Czytelnicy (i Komentatorzy) — naszą mobilizacją… poniekąd 😉

    Z góry dziękujemy za feedback 😉 😎 😎 😎

  20. zza płota Says:

    ja w ramach patriotyzmu.. wszech-europejskiego;)

    https://natemat.pl/289985,zsolt-borkai-i-orgia-na-jachcie-mer-gyor-z-fideszu-skompromitowal-orbana

    (znacie? – to poczytajcie…;))

  21. basia Says:

    Taaakkk… może coś ruszy na Węgrzech… Zresztą „władcy” coraz bardziej bezczelni, a to mobilizuje (wreszcie)…

  22. pak4 Says:

    Tak, słyszeliśmy.
    Od razu skojarzenia, zwłaszcza że plakaty pana burmistrza widzielismy. I wrażenie, że na Węgrzech istnieje tylko jedna partia — Fidesz. Bo nikt inny nie plakatował się i nie bilbordował przed wyborami.
    (Tak więc i jego zwycięstwo mimo afery nie dziwi.)

  23. basia Says:

    Dziwi nieco rezygnacja… pod presją, jednak. I opinia, że ekscesy burmistrza i kumpla Orbana mogły „tej partii” zaszkodzić znacząco.

    Oby więcej takich zdziwień, jak najwięcej w nadchodzących miesiącach. Tu, tam i ówdzie…

    …Bo – konkretnie – Węgry Orbana to obraz nędzy i rozpaczy. Zwłaszcza Węgry prowincjonalne.

    Bardzo fajne – patriotyzm wszecheuropejski. I te flagi unijne obok polskich na prywatnych domach 11 listopada… To nasz bardzo maleńki zakątek wspólnego świata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: