Znów Gorce

– zimowo-wiosenne
– śliskie
– świetliste
– daleko-widokowe
– wielce lampowe
– wietrzyste

Zdjęcia: Pak4 (Gorce. Rabka) i basia

[17.3.2019: Poręba Wielka – Chlipały – Stare Izbiska – Przeł. Pośrednie – Stare Wierchy – Pośrednie – Jaworzyna Ponicka – Bardo – Maciejowa PTTK – Do Kuśniaków – Chlipały. Ślad GPS]

[16.3.2019: przedtakt Ojcowski – Pak4 i basia]

Komentarzy 49 to “Znów Gorce”

  1. pak445 Says:

    Ilustracje — Zakopianka z rana, jak śmietana:

    Trochę śniegu, trochę kamieni, trochę błota:

    Są miejsca, gdzie jest po prostu zimowo:

  2. pak445 Says:

  3. pak445 Says:

    Ze Starych Wierchów króluje Gerlach:

  4. pak445 Says:

    A na Maciejowej wiosna:

  5. pak445 Says:

  6. basia Says:

    Pięknie, pięknie, pięknie dziękuję!… 😎

    😀 😀 😀 😀 😀

    Jak rozumiem – niepodpisane te oczywiste… 😉

  7. to ja Says:

    rewelka

    ale ostre widoki!

  8. basia Says:

    Paku, nie ma obaw – dzieciom do rąk nie dajemy… Ani zresztą do nóg… 😆 …jeszcze 😈

    Kasiu, w niektóre niedziele (po niektórych sobotach 😉 ) najtrudniej zmobilizować samego siebie 😆 …Ale gdy już… 😎

    Oj, cuuudnie było!
    (I nawet buty nie przemokły – Szef to naprawdę wie, kiedy odnowić impregnację! 😎 ❗ )

  9. basia Says:

    Też tak uważamy 😀

  10. pak4 Says:

    Ostrożnie, można się nimi pociąć 😛

  11. Kasia Says:

    Mobilizujecie!

    Zdjęcia super. Jak bym tak była. 😀

  12. wkur--- Says:

    na zdjeciu widze same polamance !

    ?

  13. basia Says:

    Bo wiatrołomów sporo jest tej zimy po północnej stronie Gorców 🙂

    …Co (+ śliskość lodowa, roztopowa; błoto; porywy silniejszego wiatru) znacząco utrudnia i opóźnia wędrówkę, ale taka jest zima… 😎 😉 – Górska i pagórska 🙂

  14. Asia Says:

    Podziwiam, ale
    pozwólcie, że przez szybkę. 🙂

    Ostatnio gorzej znoszę zimę. Wiek?
    I jeszcze gdybym w to miejsce potrafiła codzień znieść swoje coraz obfitsze ciałko 😉 do domowej salki gimnastycznej… 😦

    Nic to – mobilizujcie. Kop by nie też zaszkodził…. było tu kiedyś coś o podnośniku widłowym… 😆

  15. pak4 Says:

    Wracając z gór mija się reklamy sprzedawcy podnośników widłowych… Coś mnie korciło, ale jednak nie sfotografowałem…

  16. mru Says:

    Aśka,
    tak się kończą dla większości polskich dziewczyn wyjazdy do Ameryki… 😛

  17. pak4 Says:

    W każdym razie życzę podnoszenia bez wideł…

  18. basia Says:

    Asiu, to musi być pięęęękna salka gimnastyczna! Grzech nie korzystać z jej urody i ze stylu życia dostępnego posiadaczom! 😉 😎 🙂
    …Lecz jakoś jestem pewna, że nie przytyłaś znacząco… A „troszeczkę”? – Wszak w Ameryce się zdarza, a i w Polsce też, niekiedy… 🙂

    Paku, Mru, to ja może pomyślę nad najskuteczniejszymi straszycielstwami… —
    — Co, gdzie, kiedy, w jakich dawkach, dla kogo… 🙂 🙂

  19. Przelotny Gość Says:

    Pikna Babia z Maciejowej.

    Tu tyz piknie rankiem, piknie za dnia, pojeździć, poopalać sie mozno.

    Przybywajcie! 🙂

  20. mru Says:

    w miescie tyz piknie
    nie przybendem 😛

  21. Jaś Beskidzki Says:

    Urocza wycieczka i zdjęcia, gratuluję zwłaszcza widoczności i ujęć jakie powstały z udziałem tej dali, i tej głębi!

    Lubię tą porę roku – przyroda się budzi do życia, ptaki śpiewają coraz głośniej, oto proste radości starszego pana…….

  22. mru Says:

    starszy pan sie zgadza…… 😛

  23. Ludź Says:

    ..I już są

    Starsi Panowie,
    Starsi Panowie,
    Starsi Panowie
    Dwaj!

  24. Kanadol Says:

    Nawiązując do tematu (wstydliwego czasem) sylwetek, problemów z utrzymaniem wiotkiej linii, itp., stwierdzam, że niestety moja Ojczyzna dogania Amerykę, Australię i inne „kraje otyłych”. I jest to dla mnie zaskakujące o tyle, że gdy przyjeżdżam, częściej widzę dużych ludzi w miasteczkach i na wsiach, niż w metropoliach. Dlaczego?

  25. mru Says:

    mniej pracuja
    mniej sie ruszaja
    mniej im zalezy

    nie wiedza za bardzo
    na co inne wydac czas i kase

    — zdaniem niektorych niesprawiedliwe
    smutne
    lecz prawdziwe 😦

  26. basia Says:

    Przelotny Gościu, Mru, pozwolą Panowie, iż nie będę sobie „ślicznej główki” łamać, gdzie i dlaczego ładniej — ostatnią niedzielę przepiękną można było spędzić równie aktywnie, pożytecznie, radośnie z widokami Babiej a może i na niej samej, co w Królewsko-Europejskim, jego parkach, lasach, skwerach, ogrodach… 😎 😎

    Jasiu Beskidzki, co do dalekich widoków (i makro-bliskich lśnień diamentowych) — aż się dziwię, że Pak jeszcze nie popełnił o tym bądź pokrewnym jakowegoś wpisu… 😎 😎

    …a Starsi Panowie myślą, że im maj jakoś szczególnie smakuje?… — ech, młodości!!! 😉 😆 …ech ludzie… i Ludziu! 😎

    Kanadolu, Mru, pozwolą Panowie, iż z dylematem regionalizacji otyłościowego problemu jednak się prześpię… 😎 😎 …Zapytowywując natymczasem, czy widzieli Szanowni (pytanie do Wszystkich Państwa) plakaty i inne przejawy osławionej kampanii ŻYJ – ŻRYJ …i jak się (nie)podobały…

    https://natemat.pl/260885,kampania-jedz-ostroznie-wyjasnienie-plakatu-zryj-od-ams-wywiad

  27. Przelotny Gość Says:

    Żyj a nie żryj?

    U nas sie o prawde nie obrażają. Twarde ludzie twardo chodzą po ziemi. I dobrze na tym wychodzą.

  28. pak4 Says:

    VonTompka:

  29. basia Says:

    Paku, hi hi – nie znałam… 🙄 🙂

    Przelotny Gościu, oczywiście znam to podejście, często podziwiam… 😎
    …Lecz społeczeństwo jako takie składa się też z mientkich i mienkciejszych… 🙂

  30. Kanadol Says:

    Środek nocy, coś nie mogę spać przy pełni księżyca.

    Poczytałem o tej kampani.

    Wzbudzanie kontrowersji rozumiem, celowość poniekąd.
    Jednak tak nie można, takimi metodami niewiele się osiągnie.

    Powiem inaczej -ostro to można perswadować samemu sobie (ja to robię często), ale nie innym ludziom w ramach kampani społecznej rzekomo.

  31. Kanadol Says:

    P.S., a czy to prawda, że owe okropne plakaty mają wisieć na przystankach CAŁY rok?

  32. pak4 Says:

    @Kanadol:
    U nas teraz Siekielski publicznie się odchudza, bo przekroczywszy 150 kg uznał, że za dużo.
    I przy okazji jawnie się dyskutuje o pułapkach. Bo zachęcać, pomagać, inspirować — dobrze.
    Obrażać, czy choćby wpędzać w kompleksy, poczucie winy — źle.
    Granica czasem cienka…

  33. z chicago Says:

    nie przejmujcie sie i robcie swoje
    dla niektorych sam widok osoby o normalnych rozmiarach jest juz powodem do obrazy

    wiem co mowie

  34. marzena Says:

    moje zdanie:
    w przestrzeni publicznej, dostępnej każdemu, a takowe są wiaty przystanków, przekaz powinien być wyważony.

    jeśli osoba idzie ze swoim problemem do lekarza (psychiatry czy innego), może sobie zażyczyć ostrzejszego potraktowania.

    jeśli zwróci się o poradę do @basi, musi się liczyć z ostrzejszym potraktowaniem. 😉
    (ale robi to na własne życzenie. 😀 )

  35. basia Says:

    Kanadolu, tak piszą (że mają powisieć). Piszą też, że osiągnęli, co zamierzyli, czyli dyskusję, doprecyzowania. I że ich zamiarem nie było stygmatyzowanie otyłych tylko stylów jedzenia (tudzież ignorancji w tej mierze) 🙂

    Paku, granica cienka głównie przez fakt banalny, że tylu (z nas) chciałoby i być/mieć ciacho, i zjeść ciastko… 🙂

    Z Chicago, nie przejmujemy się zbytnio, bo jesteśmy miejscem ustronnym, do którego wchodząc, śmiałkowie porzucić muszą wszelką nadzieję, że pochylimy się cium-cium nad nałogami, gnuśnością, robieniem z nocy dnia i odwrotnie, bidoleniem, że się nie da, i w ogóle ciężko jest a winni oni… 🙂

    …aliści, Marzeno 😉 🙂 gdy zobaczyłam po raz pierwszy „na mieście” tę inkryminowaną czarną kiełbachę, pomyślałam natychmiast (i wypowiedziałam): „czy nie za ostro?… przy tym nieco wulgarnie… i czy nie przeciwskutecznie?”…

    Lecz ostre dysputy ostatnio w modzie…
    Nie wszystkie mocne…

  36. Obserwator2 Says:

    A swoją drogą to straszne: myśleć, że da się rozwiązać, ba, niech i odsunąć jakiś problem, zajadając go… 😦

    Gratuluję wędrówek zimowych.

  37. basia Says:

    Dzięki! 🙂 🙂

    A co do „myśleć, że da się rozwiązać”… — ech, żebyż to było takie proste! Jak często decydują złe nawyki, odruchy, konteksty społeczne, itd!

    Na pewno „ku dobremu” decyduje i ciągnie w głównej mierze „głowa”… Samoświadomość… Język, pojęcia. W ostatnich kilku latach z zaciekawieniem obserwuję „przyzwalająco-obżartuchowską” ewolucję języka: żeby troszkę zasugerować, iż jest źle, ale jednocześnie usprawiedliwić się (na kilka sposobów, np. rzekomą kontrolowaną delektacją)…

    Takie choćby wyrażenie „zajadać się”. (Przypomniałeś mi je właśnie poprzez skojarzenie 🙂 ). Widzę wyłącznie w internecie, więc może to maniera północy (zamożna, niewiedząca, co zrobić z kasą stolyca?) – potworek stylistyczny, kojarzący się – nie tylko mnie – ze słynnym kalekim frazeologizmem „zapoznałem piękne dziewczę z Lublinaaa”.
    Ale cóż on nam sugeruje. Wyznanie: objadać się, przepychać coś i przepłukiwać przez przewód pokarmowy ponad potrzebę. Lecz nie do końca – bo jest drugie pólko skojarzeniowe „zajadać coś ze smakiem”, „pałaszować”, „delektować się czymś”.
    Zatem wyznaję, że jestem bądź bywam obżartuchem, ale jakoś tak nie do końca… Jakoś milszym, z samowiedzą i samokontrolą niby…

    😕

    *** * ***

    Skoro jednak nastała wiosna nie tylko astronomiczna, ale i kalendarzowa — po pierwsze uciekajmy jak najdalej od spiżarń, lodówek, programów i publikacji kulinarnych…

    Krokusy złote w Rynku Podgórskim (odwiedzone nocą ze 2 tygodnie temu) przekwitają, ale obok zakwitają inne kolory i odmiany, więc pola dalej mają się pięknie, zwłaszcza w słonecznym blasku (wczorajszym):

    Więcej…

    Poza tym kilka dni temu zakwitła pierwsza na osiedlu magnolia (wczesna, a i przytulnie ma tam, gdzie ma); z tydzień temu zaskoczeni zobaczyliśmy nowozałożony skwer pełen złocistych forsycji karłowatych (a myślałbyś, że przymrozki bardziej je dotykają, niż te na wyższych krzaczkach!)… We wtorek, idąc na nadwiślański spacerek z Maluchem, nurkowaliśmy na chodniku (w stylu pompek 😀 ) do powąchania okazałych i licznych fiołków… 😎
    Plus pola stokrotek, prymulki, (przylaszczki w Kamieniu), itd., itp. — …pięknościości, nawet, gdy słońce się schowa!!!… 😎

    …Za to ten księżyc w ostatnich dniach!… 😎

  38. Obserwator2 Says:

    Istnieje też wyrażenie „zajadać problem”, i gdybym usłyszał „zajadać się”, to chyba by mi się skojarzyło w takim kierunku: „zajadać się na śmierć”. 😦

    Prawda, to głowa i świadomość sygnalizują , że mamy problem. Gdy mamy, jeśli mamy.
    A potem głowa i wola go rozwiązują.

    Wiosna – czas sobie przypomnieć „konkurencyjne” pokusy, święta racja! 🙂

  39. basia Says:

    …Głowa, wola… często też dobre rady i ostrzeżenia innych ludzi… inspiracje ich postawami… 🙂

  40. pak445 Says:

    Brzuch zawsze może głowę przegłosować. Zwłaszcza, jak ma większą objętość…

  41. basia Says:

    Lecz i głowa może przegłosować brzuch. Nawet większy.
    Nie zawsze, ale i środa popielcowa czy okolice wielkiego piątku wystarczą… na początek… 🙂

  42. Ze-Tor Says:

    Najpierw spróbujcie przegłosować bak waszego „traktorka” – a potem pogadamy 😉

  43. basia Says:

    On nie potrzebuje być przegłosowywany — jada naprawdę niewiele w trosce o swą własną zwinność i o planetę.

    …Staramy się brać z niego przykład… 🙄 😐 😆

  44. pak4 Says:

    Jada niewiele, ale zawsze można przegłosować ustawę 😀

  45. basia Says:

    Lecz sosna to zieleni się raczej całorocznie… 🙄 😀

    Nb, bielinka może nie, ale cytrynka już w Gorcach widzieliśmy… (w niedzielę ostatnią…) 😎

    A dziś było jak w piosence – chłodnawo, choć przymrozek mniejszy (niż wcześniej… 😀 )… — Koniec ekscytującego monolożku wiosennie-pogodowego. (Przezorni już sprawdzają albo montują klimę 😆 )

  46. owcarek podhalański Says:

    „Ze Starych Wierchów króluje Gerlach”

    Nieprowda! Sam byłek świadkiem, jak roz jedno poni w okolicak Łysej Polany poźreła na tablice informacyjnom z rozrysowanymi wiersyckami, potem rozejrzała sie i po kwili wskazała na jednom ze wznosącyk sie nad Białkom turnicek, ze znawstwem informując towarzysy podrózy: „Patrzcie, to jest Gerlach” 🙂

    P.S. Bo jak roz na Kasprowym jeden znawca wskazoł Świnice i pedzioł, ze to Giewont, a pare minut później inksy znawca pedzioł, ze to Rysy – o tym juz chyba kiesik godołek.

  47. basia Says:

    😀 😀

    Owczarku, Paku, niejeden chce być znafcom, zwłaszcza gdy mu się zdaje, iż perroruje do takiego towarzystwa, które prawda/fałsz w tej dziedzinie ani ziębi, ani grzeje (a szyku zadać można)…

    …Tylko biedni ci przypadkowi (pod)słuchacze… 😆

    A co jam się na(pod)słuchała… Ech, nawet nie zacznę opowiadać; mogłoby to potrwać!
    (A jeszcze gorzej ze szlakowym straszycielstwem – łańcuchy tam, gdzie ich nie ma, bagatelizowanie czasów i trudności przejścia, opiewanie dzielności własnej, niewątpliwie-naturalnej… 🙄

  48. pak4 Says:

    owczarku:
    Gdy pierwszy raz pojechałem pod Tatry, to pierwszego wieczoru nic nie widziałem — wszystko we mgle. A nazajutrz wychodzę i jak tu piknie — pomyślałem, że to pięękne góry.
    A dopiero następnego dnia się okazało, że to tylko Tatry Bielskie a tych szczytów jest dużo, dużo więcej i to nawet wyższych…

  49. basia Says:

    No wie Szanowny… – Tatry Bielskie jako tylko Tatry Bielskie?… 😮

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: