Od plotki

…do hejtu

There was a lovely “thought of the day” on radio 4 recently.
The rabbi said that derogatory words and gossip affect three parties simultaneously:

1) the person who is being insulted
2) the listener (or reader) who will be affected by the nasty comments
3) the author or speaker – whose own self is lessened by the action

While I do not go online to troll celebrities, I know I am guilty of occasionally being critical of someone verbally, and it’s even easier to be critical when others share your opinion.

But the Rabbi’s comment made me feel shame for my behaviour.
While gossip can undoubtedly be fun, I realise I have a responsibility not to spread this negativity and I am going to try to be more mindful of my speech from now on.

I wish some other human beings would practice a little more empathy and understanding as well.

Komentarz

Komentarzy 13 to “Od plotki”

  1. pak4 Says:

    Są tacy, co twierdzą, że każdy ma to na co zasługuje. Że winny jest, iż się przejmuje, iż słucha nie tych, co trzeba, w końcu że postępuje źle.

  2. pak4 Says:

    PS., albo Iz. 33:15-17:
    Kto postępuje sprawiedliwie i mówi szczerze, kto gardzi wymuszonym zyskiem, kto cofa swoje dłonie, aby nie brać łapówki, kto zatyka ucho, aby nie słyszeć o krwi przelewie, kto zamyka oczy, aby nie patrzeć na zło,
    Ten będzie mieszkał na wysokościach; jego ostoją twierdze na skałach, ten ma pod dostatkiem chleba i nie wysychają jego wody.
    Króla w jego piękności ujrzą twoje oczy, będą patrzeć na rozległy kraj.

    I pomyśleć, że już za Izajasza była telewizja, skoro zasługą jest „nieoglądanie zła”…

  3. pak4 Says:

    PS.
    Ale może pierwszy powinienem się uderzyć w piersi, bo wczoraj zachęciłem Gospodynię do obejrzenia Ziemi niczyjej, nagradzanego filmu o wojnie w Bośni. Cóż, film nie epatuje jakimś szczególnym złem, ale zastępuje andrićowską metaforę Bałkanów jako pomostu między kulturami, metaforą Bośni jako opuszczonego okopu, pełnego trupów, wokół którego masę ludzi się kręci pozornie zainteresowanych, ale jak przychodzi co do czego, to zostaje się samemu na nierozbrojonej minie.

  4. basia Says:

    Muszę to dokładniej przemyśleć… 😉

    Bo motywów dużo, skojarzeń, nitek wyciąganych z każdego kolejnego… 🙂 😎

    *** * ***

    A ja po prostu… Życiowo i zdroworozsądkowo…
    Chciałam zauważyć, jak niedostateczne skupianie się na sobie: swych pasjach, celach życiowych, aktualizacji potencjału, rozwijaniu talentów…
    …prowadzi do rzeczy/zjawisk złych i jeszcze gorszych.

    Pustkę życia gnuśnego, niezaangażowanego, mało ukierunkowanego, pospolitego (w porywach wulgarnego) dawniej wypełniało wścibstwo, natręctwo, następnie intrygowanie przeciwko wszystkim, którym jest „lepiej” — bo ukierunkowana praca z przekonaniem daje szczęście… czasem też daje dobra materialne, uznanie, podziw otoczenia…

    Hejt co prawda stał się możliwy dopiero w dobie internetu i jego formularzy dyskusyjnych, lecz podglebie kształtowało się znaaacznie wcześniej.

  5. Ze-Tor Says:

    Słyszałem takie powiedzenie:
    Wielcy ludzie gadają głównie o abstrakcjach
    Średni – o wydarzeniach
    Mali – o innych

    Tu bym dał nacisk na „głównie”, ale czujemy, o co chodzi?

  6. pak4 Says:

    Hm… gdzie tu się najbezpieczniej spozycjonować w tej wielkości? 😀

  7. Hamak W Pokrzywach Says:

    Każdą opinię, każdą postawę, a nawet wredotę, można przedstawić na te wszystkie 3 sposoby.

    Rzecz w dobrym pijarze, wyłącznie.

  8. nuty Says:

    a od płotki do?

  9. Nudysta Says:

    Plotki robią tylko płotki.
    A rekiny stroją miny.

  10. pak4 Says:

    Plotkujemy o płotkach? Podobno się krzyżują z leszczami…

  11. basia Says:

    A to ci biegi przez plotki!… 😮 😯

    — 😆

  12. basia Says:

    Ze-Torze, bo widzisz, „abstrakcje” często brzmi w potocznej polszczyźnie pejoratywnie. Tak, jak niezbyt podobają się chłopkom-roztropkom „teorie” (i teoretyzowanie) — trzeba mówić o uogólnieniach, prawidłowościach, objaśniać, o czym się mówi, bo inaczej ci taki wciśnie upodobania do sufitologii.

    Idee też się źle kojarzą… Potocznie… 🙂

    Paku4, na samej górze, jak zwykle. Średniość i małość zawsze można delegować (kierowca… sekretarka…) 🙂

    Hamaku W Pokrzywach, pamiętam, że przed laty (dekady!) zabawialiśmy się z upodobaniem stylistykami, jakie zaproponowałeś. Naonczas w Polszcze rozumienie co to jest PR i w jaki sposób było mniej, niż w powijakach… 🙂

    Nuty, Nudysto, słyszałam ostatnio przesłuchanie gościa, który ocenił „rekinem nie byłem, płotką też nie” 🙂 🙂

  13. pak4 Says:

    Bo mi się „abstrakcja” kojarzy z dowcipem o mafiozo, który mając problemy z zyskami z wyścigów konnych kazał swoim ludziom porwać i szantażować specjalistów, aby rozwiązali ten problem.

    Pierwszego porwali ekonomistę. Doradził on kreatywną księgowość, dzięki któej udawało się nie płacić podatków i ukrywać wpływy.

    Drugiego porwano inżyniera, który doradził zmianę nawierzchni toru, tak by zwiększyć tarcie kopyt, a wyścigi stały się bardziej emocjonujące.

    Trzeciego porwano fizyka, który zaczął swój wywód od „załóżmy sferycznego konia”.

    No właśnie, bo ja nie chcę o „sferycznych koniach”… Ale o ludziach, czy wydarzeniach, wcale niewiele bardziej…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: