Na południe!…

Główny wyjazd wakacyjny 2018 wypadł znacząco później, niż w poprzednich latach.
Tym ważniejszy był kierunek (wyboru spośród kilku opcji dokonano w ostatniej chwili): możliwie nieefekciarski, z potencjałem wędrowniczym, w miarę ciepły i „pewny” pogodowo.

Wiele powiedziano i napisano o magii południowych ciążeń, o pędzie człowieka północy ku palmom, balsamicznościom, granatom i figom prosto z drzewa.
Dawniej do wód, kurortów, zimowego hajlajfu nad morzem, zatoką, na riwierach wszelakich… teraz w wycieczkowo-wczasowej masówce pobytowej bądź objazdowej… względnie w równie mocno widocznej romantyczn(aw)ej włóczędze „gdzie oczy poniosą”, dokąd kolejny horyzont skusi, kolejna niegdyś-nieprzekraczalna, teraz bajecznie-banalnie-łatwo dostępna granica imperatywem przetestowania zawoła.

Sprawdź to sam!… Doświadcz!… Zobacz, co jest po drugiej stronie!…

Chwytania „ostatnich” promyków mocnego słonka doznaj, letnio-jesiennie poobserwuj trawę zdeptaną przez szczytowosezonowych turystów i lokalsów… – resztki trawy, wiecznej jak w „Dezyderacie”. Bądź świadkiem odradzania się, zrywania do przedzimowej glorii zieloności rozmaitej.
(Nb, zauważ: w tym roku pamiętnym nawet nasze powściągliwe forsycje, magnolie, kasztanowce… banalne kwiecia truskawek, poziomek, a też mlecze, jaskry, fiołki… – one wszystkie postanowiły śmignąć pod niebiosa i zakwitnąć po raz wtóry – na Stulecie to, czy może na Start? ;p)
Świadkiem zrywania się boreaszy też być możesz – zechcesz czy nie zechcesz.

Wytęż i nastrój oczy, uszy… Nos też, mimo przeziębienia.
Wyobraźnię. Ciało całe. Mózg takoż – nawet jeśli nie do końca przygotowany i zogniskowany na tematach z powodu tych wszystkich dystrakcji, przez które (a może właśnie dzięki którym?!) wyruszasz w ostatnim możliwym momencie…

W drogę! Na szlak!

Zdjęcia: Pak4 i basia

[15.9.2018: przez Poprad, Telgart, Murań, Tiszowiec, Rymawską Sobotę, Salgótarján, … ]

Rano na wyścigi do samochodu – leje… Tatry już jednak przebijają się…

W Murańskiej Płaninie wszystko okej. Wyruszywszy nieco później, niż moglibyśmy – podziwiamy bardzo znajome kąty bardzo za dnia (a nie wczesnym rankiem, jak 2 lata temu w drodze do Oradii…)

Na południe my, wracają oni

Jeszcze Słowacja…

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarze 24 to “Na południe!…”

  1. Yankee Says:

    Młode pokolenie uważa przekraczanie a nawet znoszenie granic za normalność.
    Tylko co będzie z tożsamością narodów?

  2. basia Says:

    Bądź z tożsamościami…

    Niektóre
    Przekształcą się?
    Przybiorą inne formy?
    Zanikną?

  3. pak4 Says:

    @Yankee:
    Po ostatnim wyjeździe mam różne przemyślenia o tożsamości narodowej. Tzn., może „mam” nie jest dobrym słowem — one nie tyle są, co się stają 🙂
    W największym skrócie: potencjał granic w tworzeniu tożsamości narodowej jest mocno przereklamowany.

  4. basia Says:

    Lecz za złudzenia, nawet najszkodliwsze, podatku się nie płaci.
    Typowego…
    Natychmiastowego…

    („Potem” też się można wyłgać jakoś…)

  5. bezdomny Says:

    to fajnie, ze moge sie tez zaliczac do mlodego pokolenia 🤣🤣🤣.
    Yankee dzieki!!!
    nie wiem po co komu ta tozsamosc, skoro dalej chce sie pozostac ludziem?
    milych jesiennych spacerow zycze.
    acha, moze ktos z was wie gdzie w polnocnej hiszpanii mozna natrafic na cieple zrodla?

  6. Anonimowa Celebrytka Says:

    Oj, czuję, że wyjazd w poważne strony, skoro mowa o licznych granicach i tożsamościach narodowych.
    Mam nadzieję, iż pogoda, która jak czytam dopisała, złagodziła nieco wrażenia i przemyślenia?

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Zapowiada się piekny dzień. 🙂

  7. pak4 Says:

    @bezdomny:
    Od tożsamości raczej uciec nie można. Pytanie raczej jaka, niż czy.

    @Anonimowa Celebrytka:
    Bo ja wiem?
    Podobno w czasie I wojny światowej niemiecki sztab uważał, że sytuacja jest co prawda poważna, ale bynajmniej nie beznadziejna. A sztab austro-węgierski dokładnie odwrotnie.
    Ja bym się skłaniał ku tezom austro-węgierskim, nie tylko dlatego, że w tym wpisie są właśnie byłe Węgry.

  8. mru Says:

    @bezdomny,
    kumpela ostatnio tzn kilka mcy temu jeździła w/g tego poradnika,
    https://ecobnb.com/blog/2017/07/best-free-hot-springs-spain/

    ale ja nie wiem, czy to wschód czy zachód albo północ, bo na południu ciepłe źródła nie potrzebne, jk nas prawdop oświecą naśi światli Autorzy 😛

    tożsamość najciekawiej się dyskutuje z wierzącymi w wiarę a nie w J. Chrystusa, ślizki temat, ale 😛

    poważnie nie warto dopóki nie strzelają do fortepianów ani ludzi 😛

  9. bezdomny Says:

    mru –> trafiles w dziesiatke. ogromne dzieki. to jest to czego potrzebuje. nie wszystkie sa na mojej drodze, ale trzy na polnocy sa warte odwiedzenia i dogrzania czterech liter 🤣 . na polnocy portugalii tez sa takowe, i mam je juz tez w zakladkach. zapowiada sie ciepla, pierwsza dekada listopada 🤣🤣🤣

    pak4–>z wlasna nie mam najmniejszego problemu, ale jezeli gdziekolwiek w europie slysze o tozsamosci narodowej, to zmieniam miejsce 😉

  10. pak4 Says:

    @bezdomny:
    Myślę, że rozumiem. Ostatnio mnie znajomy pyta, czy jestem patriotą. A ja pamiętając, co to jest „odzież patriotyczna” i kto idzie w marszu 11 listopada… Cóż, nie chcę mieć z odbiorcami jednego i drugiego nic wspólnego. Choć, rozkładając element po elemencie, jestem patriotą — cieszą mnie sukcesy Polski, a martwią porażki; wywieszam flagi na maj i listopad, płacę podatki, staram się przykładać do wyborów. Itp., itd.
    No chyba, że mu chodziło o rakiety. To czyni odpowiedź dużo prostszą.

  11. mru Says:

    @bezdomny, milo byc uzytecznym 😉

    @pak4, 😉

    patriotem chyba 😛

  12. Anonimowa Celebrytka Says:

    „jestem patriotą — cieszą mnie sukcesy Polski, a martwią porażki; wywieszam flagi na maj i listopad, płacę podatki, staram się przykładać do wyborów. Itp., itd.”

    PAKu,
    Większość wymienionych to wszak lojalność obywatelska, nieprawdaż?

  13. Anonimowa Celebrytka Says:

    To nie to, że mocne odczucie tożsamości jest złe samo w sobie.
    Nieszczęście, zbrodnia, klęska pojawiają się, gdy ono przeszkadza współżyć z innymi. Na poziomie sąsiedzkim, małych wspólnot, organizacji, państw. Gdy przeszkadza wbrew najoczywistszym interesom: bezpieczeństwu, przyszłości własnej i dzieci, życiu wreszcie.

  14. pak4 Says:

    @Anonimowa Celebrytka:
    No, ze słowem jest problem. Słownik Języka Polskiego:
    osoba przywiązana do swojej ojczyzny, kochająca ją i naród, jednocześnie łącząca te uczucia z szacunkiem dla innych narodów
    patriot
    1. amerykański pocisk rakietowy, zdalnie sterowany;
    2. samochód typu Jeep Patriot

    Zapomniałem o Jeepie…

    A serio, ależ patriota to właśnie osoba przykładająca się do swojej „obywatelskości”. Tak bym to rozumiał, bo „uczucia”… Cóż, chętnie się o nich mówi, przy patriotyzmie, czy religii, ale w obu przypadkach odbieram to jako ucieczkę od uczynków.

    A odwołanie do „narodu” w definicji uważam za robiące tylko zamieszanie.

    WSJP:
    osoba, która kocha swoją ojczyznę, czuje się jej częścią, działa dla jej dobra i gotowa jest wiele dla niej poświęcić
    Znowu mamy „uczucie”, ale w dodatku do poczucia bycia częścią — to przecież opisałem. Poświęcenie? Cóż, nie wiem, nie wystawiano mnie na próbę. Ale o tym wystawianiu to mało kto dzisiaj może powiedzieć, że swój patriotyzm potwierdziło.

  15. bezdomny Says:

    rzadko kiedy wystepuje sam patriotyzm jako taki, ktory wedlug mnie to angazowanie sie w spolecznosc. czesto towarzyszy jemu, jak pisze pak4, „uczucie” czyli emocje, a to prowadzi do ideologii nacjonalizmu. jakis czas temu ugruntowaly sie takie panstwa wraz ze swoimi wojenno brzmiacymi hymnami.
    a niepewnosc i zagrozenie determinuja ten proces ( ideologja nacjonalizmu). zycie bez niego jest znacznie przyjemniejsze.

    tu gdzie zyje, jest sporo takich, ktorzy sa w stanie oddac ten teren na rzecz europy. i mi to bardzo odpowiada. nie jestem szalony, nie nie, zdaje sobie jedynie sprawe z tego, ze inaczej sie nie da. koncerny maja coraz wiecej do powiedzenia, sa ponad narodowe, a z nimi na jednej plaszczyznie moze rozmawiac jedynie kontynent taki jak europa, usa, china, rosja. inni mali moga sie tylko modlic, ale czy to przyniesie oczekiwny rezultat? 🙄

  16. pak4 Says:

    @bezdomny:
    Pytający mnie o „patriotyzm” kolega był rozczarowany, bo zamiast mu odpowiedzieć odwołałem się do „Siwego dymu” Szczerka. Szczerek opisuje wizję przyszłości, w której część dzisiejszej UE przekształciła się w państwo Neuropa, z oficjalnym językiem angielskim, w którym wszyscy udają, że to nie są Niemcy z przyległościami 😀

    W każdym razie, bohater książki, reporter-terrorysta z Neuropy (polskiego pochodzenia), gdy widzi neuropskie wojska, które wkraczają z misją humanitarną, czuje uczucie dumy. Dumy przekornej, bo ideologią Neuropy jest odrzucenie nacjonalizmów, jako najstraszliwszej i najkrwawszej ideologii dwudziestego wieku. A ów bohater jest wiernym synem Neuropy, przynajmniej w przyswojeniu sobie tej tezy.

    I właśnie moja konkluzja jest taka panaszczerkowa. Bo mam podobne poczucie. Mogę wiedzieć, jak wiele w nacjonalizmie jest manipulacji, prania mózgu, mogę dostrzegać jego niebezpieczeństwo… Ale jak „nasi” („nasi” to nie musi być naród w sensie: Polska; to może być właśnie Europa na przykład) zrobią coś dobrego, to czuję nieodpartą dumę. Ja tylko mam nadzieję, że jestem nad tego typu uczuciami w stanie zapanować rozumowo. I tego innym życzę.

  17. Jankora Says:

    Wzniosłe dyskusje, to jedno.
    A ja powiem że pięknie Basia napisała „wstęp” do swojego albumu zdjęć opublikowanych dzisiaj.. 🙂

    Dobrego weekendu, Kochani. Będę czytać, podróżować, i czekać na kolejne odcinki.:-)

  18. basia Says:

    I proszę… — takie zasadnicze dyskusje w (za)piąteczek!?… I to ciepły, słoneczny, wręcz uroczy jak ten sprzed tygodnia czy dwóch (nnno, prawie 😉 )…
    Dziękuję, poczytam, pomyślę…

    🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

  19. bezdomny Says:

    pak4 –> napisales na tyle interesujaco o Szczeraku, ze zamowilem jego jadyna pozycje wydana po niemiecku. Mordor kommt und frisst uns auf, przyjdze do mnie w dopiero w poniedzialek. nie ma innej mozliwosci, w zadnej ksiegarni berlinskiej nie ma pozycji na ladzie. trudno, trzeba poczekac i podziwiac, i dzienne, i nocne kolory metropolii. noca jest fantastycznie podswietlony, warto nieraz zrezygnowac z podytu w naturalnym otoczeniu na rzecz urbanizacji 🤣🤣🤣🤣

  20. pak4 Says:

    @Bezdomny:
    Mordoru nie czytałem, akurat… Szczerek miewa ciekawe obserwacje, czasami świetne zdania, ale mam jakieś wątpliwości co do jego panowania nad „dużą formą”, w sensie formą powieści itp.

  21. bezdomny Says:

    nie ma problema, w koncu szczerek nie byl jeszcze ani razu wystawiany po nobla. moze zatem tresc przewyzszy forme 🤣🤣🤣

  22. basia Says:

    A propos tożsamości-lojalności mych własnych —
    — nigdy nie miałam problemu z koncentrycznie-ofcentryczną naturą zagadnienia… O czym napisałam dokładnie-tuż przed orlopercią notką, która zapętliła się z życiem prywatnym (tak zwanym) w sposób, w jaki wspomniano-wypomniano 10 lat później, też pod sam koniec lipca… 🙂

    O lojalnościach:
    https://basiaacappella.wordpress.com/2008/07/28/lojalnosci/
    (wciąż podpisuję się…) 🙂

  23. pak4 Says:

    Ja też nie widzę problemu. Ale widzę, że są tacy, którzy widzą problem. I że są to głównie nacjonaliści, którym przeszkadza każda „konkurencyjna” tożsamość.

  24. basia Says:

    Najciekawsze jest ingerowanie w tożsamości cudze… — bo własną niech sobie formatują tak pokracznie, jak im tylko się zachce i uwidzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: