TIP

czyli touristically informed performances

Gościnnie Pak4 + a cappella*

W Warszawie Konkurs Chopinowski na instrumentach historycznych i dyskusja jak powinno się grać Bacha na takim konkursie. Jak Bach, jak Chopin, jak Szymański? Słowem: barokowo, romantycznie, czy postmodernistycznie?

Inna macka NIFC sięga tymczasem Lusławic, rozsiewając wonie HIPu na sielskie małopolskie pogórze. Co rodzi pytanie: jak słuchać X [X={Chopin, Dobrzyński, Kurpiński, Wieniawski, Beethoven, Weber}]: barokowo, klasycystycznie, romantycznie, postromantycznie, modernistycznie, postmodernistycznie?

Odpowiedź na pytanie zawęża lista strojów zabranych z sobą, prowadząc do jeszcze jednej odpowiedzi: turystycznie. Choć bez ogniska i gitary.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[7-8-9.9.2018: Pogórze Karpackie ze szczególnym uwzględnieniem trzydniowego Finału Festiwalu Emanacje, spaceru po Skamieniałym Mieście i kilku innych koneserskości]

*której uzupełnienia to:
1. Tytuł z podtytułem (zgodnie z ideą przewodnią Autora)
2. Gdyby ktokolwiek miał wątpliwości, czy Lusławice i okolice przebiją się przez stolice i Katowice w promowaniu czytaj przyciąganiu publiczności na koncerty a młodzieży tudzież mistrzów na szlify i wykony — niech póki co… nie śpi spokojnie. – Po trzech przepięknych dniach wieńczonych posiadem w lusławickiej sali koncertowej stwierdzamy po raz kolejny: TO JEST. Ziściło się, promieniuje. Jak w NOSPR, NFM, kilku innych zjawiskach nowomuzycznych ostatnich lat – wypada tam bywać, nawet zadomowić się.
3. Touristically informed stał się przez te biecko-lusławicko-drewniano-muzyczne lata dyżurny czarny żakiet: zawieszony w samochodzie, narzucany na ciuszki wędrówkowo-koncertowe – nadające się i do przejścia przez przewężenia ciężkowickich kamoli, i do wejścia pomiędzy wysmakowaną optycznie publikę finałowych koncertów, co to panie dopiero co w Warszawie się odbyły (a Dyr. Leszczyński w sb i nd na sali).
Touristically informed performance ziści się w nieumówionym spotkaniu (po dekadach a nawet ćwierćwieczu) koleżanek z akademikowego pokoju, przedegzaminowej grupy lekturowo-dyskusyjnej i licznych wypraw wędrowniczych – nadmorskich, górskich. Jedna dzień spędziła na wysiłkach pogórsko-karpackich, druga przybyła do Lusławic rowerowo. „Tylko” z Krakowa; poważniejszym wyzwaniom sprostałaby też.
4. Gdyby więc jakaś szafiarka miała problemy z profilem poradnictwa jej – niech startuje z dystynkcją ciuchowo-koncertowo-turystyczną: najidealniejsze, najpraktyczniejsze stylizacje przeszykowne, mieszczące się w rowerowej sakwie bez uszczerbku dla fundamentalnego Bagażu Drogi, dające się wyjąć w stanie nieskazitelnym by być założonemi w skwarze, wichurze, ulewie, po kąpieli zaaranżowanej w miejscach zacisznych i pomysłowych bądź mniej… A cappella byłaby prawie gotowa do udzielania rad takowych… jednak doprawdy niestylowo jest robić propedeutyki, wykłady, wtręty i uzupełnienia do wszelkich możliwych zagadnień ;p

Reklamy

Komentarzy 12 to “TIP”

  1. basia Says:

    Auto-postskript (co nie znaczy, że z auta lub w aucie* 🙂 ):

    …I nie, suknia, jaką założyła w sobotę Alena Baeva raczej nie mieści się w tej kategorii i sakwie-szafie… 😉
    ______
    *wczoraj przypomniała mi się jedna z zaraźliwszych studencko-polonistycznych głupawek abstrakcyjnych: „auto” – sugestia w aucie, agresja w aucie, graf w aucie… i tak aż do wyczerpania słownika… (studentów innych kierunków zupełnie to nie brało 😆 )

  2. mru Says:

    tak bym chciał szafiarką być, szafiarką być
    w Lusławicach szampana pić! 😛

  3. basia Says:

    Publiczności dawali (możliwość auto-poboru) eleganckiej wody do kubków. Dla wykonawców cosi sie szykowało w tej przestrzeni ponad patio… 😉

    https://photos.google.com/share/AF1QipPHrow-fdwFYE0RK_yHzl4vhR28Qdk5xS3HFG6D3YFyTjV7vRtUo0irdHXGpajTHg/photo/AF1QipOVI1JDP6weLAaEbwyC1rzxJ5gZLP995R0kXY6u?key=VzJlcnlkcGh4MkdLTFQzeHlMbzlSUDVEcWRFbXBR

    A szafiarzem chyba też można być… Takoż szafarzem… Szafarką.
    W hajlajfie dyskryminacji nie ma, a to wcale-wogóle 😛

  4. pak4 Says:

    Lusławice po zmroku:

  5. basia Says:

    O, tak… 😎

    …Nb, w tym roku widoku z drogi Zakliczyn – Gromnik nie zasłaniają łany kukurydzy… 🙄

  6. pak4 Says:

    Prosz…

  7. basia Says:

    O właśnie… A lekko z góry, z podjazdu na Białą Górę (czyli szlaku na Suchą Górę 😉 ) wygląda jeszcze ładniej. Albo wyglądałoby – gdyby tu i ówdzie wyciąć chaszcze 🙂

  8. Anonimowa Celebrytka Says:

    Porady garderobiane istotnie są w modzie, ale z moich obserwacji wynika, być może błędnie, że, jeśli ktoś POTRAFI tak sobie zorganizować weekend, by połączyć ambitną aktywność fizyczną z dobrym koncertem, ten w dzisiejszych czasach, przy obecnej dostępności eleganckiej odzieży na każdą kieszeń, z powodzeniem zapakuje do sakwy czy małego plecaczka, co tylko zechce. I dobierze, i się przebierze, by na salonach wyglądać świetnie, godnie publiczności i doborowych artystów!
    Pogoda w ubiegły weekend była na tyle ciepła (tu, na Południu), że mogły to być rzeczy o doprawdy minimalnych objętościach i wadze.

    POTRAFI – dotyczy też wielu innych spraw okolicznych. Na przykład rodziców drobnych dzieci, lub też dzieci w różnym wieku, gdy jedno należy już wdrażać do życia muzycznego bądź wystawowego, muzealnego, drugie w tym samym czasie uczy się chodzić. Widzimy, jak jedni rodzice absolutnie odmawiają wysiłku (i czują się całkowicie usprawiedliwieni, gdyż zajęć opiekuńczych mają ogrom), a inni postanawiają nie tylko zorganizować wyjście, zaprowadzić, ale i dać przykład radości, zaznajomienia z przedmiotem, etc.

    Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam. 🙂

  9. basia Says:

    To fakt – dostępność odzieży jednocześnie eleganckiej, lekkiej, interesującej stylowo i łatwej w obsłudze nigdy nie była większa… 🙂
    Poza tym –
    kto chce, szuka sposobu; kto nie chce, szuka powodu… 🙂

    Pozdrowienia wzajemne, Celebrytko!
    Trzymaj się, zdrówka życzymy! 🙂

  10. TesTeq Says:

    Uprasza się o częstsze wykorzystywanie czcionki w kolorze neonowo-niebieskim, który to kolor skutecznie odpędza komary na odległość czterech stóp.

  11. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Tu komary się dostosowały. Widziałem komara w odległości trzech stóp od czcionki.

  12. basia Says:

    Okej, zakonotuję/-emy to sobie! 😎 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: