Dzielnica nasza nie jest zła

…zabawek mamy tutaj w bród!

— na Wawel mamy 15 minut spacerkiem albo ocznie z okna

— strefę płatnego parkowania mamy od trzech lat, naprawdę fajnie się można pobawić tymi parkometrami

— podatki płacimy na Grodzkiej samej, tak jak Stare Miasto (które Śródmieściem jest, a my Podgórzem, ot ciekawostka)

— Zakrzówek mamy czyli kamieniołom wodą zalany; nyski i inne dziwa na dnie też zalane, co potwierdzą ci, co się tam bawią w bul-bul; zabawy pozostałej gawiedzi ograniczają się w ostatnich latach do wyciągania drutów z siatki ogradzającej (każdy ma takiego kubę rozpruwacza…) lub do… tak, zgadłeś szanowny pt czytelniku – do płacenia za wstęp… z Krakowską Kartą Miejską taniej, lecz to oddzielna zabawa

— mniej słynne kamieniołomy nieczynne i niezalane również mamy; ostatnio wodzireje ponazywali poniektóre uroczyskami (uroczyście bądź cichaczem)

— rezerwat jeden mamy (po drugiej stronie rzeki są aż trzy, ale oni tam zawsze się pysznili, że zabawek mają więcej i droższe; nawet się ostatnio zastanawialiśmy, czyby nie przejść do ichniej piaskownicy, w końcu nie-zdradzać postanowiono)

park krajobrazowy jest za to wspólny z tymi od znacznie droższych zabawek. z tym, że drugi człon, ten, który się zapamiętuje, jest NASZ!

— ogólnie mamy raczej dziwne w kształcie terytorium dzielnicowe – w sensie, że mieszkając po promieniu 10 km dalej – mieszkasz w niej wciąż, w tej samej

— pamiątek i pozostałości Twierdzy Kraków mamy parę.
i nie, nowej fortecy po wyżej wzmiankowanych granicach budować nie będziemy. nie te czasy. teraz wszelkie twierdze szturmuje się ekonomicznie… (a co alkatrazem dla jednych, dla innych łatwym do zdobycia bastioniczkiem jeno)

— …a jakeś się już zabawił w upatrzenie sobie, odbicie komuś i wymoszczenie twojego kawałka podłogi – nieprzerwane rozrywki nimby-styczne będą podpływały do cię ławicami: od petycji antystacjowo-benzynowej poprzez antypętlowo-tymczasową furorę (ale wybudowanym ICEm się szczycimy, bo niby dlaczego nie?)

— jeśli o ławicach innych niż poznańskie i fundamentowe – owszem, Wisłę mamy i ryb w niej coraz więcej… dzielnica jako rybacka zaczęła kiedyś się

— olimpijski tor kajakowy górski też mamy. niektórzy nawet nie wiedzą, że NASZ ci on jest

— jeśli nasz ci on – to Tyniec także zarówno! o, jak najbardziej!

BodzówKostrze to okolica dzielnicy tak pośrodku, między siedzibą Rady Dzielnicy a końcem czyli Tyńcem.
ma ona, czyli my tam mamy, kolejne uroczysko, które w tych stronach składać się musi z łąk wapieniolubnych, suchych wyrobisk kamieniołomowych, śladów Twierdzy Kraków, niezrównanych widoków ku Miastu, Tatrom i Babiej (nie zawsze, bo gdy zaparowany upał to zrównanych-prawie)… obok siebie mamy rezydencje najwystawniejsze tudzież archaiczne siedliska: kury-koguty w kurnikach wykutych w kamieniu, względnie poza kurnikiem, pośród kolumn tycznego grochu zwanego przez innych fasolą tyczkową.
…akurat na sobotnie dwie godzinki porankowe.

— potem będzie kolejna uciecha: przed wyborami na Święcie Dzielnicy w Dzielnicowym Parku objawi się ludowi sam Przewodniczący Rady Miasta (nie żebyśmy nie mieli doń innego dostępu…)
…objawi się też innych atrakcji moc, jak to w niezłej dzielnicy… przed wyborami

Zdjęcia: Pak4 i basia

[1.9.2018: Uroczysko bodzowsko-kostrzańskie, święto dzielnicy.
2.9.2018: na rowerach do Toru Kajakowego i Tyńca]

Reklamy

Komentarzy 21 to “Dzielnica nasza nie jest zła”

  1. GK Says:

    — macie też kilka miejsc „wojtyliańskich”.
    nie żebym JA był pasjonatem, ale że Basia tego nie napisała? Basia?
    (odwrót od kościoła? 😉 )

  2. pak4 Says:

    @GK:
    Miejsca „wojtyliańskie” ma z pół Małopolski, a dzielnica ma miejsca „tyranowskie”! 🙂 Wiem, że dopiero kandydat na ołtarze, jednak sam fakt, że poważnie rozważa się wyniesienie na ołtarz w Polsce osoby świeckiej, to zdarzenie zupełnie wyjątkowe ;-P

  3. pak4 Says:

    Parę ilustracji.
    W dzielnicy się dogęszcza, coraz więcej mieszkańców, choćby takich jak ta:

    A widoki na stare miasto (albo jak warszawiacy mówią: „starówkę”*) mamy pięękne:

    Latające Talerze też widujemy:

    *) Kiedyś mnie zapytano, w sąsiedniej dzielnicy, bo na Zwierzynieckiej, jak można dojechać na rynek. Panu, na warszawskich numerach, wydawało się, że tam będzie dogodny parking.

  4. pak4 Says:

    OSP Tyniec w akcji:

    Ich logistyka też nie próżnuje, co podsyłam dziś, bo jutro postny piątek przecież:

  5. pak4 Says:

    Z toru:

  6. GK Says:

    „osoby swieckiej”?
    są już chyba jacyś inni świeccy święci? Jadwiga Król? Karolina Kózka?
    nie znam się, Basia będzie wiedzieć lepiej. 😛

  7. pak4 Says:

    Masz rację.. Nawet królewicz Kazimierz… Nosz, że ja nie pamiętałem…

  8. Mela Woman Says:

    Jadwiga Śląska też bodajże mniszką nie została, a dokończyła żywota w klasztorze w Trzebnicy, pozostając świecką możną Panią?

    Wrzesień bieży a Państwo Team P.B. nie w podróży? Jakże to?

  9. pak4 Says:

    @Mela:
    Tak zupełnie serio, to złączyło mi się trochę złośliwości z wyjątkowością Jana Tyranowskiego.
    Bo w sumie, jako kandydat na ołtarze, przynajmniej w Polsce, jest wyjątkowy. Bo nawet weźmy tych świętych: troje zawdzięcza świętość w znacznej mierze wysokiemu urodzeniu — najbardziej zresztą św. Kazimierz, którego wywalczono dla Jagiellonów, bo dynastia bez świętego była trochę „mniej warta”; najmniej oczywiście św. Jadwiga Śląska (głupio mi, że o niej zapomniałem, bo przecież ją zawsze popierałem dla lokalnego patriotyzmu 😉 ), która rzeczywiście potrafiła się oddać ascezie według najlepszych ówczesnych wzorów. (Zostawmy na boku rozważania, że akurat Polsce miało się to źle przysłużyć, bo spaczyło wychowanie wnuka, Bolesława Rogatki, którego niecne czyny i polityka zruinowały perspektywy odzyskania przez Polskę jedności pod wodzą pierworodnej linii Piastów.)
    Czwarta jest Karolina Kózkówna (swoją drogą błogosławiona, a nie święta jeszcze), która zawdzięcza beatyfikację męczeństwu.
    A Jan Tyranowski był zaangażowanym świeckim katolikiem, świeckim apostołem, nauczającym i w czasie kryzysu (II wojna światowa i aresztowania księży) wchodzącemu w rolę duchownego. Czyli świecki święty (oby!) nie przez sponsoring, czy bezwolną ofiarę, ale pracę i intelekt.
    W zasadzie jest tylko jedna „skaza”. Otóż, jeśli Jan Tyranowski zostanie świętym, to najbardziej znaczący będzie jego wpływ na wybór drogi życiowej przez Karola Wojtyłę, więc znowu związki osobiste, a nie praca i umysł.

  10. TesTeq Says:

    Fajnie macie… Będziecie mieli Prezydentkę albo Prezydenta – zobaczymy, na co zasłużycie…

  11. basia Says:

    Zobaczymy… 🙄

    Grodzką też już mieliśmy… Annę-spadochroniarkę. Bo ulicę wciąż mamy 🙄

    *** * ***

    …Święci i utalentowani — 😉
    .
    .
    .
    Co do świeckich* – u Św. Anny modlimy się odkąd pamiętam o beatyfikację biskupa Jana (Pietraszki) i Jerzego Ciesielskiego. Obaj związani z Janem Pawłem II. W mojej parafii rodzinnej od zawsze popularna była i jest postać (bł.) Edmunda Bojanowskiego (ze względu na pracującą tam przez dłuuugie lata siostrę-rodaczkę – Służebniczkę NMP NP** (niesamowitą – katechizowała nas przedszkolnie, uczyła religii w I klasie, potem przejmował ksiądz kanonik czyli proboszcz, zwany okolicznym Janem Vianney’em — w dzieciństwie i wczesnej młodości miałam ogromne szczęście do autentycznie dobrych i wcale kompetentnych duchownych… może nawet świętych… 😉 ))

    _______
    * https://gloria24.pl/swieccy-swieci-i-blogoslawieni

    ** http://www.sluzebniczki.pl/

    ********************* * ****************************

    I proszę, na jakie tory może zwekslować rozmówka o pokupnej dzielnicy podwawelskiej 😛
    — Wielkie dzięki za wszystkie wypowiedzi na ten i inne tematy. Szerzej – wkrótce!!!

    😀 😀 😀 😀 😀 😀 😀

  12. mru Says:

  13. basia Says:

    GK, raczej ciągłe odwroty i powroty… 😛

    Paku4, dzięki za piękne ilustracje i smakowite komentarze do nich! 😎

    Mela Woman, wrzesień się dopiero zaczął, to raz. Przyzwyczajać Czytelnika do ekscytujących coroczności regularnych niezbyt rozsądną rzeczą jest – to dwa 😉 😈

    Mru, mam ostatnio bogaty background do skojarzeń żłobkowo-przedszkolnych… 😉

    …W tym nagraniu straszne „tańce po sąsiadach” słyszę. Znaczy nutki okropnie obok. Ciekawe, czy dawniej mi to aż tak mniej przeszkadzało u Idola? 😮 🙂

  14. TesTeq Says:

    @Basia: Nie podobają się „tańce po sąsiadach”? A skąd Szanowna wie, że to jej ucho jest dobrze nastrojone? No skąd?

  15. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Bo cała jest w dobrym nastroju. A jak cała, to i ucho nastrojone.

  16. TesTeq Says:

    Tymczasem w temacie tematu: Warszawa będzie miała nową dzielnicę, a Kraków? Coś marne i oszczędne są te podwawelskie obietnice wyborcze, nie mają nic wspólnego z warszawską podwawelską wyborczą. 🙂

  17. basia Says:

    …Że niby krakowskie – z którejkolwiek by nie spojrzeć strony – nastrojone są centusiowsko?… 😮 🙄

    🙂 🙂

  18. pak4 Says:

    Kraków przypomni o swoich prawach i swojej sprawiedliwości do Krakowskiego Przedmieścia 😛

  19. basia Says:

    Strach się bać gdy się wspomni, jakież przewspaniałe syny i córy wysłał dotąd na przedmieście ono… 😮 😕

  20. pak4 Says:

    Ale ja nie mówię by wysyłać. Ja mówię, by zebrać podtatki. Wraz z odsetkami…

  21. basia Says:

    Podtatki to coś jak gombrowiczowska ojczyzna i synczyzna?… 😛

    …Bo ja ostatnio w sienkiewiczowskim kompleksie ojca znów* tkwię…
    _____________
    *por. cytowane już tu „Ciała Sienkiewicza” R. Koziołka
    ( https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/ciala-sienkiewicza ) — porzucone latem dla innych lektur, teraz znów smakowane: to na słodko, to wytrawnie, najczęściej na sarkastycznie 😈

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: