Etykietki

The Dress Code for the Trooping is ….. on the Trooping Website! It is also in the military officers guide, and in every ettiquette and protocol book in England. Same rules for 200 years: Morning Dress. Ladies morning dress consists of a formal day dress with LONG SLEEVES, no short sleeves, no bare skin, and a hat. Not that difficult really, everey single military wife achieves the proper look or she is not addmitted to Horse Guards.

*

Ktoś zamiast morning dress (long sleeves, ladies, long sleeves) założył – o poranku i w bezpośredniej bliskości Królowej w dniu jej oficjalnego święta – off the shoulders.

Ktoś na ślub w ciemnym granacie przybył (o czerni czy mismaczu nie wspominamy, bo to jednak UK, nie Polska).

Ktoś bez kapelusza albo z tak nikłym przybraniem głowy, że za lekceważenie poczytano (etykiety, a więc innych, poinformowanych, starających się gości).

Ktoś nie wyszczerzył zębów, choć już ma równe i perłowe.

Odpłynąć w egzotyczne rewiry zdrowo i wesoło jest…

Komentarzy 14 to “Etykietki”

  1. Yankee Says:

    Czy to ważne?
    W Polsce dzieje się tyle przemian ważniejszych, niż etykietalne!
    Trzeba dostrzec, docenić, a nie „odpływać”!

  2. pak4 Says:

    Mariusz Szczygieł pisze gdzieś, bodaj w Lasce nebeskej, że dwa razy poczuł się „Polakiem-patriota”. Jeden z tych przypadków, to gdy wpadł na bardzo starajacych się dobrze wyglądać Włochów — gdy stwierdził, że mają się nie przejmować, bo on sam nie ma zestawu na przebranie na ten wieczór, oni stwierdzili: No tak, ale jesteś POLAKIEM, od ciebie nikt nie oczekuje, że jesteś dobrze ubrany.

  3. basia Says:

    Yankee, przemiany może się i dzieją… pytanie, czy ich kierunek właściwy/obiecujący jest… 🙂

    Paku4, od Polaka faktycznie nikt nie oczekuje…
    A gdy podsłuchasz Włoszkę z Chorwatką (jak ja w lutym 1993), okaże się, że one i od Angielek nie oczekują:
    one mają kasę, kasę, kasę; my mamy styl!… (sic!) 🙂

  4. TesTeq Says:

    Pewien Otto przedstawił angielski problem tak:
    Oh you English are SO superior aren’t you? Well, would you like to know where you’d be without US the good old U.S. of A. to protect you? I’ll tell you. The smallest f**king province in the Russian Empire, that’s where! So DON’T call me stupid, lady. Just THANK me! …If it wasn’t for us, you’d all be speaking German, singing, „Deutschland, Deutschland über alles!”

  5. basia Says:

    Mocne… I… Coś w tym jest… 🙂

    …A tak to z niemieckich rzeczy mają niemiecką dynastię i Frau Merkel, od której się tak pracowicie wyzwalają już trzeci roczek (a końca nie widać 🙄 )

  6. gradus Says:

    G.K., East Coast, United States, 1 month ago

    90 percent of the people on earth know it is not appropriate to wear off the shoulder during the day at the Queens party.

    jo nie wiedzioł, moja nie wi, jej kumy tyz nie, w Zawoji nie wiedzom, w Zubrzycy na pewno nie.
    cyli gówno prowda.

    😀

  7. foto-ekspert Says:

    Zasadniczo, od Polaków nikt nie oczekuje, że kiedykolwiek będą mieć oczy….

  8. basia Says:

    😆

    Gradusie, lecz z drugiej strony jeśli się zagłębić w prowincjonalne rewiry polskie, słowackie, czeskie, … — widzi się przy uroczystych okazjach naprawdę sporo brytyjskiego fasonu. Oczywiście pojmowanego i przejmowanego po linii najmniejszego oporu i tak powierzchownie, jak się tylko da (czyli na przykład ślubne druhny z pół-wsi szyją sobie jednakowe kiecki)… lecz od czegoś trzeba zacząć, nieprawdaż?!… 🙄

  9. basia Says:

    Foto-ekspercie, witam Cię serdecznie! 🙂

    Coś jest na rzeczy (z tymi niskimi oczekiwaniami od zdolnego przecież luda 😆 ), lecz jednak jakoś mamy zdolnych i patrzących fotografów, malarzy, architektów, projektantów mody i wygody wychodzącej w ogrody… Oraz wieeelu jeszcze innych wzrokowców… Zatem poproszę o bardziej zniuansowaną diagnozę (jeśli można 😉 ) 🙂

  10. Węgierka Says:

    Zdolni plastycy rodzą się co dnia.

    Lecz czemu nasza przestrzeń wspólna wygląda tak beznadziejnie?… I jest to problem wielu plemion słowiańskich, zwłaszcza tam, gdzie nie dotarły kolonizacje…

  11. basia Says:

    Hmmm, kolonizacje powiadasz? Ale np. na Spiszu w tylu miejscowościach niszczeje cudna, zorganizowana, harmonijna substancja, podczas gdy na obrzeżach powstają potworki (i nie mam wcale na myśli cygańskich slumsów, ale nowobogackie gargamele i inne takie… 😦

  12. pak4 Says:

    Noale w dzisiejszych czasach, to najwyżej przywożąc dzieci ze szkoły plastycznej na kolonie, można coś kolonizacją rartować…

  13. basia Says:

    …a jednak ze szkoły plastycznej…
    i tu leżą piórko i pędzel pogrzebane… ❗

  14. gwarancjaubezpieczeniowa Says:

    Fascynujące jest to zapatrzenie Brytyjczyków w rodzinę królewską. Całkiem inna rzeczywistość, całkiem inny świat i priorytety.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: