Hart ducha

…jest jednak (c)hartowniejszy w zdrowym ciele – tę oczywistą oczywistość powtarzamy z naciskiem po powtórzeniu wycieczki na Kubińską Holę w Magurze Orawskiej.
Powtórzeniu dokładnym: w tym samym kierunku, o tej samej porze roku i dnia, w nieco chłodniejszej aurze.

Wówczas rzecz miała miejsce w 3 tygodnie po kontuzji kolana. Wczoraj okazało się, że była dość ambitna nawet dla kolan zdrowych, kondycji plus-minus zbudowanych.

Powie ktoś, iż ~27 przeliczeniowych kilometrów w parnym upale, z zabandażowanym kolanem to osiąg tyleż nad-hartowny co fartowny?

– Hmmm. Pomidor. A tak w ogóle to wielu powtórzeń godny. Nawet bez dodatkowego faktora podeszczowej popowodziowości, grzybów, malin, borówek i widoków słowackiego mega-borówkobrania na halach z widokami ku fatrom, tatrom i choczom.
Motyli giga-nalot to atrakcja odrębna.

O, właśnie, a czy motyle też mają tego harta zapostulowywanego w ichnim procesie wychowawczym?

Zdjęcia: Pak4 i basia

[21.7.2018: Prislop – Dva pne – Kubínska hoľa – Minčol – powrót. Krušetnica. Oswojone okolice Jeziora Orawskiego. Ślad GPS]

Komentarzy 10 to “Hart ducha”

  1. pak4 Says:

    Tak… Wyciągnąłem wtedy Gospodynię, bo pamiętałem tę drogę, jako niewymagającą — szlak idzie grzbietem, gdzie może poza samym podejściem z Prislopa nie ma jakiś wielkich podejść, przynajmniej nie na raz. Ale zupełnie nie pamiętałem, że to droga dłuuuga…

    A z wczoraj parę zdjęć.
    Primo, meldunek jagodowy/borówkowy:

    Secundo, szczyt:

  2. pak4 Says:

    Tertio, obfitość motyli:

    I widoki, co prawda spod samego szczytu, czyli gdzie można za pieniądze kolejką, a jak pokazały liczne przykłady — także autkiem:

  3. pak4 Says:

    A teraz widok tylko dla wytrwałych — bo to gdzieś z połowy trasy, ku łagodnej Orawie, choć z Pilskiem i Babią na ostatnim planie:

    Noi…

  4. pak4 Says:

    A… to był mój „oryginał”:

  5. basia Says:

    Cudnie — uzupełnienia barwne i na dłoni!
    Jagód na dłoni było sporo też (plamy na dłoniach wciąż niedoszorowane 😆 )

    A oryginalny (c)hart ducha oczywiście wymiata cudnie! 😆

    😎 😎 😎 😎

  6. TesTeq Says:

    Czy kilometr przeliczeniowy ma jakiś związek z hektarem przeliczeniowym albo rublem transferowym?

    Fascynuje mnie również motyli gig, którego nalot jest atrakcją odrębną. Takie motyle na gigancie muszą robić wrażenie! 😉

  7. basia Says:

    1. Ma związek logicznie-absolutny

    2. Nalot był zjawiskowy. I jaki oswojony! — Siedziały, siedziały, odlecieć nie chciały… Łaskotliwce jedne!… Łaskawe wielce w pięknie swoim włochatym-mechatym… 🙂

    3. Widzieliśmy w okolicach „naszej plaży” zaczątki wyrównawczej działalności TesTeqa. Nie powiemy, żeby się nam to podobało… 🙄

  8. Sokół Staropolski Says:

    27 km, i to w upale, w 3 tygodnie po urazie kolana – bardzo ryzykowne.

    Lecz widocznie kolana Autorki lubią ryzyko, skoro noszą ją dalej. Oby się to nie zemściło w starszym wieku. Młodość nie będzie trwać wiecznie.

  9. Ze-Tor Says:

    Widzę, że Budowa „Zakopianki” postępuje. Stal hartowana, te klimaty.. 🙂

  10. basia Says:

    Sokole Staropolski, nie wiem, czy lubią ryzyko, nie wiem, jak mi się odpłacą… 🙂 Staram się je traktować – w obrębie aktywnego życia (bo po to się żyje) – rozsądnie.
    A młodzi rehabilitanci (akurat wówczas też natknęłam się na takową…) potwierdzają i umacniają przeświadczenie, iż w przypadku kontuzji po okresie spoczynkowym trzeba budować i wzmacniać… to i owo 🙂

    Ze-Torze, postępuje, budzi onieśmielenie różnych egzotycznych tablic rejestracyjnych… – obstrukcyjnie zwalniających na byle przejeździe pod konstrukcjami…
    (Zapostulowałam, żeby numerki spoza Małop miały prawo wjazdu na zakopiankę naprzemiennie, 2 tygodnie w roku (tydzień zimą, tydzień latem… 4 przejazdy w sumie… 🙄 🙄 🙄 ) 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: