OHBB (&G…)

= one-handed backhanders – boys rather than girls

Onegdaj Mru przypomniał pewną ucieszną trupę muzyczną… — jej bohaterowie mają jeszcze jedną cechę wspólną (prócz oczywistych, że w chwili odpoczynku od wysokooktanowego tenisa potrafią nagrać coś na żywca a nawet z użyciem autotune) – jednoręczny bekhend. Umiejętność coraz rzadszą w świecie męskiego tenisa zawodowego, niemal wygasłą u pań.

The one-handed backhand isn’t simply a stroke. After the serve-and-volley game died in the early 2000s (with all that power and spin, it was too dangerous to come to the net), the one-hander has become the last redoubt of artistry in tennis, a final vestige of the sport as it was traditionally played. Earlier this summer, I went to Wimbledon to learn about the future, if there is any, of the shot. “Take some pictures,” Paul Annacone, Federer’s former coach, told me. “It may be the last you’re going to see of it.” A few days later, however, I watched a match that buoyed my hopes. Richard Gasquet, the 13th seed, was playing a second-round match against a lanky Australian teenager named Nick Kyrgios. The 28-year-old Gasquet, a diffident Frenchman who once evoked comparisons to Federer, has a one-hander that is worshiped by tennis aficionados. He takes a very high backswing, almost as if he is unsheathing a sword, and cuts through the ball with amazing hand speed. It is the flashiest shot in the sport.

Early in the second set, Gasquet hit a backhand slice deep and followed it with a topspin backhand that also landed near the baseline. Then he hit a sharply angled crosscourt backhand, which set him up for a stunning backhand winner down the line. Gasquet eventually took a two-sets-to-none lead, and I left in search of other one-handers. I was a bit stunned to learn a few hours later that Kyrgios had come back to win, his concussive first serve and groundstrokes ultimately overwhelming Gasquet. Kyrgios, of course, plays with a two-handed backhand.

Wimbledon has historically been the premier showcase for the one-hander. Its grass courts were relatively slick, which kept balls low and allowed slice to work beautifully. During his second-round match against the Taiwanese player Yen-Hsun Lu, Wawrinka’s backhand looked particularly devastating. For a world-class tennis player, Wawrinka has a strange body; he lacks the muscular definition you might expect, but his thickness is most apparent around the thighs and hips, which is where he derives most of the power for his backhand. As he draws his racket back, he goes into a deep knee bend, and the energy surging up from his legs creates a heavy ball loaded with topspin. Besides pace, Wawrinka’s backhand can be very deceptive: Lu often had no idea where the ball was going. When the shot didn’t produce outright winners, it left Lu struggling to stay in the point.

The two-handed backhand only began to catch on at Wimbledon 40 years ago. In 1974, Jimmy Connors and Chris Evert, then boyfriend and girlfriend, both won the tournament using two-handers. …

Komentarzy 13 to “OHBB (&G…)”

  1. pak4 Says:

    Rozumiem, że są filmiki instruktażowe, a więc nadzieja na przedłużenie życia jednoręcznego ban… backhandu nie umarła.

  2. pro-fan Says:

    dziwny ten Wimbledon, Aga odpadła wcześnie, rewelacyjny Federer nagle nie może dokończyć trzeciego seta (match-point).
    co jest grane? 🙂

  3. basia Says:

    Póki co grany jest futbol. Niektórzy mówią nawet, że wraca do domu… Dlatego gwiazdy uciekają przed czasem?…

    A jak się nauczymy porządnie bekhendu, to je z łatwością zastąpimy…

    😀 😀

    Wciąż 0:1 – Chorwaci, zróbcie coś… 🙄

  4. basia Says:

    O, jakieś piski słychać z okien, nawet słowa na Q – eQualizing… brawo! 😎

  5. pak4 Says:

    Taaa… Trochę za późno na dowcip. A w dowcipie, wczoraj rano, spotkali się Anglik z Francuzem.
    Anglik: – Dzisiaj gramy z Chorwacją.
    Francuz: – Cóż za przypadek, bo my z nimi gramy w niedzielę.

  6. basia Says:

    😆

    Taaakkk – żabojadom też by się przydała nauczka. Lecz o to będzie trudniej. Nieco… 🙄

  7. TesTeq Says:

    Wdzięcznie, zręcznie,
    Jednoręczne!
    Nie jak młotem, nie na siłę!
    Muskać, a nie walić w piłę!

  8. fan tenisa i bloga basi Says:

    ironia, że właśnie nieczystym bekhendem Federer wczoraj zmarnował piłkę meczową w trzecim secie

    a potem poleciało, nikt nie jest automatem do gry

    pzdrw

  9. Kumaty Says:

    Taki co sie zna mowi mi za sasiedniego biurka ze Fed zdziobał mecz własnie backhandem;D
    Basia zartuje wymyslnie?;D

    Kumaty do roboty!;D

  10. basia Says:

    TesTequ 😎 – wdzięcznie, lecz i trudniej jest… 🙂

    Kumaty, basia postuje z przymrużeniem oka… w porywach finezyjnie… 😛 🙂

    Tak, to prawda z tym zdziobanym backhandem, którym Król Roger ruszył w ćwierćfinałową równię pochyłą… Pewnie za bardzo chciał poprawić serię wygranych setów (jakowyś rekord właśnie wyrównał, własny zresztą)… tak to bywa czasem 🙂

  11. basia Says:

    Fanie…, witam Cię serdecznie! 🙂

    NIkt nie jest automatem, Roger najmniej (z jego stylem gry!), lecz „przyzwyczailiśmy się”, „mieliśmy nadzieję”, „nasze oczekiwania były”… 🙂 🙄

    Nb, znafffcy mówią, że wszystko przez zesłanie KrólaR na Court One (przyzwyczajony najoczywiściej do Centralnego… 🙄 ) 🙂

  12. TesTeq Says:

    Trudniej? Nigdy nie nauczyłem się oburęcznego backhendu. Jednoręcznego… właściwie też nie, choć próbowałem nim wdzięcznie grać. 😀

  13. basia Says:

    Ja umiem tylko wdzięcznie-patrząco doceniać… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: