Histo(e)ryczny

– Takiego meczu w wykonaniu polskiej drużyny na mistrzostwach nie widziałem. A mam 68 lat i trzy miesiące i obserwuję scenę międzynarodową od 1966 roku. Po prostu poddaliśmy się. To był nasz najgorszy mecz turniejowy w historii. I to jeszcze z bardzo przeciętnym rywalem, który nie potrafił wbić nam gola, więc musieliśmy to sobie sami zrobić

Bogusław Kaczmarek (żródło cytatu)

20 lat temu francuski mundial był bardzo na rękę pewnej B.
Wystarczyło wybrać porę, by grała jakaś drużyna wyspiarska (albo wspierana przez wieloetniczność Londka Zdr., czyli dowolna) – i mieć prawie puste ulice dla przemknięcia rowerem do północnolondyńskiego Walthamstow… W domu był kolejny spektakl: trzy Brazylijki kibicujące swoim żarliwie, świeczuszkowo-nabożnie.

Zaś na bilbordach królowało

Historians, it is Beckham!

— 23-letni Dawidek był ostro (i niebezpodstawnie) promowany na supergwiazdę…

Aż przyszło bum w postaci słynnej czerwonej kartki i przegranego meczu reprezentacji przeciwko Argentynie, w następstwie czego DB stał się takim megakozłem ofiarnym, jaką wcześniej był nadzieją.
A co to znaczy być w warunkach brytyjskich angielsko-sportowym megakozłem ofiarnym? – wyobrażą sobie stos, potem przemnożą przez trzy.

Wyszedł z tego. Nie tylko na multimilionera, bohatera filmów i zaawansowanych równań matematycznych, lecz też na całkiem przyzwoitego kopacza i kolegę, pracującego nad tymi kilkoma talentami, co mu się dostały „w temacie”, potrafiącego nie tylko opanować własne nerwy, ale i poderwać innych do spokoju i boju. Tak zwanego.

Poranki po klęsce są specyficzne. Jako outsider trzeba uważać z filuternością swoją w pracy, może nawet na uniwersytecie. B było jakoś tak młodo, szczęśliwie, antycypująco, wesoło; powiedziała na dzień dobry ‚historians, it was Beckham, indeed’…
Odtąd nikt jej nie będzie prawił o histeryczności histerycznych momentów ;-/

Komentarzy 15 to “Histo(e)ryczny”

  1. pak455 Says:

    A media z psychologami dyskutują, czy wyraźnie słabsza forma naszej drużyny tłumaczona „niedowiezionymi głowami” na Mundial, to łatwa, czy trudna wymówka.
    Cóż.

    Ja się przyłączam w kibicowaniu do Szkotów, przy całym szacunku dla talentu Davida B.

    PS.
    A czy My, Polacy, mamy „swoich Szkotów”? Czy też wciąż zbyt „small mentality”?

  2. basia Says:

    Głowy do wymiany – najchętniej w komplecie z tułowiami. (Co potrwa pewnie dłużej, niż kilka następnych tygodni 🙄 )

    ***** * *****

    ‚When Dunblane-born Andy Murray, now Britain’s tennis number one, said that he would be supporting anyone other than England in the 2006 World Cup, he faced a furious backlash from English Wimbledon fans who wondered why they, in turn, should be expected to support him. ‚

    A poniższy tekst o ABE jest z 2010…:
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/8733373.stm

  3. TesTeq Says:

    Ciekawy jestem zdania osób wykształconych:
    Co sądzicie o wylansowaniu przez media w Polsce słowa „mundial” jako określenia mistrzostw świata w piłce (w szczególności kopanej)?
    Wydaje mi się to kolejnym przykładem degeneracji językowej właściwej narodom zakompleksionym. Bo mundial nie jest mundialem ani w Anglii, ani w Niemczech, ani we Francji, ani w Rosji, tylko tam, gdzie powinien być, i w Polsce.

  4. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Biorąc pod uwagę, jak długim wyrażeniem są „mistrzostwa świata” i ile tam zbędnych zestawień spółgłosek, to ja wybieram mundial. Brzmi ładnie, prosto i światowo 😀

  5. basia Says:

    I jeszcze z lekka egzotycznie… ciepłokrajowo… Choć czy ciepłota krajów i miast kiedykolwiek sprzyjała naszym kopaczom nożnym? 😮

    World Cup też dwusylabowe, ale się trudniej wymawia, poza tym anglicyzmy na cenzurowanym u starszych i/lub nieuków 🙄

    😀 😀

  6. Ja Says:

    Straszne to było..
    Szkoda gadać.
    Znów zmarnowana wiara i nadzieje!

  7. basia Says:

    …Ale miłość się odrodzi… 🙄

    bo ona jest wieczna jak trawa
    bp ona jest wieczna…
    😉

  8. pak4 Says:

    Dowcipów sporo… Czyżbyśmy lubili śmiać się na smutno?

  9. basia Says:

    Zdecydowanie lubimy wisielcze humory… 😆

  10. TesTeq Says:

    @Pak4: „Cup” byłby ładniejszy i światowszy! Polacy mieliby sukces w Cupie zapewniony!

  11. TesTeq Says:

    @Basia: „Mundial” dobrze się kojarzy? Pewnie tak samo ciepło jak „mental”?

  12. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Parę nieduanych mistrzostw temu był taki żarcik w radiu (bodaj Szymona Majewskiego), jak to Polacy grają i wygrywają, tylko na końcu coś im się nie podoba:
    — A, panie trenerze, na tamtego Ronaldo wołają!
    — A, ksywa taka, nie przejmujcie się… Gracie przecież towarzyski z Andorą.
    — Ale, panie trenerze, tam pisze World Cup!
    — A… Bo to Cupiał nagrodę ufundował, nie przejmujcie się… towarzyski… grajcie tak dalej…

  13. basia Says:

    😀 😀

    Trzeba to wszystko naprawdę przemyśleć mentalnie… 🙄

  14. pak4 Says:

  15. basia Says:

    Exactly! 😆

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: