To have a career

— Self centred woman. She’s done nothing and she has no merit.

— just like her old sister

— That’s not quite true. Both were champion clubbers, shoppers, holidayers and daters in their 20s. So dedicated, neither had time for a career. *

Taka zawistna wymiana zdań tylko dlatego, że ktoś – złapawszy (dzięki siostrzyczce) koneksje, megapopularność, za tym superbogatego męża, oczekując z nim dziecka… – chce jednak pozostać w formie, dalej biegać maratony i podejmować charytatywne rowerowe eskapady wszechświatowe?!

…Oczywiście może i sami nieco pozazdrościlibyśmy naszej ulubienicy tego wszystkiego powyższego…
– ot tak z pięć sekund (z hejterami włącznie, i osobno też)…
gdybyśmy przez dłuuugi czas, na przestrzeni dekad nie obserwowali w tamtym kraju bogatego przekroju dobrze i rewelacyjnie sytuowanych ludzi w tym kobiet… i nie zorientowali się błyskawicznie, jak potężnie-zdradziecką może to być pułapką dla kariery, zdrowia, życia.

So, enjoy Pippa – while it lasts!

Komentarzy 13 to “To have a career”

  1. pak4 Says:

    „Tak się gra, jak przeciwnik pozwala”. Celebrytyzm niesie własne wyzwania.
    Ale zaraz, to o Pippie miało być, czy o reprezentacji?

  2. basia Says:

    Reprezentacja, jaka reprezentacja? O_O

    (Nie udzielałam ostatnio nikomu żadnych pełnomocnictw do reprezentowania mnie gdziekolwiek… 😛 )

  3. pak4 Says:

    Taka, którą łączy piłka:

  4. basia Says:

    😆 …

    🙄

    (Po angielsku dochodzi tu wielka moc skojarzeń… 😉 )

  5. Asia Says:

    http://www.dailymail.co.uk/sport/football/article-5863077/Senegal-celebrate-World-Cup-win-Poland-cleaning-stadium.html – cudne, prawda?

    Media piszą, że Polscy kibice „byli w Moskwie u siebie”.

  6. Madziar Says:

    Czy „sprzątający Senegalczycy” nie są aby z obsługi stadionu?
    (Bo mają na szyjach identyfikatory.)

    Kariery bywają różne, mają różne fazy i stadia; nie zazdrościłbym też występów w reklamach. Ani huśtawki: od bezpodstawnego uwielbienia po nagonki ocierające się o śmiertelną nienawiść.

  7. Anonimowa Celebrytka Says:

    Kariery bywają różne, o niektórych czempionatach, czempionach i rekordach nie śniło się nam jeszcze 20 lat temu (por. dziwaczne zapisy w Księdze Rekordów Guinessa, w tym także z udziałem Rodaków).
    Nie zmienia się pragnienie wielu osób, może większości z nas, by się wyróżnić, zdobyć sławę, a chętnie i pieniądze na jej podstawie.

    Ślę Wammoc życzliwości. Czytam czasem, gdy mogę. Dziś duszno coś, starsza pani oddycha z wielkim trudem, a ogólnie to od wielu dni czuje się, jak w środku lata, choć ono nadejdzie dopiero jutro. 🙂

  8. basia Says:

    Asiu, Madziarze, te identyfikatory faktycznie zastanawiają… 🙄 — Z drugiej strony widać je też na szyjach japońskich fanów*, więc może to taki mundialowy tegoroczny wymóg stadionowy?

    Huśtawka populistyczno medialna wpisana jest w bycie w mediach, życie z tego — kto nie skalkulował, ten cierpi…

    Anonimowa Celebrytko, zdrówka nieustająco życzę, moc dobrych energii ślę, wdzięczność za podczytywanie i okazjonalne słowo wyrażam!… … … 🙂 🙂 🙂
    Mówią, że burza i ochłodzenie już dziś… 😎

    Czy sugerujesz, że nasi kopacze też chcieli przedwczoraj pobić któryś z oryginalniejszych… jeszcze niewymyślonych… rekordów Guinessa?… 😆
    ____
    *acz nie wszystkich

  9. Jarząbek jestem Says:

    Muszę napisać wbrew swojej naturze, ten mecz to było dno!

    Patałachy grać umią tylko w reklamach,nie żadni zawodowi ani nawet nie karierowicze!

  10. basia Says:

    Ech tam… nie ma się co nerwować…
    Jako, że nie mam tiwi, nakręcanka medialna dotknęła mnie tylko kątem oka (reklamy chcące na mnie wskoczyć z komputera albo bilbordów)… Gdy widzę gości pod trzydziestkę albo i po, niektórych pamiętam nie tylko sprzed 2 lat, ale i sześciu… — co oni mogą chcieć sobie ugrać w tym mundialowym oknie wystawowym???… … …

    Przyznaję się, że odruchowo, raczej bezmyślnie, powiedziałam kilka dni temu (gdy mi ktoś zakomunikował, że i kiedy się ten mundial zaczyna): będzie jak z orłami Engela… – Tym razem zupek nie reklamowali chyba, tylko coś innego?… 🙄

    I nie biję się w piersi, że coś wykrakałam. Tak to działa. Po prostu a zwłaszcza w słowiańskiej psychice. Ale chyba nie tylko w słowiańskiej… Może i holenderskiej, argentyńskiej… Nawet teutońskiej czasem… horrible dictu!… 😉

  11. TesTeq Says:

    Ciekawe, że na #CR7 nie podziałało i znienacka na te mistrzostwa się zawziął, biega jak szalony i „robi” za całą portugalską drużynę.

  12. nudy Says:

    chce mu sie bo chce podwyzki albo odejsc z realu m

    ogolnie mu sie tez mu sie chce bo ma do udowodnienia
    no specyficzny jest co tu duzo gadac

  13. basia Says:

    🙂 🙂

    Taaak… CR7 to jest, hmmm pewna popkulturowa zagwozdka — mimo wszelkich wyróżnień, kasy, sławy, kobiet (i mężczyzn), próżności wręcz kosmicznej – wciąż udowadnia.
    Komu? Messiemu? Światu? Kosmosowi?
    …Portugalii i Portugalczykom najwyraźniej tak.

    I jak bardzo chce mu się harować…

    Nietypowy zestaw genów, wychowania, może zranień i kompleksów… – pewnie ktoś go już „rozgryzł i rozklepał”… 😆

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: