Praděd

Czyli zaległości

Kanionem Białej Opawy mieli pójść trzeciego maja 2012.
Sześć lat i miesiąc temu.
Siedemdziesiąt trzy miesiące temu… dni… godzin… minut… sekund…

Porachunkowe percepcje i relewantne emocje (nawet jeśli poznawcze one, ergo w jakiś-tam sposób z intelektem powiązane), sprawiają, iż – wracając z rewanżyzmami, myśląc i działając w trybie porachunkowym (choć wszak nie tylko, nie przede wszystkim! – na 200% nie w niniejszym przypadku!!!… ;-/) w główeńkach prze(d)sądy się zalęgają podświadomie, nadświadomie i pomiędzy:
Z jednej strony chciałbyś, by drobniejsze obiekty, zjawiska, ba, nawet procesy czekały na cię niewzruszone – dokładnie tak, jak Góry Same.
Z drugiej – wiedząc, iż podświadomość korygować należy – co prędzej poprawiasz „się”, nastawiasz przyczerniająco i pesymizująco: nic nie będzie takie samo (ani w Karlovicach, ani na szlaku, ani…), nic nie dorośnie do dość-już-sprecyzowanych oczekiwań…

No topsze już, topsze – nie będziemy kontynuować tego pseudo-psycho-wywodu! – Wszyscy i tak wiedzą (co najmniej od wczoraj), co ma się okazać na końcu: iż JESZCZE LEPIEJ JEST!

:

Zaliczyli, zdobyli – szlak i egzekucja jego okazały się perfekcją samą.
Więcej – dwutysięcznie-dwunastych majowych wspomnień nie zdyskredytowali (gdyszsz bestyjki z nich piekielnie samoświadome i emocjami tudzież percepcjami finezyjnie sterujące)… Natura im za to dała nie tylko permutacje i wariacje, ale wręcz wariacje z powtórzeniami wariantowemi: grzmiało od rana jak wtedy, ale na gorące a nie na śnieżnie-lodowe (dmuchali).

No i na dole czytaj na siedmiuset metrach npm nie tylko upałek był i brak konieczności jechania dalej – ku Łosinom i Pradze — ale przede wszystkim basen przyhotelowy, nad którym zalegli… lecz dłużej wytrzymać trudno, nawet gdy woda biczująco ziiiimna.

Uciekają więc dooglądać pozostałe po wczorajszym późnopopołudniowym seansie czesko-studenckie etiudy filmowe na kanwie PanaSzczygłowego „Gottland”. Po nich dokształcają się jeszcze z PanaPradziadowych historyjek… no, cerebralność sama aż skrzypi!
Aż do…
— A cóż to za licho?! – Altvaterturm, wierna kopia historycznej pradziadowskiej wieży obserwacyjnej jest od 2004 do obejrzenia w Turyngii?!
Znów nam przyjdzie funkcjonować w zaległościowym trybie???

Zdjęcia: Pak4 i basia

[1.6.2018: Praděd (kanionem Białej Opawy z powrotem pętlą przez „Szwajcarkę”): Sedlo pod Lyrou – Dolina Białej Opawy (Bílá Opava) – wodospady Białej Opawy (Vodopády Bílé Opavy) – ch. Barborka – u Barborky – Praděd – Švýcarna – Malý Děd (prawie) – Černík – Střední Opava – Silonova trasa – Sedlo pod Lyrou. Ślad GPS. …]

Ilustracje – Pak4

Komentarzy 11 to “Praděd”

  1. pak4 Says:

    Tradycyjnie uzup. zdjęcia:

    Zabytkowy kamień wysokościowy na przeł. pod Lyrou.

    Pradziad. No co? Gdy się Jesioniki formowały, to jeszcze golarek nie było!

  2. mru Says:

    polubiam, polubiam. 😛

    tylko że zalegam do moderacji, nie wiedzieć dlaczego. 😛

    ciekawe, czy teraz mnie wpuści? 😛

  3. basia Says:

    Dzięki za uzupełnienia, dzięki za polubienia! 😎 😎

    Nie wiem naprawdę, o co chodzi z tym odsyłaniem Mru do moderacji. Może z inną pocztą spróbować (przed laty miał ich Mru trochę, tych poczt… 😉 )

    *** * ***

    Ufff, upał wrócił… Za to lipy pachną ooobłędnie od kilku tygodni i wciąż!!!… 😎

  4. mru Says:

    miałem yahoo, ale nie pamiętam czy na blogach. 😉

  5. basia Says:

    Odtąd powinien działać… Powinien 🙂

  6. pro-fan Says:

    it is Simona, at last!
    but what a style, what a turn-around!

    bravissimo, girl!

  7. basia Says:

    taaakkk! – rzec można (jakkolwiek protekcjonalnie to zabrzmi), iż zasłużyła…

    …czyli teraz:
    Wozniacki ma szlema, Halep ma szlema a Aga zostanie najlepszą w historii tenisistką bezszlemową?… cuszszsz… bywają gorsze nieszczęścia… 🙄

  8. Wiedzmin Says:

    Widzialem wspomniane Etiudy czeskie na kanwie Pana Szczygla. Nierowne.

    Gratuluje wycieczki.

  9. basia Says:

    Owszemm nierówne, jak nierówne bywają bo być muszą próby studentów i początkujących w różnych rzemiosłach 🙂

    …Ale inspirujące. Nonetheless 😎

  10. Robert Says:

    Altvaterturm nosiła przez czas jakiś miano „Adolf Hitler Turm”…

    Jest to najwyższy punkt stały w Republice Czeskiej.

  11. basia Says:

    🙂 Zgadza się… —

    Mocarze ziemscy k’temu i owemu przystają lub są przystawani…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: