Hradec nad Moravici

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Hradec nad Moravici. Pozostanę przy Hradcu, choć Google Maps mówią o Grodźcu Golęszyckim (skąd one to biorą*?), a „Zamki i pałace Bramy Morawskiej” (Pawła Newerli i Grzegorza Wawocznego, WAW, 2012) ultrapoprawne w używaniu polskich nazw, o Grodźcu (bez dodatku „Golęszycki”). Ale cały świat zna Hradec, nawet wzmianki historyczne, które ów Grodziec i Golęszyców mają usprawiedliwić mówią o Hradcu, więc i przy Hradcu zostnę.

Hradec jest miejscowością prastarą. Jedną z tych, które z czasem utraciły dawne znaczenie, ale nie utraciły wszystkich świadectw przeszłości. Nawet jeśli te, ewoluowały.

Był trakt. I nawet nikt nie wiedział, jak się nazywali ci, co przy nim mieszkali.

Był gród. Za Golęszyców, a na pewno za Bolesława Chrobrego. Bo wtedy to była Polska. Różnie mówią o utracie Moraw przez Polskę. (O dziwo, praktycznie nic nie mówią o zdobyciu przez Polskę… Z historii wcześniejszych mówi tylko tradycja, ale późna, że właśnie tu się Dobrawka spotkała z Mieszkiem.) W każdym razie ona miała miejsce, a Bolesław Śmiały szturmował Grodziec bez skutku.

Był zamek. Od Przemysła Ottokara II (co najmniej) gotycki i murowany. Skoro z niego rządziła wdowa po królu (z kochankiem), to i „stolica” niejako, nawet Czech, a nie samego mikropaństewka po-golęszyckiego.

Potem były utraty znaczenia (lokalne władztwa zebrała pod swoimi skrzydłami Opawa**), zamek to niszczał (z klasycznym dla Czech refrenem „zniszczenia w czasie wojny trzydziestoletniej”), to był budowany, remontowany, urządzany. We współczesność wkroczył jako pałac Lichnowskich.

(Lichnowscy prawie jak Hradec. Zaczyna się od słowiańsko brzmiących z imienia rycerzy spod Pszczyny, a kończy na rodzie tak austriackim, że nie tylko Wiedniowi służyli, ale wręcz niemieckim cesarzom z Berlina.)

Są dzisiaj w Hradcu dwa pałace i jedna wieża dodatkowo.

Pałac Czerwony, który wita przychodzących. Neogotyk. Powstał w XIX wieku, by jakoś ogarnąć potrzeby służebne wobec właściwego pałacu.

Pałac Biały. Właściwy niejako, bo efekt ewolucyjno-rewolucyjnych przebudów zamku Kunegundy Halickiej i tradycji grodu Golęszyców. Zamku, jako zamku w nim nie widać. Widać pałac. Można zwiedzać po złożeniu odpowiedniej opłaty w kasie.

Biała Wieża. Monumentalna wieża zbudowana trochę po nic. (Wciąż się dziwię, widząc w Czechach te austriackie inwestycje, że tyle pary w gwizdek szło… Z drugiej strony sobie tak myślę, że bardziej praktycznie myślące elity Austro-Węgier może nie doprowadziłyby do klęski w 1918 roku i uzyskania przez Polskę niepodległości?)

Za to oryginalnej, najstarszej wieży zamku nie ma. Choć wygląda na to, że jest miejsce, gdzie była i wcale nie wchłonął go Biały Pałac.

Nazwisko Lichnowskich mówi ludziom coraz mniej. Ród książąt, dyplomatów… Nic z tego nie zostało, nie licząc (niechcianego) wkładu w wywołanie I wojny światowej***. Dzisiaj turystów przyciągać mają nazwiska kompozytorów wizytujących możny ród: Beethovena, Paganiniego, Liszta****.

Wojen o Hradec między Polską a Czechami też nie ma. Na wojnę światową się nie zanosi. Jest UE, a jeśli Czesi walczą z Polakami to tylko nie tłumacząc swoich tablic informacyjnych na języki obce, choć przecież akurat do Polski jest blisko i o turystów łatwo. Walczą więc na swoją szkodę. Cóż, nie oni pierwsi.
____________________
*) Od Geografa Bawarskiego z IX wieku zapewne. Ale on nie pisał „Grodziec Golęszycki”…

**) Co dotyczy nie tylko Hradca, ale i pewnej kumulacji innych lokalnych stolic.

***) Trzeba przyznać ambasadorowi Lichnowskiemu, że był przeciwnikiem wojny i krytykiem niemieckiej dyplomacji (post factum), więc ten wkład to raczej jego niezręczność w ramach mało składnej dyplomacji całego cesarstwa, niż zła wola. W Hradcu należy mu się raczej życzliwe westchnienie, bo ta niechęć do wojny wcale nie była wówczas powszechna wśród decydentów.

****) Ci sami Lichnowscy mieli też pałacyk w Krzyżanowicach. I choć Hradec jest nieporównanie bardziej reprezentacyjny, to czasem chętniej bywali właśnie w Krzyżanowicach. I tam też gościli kompozytorów — Beethovena i Liszta, tego ostatniego nawet całkiem długo. Cóż… wielkość pałacu, a nawet malowniczość widoków z okna, nie zawsze przekładały się pozytywnie na „mieszkalność”.

Zdjęcia: basia i Pak4plus ;-/

[31.5.2018: Rudy Raciborskie i Łężczok. Krzyżanowice. Hradec nad Moravici. Vodní nádrž Slezská Harta. …]

Komentarzy 19 to “Hradec nad Moravici”

  1. pak4 Says:

    Mi się z bliska Hradec nie mieścił w aparacie, więc tylko z daleka (względnego):

  2. Jankora Says:

    Dzięki, PAK, za ten wpis i poprzednie. Świetna robota!

  3. basia Says:

    Paku4, z względnego i niskiego daleka widać Czerwony Zamek, Biały Zamek i Białą Wieżę… 😎

    Jankoro, oczywiście wkład Dyrektora Programowego, Artystycznego i Wykonawczego jest nie do przecenienia! 😎 — Także w zakresie raportowania Projektu 😎

  4. pak4 Says:

    @Grodziec Golęszycki & Google Maps:
    Ja może dodam, bo we wpisie zabrakło mi już miejsca, że podobny numer Google Maps robiło z Solnogrodem, znanym wśród ościennych narodów jako Salzburg.

  5. basia Says:

    Nooo — Solnogród to brzmi dumnie. 😐
    Dumnie a nawet dostojnie, powiedziałabym… 🙄

  6. Nudysta Says:

    Wciąż to samo
    albo historycznie

  7. pak4 Says:

    @Nudysto:
    Mam dla Ciebie złe wieści: nie zamierzamy wychodzić z naszym poznawaniem świata poza tablicę Mendelejewa i kilkanaście kwarków; poza alfabety wytworzone przez ziemski gatunek homo sapiens; wśród żywych zaś istot, poza te zbudowane z białka. Obiecujemy nie robić wycieczek poza planetę Ziemię z jej wąską warstewką atmosfery, chyba że palcem na mapie gwiezdnej. W historii nie posuniemy się dalej niż jakieś 4 miliardy lat do tyłu. Do przodu nawet na jeden procent tego czasu nie będziemy snuć własnych planów.
    Wszystko ograniczone w przestrzeni, czasie; powtarzalne w kolejnych permutacjach tych samych motywów, tematów, symboli. (Przyznam po cichu, że, o zgrozo!, czasem to powracanie symboli, postaci, historii, jako swoistych motywów przewodnich i odkrywanie tych powtórzeń, daje nam satysfakcję…) Że nudno i powtarzalnie… Cóż, przykro mi…

  8. basia Says:

    …albo górsko, albo językowo, albo poetycko, albo wielokulturowo-komparatystycznie, albo rowwerowo, albo…

    Różne są momenty pośród żywota, pośród pielgrzymowania naszego… 😎

  9. basia Says:

    Paku4 — 😆 😎

  10. Renata Says:

    Tyle odmienności, tuż za progiem!
    Raciborskie jest niedaleko, w dwie godziny dojedziesz, robiłam to i wiem.

    Pozdrawiam, podczytuję na ile mi tylko czas pozwala, i chyba mam ochotę przeczytać coś przystępnego o plemionach golęszyckich i innych. Co byście polecili?

  11. pak4 Says:

    @Renata:
    Nic mi nie przychodzi do głowy… Problem polega na tym, że wiadomości jest tyle, co kot napłakał. Niektórzy posuwają się do tezy (P. Urbańczyk, „Trudne początki Polski”), że przed państwami nie istniały tu żadne plemiona — że nie było Golęszyców, Polan, Wiślan itp.

  12. Mela Woman Says:

    Ja także chętnie poszerzyłabym niekiedy moją wiedzę historyczną, ale doprawdy nie da się dziś tego robić bez polecenia, tyle oszukańczych książek się publikuje bez żenady.
    Zatem proszę Paka4 o polecanie, gdy ma coś ciekawego.

    Basiu, Pak4, dziękuję za odpowiedzi w kwestii Waszych planów co do Biecza i okolic. Jak rozumiem, nie wykluczacie, tylko jeszcze nie jesteście zdecydowani?
    My się raczej wybieramy, chyba, żeby coś niespodzianego przeszkodziło.

  13. Bardzo Pretensjonalny Anglofil Says:

    >>Co dotyczy nie tylko Hradca, ale i pewnej kumulacji innych lokalnych stolic.

    O so choci ?!

  14. pak4 Says:

    @Bardzo Pretensjonalny Anglofil:
    W czasie wyjazdu odwiedziliśmy jeszcze jedno miasto, które oddało swoją stołeczność Opawie. Chodziło więc o to, że Opawa zbierała te stołeczności w jedno. A że użyłem słowa „kumulacja”? Jak się po chleb chodzi koło tablicy reklamującej Lotto, to tak człowiekowi zostaje.

  15. Bardzo Pretensjonalny Anglofil Says:

    A niby czego była ta Ostrawa stolicą? Bo pierwsze słyszę
    żeby

  16. pak4 Says:

    @Bardzo Pretensjonalny Anglofil:
    Księstwa. Tam było kiedyś państewko na państewku, człowiek aż się gubi.
    Swoją drogą, przy okazji pisania jednego z wpisów korzystałem z czeskiej wikipedii w automatycznym tłumaczeniu na angielski. Polecam, przednia zabawa 🙂 A przypomniało mi się, bo Księstwo Nyskie stawało się tam czasem „Księstwem Nicejskim”, a czasami „Księstwem Nazistowskim” 😀

  17. pak4 Says:

    @Renata & Mela Woman:
    Z polecaniem to ja mam trudność, bo w zasadzie książek o „plemionach” to nie znam.
    W swoim czasie polecałem tu i ówdzie „Początki Polski” Zofii Kurnatowskiej, krótko, treściwie i w miarę aktualne (Wydawnictwo Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, 2002); wada — prof. Kurnatowska była przywiązana do swoich hipotez i nie potrafiła odnieść się do nich krytycznie, albo zreferować dobrze kontrargumentów.
    Przywoływałem tu Przemysława Urbańczyka. Czytam go pasjami, ale każdemu czytelnikowi należy się ostrzeżenie — Urbańczyk lubi prowokujące hipotezy (czyli wada jak u Kurnatowskiej z przemnożeniem przez owe prowokacje*), dobrze więc coś przeczytać „w kontrze”** do niego, jeśli się po niego sięga***.
    Nie pamiętam, czy o plemionach było u Andrzeja Buko w „Archeologii Polski wczesnośredniowiecznej”. Na pewno wiele zagadnień związanych z początkami ujmował, szerzej przedstawiając istniejące dyskusje i kontrowersje; tyle że wszystko pod kątem zachowania zabytków archeologicznych.
    Uwaga: wszyscy na tej liście to archeolodzy. Cóż, jeśli chodzi o świadectwa pisane to jest ich niewiele, więc jeśli coś nowego mamy dowiedzieć się o historii tych czasów, to jedyna nadzieja w archeologii.


    *) Np. w „Co się stało w 966” stawia hipotezę, że Piastowie od dawna byli chrześcijanami, a Mieszko w tym roku był bierzmowany… Co już jest odjazdem zbyt dalekim by polecać jako wiedzę.
    **) Świetny jest Dariusz Sikorski. I to jest historyk. Ale Sikorski pisał o historii Kościoła w Polsce, a nie o sprawach świeckich. Szukam, czy czegoś nie popełnił Jerzy Strzelczyk, bo to autor solidny. Ale tak wprost w temacie to nie widzę.
    ***) U obojga jest przedstawiona analiza relacji Geografa Bawarskiego, który Golęszyców wymienia.

  18. Renata Says:

    Bardzo dziękuję, Pak4, to już są jakieś konkretne wskazówki co do nazwisk.

  19. basia Says:

    Ja także bardzo dziękuję za poszerzanie wiedzy i dyskusję! 😎
    — co nie jest w najmniejszym stopniu sygnałem do zamykania/konkludowania tej ostatniej! 😉

    😀 😀 😀 😀

    A propos bezliku księstw i granic (przesuwania):
    http://nysa.naszemiasto.pl/artykul/jak-przesuwano-granice-z-czechami,3886087,art,t,id,tm.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: