Artyzm weselnego tortu

The Supreme Court argument of the Masterpiece Cakeshop case began with comedy, on Tuesday, and may have ended in tragedy. The case arose when Charlie Craig and David Mullins sought to order a custom-designed wedding cake from the Masterpiece Cakeshop, in Lakewood, Colorado. Jack Phillips, the proprietor, has a religious objection to same-sex marriage, and he refused to design a cake for them. The couple filed a complaint, which they won, under a state law that bans discrimination on the basis of sexual orientation. Phillips appealed to the Supreme Court, arguing that the state ruling violated his rights to free speech and the free exercise of religion.

…Dyskusyja się rozwija… ;-/ (The New Yorker, 5 Dec 2017)

A gdyby tak geje chcieli podyskryminować heteryków? Zwłaszcza z zasadzki? ;D)))

Komentarzy 35 to “Artyzm weselnego tortu”

  1. basia Says:

    W charakterze (pierwszego 😉 ) kontrapunktu:
    https://www.newyorker.com/news/letter-from-the-uk/royal-wedding-fever-the-view-from-windsor

  2. pak4 Says:

    Ojej…
    Przepraszam za załamywanie rąk na początek, ale jutro poniedziałek, więc w zasadzie „ojej” nie powinno brzmieć za mocno.

    Bo ja z takimi newsami mam problem. Bo potrafię się wczuć w obie strony. A nawet dorzuć trzecią. A prawa moralne są może równie absolutne jak temperatura, ale przecież temperatury się nie poda zwykle bez termometru. Skąd zaś tu wziąć termometr do zmierzenia absolutnych racji? Cóż, szcześliwie nie jestem prawnikiem. Kolejny powód do poczucia szczęścia z tego powodu po tym, że od czytania prawniczych książek mam zawroty głowy i nagłe potrzeby natlenienia mózgu w ruchu.

    Żeby nie wchodzić w taką słoneczną niedzielę w różne różności i rozstrząsać co się da, to tylko dodam, co pisał pewien pan Anglik o robieniu interesów w USA. A pisał (przytaczam myśl, nie słowa konkretne): „Nie przejmujcie się, jeśli was w USA pozwą do sądu. Bo tam jest taka kultura, że wystąpienie do sądu nie jest, jak zwykle traktuje się to w Europie, jakimś atakiem personalnym, czymś na co można się obrazić. Tam się jednocześnie procesuje z ludźmi, i robi z nimi interesy.”

  3. basia Says:

    A jaki (nieznany nam jeszcze z hipotez) interes zrobi w Jukeju nowo-poślubiona Amerykanko-Kanadyjka? 🙄

  4. pak4 Says:

    Hm… przed sądem to raczej rozwody niż śluby… Więc jeśli już, to później o interesach będzie mowa, a tak w ogóle, to nie życzymy by była…

  5. basia Says:

    Oczywiście – w żadnym złym sensie nie życzymy… 🙂

  6. Kamila Says:

    mamy wierzyć, że to aluzja do tortu brytyjskiego?

    może do jakiegoś innego? 🙂

    może czas był by pomyśleć? 😉
    (zachowuję się jak moja własna matka :lol:)

  7. pak4 Says:

  8. basia Says:

    Kamilo, Elton John się dotychczas żenił w latach na „4” a rozwodził – na „8”… — gdy więc go zobaczyłam na liście celebryckich gościo-wykonawców Harryego i Meganki — postanowiłam przyśpieszyć wpis zaplanowany na grudzień… 😛 🙄

    Paku4, super! 😎 Jeszcze tylko szkoda, że nie stoją na lukrze jakim… 😆

    *** * ***

    …A fotoseszyn w wykonaniu Księcia A. Lubomirskiego… he, he – słoń a sprawa… polsko-francusko-angielsko-południowo-i-północnoamerykańska… 😛 😆

  9. Ze-Tor Says:

    Basia, Kamila, PAK,
    dawno mnie tu nie było,
    czyżby mnie ominęły jakowe ważne wieści? 😉

  10. basia Says:

    Tak, Hugh Grant się żeni.

    I to on sam, a nie któryś z jego schematycznych bohaterów.

    …Najprawdopodobniej… 🙄

  11. Ze-Tor Says:

    Szkoda, chętnie bym pogratulował, jak by co. 😉

    (Podobnie, jak Kamila i Jej Mama, miałem odczucia że się „zanosi”.No, trudno,poczekamy. 😉 )

  12. basia Says:

    Jak to „poczekamy”?! O_O —
    — Harry się ożenił, Elton z Furnishem jeszcze nie rozwodzą (najprawdopodobniej, bo prawnicy w akcji internetowo-realowej po całym świecie, to co my tam wiedzieć możemy?!!!), Hugh zrobił po pięćdziesiątce piątkę dzieci (jak na razie) a teraz się żeni (najprawdopodobniej) prawidłowo, czyli z matką trójki a nie dwójki…

    …Ileż jest do gratulowania (co dnia!) w tym pięknym maju
    niezapomnianym!!!… 😎

  13. nudy Says:

    jak mogliscie ogladac weselicho „Harryego i Meganki” skoro niby byliscie na „wyrypie” ?!!
    w tym samym czasie

  14. nudy Says:

    Może przez internet?
    Może w hotelu? 🙂

    A w temacie weselnego tortu i gratulacji to mi się wydaje, że wiem wszystko. 🙂
    Czekam więc cierpliwie. 😉 (W chwastach :lol; )

  15. nuty Says:

    To wyżej pisał nie nudy, ale nuTy!!! 😛

  16. Angol Says:

    Nudy/nuty, ktokolwiek – dalbys wreszcie spokoj! Please!

  17. pak4 Says:

    Mamy na myśli ten tort:

    I reszta sesji nowożeńców:

  18. pak4 Says:

  19. pak4 Says:

  20. pak4 Says:

  21. Prawie Znajomy Says:

    Miło, kiedy na blogu coś dzieje się też popołudniu, a nie tylko rano. 🙂

  22. Krakowianka Jedna Says:

    Prawie Znajomy,
    no wiesz, CZY i KIEDY się co dzieje, zależy ode mnie, zależy od Ciebie. Możemy się tylko uderzyć w piersi, że czekamy, aż inni napiszą, zamiast..

    Na dworze znów upał. Ja do pracy w ogródku, a i na wyjazdy do miasta, i tym podobne, wolę chłodniejszą temperaturę.

  23. basia Says:

    Nudy/Nuty, czekałam więc i ja cierpliwie, aż się zakałakućkacie w tych nickach i pocztach, i figlach… 😆

    Angolu, ależ nie tak ostro, pliiisss! 😉 — Niech się bawi… ą… 😆

    Paku4, allle słooodziaaactwaaaaa!!! 😆

    Prawie Znajomy, zawsze się może coś dziać – każdy nick raz zmoderowany może wpisywać przemyślenia jego o dowolnej porze dnia i nocy! 😎

    Krakowianko Jedna, otóż to, otóż! Bądźmy w życiu bawiącymi (się i innych) niestrudzenie, z lekkością motyla… — a nie rozkapryszonymi zołzami wiecznie oczekującymi, że nas ktoś zabawi …i będzie to robił do końca świata plus jeden dzień dłużej… 😆

    (Nnno, może nie upał – mieliśmy już takowe tej wiosny przecudownościowo-niezapomnianej – ale ociepliło się, w istocie… )

  24. pak4 Says:

    @Nuty/Nudy:
    Nie. Nie oglądaliśmy na bieżąco, choć w terenie sprawdziliśmy:
    — że żadne z państwa młodych się nie rozmyśliło;
    — jaką suknie miała panna młoda.
    Cóż, w dobie niemal wszechobecnego internetu (nawet jeśli w górach tylko punktowo obecnego) nawet na wyrypie niezupełnie się od tego ucieknie.

  25. basia Says:

    Powiem więcej — gdy się jakiś-tam internet objawił (wieczorem), miałam pewne wyrzuty sumienia, że sukienkową ciekawością naruszam limit roamingowy (priorytetem – sprawdzanie pogody, itp.) a i tak się obrazki z BBC beznadziejnie ładowały, więc w zasadzie nie pamiętam, czy tę sukienkę zobaczyłam w Górach Czerchowskich, czy po powrocie do Krk…

    I zgadzam się z Ms Perry – one more fitting would do 🙂

  26. pak4 Says:

    Czy zobaczyć na ekraniku komórki suknie ślubną to ją w ogóle zobaczyć, czy nie — oto jest pytanie! (Nie będą nam Hamlety proponować innych!)

    Bo pierwszy to był Lenartov, czyli geograficznie Góry Czerchowskie, jak rozumiem.

  27. basia Says:

    Oto jest, zaiste, pytanie…

    Bo nie chodzi o wielkość wyświetlacza (zawsze można powiększyć detale), ale kto ma uwagę do takich rzeczy gdy wokoło dzieją się Cuda Majowej Natury???!!!

  28. pak4 Says:

    Cuda Majowej Natury w Lenartovie, oznaczały panie maszerujące w spodniach na mszę w Zielone Świątki 😉 A z tym suknia Megan chyba mogła konkurować 😀
    Chyba, że pięć owieczek. Owieczki wymiatają zawsze 😀

  29. basia Says:

    O tak, starsze wiejskie panie wszystkie (prawie) jak jedna w (eleganckich) spodniach maszerujące na pierwszą mszę św. dnia – to był widok równie pamiętny, jak suknia Meganki…

    Generalnie pewne typki tak mają, iż real pamiętają znacznie dłużej i intensywniej, niż jakiekolwiek doniesienia zapośredniczone…
    I dobrze, i na zdrowie!
    Niech żyjąąąąą naaaaammmm! 😉

  30. Asia Says:

    https://www.theguardian.com/media/media-blog/2018/may/20/royal-wedding-monarchy-press-newspapers

  31. basia Says:

    Ech, spędziłabym pół dnia albo i dłużej na dyskusyjce z tym konkretnym tekstem… a i stylem Guardiana z ostatnich miesięcy, lat…

    Lecz… „Panie, do kogóż pójdziemy”…
    — W UK; w Ameryce z prasą (=mediami z reputacją i tradycjami) jest nieco lepiej… choć i w tym przypadku poziom się obniża…

  32. profdocdr Says:

    ciekawe, czy pani ES czyta niniejszego bloga?
    https://siedlecka.blog.polityka.pl/2018/06/05/cukiernik-to-nie-drukarz-czyli-rownosc-kontra-sumienie/

  33. basia Says:

    Nie zdziwiłabym się… 😉 🙄

  34. profdocdr Says:

    tak też pomyślałem 🙂

  35. basia Says:

    😉 …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: