Ukarać celebrytę

W UK sąd wymierzył właśnie kolejną historycznie najwyższą grzywnę za kolizję na podwójnym gazie.

Na biednego co prawda nie trafiło.

Lecz na nielubianego – także nie.

Ant McPartlin said he is ‚ashamed and mortified’ at having smashed into two family cars while twice the legal alcohol limit as he was handed a record £86,000 fine for drink driving today. The 42-year-old also said crash could have been much worse and he knows he should set a positive example. (Całość)

Komentarzy 36 to “Ukarać celebrytę”

  1. basia Says:

    …I żeby nie było: to nie biskup, profesor etyki, polityk ani biznesmen; nawet nie piłkarz ani inny tenisista – a komik, generalnie rozrywkowy gość, choć ostatnio po przejściach i między przejściami…

    https://en.wikipedia.org/wiki/Anthony_McPartlin

  2. pak4 Says:

    I dobrze.
    Wysoka grzywna, przyznanie się do winy. Jest pozytywny przekaz dla społeczeństwa.

  3. Asia Says:

    W Polsce wciąż jeszcze, mam wrażenie, wobec celebrytów stosuje się prawną taryfę ulgową. 😦

    Pak, czy mam Ci pogratulować przygody wspomnianej w poprzednim wpisie? 🙂
    Mogę, ale czy muszę? 😉

    Basię proszę o wykasowanie mojego błędnie umieszczonego wpisu. Przepraszam.

  4. TesTeq Says:

    Celebryta – kobieta znana z tego, że jest znana.
    Celebryt – mężczyzna znany z tego, że jest znany.
    Celebra – teściowa Celebryta.
    Celebr – teść Celebryty.
    Celebrat – brat Celebryty lub Celebryta.
    Koniec weny słowotwórczej.

  5. owcarek podhalański Says:

    A tutok ukwalowujom, cy to dobry pomysł, coby kierowcy-seniorzy musieli obowiązkowo co roku przechodzić badania. A moze…. przydałyby sie jakiesi badania dlo kierowców-celebrytów? … 🙂

  6. basia Says:

    Paku4, tak, lecz przede wszystkim trzeba pamiętać, że to właśnie społeczeństwo stoi za takimi a nie innymi decyzjami i podejściami prawników. Zresztą myślący Polacy, którzy wylądowali na Wyspach wcześniej czy później „odkrywają” jak to działa, że zaczyna się „na dole”, na przykład od drastycznej reewaluacji twojej „wartości towarzyskiej” gdybyś przez przypadek wpadł na pomysł pochwalenia się spidowaniem (niech zupełnie kompetentnym i nieszkodliwym) twoją nową furą czy kieliszkiem alkoholu pitym „na styk” (alkomatowo rzecz ujmując). Tak i tu — nagle bogaty, popularny, zdolny, uwielbiany staje się trędowatym, traci nie tylko prawko i kasę, lecz i program… Oczywiście będzie musiał długo „odrabiać” by wrócić do łask społeczeństwa.

    A była to „zwykła stłuczka” przy raczej niskiej prędkości na wąskawej ulicy Richmond. Patrząc z polskiego punktu widzenia, bo z ichniego „mogło być znacznie gorzej”, niż tylko dziewczynka wzięta profilaktycznie na badania i chłopczyk który zakrzyknął w tym drugim muśniętym samochodzie, że chyba umiera…

    Asiu, w Polsce policjanci do niedawna nie tylko przymykali oko, ale jeszcze prosili różnych Małyszów o autografy. Więc o spidowych wyczynach znanych osób (i innym łamaniu prawa) czasem nawet nie wiemy… 😦

    TesTequ, wszystkie formacje słowotwórcze piękne, Celebrat wymiata, zwłaszcza w niektórych angielskich kontekstach (ale trzeba tu znać i czuć oba języki… 😉 )

    Owczarku, nie mam ostrego zdania na temat tych badań; wydaje mi się, że diabeł tkwi w szczegółach, a są przypadki, że prawo jazdy należałoby ze względów zdrowotnych zakwestionować nawet znacznie młodszym… Z kolei ze względów społecznych…
    No i te koszty, ta mitręga…

    Dla celebrytów – ostre badania psychologiczne co pół roku. I alkomaty wodno-sodówkowe… 😈

  7. nietoperek Says:

    hu hu

    straszyc

    straszyc

    straszyc

    jeszcze
    bardziej
    postraszyc

    /wykrz/

    hu hu

    ###

    poprzedni
    wpis

    o Jaskini Borsuczej nawet nietoperek wie mało

    http://geotyda.pl/miejsca/kra/jaskinia_borsucza.php

    nie
    mylic
    z
    ➡ Jaskinia Borsuka

    /wykrz/

    hu hu

  8. pro-fan Says:

    z Polski dochodzą niefajne wieści „w tym temacie”; co prawda słyszę, że pazurki wyszły z mody, ale.

  9. owcarek podhalański Says:

    „wszystkie formacje słowotwórcze piękne, Celebrat wymiata”

    Bajuści, wymiato. Ba od rozu zacynom sie zastanawiać, co właściwie znacy słowo „celebrans”. Cy aby na pewno to, co potela widziało sie i nom, i nasym przodkom?

    „Owczarku, nie mam ostrego zdania na temat tych badań”

    A jo mom. Syćka starzy kierowcy* – na badania! 🙂

    *Na wselki wypadek ino przybocuje, ze moim zdaniem cłek jest stary do 30. roku zywobycia, a potem juz jest młody 🙂

  10. basia Says:

    Nietoperku, straszyć – ale kogo?! (Patrz – Owczarek). A o Borsuczej piszą w sieci niewiele — znaczy dla różnych nNietoperków jest wciąż pole do popisu! 🙂

    Pro-fanie 🙂 ano, nie od razu praworządność zbudowano (czasem niestety następuje na dobitkę krok wstecz… czy nawet trójkrok… 😦 ). A że przed wyborami niektórzy chowają pazurki? – Ha, inni to nawet chowają się… a poczciwa publika łyka i łyka…

    Owczarku 🙂 z celebransami jest faktycznie zagwozdka a co do kierowniczej młodości po trzydziestce – zgadzam się z Tobą nie tylko ja, ale i liczni ubezpieczyciele w wielu krajach rozsądkiem słynących…

  11. Kasia Says:

    w pelni sie zgadzam
    ze celebrytow nalezy za podobne rzeczy karac znacznie surowiej
    i proporcjonalnie do dochodow

    czytam was na biezaco ale nie mam czasu i warunkow pisac

    gratuluje podbojow pozdrawiam

  12. basia Says:

    Dzięki za samo czytanie też 🙂 —
    — Za chwilę ja również nie będę mieć czasu na czytanie mojego blogu… w każdym razie – tak mi się czasem wydaje 🙄

  13. Kumaty Says:

    Mam jak Kasia, czytam,nie badzo moge pisac;D

    Ale to sie zmieni moze;D)

    Bywajcie!;D

    Do tematu- kto sie odwazy dac po kieszeni roznym Kurskim?;D

  14. TesTeq Says:

    A ja się nie zgadzam z twierdzeniem, że celebrytów należy karać surowiej. Moim zdaniem wystarczy tak samo. Jak sąd miałby określać celebryckość celebryty, żeby mu zasurowić karę?

  15. Spod Polityki Says:

    Uznaniowo. Ile zarabia. Jak często i od jak dawna widać go w telewizji. A może prowadzi programy dla dzieci i młodzieży..

  16. pak4 Says:

    Hm… czy czarna chmura nad miastem kwalifikuje się na celebryckość i podwyższenie kary? Pytam, bo mnie wczorajsza frapowała…
    http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/siemianowice-slaskie/a/pozar-w-siemianowicach-slaskich-wideo-z-drona-i-zdjecia-nocne-tak-plonely-odpady-w-zakladzie-bm-recykling,13109502/

  17. TesTeq Says:

    Czarna chmura? Oczywiście! Był o niej cały serial! 😀

  18. owcarek podhalański Says:

    A tam, corno chmura. Cyrwono Chmura – to jest dopiero! 🙂

  19. pak4 Says:

    Tak mi się z pewnym celebrytą kojarzy:

  20. basia Says:

    Kumaty, kto się odważy? Następna ekipa może? 🙄

    TesTequ, przyznasz, że dla Runejów i Lewandowskich, gdyby zechcieli spidować na drogach, zwykły polski taryfikator mandatowy niczym jest. A zagrożenie jest i wypadki chadzają po ludziach, i przykład działa (na równie zamożnych, a mniej znanych – np synów szejków arabskich rozbijających się po Londkach i innych miastach).

    Spod Polityki, dodajmy dla porządku, iż Ant prowadził popularne programy dla dzieci i młodzieży. I że po jego „wyczynie” rozgorzało kilka „potępicielskich aferek”. To znaczy dociekań, czemu sławna telewizyjna koleżanka milczała, podczas gdy z pewnością potępiłaby kogoś innego.
    Nie trzeba dodawać, że od lukratywnego programu sobotniego został natychmiast odsunięty.
    — Zatem dodatkową karą dla celebrytów jest tam ostracyzm środowiskowy, towarzyski. Czasem mocno pachnący słodyczkowatą hipokryzją, jednak lepsze to, niż „wot mołojec!”…

    Owczarku, Paku4, TesTequ, Czerwone Chmury i Czarne Chmury mogą być, czarne chmury nad miastami — znaaacznie mniej uwielbiam(y)!…

  21. pak4 Says:

    Czasami można być ofiarą affluenzy, bądź innej pomroczności jasnej… #spieszmykochaćcelebrytówtakszybkosiękompromitują

  22. basia Says:

    O tak! (o występowalności affluenzy, bo do śpiesznego kochania celebrytów mi jakoś nie śpieszno…)

    *** * ***
    Nb, a jak powinni ukarać tego? — 😯 😯 😯
    :
    http://www.dailymail.co.uk/news/article-5636047/British-Airways-pilot-four-times-alcohol-limit-tried-fly-300-passengers.html

  23. owcarek podhalański Says:

    Skoro w tamtyk rejonak wiedziano, co robić z przynapitymi marynorzami, to moze bedom tyz wiedzieli, co zrobić z przynapitym pilotem? 🙂

  24. basia Says:

    Hmmm, strach się bać… 😮

  25. owcarek podhalański Says:

    Ale moze dzięki temu powstonie piosnka „What will we do with a drunken pilot” i bedzie ona równie pikno? 🙂

  26. basia Says:

    Tak, dobra piosenka „na kanwie” służyć by mogła oswojeniu demona, odreagowaniu… W jednych kulturach jest więcej miłośników czarnego humoru, niż w innych; z nielatającymi sprawa ma się podobnie… 😀

  27. TesTeq Says:

    Kary finansowe za spidowanie są bez sensu. Mam lepszy pomysł. Obrączkę na rękę, szyję albo nogę z GPS. Zakładaną na tydzień albo miesiąc i rażącą ukaranego prądem, gdy przemieszcza się on szybciej niż 30 km/h.

  28. pak4 Says:

    GPS ma słaby sygnał, który łatwo zakłócić. Albo zablokować. Więc szybko pojawiłyby się na rynku nakładki na obrączki, które by ekranowały sygnał GPS…

  29. basia Says:

    Ale można też ukarać tych ekranujących założeniem cięższego, skomplikowanego prędkościomierza całkowicie na ich koszt i większą niedogodność… bo uczciwi nie mają się czego bać… 🙄

    🙂 🙂

  30. pak4 Says:

    Noale jak rozpoznać takie ukrywanie? Bo przecież sygnał GPS czasem niknie w naturze, przykładem tunele.

    Inną rzeczą jest, i ja to widziałem w działaniu, że firma ubezpieczająca daje tańsze ubezpieczenie kierowcy, pod warunkiem, że ten odpala aplikację na komórce, która korzystając z GPS sprawdza stosowanie się do przepisów. Znajomy młody kierowca już się nauczył, że jak jedzie swoim samochodem to w mieście góra 50km/h, ale jeśli cudzym to spoko, można 70…

  31. basia Says:

    I jeżdżą potem takie zawalidrogi 47/h w miejscach, gdzie wolno 70… 😈 😉

  32. TesTeq Says:

    Utrudniacie. Gdy sygnał GPS niknie, porażenie jest za zniknięcie sygnału. Jeśli ukarany lubi mizianie prądem, niech się owinie w folię aluminiową i siedzi w tunelu… TO JEST KARA, a nie “great user experience”!

  33. pak4 Says:

    W sumie masz rację. Wg wyraźnie obowiązującej wykładni prawa, podejrzany znaczy tyle co winny i skazany w jednym. Tak więc można od razu karać, ewentualnie odliczyć minuty rażenia prądem od lat odsiadki za złamanie przepisów ruchu drogowego.
    A przynajmniej objąć tym prawem celebrytów, ustaliwszy jakąś prostą regułę, typu 3 reportaże z życia w Vivie i jedną książkę biograficzną. Z zamianą na limitowaną edycję piwa.

  34. basia Says:

    Tak, tak — każdą ghostwriterską biografię celebrycką oddam lub zamienię na beczkę piwa! — Dobrze schłodzonego (dziś słoneczko tak cudnie operowało, iż wyobraźnia idzie w jednym-jedynym kierunku!)… Noi mogę każdemu obiecać że po uraczeniu gości piwem owym będę ich sama rozwozić do domów… każdy ma jakieś swoje idealne zapędy i nagrody (żeby nie było, iż tylko kary)… 🙄

    😀 😀

  35. TesTeq Says:

    Jednem słowem pogoda i nastrój nie były zero-jedynkowe, lecz jedynko-jedynkowe!

  36. basia Says:

    — Nieparadoksalny paradoks? 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: