Znojmo

Wiele miesięcy temu pracownikowi muzeum w Hukvaldach opadła szczęka gdy Team zaczął wyliczać swe czesko-morawskie podboje. Że bardzo dużo, wszystkie ważne rzeczy w Republice Czeskiej zaliczyli.
Protestowali merytorycznie, acz słabo.

Niekiedy wybijają godziny nadrabiania sąsiedzkich zaległości; Znojmo było bodaj najpoważniejszą.
Zwłaszcza dla B, która tędy tyyyyle razy podróżowała z Monachium i do. Zimą, latem, wiosną co się w nocną megaśnieżycę obróciła w kilka kwadransów.
I jeśli coś znała, to strefę alkoholowo-bezcłową (podróżując zbiorowo nie masz wyboru, a kursowe autokary i busy wydawały się być z rzeczonymi biznesami w półoficjalnej zmowie dostarczycielsko-klienckiej).

Tym razem szybko ujawniła się inna zmowa i skandal.
Mianowicie taka, że do winnych dni, festiwalu czy nawet gremialnego picia masowego (niech i na ulicach) nikt by nic nie miał. Co najwyżej by się jeszcze bardziej ucieszył, że daleko zaparkował i ma zamiar zaraz się stlenić (bez odkorkowywania).
Lecz tego akurat za bardzo nie było widać – nastroju radości, pląsów, korowodów (spontanicznych bądź nawet sterowanych). – W środku szarego dnia sprawy szły ślamazarnie, bez przekonania, „rewelersi” snuli się poważni jacyś, jakby łażenie po uliczkach Znojma stanowiło dla nich rodzaj przymusu, docisku psychicznego… przypomniała się Pohoda

Jedno wszak było dokręcone na medal z okazji Znojemskiego Winobrania Historycznego – szlabany do starego miasta.

Bo za wejście za mury winnego festiwalu należało uiścić słoną opłatę, co zdumiało B nie tylko jako krakowiankę, uczestniczkę lub choć świadomą tylu cudnych imprez, za które nikt nie ośmieliłby się nawet pomyśleć o poborze pieniądza, ale i Obywatelkę Europy, płatniczkę na rzecz tejże.

Nie omieszkała wyrazić swego absmaku sprzedawcom-szlabannikom. W formie „proszę o pokazanie mi pisemnej podstawy dla takiego zamknięcia starego miasta, zboczyliśmy tu specjalnie, by podziwiać jego skarby, wiemy o unijnych grantach, dzięki którym powracają do świetności…”
Poskutkowało. Po kilkuminutowych klaryfikacjach, konsultacjach i dywagacjach zostali wpuszczeni za mury, imprezę obejrzeli, (z wyjątkiem wnętrza ważnego zabytku… może i lepiej, że go zamknięto „na czas”).

Ciekawe, do jakiego stopnia taki incydent – w sumie zabawny i wszak z happy endem – nakłada ci na oczy tudzież mózg filtr percepcyjny.
— Niby „ale heca, udało się”, jednak pozostajesz z lekka nabzdyczony, w porywach ciężej nadkrytyczny:

…Noż skoro przymuszony pacierz PB niemiły, to i Bachusowi też, noż zdecydujcie się bracia Czesi, Morawianie i inni, po co was tu przybyło od groma i trochę…
…Taż za co oni płacą?! – Konsumpcja oddzielnie a ceny niepromocyjne – burczaków, wszystkiego innego… gdyby w ogóle mieć ochotę na te burczaki i ekwiwalenty…
…Aż tłok! Przepychaj się, przeciskaj człowieku, nic nie widać, estradami pozasłaniali, namioty straszliwe straszą, techno i inne źródła łomocą w co drugim zaułku. Płacić jeszcze za coś takiego? – Niedoczekanie!
…Alż zaniedbanie miejscami, czy ci smutasowaci piwni opoje wiedzą, co to wapno, kielnia, tynk?

…Aż do…
Do wejścia do… kościoła.
Raz że otwarty (nieoczywiste, wiadomo, Republika Czeska, choć Południowe Morawy), dwa – nastrój, jaki w nim panuje przeuroczy jest… Mnóstwo ludzi chodzi i pogodnie lecz ze skupionym szacunkiem podziwia niesamowite kompozycje-dekoracje dożynkowe. Kto chce, może też zerknąć na wystawę „Kraków 2016” – jak pamiętamy wielkość ichniej reprezentacji na ostatnich ŚDM zaskoczyła-zdumiała „nawet” czeski episkopat.

Ciepło, wielowiekowo, estetycznie, superprzyjaźnie… Delektujesz się do woli, potem wychodzisz i… znacznie łaskawszym okiem zaczynasz spoglądać na ulice tudzież podmioty po nich się kręcące. — Ha, może ta impreza zdoła się jeszcze rozkręcić?… Może będzie fajnie, tanecznie, z uśmiechami na ustach i ogólną kordialnością, jaką tyle razy widzieliśmy na street parties miast i miasteczek, polskich nie wyłączając?

– A ile was jest z Polska? (z estrady leci właśnie sprawdzanie miastowej i krajowej listy obecności)
– Dużo, bardzo duuuużo, hurra! (obie ręce w górę, a co!)

Zdjęcia: Pak4 i basia

[16.9.2017: Mariazell. Znojmo i Dyja]

szlaban!…

jednak weszliśmy za mury…

konwie wody, konwie wina… złote też mogą być

wszędzie estrady

Kościół św. Mikołaja XIV wiek, obok dwupiętrowa kaplica św. Wacława

XII-wieczna rotunda z bezcennymi freskami nt początków czeskiej państwowości

tuż obok – malowniczy przełom Dyji. warte jest Znojmo sławy swojej!

rozrywki gawiedzi od wieków takie same…

w kościele św. Mikołaja dożynkowy wystrój – nawet relikwiom męczennika się dostaje…

na rzecznej skarpie – Rajska Winnica

Ilustracje – basia …oraz —

(Pak4) – zabytkowy most kolejowy (XIX w):

Reklamy

Komentarzy 10 to “Znojmo”

  1. pak44 Says:

    @Basia:
    Impreza musiała być ważna bo tiwi była. Tiwi do byle czego nie jeździ — musi być wypadek, impreza plenerowa, wojna czy inna śnieżyca by robili relację.

  2. basia Says:

    Co prawda to prawda! 😎

  3. pak4 Says:

    Swoją drogą w zdjęciach nie ma owieczek znad Dyji…

  4. pak4 Says:

    Aaa, Znojma dwa,
    w dzionek bury obydwa…

  5. basia Says:

    Piękne! Dzięki!!! 😎

    I ja jeszcze dorzucę…

    – widok klasyczny i nieco przypominający klimaty Kutnej Hory (bo była i skarpa wysoka… w dodatku z rzeką Dyją

    Św. Mikołaj

    …i jego dożynkowe wnętrze niezapomniane

    Chlebowa Madonna

    kieliszki można nosić różnie…

    Rajska Winnica

  6. TesTeq Says:

    pisze: Ciekawe, do jakiego stopnia taki incydent – w sumie zabawny i wszak z happy endem – nakłada ci na oczy tudzież mózg filtr percepcyjny.
    — Niby „ale heca, udało się”, jednak pozostajesz z lekka nabzdyczony, w porywach ciężej nadkrytyczny:

    Dziwne. Pomyślałem o inny absmaku: „jak mi wstyd, że paroma drobnymi nie wspomogłam tych organizatorów olśniewającej imprezy, żeby ich dzieło rosło w siłę, a im się żyło dostatniej…”

    Ale, nie znając szczegółów, autor niniejszego komentarza nie wie, czy żądana suma nie rujnowała budżetu Teamu, co byłoby niewybaczalne, pazerne i zaiste godne nabzdyczenia, a nie wstydu.

  7. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Żeby od razu upadłość konsumencka, to nie… Ale ok. 45 zł od głowy za wstęp do historycznej części miasta, bo jest impreza (w cenie możliwość posłuchania występów na żywo i obejrzenia na telebimie (bo tłok nie umożliwia dojrzenia bez niego) procesji historycznej) w środku. Za wypitek i wyjadek należy płacić indywidualnie.

    W Krakowie na Rynku dają Sylwestra za darmo, dają też za darmo Wianki, czy Paradę Smoków. U mnie robią imprezy płatne (choć w Katowicach chyba Sylwester też jest darmowy dla wszystkich), ale w wydzielonych i ogrodzonych* częściach Parku Śląskiego, nie uniemożliwiając jego zwiedzania w ogólności.

    Na tym tle, te 45 zł za osobę to skandal i wołanie o pomstę do Brukseli. IMHO, rzecz jasna.

    *) No dobrze, Znojmo też było ogrodzone — przez mury miejskie i dmuchaną bramę… Ale to nie o takie ogrodzenie idzie.

  8. basia Says:

    Olśniewające to jest ale stare Znojmo. Albo będzie – w ładniejszą pogodę, na miarę naszego Krumlowa czy Kutnej Hory.
    I my tam wrócimy. I zapłacimy nawet 50 PLN (bo euro to już nie) za wejście do maleńkiej rotundy z superfreskami z XII wieku… 😎

    Ale nie po to, by móc się po prostu powłóczyć uliczkami starego miasta w tłumie udającym, że się próbuje bawić na historycznym winobraniu znojemskim 😈

  9. TesTeq Says:

    Rozumiem. 45 złotych to jednak przesada.

  10. basia Says:

    Przy równowartości 20, 10 czy 5 też byłaby przesada.
    — Jak powiadają w takich razach anglofoni – it’s a matter of principle 🙂

    A kto ma od czasu do czasu zawalczyć dla dobra swego i obywatela-konsumenta innego, jak nie wygadana, światowo-obyta blogerka… Potem se opisze, jak dzielnie walczyła… – same plusy dodatnie 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: