Osjak

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Osjak jest pięknie położony. Ale nie położenie przyciąga do niego. Przyciąga legenda o pochowaniu Bolesława II Śmiałego w tamtejszym opactwie, bo miejsc pięknie położonych jest w Karyntii wiele, ale domniemanych grobów innych polskich królów, o ile mi wiadomo, nie ma.

Tak się o Osjaku dowiedziałem. Dowiedziałem się od razu z opowieści o tym, że to (prawie na pewno) nieprawda (Rojek)*. Ale krótko historia…

O co poszło między Bolesławem II, a św. Stanisławem ze Szczepanowa nie wie nikt. To znaczy wielu uważa, że wie, wychodząc albo z probiskupiej wersji Kadłubka, albo propaństwowo-prokrólewskiej interpretacji Anonima. Ale nie wiedzą. Kadłubek jest niewiarygodny, przenosząc nachalnie na XI wiek wizje z początków wieku XIII, a Anonim… Cóż, Anonim jest zbyt świadomym politykiem na dworze Bolesława Krzywoustego, by dzisiaj odczytać o co mu chodziło.

Nie wiadomo, o co chodziło, ale wiadomo czym się skończyło. Św. Stanisław zginął w Krakowie, Bolesław zmarł na wygnaniu, a jego syna zapewne zamordowano po powrocie do Polski…

Tajemnice są niezwykle powabne. Pozwalają snuć fantazje. Na przykład taką: król udał się z Węgier (dokąd uciekł z Polski, zresztą łatwo się z Krakowa ucieka na historyczne Węgry, jak tego wiele razy doświadczyliśmy)… na pielgrzymkę do Rzymu, by błagać o przebaczenie za swój grzech. Otrzymał je, pod warunkiem jednak, że będzie milczał do końca życia. Wracając zatrzymał się w Osjaku, gdzie służył pokornie i milcząco mnichom. Tak pokornie, że niektórzy uznali go za świętego; osobę zaś króla rozpoznano dopiero po śmierci.

Możliwe to? W zasadzie możliwe. Opactwo już istniało. Było po drodze dla ewentualnego pielgrzyma. Bolesława odmalowuje Anonim, jako człowieka pozbawionego cnoty umiaru. Jeśli to rzeczywiście brak umiaru, a nie pycha, czy szaleństwo, to skrajna pokuta też by tu pasowała.

Dalej są jednak problemy. Zacznijmy od najdrobniejszego — w wersji o Bolesławie w Osjaku, umiera on w 1089, a Wikipedia podaje kwiecień 1081… Nie wiem, skąd ten kwiecień wikipedii, ale zasadniczo roczniki odnotowały śmierć Bolesława po około roku wygnania (1080/81), co zostawia mało czasu na pielgrzymkę do Rzymu i zapisanie się w pamięci mnichów.

Kolejny problem to luka, między wydarzeniami a świadectwami. O śmierci Bolesława w Karyntii mówi się od XV wieku. Trochę późno. Oczywiście zawsze może być tak, że starsze zapiski się nie zachowały… Ale nawet te piętnasto-szesnastowieczne są między sobą sprzeczne. Pewna spójność pojawia się dopiero pod koniec wieku XVI, tak jakby dopiero wtedy powstała kanoniczna postać legendy. I rzeczywiście, wtedy spisał ją opat, Zaharias Groblacher.

No i sam grób. Badano go dwukrotnie. W wieku XIX i w wieku XX. Najpierw Izabela von Goess, potem Karolina Lanckorońska. Pierwsze wnioski wydawały się korzystne — grób jest z XI wieku. Potem jednak pojawił się drobny problem… Karolina Lanckorońska dotarła do pierwotnego napisu nad grobem, który głosił, że w grobie pochowano współzalożycielkę klasztoru — Irinburgę.

Czyli Bolesława w Osjaku nie pochowano. Ale i to nie jest pewne, bo oryginalna płyta nagrobna zaginęła, obecną przesuwano według szczerego pragnienia rekonstrukcji właściwego miejsca Izabeli von Goess. Co oznacza, że może zbadano niewłaściwy grób i gdzieś Bolesław wciąż tam leży… W każdym razie zostało trochę miejsca na spekulacje.

Cóż, leży, czy nie leży, ale zawsze można się pokłonić pięknu natury i tradycji, która przywiodła tam i kardynałów, ministrów i konsulów (Histmag.org)… Co niniejszym uczyniliśmy.
_______
* Tadeusz Rojek, XIII tajemnic historii, Nasza Księgarnia, 1987

Zdjęcia: basia i Pak4

[15.9.2017: Landskron. Ossiach. …]

Do Osjaku jedziemy wzdłuż… Ossiacher See (basia):

Opactwo (basia):

Najpierw do domniamanego grobu, oczywiście;-/ (basia):

(basia):

Otoczenie legendarnego grobu „pokutnika z Osjaku” (basia):

W świątyni (Pak4):

(Pak4):

(Pak4):

Ossiacher See pod opactwem (basia):

Reklamy

Komentarzy 20 to “Osjak”

  1. pak4 Says:

    Dodatek foto:

  2. Tom Says:

    Legenda atrakcyjna.
    Po co ją niszczyć?
    Komu to przeszkadza? Przeszkadzało?

  3. Renata Says:

    1. Bardzo ciekawa historia, dzięki, PAK, teraz już wiem, dlaczego Basia ciągle wspomina ten Osjak, Osjak. (Tom, mnie nie przeszkadza, że opowieść mija się z prawdą:-)).

    2.Dalej nie wiem, czemu ja wstaje tak rano, i co będzie kiedy nasz Team zechce zrobić przerwę w pokazywaniu nowych fotografii.

    3.Ciekawostka, jak na razie w listopadzie tylko raz nie było nowego wpisu -w Wszystkich Świętych, 1 XI. Gratulacje.

  4. basia Says:

    Paku4, dzięki, piękny dodatek! 😎

    Tom, nie wiem, czy się ją da zniszczyć… I nawet archeologowie pozostawiają furtki… Ale badać trzeba, dociekać trzeba, bo to nie sprawa wiary, życia po śmierci, etc., ale empiria, rzecz „z tego świata”, choć mocno i szczodrze dawnego – powiemy śmiało 😉 😎

    Renato, wówczas poszłyśmy do Osjaku pieszo z Landskron. Górami, z widokami, w tym jeziorem pod stopami, przy idealnej pogodzie (nieco upalnej, pamiętam zmęczenie skwarem).

    Nie jesteś sama. Widzę regularny spory ruch poranny 😎

    Się złożyło z tymi codziennymi wpisami 😎 — Przypuszczam, że wszystkim przyda się odsapka… 🙄

  5. pak4 Says:

    Śnieg zaokienny:

  6. basia Says:

    A u nas co prawda pada deszcz ze śniegiem, lecz jest najzupełniej (ciemno)zielono. Wczoraj było szadziowo… i dwa cudne dni, z przedwczorajszym, najzupełniej rowerowe 😎

    ***** * *****

    to namalowała przyjaciółka w prezencie dla naszych gospodarzy z Landskron:

    boleslaviana…:

    …i jeszcze…:

  7. wkur--- Says:

    A nie za gościnna jest właścicielka bloga?

    Renata
    piszą rano to sie czyta rano, wielkie mecyje!

  8. basia Says:

    A to w ogóle można być „za” gościnnym?

    …No chyba że impertynent naprawdę przegnie siedem… siedemdziesiąt siedem razy… 🙄

  9. wkur--- Says:

    Zawsze ceniła inteligentnych impertynentnych

  10. basia Says:

    Ceniła? — Tolerowała* raczej! 🙂
    (I z tak wielkim naciskiem na inteligentnych, że z większym się już doprawdy nie da…)
    ____
    *bo w temacie publicznej dysputy nie tylko gościnna, ale i wielce tolerancyjna jest… 🙂

  11. Krakowianka Jedna Says:

    Pani Basiu, ostrzegałam, powtórzę -nie pozwalać na takie wygłupy. Są granice, już nawet w nazwie nicka.

    Pak4 jak zwykle wiele wiadomości zawarłeś, a jako że miejsce dotyczy Polski, czyta się tym przyjemniej.

    U mnie teraz leci więcej śniegu, chyba zabielą się trawniki, może nie aż tak, jak u Paka4, a troszkę.

    Będzie mi brakować codziennej porcji zdjęć gdy się skończy Wasz cykl, ale podejrzewam, że „odsapka” przyda się głównie Gospodyni i Autorowi w Gościnie, bo wykonaliście Państwo dużą robotę ku naszemu pożytkowi. Bardzo dziękuję, momentami czuję się, jak bym tam z wami była.

  12. Z Karyntii Says:

    Ossiach?- typowo Polskie zwiedzanie.

  13. Z Karyntii Says:

    Proszę nie mieć mi za złe tej uwagi, ale Karyntia ma znacznie więcej do zaoferowania, niż „baśnie i banały”. Jeżeli jednak ktoś chce chodzić utartymi drogami, jego wybór.

  14. pak4 Says:

    @Z Karyntii:
    Nie obraź się, ale tym razem Austria była dla nas krajem tranzytowym. Trochę przyzwyczailiśmy się do kręcenia nosami nad powtarzaniem raz po raz tego samego. Owszem, ciągnęło mnie drugi raz do Rumunii z odstępem tylko dwuletnim, więc to by się równało obecnej Austrii… Ale jednak, myśleliśmy o tym, by Austria się trochę „odleżała” po wizycie z 2015. I tak wypadło trochę więcej niż planowaliśmy, gdyż pogoda przygnała nas nieco szybciej ze Słowenii na północ niż początkowo planowaliśmy, co dało Austrii (i Karyntii) jeden dzień więcej.

  15. pak4 Says:

    PS.
    Jeśli masz jakieś typy, to proszę, podziel się. Jeszcze nie zaplanowaliśmy kolejnych wakacji 😉

  16. kij włóczy Says:

    pak4, gdy komuś nie pasuje ani małe nieznane miasteczko, ani znany klasztor związany z polską, to może chodzić o.. na przykład o knajpy i scenę pubowo-klubową albo o hotele, restauracje które zdzierają skórę z turysty:)

    nie zna was, może się łudzi, że przerobi na swoje kopyto>;)

  17. basia Says:

    Krakowianko Jedna, wpisy Paka4 zawsze czyta się niezmiernie przyjemnie… Komentarze też… Kolorowanki… Ech, więcej się nie będę podlizywać Szefowi 🙄

    Dzięki za miłe słowa i troskę 🙂

    Co do śniegu, nie ma go tu (prawdopodobnie u Ciebie też nie), ale za to jest jakieś masakrycznie niskie ciśnienie. Lub tylko bardzo niskie, ale upadłe nagle… Lub to tylko ciemny listopad i wszystko bardziej upadłe jakieś 🙄

    Tak czy owak trzymajmy się! 😎 WordPress powinien mieć na takie okazje wielkie uśmiechnięte słoneczka do wklejania 😛

    Z Karyntii, typowo polskie bo jesteśmy z Polski i interesują nas detale faktograficzne, mity, percepcje…
    Obiektywnie-polsko do tego miejsca się zagląda… wraca.
    Lecz obiektywnie-europejsko Osjak także jest ważnym, pięknym, ekscytującym miejscem. Krajoznawczo. historyczno-artystycznie… Karyncko… Muzycznie-festiwalowo. To są wszystko rzeczy od dekad nasze… przywłaszczone na dobre.
    Jesteśmy u siebie, w rodzinnej Europie, po prostu… 😎

  18. basia Says:

    Paku4, Kiju Włóczy, spotkałam się już kilka razy z opinią, iż dwa tygodnie to skandalicznie mało na Karyntię, że trzeba wejść w klimaty, itd.
    O wielu miejscach można powiedzieć, napisać, reklamować to samo. Na szczęście żaden holiday-maker nie musi się tłumaczyć, dlaczego to a nie tamto, w takim a nie innym porządku, wymiarze… dopiero po raz pierwszy albo dwudziesty pierwszy…
    …I niektórzy zauważyli, że off-the-beaten-path Ferlach czy Maria Rain są dobrym dopełnieniem hitów w rodzaju Landskron, Osjak, czy atrakcji „jutra” 🙂 🙂

    Czekamy na propozycje, co (byłoby) lepsze (dla Proponenta; swe preferencje mamy, ale chętnie dowiemy się o cudzych).
    A Karyntia zawsze po drodze… może nawet ten Klagenfurt kiedyś, kto wie… 🙄

  19. TesTeq Says:

    Gorący Duet

    Pak4:
    Tajemnice są powabne.
    Pozwalają snuć fantazje,
    TesTeq:
    Czy tam pod tym, co jedwabne
    Jeszcze lepsze są okazje?

  20. basia Says:

    O_O 😆 O_O

    Jak rozumiem – duet operowy to… 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: