W Karawanki i nad Drawę

Przez dłuższą chwilę wędrówek terenowych nie było wcale.
Gdy pogody zabłysły poszli na dwie.
Do zamku na początek dnia.
I wokół kościoła…

Zdjęcia: Pak4 i basia

[14.9.2017: Zamek Hollenburg. Poranna Maria Rain. Koschuta. Pętelka zaporowa]

O poranku – za Drawę po raz pierwszy. Widać wieże Maria Rain:

W zamkowej sieni (Hollenburg):

Smaczki dziedzińca:

Kościół pielgrzymkowy Maria Rain o poranku:

Po „naszej” stronie, pod Koszutami w Karawankach:

Wwędrowawszy wysoko choć nie bardzo;-/:

Karawankowe dramatyczności (masyw Koschuta):

Ku Zell:

Będzie nam tego brakować!

Znów Maria Rain:

Przy zaporze Ferlacher Stausee:

Kontrasty dnia tego… niezapomnianego…

Widoki iście kajzerskie mieli od rana do nocy…

Ilustracje – basia

Reklamy

Komentarzy 18 to “W Karawanki i nad Drawę”

  1. pak4 Says:

    Dodatek ilustracyjny 😉

  2. pak4 Says:

  3. pak4 Says:

  4. basia Says:

    Dzięki wielkie! 😎

    To ja też zaszaleję i dodam jeszcze parę ujęć (choć już we wpisie rekordowo dużo ich… ale co tam! — To był nie tylko bogaty, lecz i wyjątkowo fotogeniczny dzionek)

    Klimaty zamku Hollenburg:

  5. basia Says:

    Raz się żyje! 😛

    Wnętrze sanktuarium pielgrzymkowego Maria Rain (żródła podają, że to trzeci największy kościół Karyntii 🙄 ):

    Rozświetlony most nad Ferlacher Staubsee:

    (Świetliste) Ferlach dzienną porą:

    Kanionami w Karawanki:

    Słodka Karyntia:

    Hochbir z Zell-Terkl:

    „Wiosenna” łąka alpejska:

    …I jeszcze coś by się znalazło… 🙄

  6. Jaś Beskidzki Says:

    Brawo!

    Wreszcie wiadomo, po co starszy pan wstaje codziennie o czwartej, czasem wcześniej?
    Żeby pierwszy zobaczył te wszystkie krajobrazy. 😉

  7. basia Says:

    …Pierwszy spośród Gości Blogu… 😎

  8. zawada Says:

    fakt.
    słodkie.
    co kto lubi.

  9. pak4 Says:

    Nie tylko w Karawankach śnieg:

  10. basia Says:

    Paku4, a u nas bezśnieżnie… szadziowo owszem… z pięknym późnojesiennym wchodem słońca… 🙂

    Zawado, pozdrowienia! 🙂

  11. TesTeq Says:

    Ładne, równe piksele macie na tych fotkach. Najlepsza jest ta drewniana szopa przy/na drodze.

  12. Ja Says:

    Piękne!

    Bardzo Wam dziękuję za wszystkie relacje. Wiernie czytam i oglądam je co rano. 🙂

  13. basia Says:

    TesTequ, widać w niej słowiańszczyznę-słoweńszczyznę, prawda? — Bo to okolice dwujęzyczne, dwukulturowe… 😎

    Ja, przyjemność także po naszej stronie, dzięki! 🙂
    …Nnno, finiszujemy… powoli… 😎

    A ten pan też na finiszu… kawalerstwa swego ❤️ ❤️

  14. Tom Says:

    Tu mówią, że z rynku matrymonialnego znika największe ciacho. 🙂

  15. basia Says:

    Przeczytało mi się „z rynku marnotrawnego”… – Ki diabeł (lub inne Sin City… no powiedz Harry… 🙄 )

  16. Kasia Says:

    Hary jak mogłeś tak czekałam… :cry

  17. zawada Says:

    Kasiu, na to?

    ….to doprawdy współczuję.

  18. basia Says:

    😉 😉

    [Nie płacz nad znikającymi ciachami — zniknij sama jakie ciacho albo i trufelka przesłodkiego! 🙄 ]

    *** * ***

    A ja jeszcze dodam nieco obrazków do rekordowo-obrazkowego wpisu… 😉

    Jesteśmy w Karawankach. Schodzimy

    Słodka Karyntia…

    Nad zaporą na dopływie Drawy

    Ponad Drawą… Innym mostem

    Maria Rain – kontrasty dnia

    To był niezapomniany dzionek – w istocie i w szczegółach!!! 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: