Bled… Planica… Tarvisio…

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Z czym się kojarzy Słowenia? Po wakacjach odpowiedź jest inna niż przed — pojawia się tu w kolejnych porcjach zdjęć. A przed niby łykałem pastylki marki Krka[1], niby widziałem o Gorenje[2], niby przewodnik zaczyna się od Ljubljany[3], niby pamiętamy Planicę i skoki Małysza, Stocha i konkurs w czasie prac Komisji ds. Afery Rywina[4]… Ale… ale od paru lat Słowenia to było dla mnie głównie Jezioro Bled, którego zdjęcia bombardowały mnie przez facebookowe strony miłośników gór… Bled wiosną. Bled latem. Bled jesienią. Bled zimą… Ech, być tam, nad Bledem, to może na Triglav by się nawet śmignęło… Ech, być tam, u podnóża Alp słoweńskich, więc jako jakoś bardziej przystępnych dla słowiańskich nóg… Ech, pobyć, pochodzić, pofotografować, podzielić się tym pięknem…

I odwiedziliśmy Bled. Turystyczna mekka okazała się posiadać drogie parkingi i ruch jak do Morskiego Oka (choć, jak do Morskiego Oka poza sezonem, dobre i to). Nawet nie wysiadłem z samochodu, licząc na zdjęcia Prezeski Podróży.

Bo piękne to niby było… świeżo ośnieżone Karawanki w tle, zamek na szczycie, kościół na wyspie, błękitna woda. Ale cóż, tłoczek, droga tuż nad jeziorem (a z góry byłoby piękniej — wiem, bo tam robili zdjęcia macherzy od fotek na facebooku), no i jednak Morskie Oko to to nie jest… Zresztą Palenica Białczańska daje Morskiemu Oku ten bufor od czeskich autobusów, którego Bled nie ma.

Odhaczyłem więc Bled, zachwyty pozostawiając dla innych okras, którymi natura pokryła Ziemię. Choćby dla Planicy, czy Kościoła św. Ducha nad Jeziorem Bohinjsko, by daleko nie sięgać. Bo jest po co wracać do Słowenii, ma ona te swoje cudy natury, jeszcze niezdobyte (przez nas), choćby dlatego, że pogoda odgrodziła nas od samego pana Triglava.

PS.
Pisząc ten tekst, chciałem sobie przypomnieć, czy tradycyjna polska Vegeta była słoweńska, czy chorwacka. Była chorwacka, ale przy okazji dowiedziałem się, że w słoweńskiej części Jugosławii robiono kiedyś na licencji Renault 4. To by wyjaśniało względnie częste spotykanie tego modelu na drogach chorwackich i słoweńskich, które mnie dziwiło przy okazji wyspy Krk.
_______________
[1] https://en.wikipedia.org/wiki/Krka_(company) Swoją drogą, nie pamiętałem w jakim kraju się mieszczą…
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Gorenje
[3] Przewodniki kochają stolice.
[4] Znajomy geolog jednym tchem wymienia jaskinie szkocjańskie, Podstojną, kopalnie w Idrii. Też tak można.

Zdjęcia: basia i Pak4

[13.9.2017: Pyramidenkogel; Viktring; Loiblpass (tunel graniczny); Trzic; Lesce; Bled; Bohinjska Bistrica; Jezioro Bohinjskie; Bled; Lesce; Zirovnica; Jesenice; Podkoren; Planica (dol.); Podkoren; Ratece; Tarvisio; Stossau; Finkenstein am Faaker See; Maria Elend. …]

domniemany Triglav z drogi:

Jezioro Bohinjskie (a nad nim najwyższości julijskie w chmurach):

Kościół św. Ducha nad Jez. Bohinjskim:

Triglav po prawej w głębi:

Planica – Velikanka i towarzyszki:

Alpy Julijskie widziane spod planickiej skoczni:

dalsza trasa alpejska słoweńsko-włoska:

wezbrana zapora na Drawie:

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarzy 30 to “Bled… Planica… Tarvisio…”

  1. yankee Says:

    Piękne, ale nasze Tatry z Wielką Krokwią piękniejsze!

  2. pak4 Says:

    Że tylko moje zdjęcia, to zabrakło klasycznego Bledu Basi:

  3. pak4 Says:

    I klasyki z internetu:

  4. Asia Says:

    Jankesie, lecz pomyśl – gdyby ktoś zobaczył Planicę i Alpy Słoweńskie jeszcze przed Tatrami i Krokwią?… 😀

    Paku, słusznie uzupełniłeś, bo jeziorko robi wrażenie na obrazkach, mimo zastrzeżeń w Twoim tekście wpisowym. 😀

  5. basia Says:

    Yankee, lecz pomyśl, gdyby ktoś z Twoich (jak mniemam, różnokulturowych, różnokorzennych 😉 ) znajomych pokazał Ci obiektywnie piękne obrazki z wakacji… czy też z miejsca wyraziłbyś zastrzeżenie, iż te z jego kraju pochodzenia (lub rodziców, lub dziadków, …) są piękniejsze?…
    A co w przypadku pary: ona ze Słowacji, on z Włoch i akurat wybrali się do Norwegii?… 🙂

    Paku4, nobo tak demonstracyjnie zlekceważył Szanowny ten Bled… 😛 🙄

    …Chciałam w to miejsce wrzucić komentarzowo etiudkę „Tarvisio”, ale zarzuciłam, nie chcąc robić konkurencji… i pomysł się rozpłynął… pardon, tym razem roztopił w gorącym słońcu okołoplanickim 😉

    Asiu, jeziorko pięęękne jest… I nawet wcale nie aż tak oblegane, jak by nakazywała (słoweńska) kultowość jego.

    A taki, co zobaczył Planicę i Alpy Słoweńskie jeszcze przed Tatrami i Krokwią to niech się schowa w mysią dziurę, nie wyłazi i siedzi cicho, bo on nie patriota i nie prawdziwy Polak tylko jakiś kosmopolita… gorzej, nawet nie polsko-amerykański, sarmacki Polonus, a unijny, najgorsza zaraza! 😐 😛

  6. basia Says:

    PS, Autorze, znam licznych takich, którym Słowenia kojarzyła się i kojarzy nade wszystko z nartami Elan.
    — Nienartowi pamiętają może, iż Adam Małysz skakał na deskach ze Słowenii w momencie wybuchu „Małyszomanii” (i parę lat potem) a konkurencja szpiegowała, czy aby sukcesy nie płyną z nadzwyczajnej miękkości desek owych, ówczesnego modelu… 🙂

    Innym znajomym Słowenia kojarzy się wyłącznie z niedługiego tranzytu na Chorwację i „konieczności zarabiania na mandatach za przekraczanie prędkości przez polskich kierowców”… Nobo na czym jeszcze taki nudnawy kraj tranzytowy mógłby zarobić?… 🙄

    A oni sami (sami widzieliśmy) reklamują swoją ligę lodowego sportu jako „Alpejską Ligę Hokejową”, podkreślając tym paradoksik mały kraju, który wspólposiada góry o nazwie bardziej wypromowanej, niż sama nazwa kraju onego… 🙂

  7. Kasia Says:

    Cudnie. Wreszcie wyjrzało Państwu słońce.

  8. basia Says:

    W poniedziałek, na Węgrzech słonko przebijało się czasem, lecz wtorek był przeważająco mokry, fakt 🙂

  9. Jaś Beskidzki Says:

    Pogoda jest, widoki świetne, wędrowania nie widzę…

  10. Szpila Says:

    Beskicki to znewaga , jak ktoś jest wędrowcem , to wędruje zawsze nieważnie czy na nogach czy na oponach !

  11. basia Says:

    Szpila ma rację i przeczucia… czasem… 😀 …Jasiu Beskidzki, cierpliwości! 😀

  12. pak4 Says:

    @Jaś Beskidzki:
    Jeden dzień, po ulewie…? Chciałoby się, ale to nie te warunki…

  13. basia Says:

    Dodajmy, że buty i kijki mieliśmy, ale już raki i czekany – niekoniecznie… 😀

  14. Szpila Says:

    Szpila zawsze ma racje i przeczucia ZAWSZE !

    Milo ze doceniaja 😀

  15. wkur--- Says:

    Jezioro z gory spoko.

    Ale oni nie poszli w te gory. , w te akurat 😆

  16. pak4 Says:

    @Basia i Elan:
    O tak! Zapomniałem! Taka mała Słowenia, a tak dużo marek i produktów (nie tylko markowych produktów turystycznych 😀 ).

  17. TesTeq Says:

    Słowenia to Planica i Małysz.

    Podziwiam wszystkich, którzy mają inne skojarzenia.

    Szczególnie ten Rywin wydaje mi się nadzwyczajny. Szanowny Pak4 to istna skarbnica nieprzeciętnych koincydencji.

  18. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Już mnie o tego Rywina Gospodyni pytała dopuszczając wpis w gościnne progi. Cóż… tak mi się zapamiętało, że przesłuchania rywinowskie trwają, a ktoś z komisji ogłasza, które miejsce aktualnie Małysz zajmuje w konkursie w Planicy…

  19. TesTeq Says:

    Takie zainteresowania? To teraz pewnie z wypiekami na twarzy #AmberGold? TVP Info dostępne w Austrii, Słowenii, Chorwacji itp.?

  20. basia Says:

    Szpilo, zawsze do usług! Nawet przyszpileni podajemy Rogale Listopadowe uznania i ugłaskania 😎

    Wkur—, bo góry z dołu bądź z boku też bywają przepiękne. A resztę znajdzie Szanowny w internetach 😎

    Paku4, może i mała Słowenia, lecz jakże imponująco rozwinięta wgłąb… Ileż tam rzek podziemnych!… A słowo „kras” od czego poszło, no od czego, ja się pytam?… 😎

    TesTequ, Słowenia to Planica i Małysz.

    Podziwiam wszystkich, którzy mają inne skojarzenia.

    O tak, to proszę mnie jeszcze trochę popodziwiać… I jeszcze… 🙄

    Gdyż mam pierwsze skojarzenie takie oto, iż przyjaciółka licealna ogłosiła, że jej tato a nasz klasowy nadworny społeczny przewodnik wycieczkowo-górski (ach ci rodzice pracujący dla dobra ogółu młodzieży!) wybiera się w Alpy Julijskie, Triglav, te rzeczy, jej nie zabierze choć bardzo by chciała, tylko z kolegami z sądowego koła PTTK (należałyśmy tam zresztą większą grupą 😉 ). I potem pyta ją inna koleżanka, kiedyż to tato wyjeżdża w te Alpy Jugosłowiańskie a przyjaciółka na to zasadniczo, że nie ma czegoś takiego, a są Alpy Słoweńskie, Słoweńskie, zapamiętać sobie, bo bzdur o górach pleść nie należy 😎

    Paku4, POle Skojarzeniowe Szanownego spróbujmyż poszerzyć, wprowadzając motyw „Planica to tam, gdzie Stoch poznał Stochową”. Idźmyż z postępem, idźmyż za romansem! 🙄 😎
    (Bo Adaś… ha, cóż – mogłam w 2. połowie września zerknąć w kalendarz i uświadomić sobie, że 3.12 wybije mu Czterdziestka! …teraz uświadomiłam sobie bez zerkania 😉 )

    TesTequ, tiwi włączyliśmy tylko raz. W Austrii. Perfect timing – Frau Merkel w (głównej?) debacie przedwyborczej (Znaczy to niemiecka stacja była, nie austryjacka, choć i ci mali mieli swe wybory jesienią) 🙂

  21. Szpila Says:

    Rogale Listopadowe ?

  22. yankee Says:

    To są teoretyczne rozważania! Co by było gdyby ona ze Słowacji a on z Honolulu? Inaczej by było.

    A tu jest nie teoria tylko konkretna sytuacja, rozmawiamy po polsku z ludźmi z Polski, i cześć.
    Ja mieszkam w Stanach, dziś jak może wiecie jest tu Thanksgiving, Dzień Dziękczynnienia, ale ja nie obchodzę, to nie jest moje święto.
    Jeśli rozmawiam z Polską to oczekuję polskości, języka polskiego, polskich treści, wspomnień, krajobrazów. To chyba oczywiste, pomimo, iż ludzie podróżują teraz sporo, powinni pozostać sobą, inaczej zatracą tożsamość, a to jest podstawa.

  23. TesTeq Says:

    @Yankee: Święto Dziękczynienia w piątek? W którym stanie? My tu świętujemy Czarny Piątek! iPady kupujemy. Fajne święto!

  24. basia Says:

    Szpilo, poczęstuj się pod najnowszą notką ➡
    https://basiaacappella.wordpress.com/2017/11/25/katarzyna/#comment-51855

    Więcej – później 🙂 Słoneczne serdeczności ślę! 🙂 🙂 🙂

  25. basia Says:

    Yankee, tu o dacie Thanksgiving
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Dzi%C4%99kczynienia
    …no cheba, ze jakie poprawiny som a my tu nie wiedzieli, gupie…

    Testequ, a ja się dowiedziałam przy okazji dokładnego riserczowania w/w zagadnienia 🙄 że w USA nie ma prezentów w czwarty czwartek listopada… No to co to za hamerykańskie święto, ja się pytam?! (Wiem, wiem, nadrabiają piątkowym amokiem! 😈 )

  26. yankee Says:

    TesTeq, nie ma co się czepiać, bo tu nie o datę się rozchodzi. Jak kto jedzie do rodziny, ten, wiadomo, pozostaje cały weekend, i o tym pisałem.

    „Czarnego Piątku” w Polsce nawet nie chce mi się komentować, bo jak można tak bezkrytycznie przeszczepiać najgorsze komercjalne zwyczaje?!

  27. TesTeq Says:

    @Yankee: Dzięki za wyjaśnienie kwestii Święta Dziękczynienia. A co masz przeciwko temu, że kupiłem iPada 400 złotych taniej? Czarny Piątek jest esencją tego weekendu! Potem mamy chyba jeszcze Cybernetyczny Poniedziałek! Jak tu nie kochać odwiecznych tradycji ludu Ameryki Północnej? 😉

  28. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Jeśli esencja, to co znaczy? Zerkam do Kopalińskiego, który wymienia wiele rzeczy czarnych: koszule, śmierć, podniebienie, Douglasa, gabinet, generała, kontynent, księcia itp. Jest też czarny piątek z rozwinięciem: „24 IX 1869 punkt szczytowy paniki na Amerykańskiej Giełdzie Akcyjnej; 19 IX 1873 wybuch paniki na Wall Street spowodowanej bankructwami bankowymi.”
    Nie brzmi to zachęcająco na weekend. A jak zerknąłem do Googla, to od razu wyskoczyły mi Czarna Sobota i Czarna Niedziela (ta ostatnia była efektem działania Czarnego Września), których to haseł nawet lepiej głośno nie rozwijać…

  29. basia Says:

    A może chodzi o to, że z punktu widzenia wychodźców źle i niewłaściwie jest, gdy krajowcy żyją pełniejszym życiem biznesowym, kosmopolitycznym, wielojęzykowym, konsumerystycznym, wysokokulturalnym, popkulturowo-globalnowioskowym, podróżniczym, obywatelskim, towarzyskim, uczuciowym, twórczym, … niż…?
    Przecież uciekinierzy nie po to się fatygowali i dawali dyla, by teraz (na starość) czuć się gorzej, mieć nierzadko solidne podstawy do popadania w kompleksy… 😈 😉

    🙂 🙂

  30. basia Says:

    Paku, allleż przyczerniłeś… A tu wciąż czarna noc… Nno, prawie… 🙄

    🙂

    Nb, — 😆

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: