Maribor

Gdzie one były, te klimaty? Dokładnie te!
U Stasiuka? Gdzieś indziej chyba…
Notatek raczej nie ma, to było luźne czytanie, do poduszki.
Zresztą sprawdzi się po powrocie.

Wszystko się sprawdzi i doczyta – lecz póki co jest tu i teraz.
Dopiero na miejscu – gdy dojedziesz, dojdziesz, wsiąkniesz w klimat, powąchasz, podsłuchasz, przyjrzysz się drugiemu czy trzeciemu bohomazowi (buńczucznemu lub przyjezdnemu), popatrzysz, jakie mają multipleksy, czi i jak szkło najnowsze tudzież chrom stowarzyszają się (albo warczą) ręka w rękę i za pan brat łata ze wschodnio-cygańską ruiną… sprawiającą wrażenie odwiecznej, choć my-turysta wiemy, że dłużej-wieczne były tu żywioły z przeciwległego bieguna cywilizacyjnego (niemiecki, żydowski)…
— Pośród sprzeczności, kontrastów, bezlogiki wiele się zaczyna układać… intuicyjnie, podprogowo.

A źródła, kwity, cytaty? – Potem.
Choć może i niepotrzebne już one.

Szef tymczasem komunikuje (rzeczowo acz romantycznie), iż właśnie wyszybowali słoweńskie trzy diamenty, trójgwiazdę, trójkoronę, co odtąd nie tylko na słoweńskiej fladze, Triglavie i u hrabiów Celje, ale i im samym się należy — trzy największe słoweńskie miasta w jednym dniu jak po sznurku choć spontanicznie.
Team doda (romantycznie acz rzeczowo), iż TAMem z miejscowej fabryki autobusów ruszył był (1984) w pierwszą podróż ku Śródziemnomorzu; pod koniec onej w jego fotel oddołowo upychał książki nielegalne (z słusznej obawy przed czeskimi celnikami)… byli czasy, byli!

Teraz zaś jest teraz i za chwilę lub dwie „Dobrodoszli!” powiedzą im cieplice – Toplice. Morawske choć w słoweńskiej… Styrii i blisko Madziarów – jak znalazł na aurę co prawda suchą (stolycę zapomniano już), ale daleką od wszechpowalającej ciepłoty.


Najstarszą winorośl świata trzeba pokontemplować dłużej. Było. Będzie. – Niech wie i ma motywację do pożycia jeszcze tych paru lat aż do kolejnej bytności Teamu w celu sprawdzenia, czy miasto bardziej na wschód od zachodu się kieruje, czy odwrotnie.

Zdjęcia: Pak4 i basia

[10.9.2017: Ljubljana. Celje. Maribor. (Szosowy ślad sb i nd)]

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarzy 14 to “Maribor”

  1. pak4 Says:

    W tym tempie, to do imienin Gospodyni całą historię wyjazdu opowie… No i co będę rano czytać?

  2. basia Says:

    Całej się po pierwsze primo nie da a po drugie primo nie należy 😉 😎 …ale ogólnie i cząstkowo do pierwszego dnia zimy powinniśmy się wyrobić. A jak by wcześniej… to Szef da premię sowitą 🙄 😀

  3. Jaś Beskidzki Says:

    Przejeżdżałem kiedyś przez Maribor, na zwiedzanie nie było czasu.

    Wasze wrażenia barwne i ciekawe.

    Dziękuję za codzienną lekturę poranną!

  4. pak4 Says:

    @Jaś Beskidzki:
    My w sumie też przejazdem — parę ważnych rzeczy odpuściliśmy sobie… Ale i tak było trochę 😉

  5. Wątpiący ? Says:

    „”TAMem z miejscowej fabryki autobusów ruszył był (1984) w pierwszą podróż ku Śródziemnomorzu; pod koniec onej w jego fotel oddołowo upychał książki nielegalne (z słusznej obawy przed czeskimi celnikami)…””

    I co, byli tacy słabi, że nie znaleźli ?

  6. basia Says:

    Jasiu Beskidzki, miło czytać, dzięki! 🙂

    Paku4, nie da się wszystkiego… Zwłaszcza że tak czy owak pojęciem-kluczem do naszych tegorocznych peregrynacji mało być się-bujanie… 😉 🙂

    Wątpiący ?, mogli nie chcieć, ale z drugiej strony wzywali wszystkich na osobiste trzepanki, wyciągali* dziewczynom literaturę za drogi pieniądz pozyskaną, a małolat jednak przemycił swoje Kukiele dwa i dwie inne mniejsze pozycje… Rzecz jasna nie było go w tym czasie w autokarze, więc nie może powiedzieć, jak pilnie był on obszukiwany…
    ___
    *damską klasyką tego wyjazdu było obwiązywanie (rozłożonej) książki wokół ud… znali ten myk, niestety

  7. Kłódka Says:

    Wolę być wieszana na sercach i przy winnicach, niż nad rynsztokiem! 😛

  8. Ze-Tor Says:

    Te fotele miały okrągłe wycięcie w „oddolnej” 😉 sklejce, zgadza się. Mała książka by tamtędy weszła, pod warunkiem, że nie była w twardej okładce…. 🙂

  9. owcarek podhalański Says:

    „Gdzie one były, te klimaty? Dokładnie te!
    U Stasiuka?”

    Ostomiły ponie Stasiuk, cy mógłby pomóc pon rodakom w podrózy i wartko potwierdzić abo zaprzecyć, cy to u pona były te klimaty cy nie u pona?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Jak krzykłek na telo wykrzykników, to moze usłysy i pomoze 🙂

  10. TesTeq Says:

    Gospodyni pisze: Team doda (romantycznie acz rzeczowo), iż TAMem z miejscowej fabryki autobusów ruszył był (1984) w pierwszą podróż ku Śródziemnomorzu; pod koniec onej w jego fotel oddołowo upychał książki nielegalne (z słusznej obawy przed czeskimi celnikami)… byli czasy, byli!

    1. Upraszam o szacunek dla Artystki! Team Doda!

    2. Zastanawiałem się o jakie książki nielegalne chodzi, ale odpowiedź skierowana do Wątpiącego wszystko wyjaśniła: wiadomo, o co chodzi, jeśli mowa o pozycjach (nieważne, że tylko dwóch i mniejszych) i o damskich udach. Z tej strony Szanownych Państwa nie znałem! :-O

  11. basia Says:

    Kłódko, coś jest na rzeczy… 🙂

    Ze-Torze, zgadza się 😉 – trzeba było zgrabnie wcisnąć książki pomiędzy sprężyny siedzenia… 😎 A pomysł, żeby sprawdzić, czy tam „coś można” pamiętam jako jedną z ciekawszych iluminacji żywota mego 🙄

    Owczarku, no wiesz, tak naprawdę, to podejrzana jest cała trójca zwodząca Team i Kręgi na blisko-bałkańskie manowce (Stasiuk, Szczerek, Varga). Ale nie chciałam przesadzać z cyfrą-liczbą 3 – takie koncepty może dobre dla adeptów początkowych lekcji creative writing, ale nie dla… 😛 🙄 😆

    TesTequ, a to ona jeszcze jest? Jeszcze działa? Wciąż jako Doda? Bo na przykład taka Steffi Graf nagle ni stąd ni z owąd chce być znana jako Stefanie …jakby nie mogła od początku… 🙄

    Naprawdę nie przypuszczał Maestro, że nas interesują bardzo różne pozycje? 😯 (Te, których nie zna nawet Kamasutra – też… 🙂 )
    ___
    * https://poema.pl/publikacja/37429-glos-w-sprawie-pornografii

  12. TesTeq Says:

    Dobrze, że Stefanie Graf, a nie Stefanie Agassi. Dzięki temu wciąż wiemy, o kogo chodzi… Ciekawe, gdzie ona przewoziła książki…

  13. pak4 Says:

    @TesTeq:
    Próbowałem. I komputer rozumie. Na zapytanie o Stefana Agassi dostałem w wyniku: Andre Agassi, Stefi Graf, Stefanie Graf i Pete Sampras…

  14. basia Says:

    Tak czy owak w syt. rodzinnej, prywatnej, towarzyskiej jest (ona) Mrs Andre Agassi… Ale mnie obchodzi aspekt publiczno-profesjonalny… I tylko to 😉

    🙂 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: