Cividale del Friuli

Longobardzi – okej, bardzo piękna sprawa ;-/ przepiękna, nawet junesko doceniło a my musimy płacić, czekać piętnastoosobową grupą w teorii a w praktyce liczniejszą, zwiedzać zatem w gęstości niejakiej i szybko (focić możemy też, allle niespodziewanka!)

Celtowie – okej, piękna sprawa, w dodatku za darmo do tych jaskiń-grot czy innych jam, prosto z ulicy, nawet Nietoperek by docenił (gdyby był ludziem) ;-/

Diabelski most – okej, diabelnie piękna sprawa, powiedzmy wężykiem, bo to niebezpieczne, zwłaszcza w czasach, gdy egzorcyści prosperują, a imiona diabelskie przyzywane są przez pobłąkane duszyczki zarówno jak i nadaremno, także mostowo

Ale że, zszedłszy pod ów most, natkną się na dziko rosnące pomidory?! — Ki diabeł?! – Taż typowszego italskiego o-menu nie sposób sobie wymarzyć w tych Włoszech nie za bardzo włoskich, rubieżnych i wielowpływowych szalenie (choć one na pewno zaripostują, iż wpływały to zawsze one a nie na nich, apage!)…

(basia)

…Rzeczka nie wpływa na mini-lagunę, dzień udany szalenie wpływa na nastroje wieczorne, pomidory cieszą oko o słońca zachodzie, wpływając troszkę na jutrzejsze menu… posiedźmy jeszcze w tej czeluści – chwilo, trwaj!

Zdjęcia: Pak4 i basia

[9.9.2017: Trieste. Grado. Aquileia. Palmanova. Cividale del Friuli]

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarzy 14 to “Cividale del Friuli”

  1. pak4 Says:

    Eee tam… Longobardzi…
    Co to za lud? Podbili Afrykę? Albo mają choćby swoją haplogrupę? Nie, nie mają. Nawet separatyzmu rasowego nie uznawali… Każdy może być Longobardem, byle przestrzegał longobardzkiego prawa — to ja się pytam, co to za rasa, krew i naród?

    Eee tam… Celtowie…
    Mieliśmy swoich. Dziury swoje też mamy, co nam Mama Natura i Wujek Górnik wykopali…

    Eee tam… diabelski most…
    Gdyby anielski, to co innego. Ale nie, anioły żyją wygodnym życiem rentierów. Stoi sobie taki anioł nad dziurawym mostem, dzieci przestraszone przechodzą i co? Chwyci za młotek? Naprawi? Nie — jak za rączkę weźmie to dużo. Jak przyjdzie do inżynierii lądowej to muszą diabły — most, czy zamek postawić, drogę do piekła wybrukować… A chciałoby się raz inaczej, oryginalnie…

    Eee tam… pomidory…
    Pomidory tanie są. Gdyby tak masło rosło, to co innego. Ale samo nie wyrośnie, a to z mleczarni Chińczycy wykupują i nawet Włochy, diabły i Celtowie z prawem Longobardzkim nic z tym nie poczną….

  2. basia Says:

    Eee tam… masło. Jak masło drożeje to ja nie zauważam, bo nie używam (gdyby oliwa to co innego!) Ale gdy pomidory – to od razu. A zdrożały, 20%, mówi pismo, które kłamie tylko gdy patrzeć sprawa, ale gdy doprosta, to nie… 😎

    Że diabły bestie bywają zajęte bardzo, wręcz przepracowane – temu nie zaprzeczę… 🙄

  3. Kasia Says:

    calkowita zgoda ze w tym rejonie it jest wiele do zobaczenia

    ale gdzie we wloszech nie ma!

  4. basia Says:

    Właśnie… 😎

    …Zatem skorzystaliśmy trochę. Kolejny kęsek nieduży a pożywny szalenie 😎

  5. TesTeq Says:

    Dzikie pomidory
    Wśród kamieni wzory
    Wycinają liściem,
    Śmieją się turyście,
    Co zboczy,
    W oczy…

  6. basia Says:

    Po prawdzie to one trochę przyczajone były… Kamuflaż, maskarada… — B zauważyła bo taka bystrooka jest (do dali) i na szczegół wrażliwa 🙄 😆

  7. pak4 Says:

    @Kasia:
    I mając jeden dzień uderzyliśmy w dwa UNESCa (Akwileja, Cividale), niejako przy okazji trafiając trzecie (Palmanova). Ale kosztem Triestu, Udine, czy Gorycji… jak wiemy też wartych oglądu.

    @Basia:
    Masło słynne.
    A diabły…
    Tak szczerze zastanawiam się, czy chodzi o to, że:
    a) ludzie bardziej interesują się złem niż dobrem (zresztą jest ono ciekawsze, co dobitnie pokazuje fakt, że taki gatunek filmowy jak horror nie doczekał się swojego lustrzanego odpowiednika, gdzie ludzi co chwile spotyka jakieś wielkie, zaskakujące szczęście…);
    b) anioły odziedziczyły swój wizerunek po możnych starożytnych i średniowiecznych, a im nie wypadało pracować własnymi rękami — to byłaby deklasacja; podczas gdy diabłów nic zdeklasować nie może.
    Tak, czy inaczej, ja bym bardzo chętnie zobaczył taką historyjkę na opak, jak to anioł obiecuje mieszkańcom, że owszem, pomoże w budowie mostu, ale pierwsza dusza, która przejdzie będzie musiała zasłużyć swoim życiem na niebo, na co mieszkańcy wolą już kota posłać…

  8. pak4 Says:

    PS.
    Oczywiście w historyjce całkiem na opak, to anioł obiecywałby wybudować rzekę dla postawionego w niewłaściwym miejscu mostu…

  9. basia Says:

    …I jeszcze młyn pod nią zainstalować… Ale wszystko bez jakichkolwiek diabelskich sztuczek… Swoją drogą, znamienne, iż wiedza o prawach natury i wynalazki techniczne też tak często były przypisywane ciemnym siłom. Wyjaśnia sprawę ludowa proweniencja wielu przekazów, lecz nie do końca wyjaśnia, jak dla mnie… 🙂

  10. Ze-Tor Says:

    Pokazujecie wciąż jakąś starzyznę, a tu trzeba iść z postępem! 😉

    Jeśli chodzi o myśl technologiczną –
    Moje typy:
    https://photos.google.com/share/AF1QipOHXgohGoL2zVYTLHXy6EvY-pwS90xcaUEPUen-not85dJ-WatQccAIIQx4XlZ4gQ/photo/AF1QipN_fpl15coZeWppWFrbVkIoL4Uf5Qy7d4L6WYyi?key=RW9QeEMwWFphM29DWlltLTdyalhwRHFLQTExR1JR
    i
    https://photos.google.com/share/AF1QipO4oP9j7GkpkxwIEWX4LGgewYD0eASOBFsFyQrOquh_3WEWGFlLH6aO57__Mb9tMw/photo/AF1QipNB8ShrZcM2DToq2UBLrw2PfjfoSdnRNK5phDmU?key=RDE4SVZ6YjF5UVk0enhNT3BtQWxDdVlTanloOVBR

  11. nietoperek Says:

    hu hu

    pamietac
    o
    nietoperku
    /wykrz/

    chodzic
    do
    pieczar
    /wykrz/

    uwazac
    /wykrz/wykrz/wykrz/

    hu hu

  12. basia Says:

    Ze-Torze, najczęściej z postępem, czasem zaś z postępkami… 🙂 — Ładne, dzięki. Zapomniałam już, że takie cosie też tam były 😎

    Nietoperku, tak jest, tak jest, tak jest!!! 😎

    😉

    *** * ***

    Nb, cóś się Towarzysz Podróży nie dał sprowokować nonszalancją mą i muszę sama dodać, iż hit Cividale i UNESCO tamtejsze to tak zwana Kaplica Longobardów, prawdopodobnie świątyńka dworsko-pochówkowa władców tego ludu germańskiego, który Rzymian napadł, tu stolicę królestwa miał przez jakiś czas (a potem uległ Karolowi Wielkiemu – w telegaficznym skrócie ich losy ujmując)… obiekt z VIII wieku (może młodszy nieco…) z absolutnie niesamowitymi freskami i sztukateriami z XI, XII wieku. To wszystko jest pod linkami, ale gdyby komu umkło, byłabym niepocieszona… bylibyśmy… 🙂

    A Celtowie i ich pieczary to bajka jeszcze starsza i jeszcze bardziej enigmatyczna.

    Jak widać XV-wieczny diabeł jest w tym towarzystwie prościutki jak droga do nieba… 😎

  13. Anonimowa Celebrytka Says:

    Znacie to? –

    Ogromny chłód wieje od Longobardów
    Mocno siedzą w siodle przełęczy jak na krzesłach spadzistych
    W lewej trzymają jutrznie
    W prawej bicz lodowce smagają juczne zwierzęta
    Ogniska trzaskanie gwiazd popiół wahadło strzemienia
    Pod paznokciami pod powieką
    Grudki krwi obcej czarne i twarde jak krzemień
    Palenie świerków szczekanie konia popiół
    Wieszają na urwiskach węża obok tarczy
    Wyprostowani idą z północy bezsenni
    Prawie ślepi kobiety nad ogniskami kołyszą czerwone dzieci

    Ogromny chłód wieje od Longobardów
    Cień ich trawę przepala kiedy zlatują w dolinę
    Krzycząc swoje przeciągłe nothing nothing nothing

  14. basia Says:

    Ależ oczywiście. Pana Autora mieliśmy w małym palcu w czasach licealnych (bo na studiach nam już zbladł nieco)… A odwołanie do tego wiersza znaleźć można i we wpisie, pod którym rozmawiamy – dokładnie jest to link pod pierwszą emotą (czyli pierwsza linijka tekstu). — Miłej lektury! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: