Aquileia

Czy trzeba dodawać coś więcej?

Nie trzeba.

Zatem dodamy;-/

1. Właściwie trudno wyjaśnić, czemu Akwileja raczej nie jest po drodze typowo-polskiego Grand Tour. Ani zachodnioeuropejskiego zresztą. Raczej na uboczu, osiągalna wprawdzie z łatwością z Wenecji czy z naszej utartej trasy przez Tarvisio, jednak w tym rejonie pokus tak wiele!…
Ergo, był to tak zwany czas najwyższy wstydem przeterminowany. Zwłaszcza dla B, znającej Italię od 33 lat i całkiem nieźle.

2. Hit nieprzeciętny.
O czym czyta się, wie, wierzy na słowo. Państwo muszą tym razem uwierzyć nam.

3. Niestabilna pogoda nie przyćmiła nic a nic. Zwłaszcza, iż pokraczowała od gorszej ku lepszej.

4. Obejrzawszy Bazylikę, Narodowe Muzeum Wczesnochrześcijańskie (z żywą paleojaszczurką), wykopki takie, śmakie i owakie (wszystkie superdoniosłe), człowiek zastanawia się dziecinnie „co by było”… gdybyś właśnie tu zaczęła poznawanie Włoch, a nie w Wenecji, Padwie, Asyżu, Perugii, … —

O, Akwileja za Perugię, Patriarchat za Etrusków, AD 2017 za 1984…

Zdjęcia: Pak4 i basia

[9.9.2017: Trieste. Grado. Aquileia. …]

Bazylika MB Wniebowziętej z początku XI wieku* (Pak4):

…wzniesiona na fundamentach jeszcze starszej świątyni (budowanej tuż po edykcie mediolańskim), po której zachowała się na podłodze pochodząca z IV wieku mozaika o powierzchni 760 m² – największa zachowana mozaika wczesnochrześcijańska (Pak4):

(Pak4):

przedstawienia postaci ludzi, zwierząt i roślin ujętych w geometryczne wzory (Pak4):

ruiny rzymskiego portu rzecznego i Via Sacra (Pak4):

ruiny forum romanum (basia):

przed Muzeum Wczesnochrześcijańskim (basia):

…czy Narodowe Muzeum Paleochrześcijańskie brzmi bardziej wielowiekowo?… ;-/ (Pak4):

Reklamy

Komentarzy 12 to “Aquileia”

  1. marzena Says:

    byłam, podziwiałam, i doceniałam, ale to było dawno, tak,że z przyjemnością obejrzę i powspominam wieczorem

    dzięki za relacje:)

  2. pak4 Says:

    Fajne miejsce. Zupełnie spokojnie się parkuje 😉

  3. Ze-Tor Says:

    „Grand Tour” znałem jako program motoryzacyjny, a tu patrzcie państwo! 🙂

  4. zawada Says:

    @Ze-Tor, zaś Gospodyni prawdopodobnie nie przyszłoby do głowy, by ktoś miał czelność wykorzystać tak zacny termin dla potrzeb sprzedaży aut. 😉

    wszystkiego Wam najlepszego, świątecznie i nacodzień! 🙂

  5. profdocdr Says:

    przeszacowane!

    >>The Grand Tour had more than superficial cultural importance; as E. P. Thompson stated, „ruling-class control in the 18th century was located primarily in a cultural hegemony, and only secondarily in an expression of economic or physical (military) power.”[2] The legacy of the Grand Tour lives on to the modern day and is still evident in works of travel and literature. From its aristocratic origins and the permutations of sentimental and romantic travel to the age of tourism and globalization, the Grand Tour still influences the destinations tourists choose and shapes the ideas of culture and sophistication that surround the act of travel.

    może w jakiej Anglii, w jakiej Francji, ale nigdy w Polsce! nie było aż takiej tradycji Grand Tour, podróże nielicznych nie rzutowały do tego stopnia na kulturę, itd.

    paralela przesadzona, nieuprawniona!

  6. pak4 Says:

    @profdocdr:
    Ależ to wszędzie była kwestia elitarna. Ale to elita kształtuje kulturę. Nie, że wszędzie może… Ale zasadniczo, a już na pewno polską kulturę kształtowała elita szlachecka.
    Inna rzecz, na ile modne w danej kulturze jest otwarcie na świat. Bo bywają czasy i miejsca, gdzie „świat” jest tylko obrazem zepsucia, od którego należy się chronić we wsi spokojnej… I jest tym bardziej obrazem zepsucia im mniej się jeździ.

    ***

    Ale, ale, a propos zabytków, nadbudów i podbudów — zwiedzałem dziś Stadion Śląski. Prawie jak katedra w Akwilei — też po przebudowie na miejscu słynnego w dawnych czasach miejsca; tylko murawy z 1957 nie umieścili pod szkłem. Jeszcze…

    Fotorelacja:


    (Stadion, jak go widuję zresztą często.)


    (Ochrony i ochroniarzy pełno… 😉 )


    OK, idziemy.


    I stoimy. Z 5 minut, w przewiewnym wejściu, gdzie Wyścig Pokoju i inni wkraczali na stadion. Wejście mocno akustyczne (chłopczyk szedł z piłką, odbija, a zewsząd dudni, jakby ktoś race odpalał). A zatrzymała nas 1 (słownie: jedna) ochroniarka. Mamy czekać na przewodnika, bo indywidualnie nie wolno…


    Przewodniczka jest, no to w drogę!


    O!
    Muszę przyznać, że zrobiło wrażenie. Nie, że jakieś piękno — to żaden Lodowy, NOSPR, czy katedra gotycka — ale że rozmach.


    Dokumentuję infrastrukturę lekkoatletyczną, bo ze stadionem jest kłopot…


    …kłopot polega na tym, że przebudowę zaplanowano, jako „rezerwę” na Euro — jeśli komuś nie wyjdzie budowa, to będzie Śląski, bo wystarczy go wyremontować. Niestety, to co nie poszło, to „krokodylki” od rozpinanego dachu.


    Były różne ekspertyzy. Czy w projekcie problem (jeśli tak, to duży, bo identyczne rozwiązanie ma Stadion Narodowy, a to oznacza, że ten dach może się zarwać…), czy Hiszpanie coś źle odlali, czy wykuli może…


    Dość powiedzieć, że roboty utknęły, zwłaszcza, że inne budowy szły dobrze i Stadion okazał się w zasadzie zbędny…


    W końcu włodarze jednak postanowili robotę dokończyć, ku mojej przynajmniej satysfakcji, bo mijanie częste i gęste rozgrzebanego remontu było przygnębiające. Jak dla mnie, to mogli zburzyć stadion, usypać kopiec i postawić kamień „Tu był Kocioł Czarownic”… Ale takie ni w pięć ni w dziesięć, czyli rozgrzebana przebudowa…


    No i pomysł jest taki: skoro stadiony na Euro są piłkarskie, to ten będzie (jak był) uniwersalny, a więc nada się na organizowanie zawodów lekkoatletycznych.
    Już planują Memoriał Kamili Skolimowskiej: http://www.przegladsportowy.pl/lekkoatletyka,memorial-kamili-skolimowskiej-w-2018-roku-na-stadionie-slaskim,artykul,821076,1,287.html
    W każdym razie, przystosowanie do zadań lekkoatletycznych widać. A z imprez pani przewodniczka mówiła jedynie o Guns’n’Roses. Rozumiem, że te Guns to nawiązanie do pojazdów militarnych przed 😛


    Zwiedzanie to dumne słowo — „zwiedzaliśmy” 10 minut…


    Z czego 7 to chyba czekanie na zebranie się grupy, by iść dalej.


    Ale przynajmniej odwiedziliśmy szatnie…


    Podobno regularni zwiedzacze (codzienie do 16-tej?) mogą jeszcze wystawę w ramach (?) Ars Cameralis. Ale że święto, to była zamknięta.


    Szatnie nie były ogromne, ale wyjście znowu uprzytomniło rozmiary obiektu…


    Obiektu tak wielkiego i cennego, że nie UNESCO, ale całe ONZ go chroni 😀

  7. basia Says:

    Paku4, wielkie Ci dzięki za pokazanie nam w Dniu Tak Uroczystym relacji szerokiej, wysokiej i barwnej z (Narodowego) Kotła Czarownic Po Przebudowie! 😎 (Całość relacji Paka4!)
    —sądzę, iż również Profdocdr powinien być usatysfakcjonowany odpowiedzią oraz obrazkami 🙂

    Niestety, bywalność na stadionach to Polsce naszej Narodowo-DobroZmiennej wciąż też rzecz elitarna (inwersyjnie, co prawda 😈 ), o czym najdowodniej (gdyby komu jeszcze dowodów trza było!) przekonaliśmy się tydzień temu: Wracając z gór przez Wieliczkę, natknęliśmy się niefortunnie na Wlotowej na kolumnę kibicowską (Sandecji NS) zmierzającą na mecz z miejscową gwiazdą piłkarskich firmamentów w takiej efektownej eskorcie policji (z pewnymi uciążliwościami dla reszty użytkowników ulicy – że posłużę się figurą zwaną jako understatement 🙄 ), iż scyzoryk się w kieszeni ten-tego…

  8. basia Says:

    Marzeno, dzięki i serdecznie zapraszamy 🙂

    Paku4, spokojnie się parkuje we wrześniu, w sobotni międzyulewowy poranek 🙂

    Ze-Torze, jak słusznie przewidział 🙄 Zawada, od czasu hucznego wykopania mistera C. z pewnego prestiżowego miejsca pracy z premedytacją wypierałam z pamięci zaraz po przeczytaniu wszelkie informacje o dalszych zamiarach i wysiłkach jego… 😈

    🙂 🙂

  9. pak4 Says:

    PS.
    Jakby ktoś nie załapał ironii — przed pokaz pojazdów militarnych. Zachodziłem w głowę, czy podobny nie stał w grudniu 1981 kilkaset metrów dalej…

    Ale chyba nie… tamten był gąsienicowy.
    A Stadion raczej mijam tak:

  10. basia Says:

    Za dużo Szanowny pamięta
    Za dużo się mu kojarzy

    A nie lepiej to się ograniczyć do koni mechanicznych, biegów (niekoniecznie top gear) i promienia skrętu? 😛

  11. TesTeq Says:

    Ładna relacja ze stadionu!

    A co do pytania: „Czy trzeba dodawać coś więcej?”

    Odpowiem tak:

    Nie dodawaj, miła, nie dodawaj,
    Bo za słodka, miła, będzie kawa.
    Lecz nabrałem, miła, dziś ochoty
    Na serniczek, miła, szczerozłoty!

  12. basia Says:

    🙂 😎

    Odpowiem tak:
    – kawy nie słodzimy od zawsze
    – czas na serniczek szczerozłoty będzie w okolicy świąt (chyba, że żadna z firm serkowo-wiaderkowych nie da wystarczająco dobrej promocji – wówczas zadowolimy się owocami pod galaretką na biszkopcie ➡ http://dietetyczny.blog.polityka.pl/2017/11/11/pomidorem-w-sercem/ <= o, proszę, znów piszą o dobrej diecie, i o serniczkach tam nic nie ma pozytywnego 😦 )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: