Złote Święta 2017

Miały wiele szans, ba, może i wszelkie szanse na wyłamanie się z kilkunastoletniej dobrej i bardzo dobrej tradycji:
złe rokowania pogodowe, środek tygodnia (nieporęcznie!), w ostatnim czasie „na dookolnym rozkładzie” pożegnania, szpital, przeziębienia, zapracowanie, stresy, frustracje, niepokoje.

I nie.
Nie wyłamały się.
Znów wyjdzie na tanie moralizowanie, nierealistyczne malowanie na różowo tego, co dla innych nudne, żmudne, przygnębiające, czarne, czarne i kropka.
…Lecz cóż rzec, skoro w tych-tu-naszych towarzystwach – zamiast unikania, ucieczek do ciepłych krajów, dokądkolwiek, poszukiwań jeszcze większych dziur w bardzo niecałym, utyskiwania na komercjalizację, kicz, tłok, ziąb, długość nabożeństw, nieadekwatność księży, … –
…trzymamy się razem i nawzajem wzmacniamy pamięcią, robimy wszystko, by razem być, wspominamy, ale i idziemy do przodu (wielofrontowo). Z radosnego szacunku dla samych siebie i tych wszystkich wspaniałych, którzy byli nami, choć nieco wcześniej.

Co ciekawe, domowe pianino nie milczało. Ani fisharmonia zresztą. Dało się słyszeć nie tylko klasykę, kolędy (sic!), ale i szlagiery tudzież standardy dorosłe i dzieciowe, włącznie z tanecznymi. Czy trzeba więcej przesłanek na to, iż „święta zmarzłych” to pozytywne święta?

Zdjęcia: Pak4 i basia

[31.10, 1.11, 2.11, … – Złote Święta w Małopolsce i na Śląsku]

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarzy 9 to “Złote Święta 2017”

  1. Jankora Says:

    Mam podobne podejście i tak też wychowywałam – nigdy nie narzekaj na czas,poświęcany dla pamięci przodków.
    Szanując ich,szanujesz siebie sama.

    Wspołczesny świat ma jednak inne priorytety.

  2. basia Says:

    Współczesny świat różnorodny jest – nie wrzucałabym całego do wora jednego… 🙂

  3. TesTeq Says:

    Można pamiętać, omijając księży. Nieadekwatnych też.

  4. pak44 Says:

    @TesTeq:
    Toż i próbujemy, ale kręcą się tacy po cmentarzach i zbierają na seminaria…

  5. basia Says:

    …a na niewiadomoco też —
    — bo w jednej diecezji, gdzie bywamy, na seminaria to ministranci przy cmentarnych bramach a na wypominki trzeba księdzu zanieść prosto do zakrystii i to przed mszą, tą po której nieszpory żałobne i procesja z różańcem za zmarłych — wówczas „w dobrym czasie” je przeczyta, tzn. gdy ludź jest na cmentarzu na tym różańcu… pisałam już nieraz, że bardzo lubię tradycję wypominkową w miejscowości, gdzie kojarzę lepiej bądź gorzej praktycznie każdą mogiłę…

    …a w drugiej to na te wypominki księża po cmentarzach, w Dzień Zaduszny też. i nie wiadomo, czy jest to księże „stypendium wypominkowe” analogiczne do mszalnego, od którego coś odprowadza do kurii a też pono do Watykanu, czy jakoś inaczej.

    najprościej było z moim długoletnim proboszczem „macierzystym” – od zawsze (czyli od dzieciństwa Mamy 🙂 ) aż do 1990 – wszystko, absolutnie wszystko oddawał na kościół. nawet do kupna nowej sutanny trzeba było go przekonywać. parafia była i jest mała, inwestycji sporo; ludzie składali datki (mszalne, wypominkowe, każde) jak natchnieni, bo wiadomo… 🙂

    🙂 🙂

  6. Węgierka Says:

    A propo
    >>komercjalizację, kicz, tłok

    W naszysch stronach nie wiemy, co to znaczy odpust na cmentarzu lub tuż pod. Syn jeździ służbowo po Polsce i powiada, że to, co się dzieje gdzieniegdzie w północnej i wschodniej Polsce przekracza pojęcie.
    Tak mówi.

    Dziękuję i doceniam każdy artykuł. Czasem mnie kusi, żeby coś dodać, zwłąszcza gdy jest mało wpisów, tak jak ostatnio w święta, ale z drugiej strony moje spostrzeżenia nie są wielce oryginalne.

  7. basia Says:

    Wieeemyyy…
    Kilka lat temu zdążyliśmy na Rakowice 1 XI wieczorem i zobaczyliśmy, iż spory odcinek Prandoty (czyli pomiędzy Rakowickim właściwym a wojskowym) jest zastawiony „kramami” czyli stołami sprzedającymi cukierki odpustowe i inne słodycze. Oczywiście sprzedaje się też kwiaty (głównie chryzantemy, ale i inne, w tym przeohydne sztuczne bukiety), znicze i wkłady do nich; harcerze dorabiają na zimowiska i obozy chorągiewkami żałobnymi (sama to robiłam)…
    …Jeśli komuś się w ogóle nie podoba (życie jako takie 😈 ) – to wszystko jest dobrym pretekstem do wyrażenia absmaku. W moim odbiorze nastrój jest (był) wyciszony i stosowny, podświetlenia ładne (w swej kategorii), a tak w ogóle od razu skręciliśmy do wnętrza cmentarza, gdzie stosowność sama, migotanie, itd.
    Znacznie bardziej można by się przyczepić do głośnego koncertu dobiegającego na cmentarz kilka lat temu z okolic Uniwersytetu Rolniczego… Już nie pamiętam, czy było to pierwszego czy drugiego. Stałam przy pomniku Września 1939 i dziwiłam się nieco gustowi kogoś, kto aż tak nagłośnił wydarzenie.
    Tym razem na Rakowicach byliśmy 2 XI rano i jedynymi śladami ew. jarmarku wzdłuż Prandoty były nieliczne płatki chryzantem na chodnikach; ulica przejezdna, z czego skwapliwie skorzystaliśmy…
    Mniejsze i małe cmentarze w dwóch małopolskich diecezjach i jednej śląskiej odebrałam jako stosowność samą… 🙂

  8. Hamak W Pokrzywach Says:

    Popieram! 😆
    https://photos.google.com/share/AF1QipNSFn954vnsxaq_GcCmEr9kCboXHBw2n73qvKscETno28KrnI1JFQlr8RKJc7vpEA/photo/AF1QipNcoWQf-FYsBdZcmreSQGJssYaXXQ7vu9_CKLFy?key=RjA1b0E0Sm51bVM1eEhlMDFMc0l0S05Zelh5UlRB

  9. basia Says:

    Różne piękne obrazki się widzi w drodze po drodze… 🙄

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: