Piran

…i Piraci z Adriatyku

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Piraci wydają się wielką egzotyką. Cóż, czasami byli bliżej niż dalej, by wspomnieć o „Sądzie ostatecznym” Memlinga, który do Gdańska trafił jako zdobycz kaperska, czyli piracka. A że jakimś usprawiedliwieniem były wojny Gdańska z Anglią…?
Ale co tam Gdańsk… Bałtyk ma stosunkowo mało zatok i stosunkowo nowoczesne państwa się nad nim rozsiadły… Co innego już Adriatyk.

Bo wschodnie wybrzeże Adriatyku to raj dla piratów. Wyspy, zatoki… Jest gdzie się kryć w ucieczce czy w zasadzce. Na dodatek duże państwa podchodzą z różnych stron, ale prawie zawsze zostaje jakiś obszar „pomiędzy”, a przynajmniej z niepełną państwowością.

Piractwo na Adriatyku miało kilka fal. Trudno mi pisać za starożytność, choć piractwo miało się wtedy świetnie i trudno liczyć, by Adriatyk był od niego wolny.

Późniejsza historia jako specyficzne zjawisko wymienia słowiańskich Narentan, którzy od VII do XII wieku mieli się parać piractwem gdzieś między Wenecją, a Bizancjum. Samodzielność Narentan skończyła się włączeniem ich do Chorwacji.

Narentanie to południowa Dalmacja. O tym, co było na północ mówi się mniej, choć „wyspy na północ od Zadaru” (a i sam Zadar) miały być dla piratów świetną przystania, poniekąd prowokując wenecką ekspansję i przyczyniając się do chwały zwycięskiego doży — Piotra II Orseolo.

Piraci nie zniknęli z Adriatyku po tym zwycięstwie, wymienia się arystokratyczne rody, które się piractwem trudniły, ale kolejna słynna fala zaczyna się dopiero w wieku XVI, wraz z Uskokami.

Uskokowie to tacy lokalni „Kozacy”. Ludzie, którzy „uskoczyli” spod panowania tureckiego (kto nie skacze, ten Turek, ha!) i zamieszkali ziemie będące pod kontrolą Austrii, która z kolei – traktując te tereny jako obszar „militarny” (na wojennym pograniczu) – przymykała oko na to co robili. A nawet więcej, bo bywało że wykorzystywała Uskoków do działań przeciwko Turkom. Przy okazji działali przeciwko Wenecji… A w formie działania również przypominali Kozaków i ich czajki, w podobnej roli pojawili się też pod Lepanto.

Z Uskokami skończono w XVII wieku, bo nacisk na Austrię był zbyt duży za popieranie piractwa. Przesiedlono ich w głąb kraju. I właściwie w tym momencie przestaje się pisać o piractwie adriatyckim. Więc ci, których spotykamy w Piranie, to nie Uskokowie. A może szkoda. Kostiumy z „Piratów z Karaibów” są ładne, ale stroje Uskoków były i ładne, i oryginalne, i świadczyły o ich kulturze, łącząc Wschód z Zachodem. Na placu w Piranie, pod pomnikiem diablo-trylego Tartiniego, piraci i piratki, założyli te pierwsze… Gdyby więc szukać dzisiaj śladów Uskoków, raczej trzeba by wrócić do Senj, do twierdzy Nehaj

Zdjęcia: basia i Pak4

[8.9.2017: Izola. Piran. …]

Niesamowity cypel w perfekcyjną pogodę… – doceniamy, Pani Auro!

Słodka marina; po drugiej stronie zatoki – Hrvatsko

Piazza Tartini/Tartinjev trg z pomnikiem skrzypka-kompozytora Giuseppe

Zdrowe kąpiele słone… czne;-/

Piraci skąd?

Ilustracje – Pak4

Reklamy

Komentarzy 12 to “Piran”

  1. pak4 Says:

    Nie zrobiłem ilustracji strojów Uskoków, to linkuję do chorwackiego zdjęcia z kilku rekonstruktorami (ze strony mojarijeka.hr):

  2. pak4 Says:

    I Tartini, który tylko na zdjęciu się przewinął:

  3. basia Says:

    Taaak – tacy śliczniutcy, tacy czyściutcy… no prawdziwi ciężko pracujący piraci!… 😈

    Bo że skrzypkowie pracują bardzo ciężko – to nie ulega kwestii (tak zwanej, rzecz jasna) 😆

  4. GK Says:

    PAK, fajna nota. 🙂

    Na czwartej ilustracji pirat z piratką mają wolne, tak rozumiem. 😉

  5. TesTeq Says:

    A kto Wam robił zdjęcie podczas kąpieli nakamienno-słonecznej? Ten trzeci? 👿

  6. Anonimowa Celebrytka Says:

    Pak, dziękuję Ci za ciekawe i erudycyjne opowieści, wspaniałe uzupełnienie zdjęć Waszych i notek Basi!

    Izola i Piran wyglądają na bardzo malownicze, chętnie spędziłabym tam 2 tygodnie spacerując bądź wyjeżdżając niedaleko, do sąsiedzkich miejscowości.
    I jak Wy to robiliście, że zawsze mieliście dobrą pogodę (względnie przyzwoitą)? 🙂

  7. pak4 Says:

    @Anonimowa Celebrytka:
    Okolica jest baardzo ciekawa, ale też baaardzo mała 😉 Z Izoli do Piranu można piechotą w jeden dzień (i z powrotem). My nie, my Traktorkiem… Ale sądzę, że tydzień na zeksplorowanie by wystarczył, właśnie ze względu na te odległości. (Choć zastrzegam, że tam jest dużo, dużo więcej niż możemy pokazać, opowiedzieć i mogliśmy być.)

  8. basia Says:

    GK, TesTequ, powiedzmy tylko, że mogą mieć zmienników… 🙄
    🙂 🙂

    Anonimowa Celebrytko, I jak Wy to robiliście, że zawsze mieliście dobrą pogodę (względnie przyzwoitą)?
    Wersja I – Nie zawsze, nie zawsze, ale nie uprzedzajmy szczegółów 🙂
    Wersja II – Zawsze, mamy dojścia w sztabach gen i obronach ter i zawsze ją przechytrzamy strategoczno-taktycznie 😉 🙄

    Paku4, okolica jest tak mała, iż – nawiązując do nowszego wpisu – w owych latach 80. XX wieku mogłam widzieć w krakowskim mieszkaniu akwarelki Piranu czy Izoli i brać je wszystkie za Portoroż (mieć je wszystkie objaśniane jako Portoroż 🙄 …z okolicami) 🙂

    Oczywiście w pełni się zgadzam z opinią, iż wpisy gościnne Paka4 pełne są atrakcyjności, merytoryzmów i urozmaiceń. Wszak dlatego zamawiam u niego wciąż nowe – watch this space! 😎 🙂

  9. TesTeq Says:

    Zamawiam? To albo Gospodyni traci fortunę, albo Pak4 niedrogi! 😉

  10. basia Says:

    A nie może być jednocześnie drogi i zrzekać się honorarium? 🙄

  11. TesTeq Says:

    To za co będzie kupował paliwo do traktora. Choć za koszty generowania wpisów zwrot by się należał! Jak zbankrutuje, to nie popodróżuje!

  12. basia Says:

    Nie-no — na paliwo etc. to on zarabia od innych ludziów.
    Tu pracuje Pro Teamico Bono! 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: