Muggia

Generalnie ona w cieniu Triestu; dla Teamu Triest w cieniu Muggii.

Badacze owadzich nogów prawią, że to jedyny włoski port na Istrii – inne tylko w Zatoce Triesteńskiej.

W zasadzie nie powinna być honorowana notką – Team nie zwiedzał jej, nie zapuszczał się w wąskie uliczki starówki, nie kontemplował wielkiej sztuki w kościółku małym (the most important art attraction is the little basilica of Santa Maria Assunta (10th-13th century), housing frescoes from the 14th-15th centuries), nie pił aromatycznej kawy w bardzo przystępnej cenie, nie próbował kupić ryby, nie obserwował karnawałowo-ognistych włoskich temperamentów (ani inaczej-ognistych), nie testował supernowoczesnej mariny, nie…

Delektując się międzydeszczowymi barwami, tym dramatyzmem światła, morza-gór, lądu-wody, portu-molocha i przytulności za plecami… — przybył, musnął (i.e. zatrzymał się nad morzem parę razy), odwiedził Włochy, wrócił do Słowenii.
Wolny Team w wolnym zakątku wolnej Europy.
A co, pobujać (się) nie wolno?

Zdjęcia: Pak4 i basia

[7.9.2017: Trsat. Štanjel. Lipica. Muggia]

Baardzo sławne włoskie miasto zlekceważyli tylko-tranzytem (basia):

…bo znacząco lepsze z daleka, niż od wewnątrz (basia):

Reda triesteńskiego portu widziana z Muggii (Pak4):

Jak się nie podoba jedno oświetlenie, to się dostaje kolejne (basia):

I już po słoweńskiej stronie (basia):

(basia):

(basia) polowała na b. chude cyprysy stojące prosto na „wygwizdanych” miejscach:

Wiadukt Črni Kal – bardzo oswojony w tych dniach punkt trasy (Pak4):

Reklamy

Komentarzy 11 to “Muggia”

  1. pro-fan Says:

    @temat: zwiedzał, niezwiedzał, ładna zatoka. 🙂

    czytam i oglądam systematycznie, niekiedy nawet wracam do wcześniejszych.

    ważny kąt Europy wybraliście sobie.

  2. pak4 Says:

    @pro-fan:
    Bo ta Europa to taka kanciata — gdzie człowiek się nie wybierze, tam jakiś ważny kąt.

  3. basia Says:

    Pro-fanie, miło czytać, miło widzieć tę systematyczność 😎
    A Team tak ma, że strategicznie wybiera! 😉

    Paku4, no, są kąty ważne i ważniejsze. Z naszej Centralno-Europejskiej perspektywy to taka np Islandia ważna jest tylko wtedy, gdy jakieś popioły wulkaniczne przystopowały ruch lotniczy w przełomowym momencie dziejów Polski czyli świata.
    A taka na przykład Portugalia to w ogóle ważna nie jest… – chyba żeby znów kiedyś miała czelność wsolić naszym kopaczom 3 gole do zera… 🙄

  4. TesTeq Says:

    Brawo Slow Team! W slow zakątku! Slow Europy!

  5. basia Says:

    Na dodatek wszędzie zdążyli – zaiste brawo! 😎

    (I dzięki za docenienie 😀 )

  6. Jankora Says:

    Ja chciałabym wyrazić brawa za pracę wkładaną w przygotowanie wszystkich opowieści zdjęciowych i tekstowych. Oby starczyło jak najdłużej,w wieczór takiej słoty zaparzam herbatkę z aronii, siadam i odpływam!:-D

  7. owcarek podhalański Says:

    „A co, pobujać (się) nie wolno?”
    Wolno, ino ostroznie. Telo było sarpacek o ten Triest między nadadriatyckimi narodami, ze teroz lepiej uwazać, coby nie wyryktować tamok jakiejsi nowej iskry zapalnej 🙂

  8. pak4 Says:

    @owcarek:
    Uważaliśmy. Najbardziej zapalną rzecz, z którą się bujaliśmy, była pasta harissa z ostrej papryki. Ale mieliśmy ją pod kontrolą…

  9. basia Says:

    Hmmm, Owczarku, masz do tego stopnia rację, iż sam Pak4, się zapalnie przeraził! Płaszczykowo wymienił harissę (przepyszną, własnej produkcji jego), ale słówkiem nie wspomniał o dwóch rodzajach paliwa kuchenkowego (w tym jeden kartusz gazowy zapasowy i oczywiście cała masa stałych zapasowych pastylek…) …Plus zapałki, plus zapałki… A może i zapalniczka – ja tam w niebezpieczne przedmioty Szefa mojego pokładowego nie wnikam: zauważyłam młotek, zauważyłam nożyce wielkie i nożyczki małe, ale poza tym zielonego pojęcia nie mam… 🙄 )

    Więc widzisz – w razie czego wina będzie na kogo? ❓ ❓ …

    Jankoro, życzę przyjemnych pływów 😉 😀 …A opowieści (w konwencji, jaką tym razem wybraliśmy) starczy na cały listopad i chyba nawet dłużej… 🙄 — Zależy, ile będzie bieżących dystrakcji.
    Zatem ogólne spoko 😎

  10. owcarek podhalański Says:

    Pasta paprykowo, paliwo kuchenkowe, zapałki… O, Jezusicku! Potela – jak na Triest to byłby wystarcający zestaw do wywołania co najmniej trzek wojen! Ba skoro jednak nic sie tamok nie stało, to znacy, ze abo mieliście duzo scynścia, abo… właśnie naukowo udowodniliście, ze okolicnej ludności definitywnie przesła ochota do sarpacek 🙂

  11. basia Says:

    No, wiesz, mogliśmy im namotać spektakl z opóźnionym zasło… zapłonem 🙄

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: