Omišalj

Wpis gościnny. Autor: Pak4

Przewodniki gwiazdkując wyspę Krk piszą, że to Chorwacja w miniaturze. W takim razie Omišalj to Krk w miniaturze, a więc i Chorwacja w miniaturze pośrednio. Nie twierdzę, że miniatur Krk (i Chorwacji) lepszych nie ma — być może Krk to najlepsza miniatura Krk — ale Omišalj jest całkiem udane.

Bo czegóż tu nie ma? Jest przemysł (naftowy) i turystyka. Lotnisko; na którym lądują odrzutowce i kościół sprzed 1213 roku. Kawałek plaży i wzgórze z parkiem. Widoki na Rijekę (i, szerzej, zatokę Kvarner z górującą nad nią Učką) i ciasne uliczki. Są ślady Frankopanów, a i ślady turystów można spotkać. Spragnieni jakiegoś centrum rządowego znajdą powenecką loggię miejską (XVI w.). Spragnieni słowiańszczyzny południowej — jedne z najstarszych napisów głagolicą. Spragnieni rzymskości też coś dla siebie znajdą; podobnie jak spragnieni pragnień najdosłowniejszych, czyli napitku i najadku.

Są na Krk miejsca piękniejsze, bogatsze; gdy już się je odwiedzi, Omišalj zblednie, wypłowieje. Ale gdyby zostało Omišalj bez tej reszty, to by wystarczyło. W zupełności.

Zdjęcia: basia i Pak4

[4.9.2017: Największa wyspa Chorwacji*Omišalj. …]

Na moście na wyspę Krk (basia):

Kościelny portyk (basia):

Był początek roku szkolnego, są turyści… (basia):

Rijeka z Omišalj (Pak4):

Ulipki, ale jakie pyszne prosto z drzewa albo spod… (Pak4):

Mainland… (Pak4):

Reklamy

Komentarzy 14 to “Omišalj”

  1. Tom Says:

    Super sprawa!

  2. basia Says:

    Nb w swoich zdjęciach przy zacytowanym to obrazku fig, Pak4 przywołał fajny tekścik:

    Figi. Zjadamy przy pierwszej okazji, bo:

    „If a Stone Age woman came across a tree groaning with figs, the most sensible thing to do was to eat as many of them as she could on the spot, before the local baboon band picked the tree bare. The instinct to gorge on high-calorie food was hard-wired into our genes. Today we may be living in high-rise apartments with over-stuffed refrigerators, but our DNA still thinks we are in the savannah. That’s what makes some of us spoon down an entire tub of Ben & Jerry’s when we find one in the freezer and wash it down with a jumbo Coke.”

    Yuval Noah Harari, Sapiens: A Brief History of Humankind, Random House, 2015

  3. Kumaty Says:

    Fajna miejscówka;D

    Ileście tam byli?;D

  4. pak4 Says:

    @Basia:
    O! Właśnie mi się to rzuciło na oczy, po tym jak nie potrafiliśmy mijać dojrzałych fig obojętnie 😉

  5. kij włóczy Says:

    melduje ze czytam z zaciekawiona przyjemnoscia

  6. Kumaty Says:

    Jedni piszą;D
    Drudzy czytają i piszą;D
    Trzeci piszą że czytają;D
    Czwarci czytają;D

  7. TesTeq Says:

    Zawsze myślałem, że Krk to skrót od Kraków. A tam „lotnisko, na którym lądują odrzutowce i kościół”. Air Vaticano? 😀

  8. Renata Says:

    Pięknie bywa na świecie!

    A dziś i w Krakowie pogoda, że.. chce się żyć..

  9. Renata Says:

    P.S., Basia, PAK, przepiękne zdjęcia!

  10. basia Says:

    Kumaty, gdzie? Na Krk? W Omisalj? W okolicach Zatoki Kvarner?… – A w zasadzie to i tak wszystko se Pan Szanowny wydedukujesz z wpisów i zdjęć 😉 🙂

    Paku4, ja dziś minęłam bardzo duże i dojrzałe „granatowe” figi obojętnie. W Lidlu po bodajże .69 za sztukę, jakieś promocje były gdyby kupić 6, co wiem, bo jedna pani płaciła w kasie za 2 reklamówki x 36 i pani kasjerka musiała zliczać to lepkie słodyczeństwo a pani kupująca opowiedziała w tym czasie pani kasjerce, na co jej tyle tego dobra – otóż na dżem albo krem figowy – cytryna, skórka z pomarańczy, 2-3 godziny wolnego gotowania… tylko czy to będzie smakować jak figa z O albo Sz, albo… wygrzana, prosto z drzewa?… Obawiam się, że wątpię… 😦 🙂

    Kiju Włóczy, miło nam niezmiernie, a z zaciekawioną przyjemnością poczytałoby się również o Twoich podbojach wakacyjnych! 🙂
    — Oraz o podbojach każdego z tutejszych Gości – jeśliby tylko uznali za stosowne uchylić rąbka… 😎

  11. basia Says:

    Kumaty, „piszą a czytają” – to jest polifonia i tu często bywa taka polifonia. Dojść do głosu, nawet z bardzo małym temacikiem, a potam się wycofać dając pole innym głosom. Zgiełku nie ma, i doskonale! 😎

    TesTequ, na Wyspie Krk spotkaliśmy, pośród innych zjawisk i atrakcji, ‚little Vatican’. Zatem blisko, coraz bliżej 😎

    Renato, pogoda była super (jakaś rekompensata za wredny poprzedni tydzień 😎 ) a mnie dodatkowo zachwyca, jak pięknie się mają tej jesieni trawniki typu mieszana kwietna łąka niekoszona. Pierwszy taki zauważyłam przed Hotelem Hilton Garden Inn na Konopnickiej, ale teraz widzę, że wysiano jeszcze tu i ówdzie tę mieszankę i wielce ona urodziwa!

    Dzięki za komplementy! 🙂

  12. Szpila Says:

    A pan gościnny to jakim prawem tu się produkuje?

  13. pak4 Says:

    @Szpila:
    Prawem gościnności 😛

  14. basia Says:

    Oraz współuczestnictwa w imprezie, ba, szefowania jej! 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: