Rozeznania galicyjskie

Do oczywistości i wspomnień sprzed lat-dekad doszlusowały świeżynki, podważenia, przesunięcia, przemieszczenia, przeakcentowania.
Bo że w Leżajsku znajdziemy cenne Bazylikę i Klasztor oo. Bernardynów z absolutnie bezcennymi organami oraz grób Cadyka Elimelecha (akurat trzechsetlecie urodzin jego) – to wie każdy krajoznawca… Ale że akurat tu natkniemy się na klimatyzowany kościół (zresztą wartościowy historycznie, o grubych murach…) – drobne zaskoczenie, choć i szoczków kulturowych w „oczekiwaną stronę” nie brakło.

Stare centra odwiedzonych miasteczek pokazały swe uporządkowane, ukwiecone oblicza (wysyp róż ozdobił cały wypadzik!), plansze o unijnym wsparciu niekiedy „ornamentowano” domniemaniami narodowościowymi, jednak całkiem zdewastowanych nie spotkaliśmy. Zgodnie z oczekiwaniami, tablic akowskich, katyńskich, smoleńskich, wyklętych, itp. patryjotysu w bród, brud też się znajdzie… A rozrywkę masową znajdzie wielkomieszczuch musowo dokładnie tam, gdzie „akuracik” kojarzył elitarny festiwal.

Zaś pogoda wyklarowała się, sprawiając, iż nawet natręctwa tablicowo-drogowe Jarosław Przemyśl wyluzowały ku zrelaksowanej beztrosce…

Zdjęcia: Pak4 i basia

[1.7.2017: Łańcut. Leżajsk. Przeworsk. Jarosław]

Reklamy

Komentarzy 13 to “Rozeznania galicyjskie”

  1. Hamak W Pokrzywach Says:

    Nie wiem, czy to mądrze, głupio czy serdecznie – czytam z zaciekawieniem.

  2. basia Says:

    Serdecznie gratuluję mądrego wyboru! 😉 😎

    *** * ***

    PS, pewien tenisista zakończył właśnie z sukcesem swój mecz 2. rundy Wimbledonu, lecz nie będę mu gratulować (ani serdecznie, ani mniej), bo ostatnio nie mam do niego zdrowia. Przedostatnio zresztą też nie.

    W zamian – kibicowski tweet, zacytowany przez Guardiana, nt ekscesu innego tenisisty… młodszego od tego pierwszego, zatem… jest trochę więcej nadziei.
    (Chyba, że wartość rynkowa 😈 bad-boy’a i mężczyzny po przejściach też rośnie szybciej, niż misie zdawało…)
    The tweet goes as follows:

    Daniil Medvedev either needs to collect himself and change, or collect his change himself.

    Fajne, co nie? 🙄

  3. pak4 Says:

    Nie mam nic do dodania. To dodam ilustracje:

    Leżajsk. Organy u oo. Bernardynów.

    Przeworsk. Ratusz.

    Jarosław. Dni. I Ratusz 🙂

  4. Kumaty Says:

    Tysiąc i jeden ciekawych miejsc w każdej gminie!;D

  5. basia Says:

    Kumaty, z pewnością 1001 tablic i plansz o atrakcyjności! 😈

    Paku4, wielkie dzięki za piękne ilustracje! 😎

  6. Krakowianka Jedna Says:

    Morał jest taki: nie przejmuj się deszczem w Łańcucie, tylko wierz, że w Przeworsku zaświeci słońce!

    Wygląda mi na to, że mieliście bardzo męczący dzień.

  7. pak4 Says:

    @Krakowianka Jedna:
    Męczący? To Traktorek pokonywał kilometry, my tylko trochę 😉 A i Traktorek miał do dyspozycji autostradę, żadnych dziur, ani podjazdów, by się męczyć.

  8. basia Says:

    …W dodatku wyruszyliśmy dwie-trzy godziny później, niż by to miało miejsce w przypadku „górskiej pogody”. I nie padało podczas całej podróży wygodną autostradą (choć zatłoczoną tak gdzieś do Tarnowa; wakacyjna sobota!) – pierwsze krople spadły dopiero w łańcuckim parku 😎 😎

  9. Krakowianka Jedna Says:

    Mimo wszystko, tyle miast, wjazdów do nich, chodzenie, muzea, zmiany pogody, podróż jak na razie widzę, z Krakowa aż do Jarosławia. To miałam na myśli.

    Dla Was betka prawdopodobnie, ja nie jestem aż taka wyczynówa.

  10. basia Says:

    W naszych wędrówkach pieszych i kołowych nie ma NIGDY (jak dotąd) zagonionego wyczynowego śrubowania.
    Lecz jeśli się już wyrusza, uznało się pogodę i inne okoliczności za dostatecznie dobre do spalania paliwa, zatłaczania dróg, zawracania sobie i towarzystwu głowy — dobrze jest wykorzystać czas należycie. Dni długie, na wszystko się chwila znajdzie, just keep going.

    Chyba też dość dobrze jesteśmy zorganizowani… w sumie, statystycznie rzecz ujmując… Doświadczenie mamy… Przygotować się dziś można (google maps, street view, itd.) w dużej mierze zza biurka (w piątek wieczorem; czasem i kwadrans musi starczyć, zwłaszcza jeśli się koncepcje zmieniają bo pogoda rządzi i ma ostatnie słowo)…
    A w drodze zrozumienie i się-uzupełnianie… Spokojna, pozytywna dorosłość… Kondycje nienajgorsze. Dystans, poczucie humoru w razie jakichś kryzysików.
    Tak jakoś wychodzi… 🙂 😎 🙂

  11. Krakowianka Jedna Says:

    Przez to, że jesteście tak doskonali i zorganizowani – nie macie „przygód” jakie trafiają się „podróżnikom” i zwykłym śmiertelnikom. Można opowiadać znajomym lub w Internecie o zabłądzeniach, pomyłkach, awariach samochodu, zapomnieniach, spaźnianiu się na umówione punkty i podobnych.

    Na teraz ja się żegnam z towarzystwem. Jutro wieczorem wybywam z rodzinką na niedalekie wywczasy. Może będzie okazja poczytać, ale pisać nie lubię na tych małych diabłach, które mi przekręcają słowa. Życzę Wam pięknego lipca, w tym urlopów, kto zaplanował.

  12. pak4 Says:

    @Krakowianka Jedna:
    Też jesteśmy śmiertelnikami, którym różne przygody się zdarzają. Ale, po pierwsze rzadko. A po drugie,w zasadzie to nic wielkiego…

  13. basia Says:

    Krakowianko Jedna, dobrze, że wzięłaś przygody i podróżników w cudzysłowy, bo to, co czasem wypisują… świadczy po prostu o nich, ich infantylizmie, dojutrkostwie podróżnym, nieprzygotowaniu, nieznajomości sposobów, technik, technologii. — Od tych ostatnich jest na pokładzie Traktorka ktoś Inny, więc wyżej podpisana może bezkarnie kpić z innych teamów… I oczywiście naszemu już przy nastepnej okazji mogą się przytrafić wszystkie plagi egipskie naraz. Lecz na razie możemy zameldować światu tylko nudne bycie przygotowanymi na wszelkie opcje i warianty. Do tego stopnia, że tylko naprawdę dobrze zoeientowani mogą wyczuć, kiedy coś poszło nieco wolniej albo z jakimś małym skróceniem pierwotnych planów-apetytów…

    Życzę perfekcyjnego urlopu-relaksu! 😎 Zaglądaj, chyba, żeby nie… 😀

    Paku4, największe, co pamiętam, była to wymiana żarówek przednich nad Koszycami o piątej rano w drodze w słowackie Bieszczady. Latarki, pięć minut, po sprawie… 🙄
    Puk, puk — odpukałam. Dotknąć też mogę.. 😎

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: