vulnerability is actually cool… (?)

Odkąd okazało się, że ukarana za doping Maria Sharapova może wrócić do tenisa na tyle wcześnie, by jeszcze coś znaczącego osiągnąć czysto-sportowo – byłam nieco zaciekawiona, jakże opakuje i sprzeda swą wartość rynkową kobiety po przejściach

Lecz choć los dogrywa piłkę za piłką, na przykład tuż po powrocie do startów uległa biedaczka (przez niedotrenowanie zapewne, ale o tym ciii…) kontuzji uniemożliwiającej start w kwalifikacjach do Wimbledonu… a tak pięknie przygotowano czerwony dywan w Roehampton… nawet bilety po raz pierwszy wprowadzono;p… trybunę, ochronę!…)
…Choć więc los dogrywa jak może – Maria, zaskakująco, sprzedaje swą vulnerability nadspodziewanie źle:

Rich and famous people thinking that a shallow, unrevealing look at a small and carefully curated subsection of their lives is interesting is nothing new, nor is taking advantage of that opportunity to sell shit. From Evian to Sugarpova to Nike to SoulCycle to Beats by Dre to Head Tennis to her new book to something called Super Goop to her upcoming cameo in a Hollywood film, the documentary is a series of subtle and not-so-subtle product placements and promotions.

All the ads apparently didn’t leave much space to include any new information about the specifics of how and why she failed the drug test in the first place, or anything substantive about the widespread backlash she faced from players upon her return to the tour.

Nie żebym wśród czytelników przelotnie-pobieżnie-przejściowo podejrzewała liczną grupę chętnych do nabycia… czegoś od Boskiej Marii…

Reklamy

komentarzy 13 to “vulnerability is actually cool… (?)”

  1. owcarek podhalański Says:

    Cy to znacy, ze poni Marii grozi teroz bida? Pytom, bo fce wiedzieć, cy wpisywać jom na swojom zbójnickom liste tyk, ftórym mom oddawać to, co zabiere Felkowi znad młaki 🙂

  2. TesTeq Says:

    Upadające gwiazdy i politycy powinni otrzymywać fachową opiekę PR, żeby lądowali z gracją. A może nie? Może niech się męczą, bo wtedy mamy niekończące się medialne igrzyska?

  3. basia Says:

    Hmmm, bo widzisz TesTequ, dla Ciebie, mnie i jeszcze kilkorga gracja to ważna rzecz, ale dla „nich” – niekiedy nawet i zagrożenie (kto ma grację, ten stawia kolację… czy jakoś tak 😈 ) —
    — pewnie więc wolą nie mieć, a w niemaniu wyróżnić się tak bardzo (choćby wrażliwszym obserwującym ciarki zażenowania non stop maszerowały po plecach), aby nie tylko zarobić na wszelkich Felkach znad młaki, ale i na diable samym 🙄 — nb, Owczarku, ten Felek musi mieć jeszcze jakieś słabości (z wyjątkiem do pieniędzy, co zdaniem bardzo wielu jest nie słabością, a mocą!) — być może łasy jest na pochlebstwa efektownych i sławnych kobiet?
    A może (przebacz mu Bóg) kocha on Rosję i Wschód?…
    A nawet Szarapową samą (choć od prawie zawsze na Florydzie zabazowaną)?… 🙄

  4. pak4 Says:

    Ach… gracja…

    Pamiętam, jak pan Schopenhauer uważał jeszcze rozróżnienie honoru szlacheckiego (bezwzględnego, ale i stojącego ponad prawem) od kupieckiego (mającego wartość wymierną, przeliczalną na możliwość robienia interesów, a więc i możliwego do dochodzenia na drodze sądowej i pod groźbą kary). Może gracja celebryty czy polityka też jest tylko względna i traci znaczenie, gdy tylko polityk, czy celebryta, odchodzi na emeryturę?

  5. Bardzo Pretensjonalny Anglofil Says:

    Grace to nie gracja, to wytykam, ja anie bloggerka, która bez Ameryki i Angli nie moze żyć chyba.

  6. pak4 Says:

    Wiem. Ale jakoś mi się skojarzyło i w ramach głupawki poniedziałkowej zamieściłem.

  7. basia Says:

    Jak to nie?!!! — A Grace Kelly? 😎

    Od lat zbieram się do napisania czegoś nt gier słowno znaczeniowych na bazie słów „kostyczny”, „spolegliwy” i „pretensjonalny” właśnie… Ale to za duży temat jak na przelotną-pobieżną-przejściową notkę blogową 🙄

    A może Bardzo Pretensjonalny Anglofil by napisał?…

    Tak czy owak – dla gracji i stylu lepiej chyba się nie tłumaczyć z żartów głupawek i innych zabaw niewinnych, płochych a swawolnych.
    — Bez nich życie byłoby tak ubogie! (W tym życie języka!)

    🙂 😀 🙂 😀 🙂 😀 🙂

  8. TesTeq Says:

    Ja nie lubię żeberek i nóg kurczaka, bo są kostyczne. Do każdego, kto mnie nimi częstuje, odnoszę się pretensjonalnie. Od schabowego mogę kość odkroić. Spolegliwie. 😀

  9. basia Says:

    Juliusz Cezar ćwiczy lapidarność stylu a TesTeq już dawno wyćwiczył… 😎

  10. Hamak W Pokrzywach Says:

    Lapidarność swoją szosą, ale czy nie bujajcie się za pilnie? Przeczytałbym co, a tu pustki widzę, szczere pustki w domu?

  11. Asia Says:

    ‚Vulnerability is actually cool’ – wishful thinking, my dear Maria. 🙂

  12. basia Says:

    Hamaku W Pokrzywach, skoro chcesz czytać – musisz też czasem napisać coś znaczącego albo wesołego albo dziwnego albo abstrakcyjnego albo od czapy albo serdecznego albo coś jeszcze albo wszystko… 😎

    Asiu 🙂 v. can be 😎 – nie przeczę… tylko czy wówczas, gdy wiedzą już o tym wszystkie szkoły biznesu (nie tylko harwardzka 😛 ) i wciskają „adeptą” te „tajemnice” już na dwutygodniowych kursach na wypadek, gdyby ich agrnci, menadżerowie i inni marszandzi nie zdążyli wcisnąć znacznie wcześniej…
    Poza wszystkim trzeba ją pakować zręcznie i w dobry surowiec.

  13. basia Says:

    Przy okazji można się zastanowić nad sprzedajnością (opakowywalnością) vulnerability naszej lub prawie A. Kerber:
    – z jednej strony sukces niewątpliwy, w tym ogromny finansowy
    – z drugiej już całkiem głośne opinie o największej ‚overachiever’ w damskim tenisie… jakieś bardzo brzydkie sarknięcia (a dziewczyna kilkadzieści tygodni na szczytach; zresztą sytuacja b. podobna do obecnej „jedynki” ATP…)

    Owszem, jest problem tego rodzaju, iż to się nieco inaczej sprzedaje na rynku niemieckim, niż anglosaskim. Ale chyba główna część problemu leży po stronie słowiańsko-emocjonalnej psychiki tenisistki, jej nieumiejętności nabrania dystansu do siebie, swego tenisa, zupełnie zrozumiałego dołka formy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: