(Nie) minął roczek

…a oni znów w Dolinie Szklarki.
Dokładne powtórzenie spaceru z 4.12.2016 (plus małe odbicie do poznanego 27.5.17 przedszkola w Łazach ponad Doliną Będkowską), czerwcowa pora — i trasa jak nowa.

Zupełnie nowy jest też najmłodszy Uczestnik wędrówki: w nocy skończył roczek; wczoraj celebrował, ale że pogoda zachowała się barowo – trzeba poprawić imprezę w jedynie słusznym stylu!
…Asfalt cieplutki, przydrożne kamyki smakowite…

Zdjęcia: Pak4 *

[18.6.2017: Szklary – Łazy (z ogródkiem przy przedszkolu) – Jerzmanowice – Szklary]

Skała Brodło odgórnie w grudniu i czerwcu (basia):

Skała Brodło oddolnie w grudniu i czerwcu (Pak4):

Reklamy

komentarze 24 to “(Nie) minął roczek”

  1. Asia Says:

    Serdeczności dla Jubilata i Bliskich! 🙂 🙂 🙂 🙂

    Ładne miejsca, a może i cała nieskażona natura, mają to do siebie, że nigdy się nie nudzą: ozdabiają je wciąż na nowo pory roku, dnia, pogody, oświetlenia, kwitnienie, przelot ptaków czy sarna na horyzoncie. 🙂

  2. Ze-Tor Says:

    Piękne wędrówki!
    Oglądam (bo na dworze za ciepło dla mnie, z nadwagą, niestety) i gratuluję kondycji, pomysłów, krajoznawstwa i jeszcze ile trzeba mieć energii i samoorganizacji, aby uporządkować fotografie i opisać to wszystko dla szanownej publiczności!

    Wycieczki z maluchami – to prawdopodobnie jest to.
    Powiadają,czym skorupka za młodu nasiąknie.

    W kwestii linków mam tak jak Renata, to znaczy nie widzę ikonki do pobierania linków, nie mam logowań na g-mail i nie chcę mieć, poczta aktualna naturalnie mi wystarcza.

    Gdybym umiał, tobym wkleił takie coś od Basi:
    https://photos.google.com/share/AF1QipOj0lyiXRfCuV2SQfvZznpcAF2ccrAjVw0TNqx6pszcwXNH5ay_B894TCLlUvP_mg/photo/AF1QipMvX7k4nsEHp1ucH4GJQtoVrIbtIiqH1Lw79p-T?key=M1FjUEdubnoxMWIzSVMzUnhtSkFucGJ4Z3lDRGxB

    A od Paka4 musiałbym wstawić dziesięć zdjęć pod rząd, potem odpoczynek, i znowu. 🙂

  3. owcarek podhalański Says:

    Piknie dołącom sie do Asieckowyk pozdrowień dlo Siumnego Jubilata!!! 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

    A co do „pogoda zachowała się barowo”… skąd sie wzięło w ogóle to określenie: barowo pogoda? Bo jo jakosi nie zauwazyłek związku miedzy sytuacjom atmosferycnom a frekwencjom w korcmak. Więc jo cosi podejrzewom, ze to racej sie wzięło od hyrnego ponosienkiewiczowego „Bar wzięty!” Pon Skrzetuski na te wieść pewnie tak sie spłakoł, ze jaz cały dysc łez mu z ocków popłynął. I właśnie te Bar i ten dysc łez dały… 🙂

  4. basia Says:

    Asiu, przekażemy pięknie kiedy tylko nauczymy mówić (może nawet po angielsku… 😉 ) 🙂

    To prawda, co piszesz o ładnych miejscach i ich atrakcyjności. Lecz zauważ, jak silna jest w ostatnich latach tendencja przeciwna — zamiast kontemplować piękno natury, zmian, oświetleń… ruchu i wysiłku pośród tego wszystkiego – tysiące rodaków wybierają owczy pęd w egzotykę (często w niepewną lub najgorszą możliwie pogodę, bo taniej off-season), odhaczając tyllko miejsca, byle zaliczyć, nie mając okazji zmęczyć się inaczej, niż w kolejnych puszkach, do jakich są pakowani w celu kolejnego bycia przemieszczanymi…
    O aspekcie moralno-ekologicznym całego tego procederu nawet nie wspominając. Ani o stopniu niesamodzielności tego „wędrowania”, ocierającym się o niesmaczny. A przecież nawet najmniejsza wędrówka może być przygotowana i przeprowadzona jak działo sztuki… perełeczka/ perła kompozycji, nie tylko z tematem/ -ami, ekspozycjami, rozwinięciami, przetworzeniami, ale też oczywiście improwizacjami i opcjonalnymi ozdobnikami wokół wysokiego ce… 🙂

    Ze-Torze, tu zrobiło się dusznawo po południu, i to nie zaraz po. Na ogół jednak wietrzyk miły i idealne temperatury lata (jak dla mnie: pomiędzy 25 a 30 z nocą nie wyżej, niż 20).

    Ta Skorupka nasiąka pięknie włóczykijostwem. Pzred pierwszym rokiem podróżowała daleko i wysoko; Rodzice doskonalą swe umiejętnosci organizacyjne i kondycję, sami raczej nie potrafiąc siedzieć w ogródku czy salonie – i o to chodzi!

    Za wszelkie komplementy dziękuję pięknie. Myślę, że i Pakowi4 jest miło! 😎 🙂

    Owczarku, jak tylko nauczę po owczarkowsko-turbaczańsku – przekażę z lubością. Jubilat jest w istocie siumny bo od zarania zaprzyjaźniał się z pewnym Misiem-Szumisiem – życia bez niego nie widzi. Na szczęście w jego obecnym wieku wciąż jeszcze stosunkowo łatwo się zapomina (o wszystkim z wyjątkiem papu, lulu i może istnienia mamy 🙄 ), więc tylko odwrócić uwagę… i można Szumisia zapakować po raz kolejny do pralki 😈 😀

    Względem bBaru masz stuprocentową rację.
    Jednak jest albo za chwilę się wyłoni dodatkowa komplikacja: jak wiadomo w pewnym kultowo-mieszanym filmie za Bar robi opactwo tynieckie widziane od strony łąk podskawińskich… Gdy tamtędy przemykam (w dobrą, upalną, plażową pogodę) – wówczas sobie przypominam pamiętną scenę. I co teraz, dysonansik poznawczy… kolejny? 😮

  5. TesTeq Says:

    Pogoda barowa – pogoda, kiedy siedzą w domu i brzdąkając na gitarze, używają chwytów barowych… 😉

  6. basia Says:

    Moi koledzy, wirtuozi harcerskiej gry gitarowej, mieli też takie… hmmm… przykręcadła barowe. Nazywali je pieszczotliwie kapo… 😮

  7. Jarząbek jestem Says:

    Gdy jestem w barze, mam nastrój moll.

  8. Hamak W Pokrzywach Says:

    Stroisz od ucha czy widelca?

  9. basia Says:

    A ja w/przy barze zawsze się nastrajam w dur od ucha do ucha.
    Chyba, żeby palili, ale to w naszych szerokościach geograficznych nie zdarza się od dawna… 🙂 🙂

    (Podobno są jeszcze tu i ówdzie (dobre, ba trendowate) bary mleczne… 😎 )

  10. TesTeq Says:

    Otóż kapodaster pozwala zmieniać tonację, ale nie da się za jego pomocą całkiem uniknąć chwytów barowych.
    W piosenkach, gdzie podstawą jest C/a, mamy barowy chwyt F.
    W piosenkach, gdzie podstawą jest G/e, mamy barowy chwyt h.
    Cywilizacja zachodnia wynalazła skromny zestaw chwytów niebarowych:
    C G D d A a E e
    Plus wersje z septymami.

  11. basia Says:

    Tak właśnie! — i otóż dziękujemy pięknie za przejrzysty wykładzik! 😎 (Pamiętając z gitarowego początkowania śliczne zgrubienia na opuszkach lewej dłoni – jak ćwiczyć, to ćwiczyć! 🙄 )

  12. nietoperek Says:

    dolinki
    polecam
    zawsze

    maluchom
    staruchom
    wszystkim
    /wykrz/

    hu hu
    ho ho
    ha ha
    /wykrz/

  13. pak4 Says:

    @nietoperek:
    Uhu. Warto polecać.
    Znajomy przyjechał do dolinki podkrakowskiej i wygrał rower.
    Jest po co przyjeżdżać 😀

  14. krakowianka Jedna Says:

    Potwierdzam, Dolinki są swoiste i przeurocze. W Mnikowskiej i jej okolicach byłam w tym roku już trzy razy, za każdym razem z inną kompanią!

    Ubyło ludzi na blogach. Czyżby wszyscy na raz wyjechali na wakacje?

  15. Szpila Says:

    Była już trzy razy.
    A gdzie pokłony bo dzięki komu się wybrała?..no dzięki komu?

  16. pak4 Says:

  17. basia Says:

    …Lecz pomyśl, Szpilo, gdyby nie hołdy, dusery, przekomarzanki i komplementy — jaka byłaby w tym miejscu Twoja rola??? 😆

    Krakowianko Jedna, nawet bez wyjeżdżania, w realu jest teraz taaaak miło… 😀

    Paku4, gdzie dają rowery, i jakie?… I czy na pewno dają? (Bo gdyby to drugie… 🙄 ) 😀

    Nietoperku, a którą polecasz najbardziej? Pewnie masz jakoweś rankingi nietoperkowe? …dolinkowe? jaskiniowe? 😀

  18. basia Says:

    Paku4, o tak, murowany klasyk na długie czerwcowe wieczory nieczarniawe! 😀 (W pewnych kręgach, sytuacjach… 😉 )

  19. pak4 Says:

    @Basia:
    Znajomy wygrał rower w maraton. Ale szczegółów nie znam, bo znajomy mówi szyfrem.

  20. basia Says:

    Tym od rowerowej kłódki? 🙄

  21. pak4 Says:

    @Basia:
    To jest fizyk i on najchętniej by dał jakiś wzór, a nie rozpisywał się.

  22. basia Says:

    Bardzo chętnie zobaczyłabym wzór na wygrywanie rowerów w maratonach… — tylko podstawić, co (kogo) trzeba, i juszszsz! 😎

  23. owcarek podhalański Says:

    „w pewnym kultowo-mieszanym filmie za Bar robi opactwo tynieckie widziane od strony łąk podskawińskich”

    Specjalnie byk sie tym nie oburzoł, bo to w końcu normalne, ze w filmie fabularnym aktor gro kogosi inksego, niz jest naprowde, ino… cy w napisak końcowyk do tego filmu podano, jaki aktor wystąpił w roli Baru? 🙂

  24. basia Says:

    Nie zauważyłam. Choć napisy zwykle czytam uważnie, ale na pewno mi ktoś zasłonił, wstając ‚za szybko” z fotela kina Pod Baranami… 🙄 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: