Poprad, Strážky, polski Spisz

Gdzieśmy to ostatnio skończyli? – A, nad zalewem w Dedinkach, wsiadajęcy z pierwszymi kroplami dżdżu do pojazdu naszego poćciwego!

Gdy godzina jest mocno przedpołudniowa – ruszać na Polsko byłoby grzechem niewybaczalnem – Poprad wreszcie nawiedzić czas, nie tylko jego Spiską Sobotę: się okaże, że banki, urzędy, hotele i sklepy w nim są, jak wieść niosła, ale też wczesnogotycki Kościół św. Idziego z cudną polichromią i renesansową dzwonnicą.
Strażki mają piękniejszą dzwonnicę, obok obronny kościół i kasztel wielce urodziwy; Czarna Góra, po polskiej już stronie, oferuje panoramiczne uroki i nawet pogodę nieczarną; Trybsz świętuje pięćsetlecie wsi i nieco tylko mniejszą rocznicę drewnianego kościółka; do Kacwina jedzie się doliną żywcem wyjętą z Beskidu Niskiego…

Znów niechcący odhaczają się symetrie-analogie-porównania: malunek na tęczy Św. Idziego popradzkiego przedstawia najstarszą panoramę tatrzańską, natomiast w jubileuszowym kościółku drewnianym w Trybszu tłem dla Sądu Ostatecznego na sklepieniu jest… najstarsza panorama Tatr widzianych od północy. – Trafiło się w jednym dniu.

Wicher wieje, błyska się, grzmi, dnia ubywa – w ostateczności można wracać… nawet zakorkowaną zakopianką. A że co, że korki były wczoraj i będą pojutrze, a dziś przestrzennie… i nawet newralgiczne myślenickie miejsce odrobione wreszcie jak należy???

Zdjęcia: Pak4 i basia

[16.6.2017: Zejmarska roklina. Poprad (centrum + Matejovce). Strážky. Czarna Góra. Trybsz. Kacwin]

Reklamy

komentarzy 19 to “Poprad, Strážky, polski Spisz”

  1. TesTeq Says:

    Panoramy szczytów cenne są. Jako świadectwa przeszłej nierówności, po przyszłym wyrównaniu poziomu gór i dziur. 😛

  2. TesTeq Says:

    O, takie też:

    How much would you pay for such a view from the window?

    A post shared by TesTeq (@testeq) on

  3. Renata Says:

    Tuż przed wybuchem Solidarności byliśmy z moim przyszłym a obecnie byłym na nartach w Czechosłowacji. Boleśnie naciągnęłam tam ścięgna w kostce i wylądowałam na pogotowiu w Popradzie. Prześwietlili, usztywnili, a my poczłapaliśmy do kawiarni na bardzo dobrą kawę i ciacha. Bardzo mnie wspierał mój przyszły, dosłownie i przzenośnie, fajnie było.

    Teraz przypomniałam to sobie, jakby zdarzyło się zeszłej zimy.

    Podoba mi się to ujęcie:
    https://photos.google.com/share/AF1QipMlWLqSkqWXlZy0y11gRMAmNZ8Mlz1jQ2P2imZMvF48YO_2cfbFdqflQ721J2TeqQ/photo/AF1QipPdzC7vrYrZykrSOk5BUjRkANSXVGjlt61daz00?key=MVZMdkRCMloySFJzc3B3bUpiMjB3UXROVzAxbXJB

    (A czemu linki do zdjęć teraz takie długie? ! )

  4. basia Says:

    TesTequ, widzę, iż po pierwsze primo Maestro zapamiętał silnie te leje krasowe, wyrównane na Murańsko-płanińskiej Wielkiej Łące przez powstańców SNP w celu ulotniskowienia obszaru.
    Po drugie primo śmiga Maestro ostatnio po górach tak, jakby – coś wiedząc – chciał sobie poużywać serpentynek i innych takich do woli. To kiedy zacznie się to wypoziomowywanie? A co z wiaduktem w Milówce? – Ostoi się?… 🙂

    Nb piękny widok. Skądże on? („Nie pytam, za ileż on?” 🙄 )

    Renato, linki długie, bo tak chce jego szakalska wysokość gugiel 😛
    Poprad piękny, zdjęcia też polecają się i dziękują za docenienie. Ja w góry południowe zaczęłam jeździć dopiero w latach 90 (ale wczesnych), jeszcze na Słowację w obrębie Czechosłowacji, ale dobitnie akcentując słowackość celu. Lodów ani słodkości nie pamiętam tak dobrze, jak czekoladę Studencką… (Teraz trawię ją znaaacznie mniej). Narty były w wielu miejscach, zawsze fajne…

    A zbliża się ćwierćwiecze „aksamitnego rozwodu”… którego świadkami byliśmy na nartach (Chopok) a samej północy – w Liptowskim Mikulaszu… Przedwczoraj 🙂

  5. Renata Says:

    Czyli trzeba się nauczyć wstawiać ładne linki?
    Jeszcze nie tym razem! 🙂

    Tu mam ładny apel: „Prowadzisz – nie pisz!”
    Nie zawsze jest to przestrzegane!
    https://photos.google.com/share/AF1QipMlWLqSkqWXlZy0y11gRMAmNZ8Mlz1jQ2P2imZMvF48YO_2cfbFdqflQ721J2TeqQ/photo/AF1QipMcIVAuOcei1NFgawXCg-J1Taeb8-tS0BlL44S1?key=MVZMdkRCMloySFJzc3B3bUpiMjB3UXROVzAxbXJB

  6. basia Says:

    Słuszny apel, ładna fotka – pełna zgoda! 🙂

  7. TesTeq Says:

    Widoki takie to tylko w Wiśle.
    A co do rzeczy, których nie należy robić, prowadząc samochód to… nie należy się upajać pustą autostradą, bo można przez przypadek wypaść z… kraju. 😀
    Tak mi się dobrze jechało A1 na południe, że nie miałem siły, żeby z niej zjechać, a tu, kurczę, Ostrawa zamiast ostrego skrętu na Wisłę… 😀

  8. basia Says:

    Jak to, nie zauważył Maestro znacznej gorszości* autostrady po czeskiej stronie?! 😯
    A winietę czeską miał? 🙄
    ___
    *tzn cichutko sobie możemy przyznać, że i po polskiej jakieś wyboje się znajdą, ale głośno krzyczymy #DobreBoPolskie !!! (I te różowe mostki!)

  9. TesTeq Says:

    No właśnie. Brak winietki mnie stresował, więc wracałem szybciej niż wnikałem w teren sąsiada. 🙂 Нас не догонят!

  10. Asia Says:

    Nie wiem, czy by mi się podobało życie w wiosce z takim „kołchoźnikiem”… ?

    Poza tym – ciekawa i mobilizująca relacja, piekne zdjęcia.

    Dobranoc! 🙂

  11. pak4 Says:

    @Renata:
    Możliwe są też krótsze linki. Klika się na udostępnianie (u góry, w rządzie ikonek z prawej pierwsza z lewej), a potem na „pobierz link”.
    Wynik może być taki:
    https://goo.gl/photos/5HVk5aJr48qZ2dXV8
    (Swoją drogą, dedykuje go TesTekowi, bo to albo jest nasz widok z okna, albo sprzed okna w Tauplitz (2015).)

    PS.
    Żeby nie było, Wisła to dla mnie najbliższa miejscowość górska, z którą mam wiele pięknych wspomnień. Z pierwszym (zapewne) wchodzeniem na górę (Stożek) w życiu.

  12. TesTeq Says:

    @Pak4: Dzięki za dedykację. W tym moim widoku z okna właśnie brakuje ośnieżonych szczytów. 😦

    Tymczasem Pak4 pisze „u góry, w rządzie ikonek” i „robi mi dzień”. Cóż za piękne określenie marionetkowych władz jakiegoś totalitarnego kraju. 😉

  13. Renata Says:

    TesTeq, Pak4, „robicie mi dzień”. 🙂

    Próbowałam postępowania zgodnie z instrukcjami PAKa, jednak ja nie widzę u siebie „rządu ikonek udostępnij”. Nie mogę więc pobrać linka.
    Może trzeba się zalogować, albo ja ślepa jestem, niewykluczone. 😉

  14. TesTeq Says:

    Pewnie trzeba zaprzedać duszę diabłu-guglu, żeby mieć dostęp do Rządu Ikonek. 😀

  15. Renata Says:

    TesTeq, przypuszczalnie tak. 🙂
    Zapytałabym tylko, iloma ikonkami będę rządzić, i jak długo. 😉

  16. pak4 Says:

    @Renata:
    Nie widzę tego, co Ty widzisz… Niemniej, to nie był mój użytkownik googla… Ja to widzę tak na ekranie:

    TesTeq:
    Gwoli ścisłości — ten szczyt nie był ośnieżony. On był wapienny.

  17. basia Says:

    TesTequ, tak po namyśle to zastanawiam się 🙄 czy niektóre przygraniczne odcinki autostrad nie są w naszych stronach darmowe… — zapędziwszy się, trza mieć czas na wykup, co najmniej do pierwszego węzła 🙂

    Asiu, do wielu rzeczy można się przyzwyczaić. Ja na przykład miałam kołchoźniki w akademikach (choć nie pomnę na 100%, czy w tym ostatnim, świeżo wyremontowanym). Wielu przyszłych znakomitych radiowców zaczynało kariery w uczelnianych radiowęzłach… 🙂

    Paku4 🙂 w ramach eksperymentu wylogowałam się z gugla w chromie (inna przeglądarka, na pierwszym ekranie, wciąż zalogowana do poczty gmail, otwartej) i mam to, co przypuszczalnie Renata (miała) – brak opcji z trzema kuleczkami => udostępnij/share…

    TesTequ, Paku4, i Wisła, i Tauplitz zdecudowanie warte zachodu… 🙂 🙂

    Renato 🙂 i co potem, co potem?… … …

    *** * ***

    PS, wczorajsze Wianki w Krakowie czyli Święto Muzyki, były też zdecydowanie warte zachodu. Ale nie robiłam zdjęć – tyle z tym zachodu: wgrywanie, opisywanie… i przestrzeń gugla się wyczerpuje… 🙄 — Czasem, dla odmiany, można po prostu chłonąć rzeczywistość bez „uwieczniania” jej… 😎
    http://wianki.krakow.pl/ <= naprawdę sporo ciekawej muzyki, coś dobrego dla każdego, zinspekcjonowałam na rowerze większość miejsc dziennego dziania się (znaczy, nie kluby 😉 ).

  18. TesTeq Says:

    Na polskiej A1 były punkty sprzedaży winiet, ale nie nabyłem, bo nie miałem zamiaru wtargnąć.

    A jak się osiedlę w Wiśle, to zaproszę Państwa na debatę. Ale najpierw muszą wyrównać góry, żebym się o coś nie potknął. 😀

  19. basia Says:

    jak się osiedlę w Wiśle, na jedną, czy na dwie kadencje? 🙄 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: